Myślę, że miał na myśli inną formę i sposób, ale to może sam kiedyś powie, a może tylko ludzie tego oczekiwali, bo temat kiedyś był poruszany, ale już nie wiem czy to Leszek z nim wyszedł czy to na fali tamtych guru Leszek chciał zrobić coś innego na zasadzie wspólnych medytacji np.
Miałem tą nieprzyjemność bycia na spotkaniu z szatanem Ole, sam nie wiem jakim cudem tam trafiłem, ale kolega co chciał się zacząć rozwijać gdzieś wynalazł, a ja że nie kojarzyłem oszołoma to poszedłem zobaczyć co za jeden.
Dla ludzi wrażliwych to pewne pomieszanie zmysłów, a dla mnie na szczęście po zabezpieczeniach obyło się bez uszczerbku, ale kto nie wierzy w czarną magię niech idzie to na własnej skórze odczuje.
Kolega 3 noce nie przespał w spokoju takie jazdy mu zafundował inicjując w cały syf jaki świat nie widział.