Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308599 razy)

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-26, 09:33:25 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-25, 18:03:56 »
Przy uzdrawianiu prosperity doszłam do wniosku, że dla mnie idealna praca to taka, gdzie bede mogla medytować, w działaniu:-)
Bez presji, poganiania, czy jakiś jazd DDA z ludźmi.  I w wysokich wibracjach.

Przy okazji też, uświadomiłam sobie, jak ważne jest uzdrowic sobie intencje do działania, robienia czegoś w materii.
Moje działanie ma mieć sens i żebym miała pewność, że jeśli angazuje sie w działanie, wkładam w to swój czas i energię skupiam w tym kierunku, to bedzie dobry efekt. I to bez płacenia jakiejkolwiek ceny np poświęcania się, czy walczenia o coś.

Wtedy praca i działania które się wykonuje, są przyjemnością, lekkie i łatwe.


Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 17:47:17 »
Clint

"
Prócz tego pochwalę się że od tygodnia wstaje o 7 rano (lub wcześniej jak muszę) i kładę się spać o 23. Regularne pory snu i dłuższe dni(bo nie śpię już do 11) dodają mi fajnej energii życiowej, którą też zaczynam jakoś aktywniej pożytkować - czy to jazdą na rowerze czy też rzucaniem frisbee z kumplem. Aktywne spędzanie czasu to jest to! :P"
:D
Ja tez lubię. Zawsze byłam bardzo aktywna, aż zaczęłam dorastać i zaczęły się jazdy z ciałem, które wcześniej było wręcz idealne. Od tego czasu ruch zaczął być po coś: by przypakować mięśnie, wyrzeźbić sylwetkę, schudną-> ładnie wyglądać. Aż moja pś się zbuntowała i nie chciała już robić nic. Teraz jestem na etapie zaczynania znów traktować sport i ruch jako zabawę dla zabawy i to jest fajne i przyjemne.

Lubię łazić i np coś zwiedzać, albo chodzić po mieście. Takie łazikowanie. Poza tym cieszę się, ze mój syn ma już prawie 6 lat bo mogę bawić się z nim: np jeździć na rolkach, chodzić po parku i różne takie zabawy ruchowe. Bez pilnowania go.  W tym sensie bycie mamą zaczyna mi się podobać:-) Mam towarzysza do zabawy.  Chcę go jeszcze przyuczyc do łazikowania po mieście;) I będę happy. Na razie ciągle jesteśmy na dworze, po kilka godzin i daje radę:P
Jeszcz tylko rolki mu kupie i w końcu bede miala z kim jeździć:)
Jak byłam mała to chodziłam po drzewach, skakałam po dachach, biegałam po wysokich murkach, robiłam akrobacje na trzepaku, zjeżdzałam z górki na rowerze z nogami na kierownicy i bez trzymania:P To było życie:D Ciesze sie, że mi się odnawia taka ochota na zabawę:-D
« Ostatnia zmiana: 2012-03-24, 17:50:51 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 15:18:11 »
Coś mi się ostatnio ładnie rusza kwestia prosperity. Z jednej strony są co prawda wywalankowe lęki przed przyszłością zawodową, ale z drugiej zaczęły zlatywać się masowo okazje do dorobienia sobie nieco grosza. Najpierw się dowiedziałem, że kumpel kupuje pewne książki w empiku, a że ja sam je miałem i nie były już mi potrzebne - odsprzedałem mu komplecik za 120zł. Kilka dni temu gadałem sobie z sąsiadką, która jechała tym samym autobusem co ja i rozmowa się tak potoczyła, że będę dawał korki z matmy jej synowi. Dzisiaj ojciec zaproponował mi kilkugodzinną robotę w ogrodzie za stówkę (a kiedyś to za darmo odwalałem takie rzeczy).

To wszystko w połączeniu z faktem, że ostatnio coś dużo prezentów dostaje - bardzo miło mnie dziwi :)

Prócz tego pochwalę się że od tygodnia wstaje o 7 rano (lub wcześniej jak muszę) i kładę się spać o 23. Regularne pory snu i dłuższe dni(bo nie śpię już do 11) dodają mi fajnej energii życiowej, którą też zaczynam jakoś aktywniej pożytkować - czy to jazdą na rowerze czy też rzucaniem frisbee z kumplem. Aktywne spędzanie czasu to jest to! :P

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-02-08, 12:13:11 »
Businessinsider.com dokonał wyboru najcelniejszych wypowiedzi sławnych bogaczy.

Poniżej krótka lista.

„Zasada nr 1 – nigdy nie trać pieniędzy. Zasada nr 2. – nigdy nie zapominaj o zasadzie nr 1.”
Warren Buffett, dyrektor zarządzający Berkshire Hathaway

„Jeśli żyjesz dla opinii innych ludzi, to jesteś martwy”
Carlos Slim Helu, dyrektor zarządzający Telmex, América Móvil

„Uwielbiam, gdy ludzie mówią, że nie jestem w stanie czegoś zrobić. Nic nie wprawia mnie w lepszy nastrój, ponieważ przez całe moje życie ludzie mówili, że nie dam rady czegoś zrobić.”
Ted Turner, założyciel CNN

„Jeśli jesteś w stanie policzyć swoje pieniądze, to znaczy że nie masz miliarda dolarów.”
J. Paul Getty, założyciel Getty Oil Company

„Tylko ci, którzy śpią nie popełniają błędów.”
Ingvar Kamprad, założyciel IKEA

„Idziemy tam, gdzie nie było dotychczas nikogo. Nie mamy przewodnika ani wzorów do naśladowania. To właśnie czyni to tak ekscytującym.”
Richard Branson, prezes Virgin Group

„Nie możesz po prostu zapytać klientów o czym marzą i potem próbować im to dać. Do czasu gdy to skonstruujesz, będą chcieli czegoś nowego.”
Steve Jobs, współzałożyciel Apple

„Stajesz się tym w co wierzysz. Życie, którym aktualnie żyjesz zbudowane jest na wszystkim tym w co wierzyłeś.”
Oprah Winfrey, dyrektor Oprah Winfrey Network

„Wszyscy ze sobą współpracujemy; ot i cały sekret.”
Sam Walton, założyciel Walmarta

„Sekretem biznesu jest wiedzieć o czymś, o czym nikt inny nie wie.”
Aristotelis Onassis, grecki magnat transportu morskiego Shipping Magnate

„Im jestem starszy, tym mniej uwagi poświęcam temu co mówią ludzie. Po prostu obserwuję co robią.”
Andrew Carnegie, założyciel Carnegie Steel Company

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-04, 21:08:13 »
Temat dogadywania sie z klientem to inna sprawa. Mnie ciagnie do pracy z ludzmi, z drugiej strony mi wali. Choc jest tak, że to zalezy duzo od osoby z ktora rozmawiam: jak jest mila, otwarta, a nie roszczeniowa, czuje, ze mnie szanuje itd to bardzo chetnie gadam z klientami, doradzam, pokazuje cierpliwie, zartuje itd. Natomiast jak przychodziły osoby, ktore mialy nastawienie, ze mam byc ich sluzaca( czesto typ niedopieszczonej kobiety ktorej to sie wszystko najlezy i ona to udowodni) walily fochy, atakowały to miałam ochotę wyciągnąć gaz rurkę zza lady i walić w łeb:P

Sorry za bezpośredniość. Ale odpalały mi się najgorsze wzorce. A ja mam tak, ze jestem dość cierpliwa i miła, pozytywnie nastawiona z założenia, ale na takie ataki, gdy są długotrwałe i zajadłe, a ludzie tempi i niereformowalni, to moja pś ma jadną opcje: wejść w trans i zniszczyć zagrożenie doszczętnie.
Nie robię tego oczywiście, ale mi się to odpala. Zwykle mam dobre rzuty na opanowanie;) Ale sporo mnie to kosztuje.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-04, 20:57:22 »
laka,

może dlatego że nie wszystko czego uczą jest dobre, ja z 4 lata studiów tylko na jedyn nauczyłem się czegoś pożytecznego, reszta to takie mało praktyczne rzeczy. Może kompetencje spadły bo właśnie reszta to było coś mało pożytecznego i no zaczełaś gubić to co czego na początku się nauczyłas, takie moje gdybanie, trzeba było by się leszak zapytać.

praca w grupie, to przedewszystkim komunikacja, a to nawet freelancer musi robić, bo jakoś się z klientem trzeba dogadać ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-04, 20:56:33 »
Kinga
DZieki bardzo ze to napisałas:) No to nie ma już watpliwosci o co chodzi;)
Ja sie ciegle boje ze ktos zdemaskuje moja niekompetencje, upokorzenia, ze mi udowodni ze nie zasluguje i sa lepsi ode mnie i to oni zaslugują. Czuje sie nie w porzadku.
Do mnie ostatnio dotarlo: to ile ja mam jeszcze sie uczyć by byc dosc dobra i zarabiac duzo kasy? Odp: oj dluuuugo. Moglabym byc wiecznym studentem. Malo tego jak juz cos umiem i czuje sie pewnie w czyms to mi sie zaczyna nudzic i wydaje malo wartosciowe.
No i zdalam sobie sprawe ze moja ps bardzo chce uznania w strukturach, w takim typowym wyscigu szczurow. I czuje, ze gdybym nawet to uznanie zdobyla to szukalabym dalej u jeszcze bardziej wymagajacych osob.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-04, 20:59:51 wysłana przez Laka »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-02-04, 20:35:33 »
Laka,
moim zdaniem samoocena to podstawa :)
Mnie się bardzo często zdaża uczyć ludzi, którzy są dużo lepiej wykształceni niż ja, w dziedzinach w których ich uczę, ale brak im tylko pewnych umiejętności, które ja mam.  No i wciąż podnoszą swoje umiejętności, kwalifikacje i wciąż nie czują się wystarczająco dobrzy by na nich bardzo dobrze zarabiać. Choć ja z ich wiedzą i wykształceniem już dawno zbiłabym fortunę :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-04, 20:19:59 »
Hydro

Dla mnie to na razie wylazło na wierzch i bardzo blokuje nie tylko spełnienie ale też dobre zarobki:)

lukaszlm


skill pracy w grupie:D Dobre:P
Ja sobie wypisałam trochę skilli zwiazanych z pracą do uzyskania. Ale jedna rzecz mi przyszła do głowy na ile chodzi o samoocene, a na ile o kompetencje i jak ma się jedno do drugiego, wpływ samooceny na kompetencje.
Ja zauważylam u siebie, ze sie kształce i kształce, robie praktyki, a ciagle czuje sie nie dosc dobra, nie dosc kompetentna i moja samoocena w pracy jest niska.
Co ciekawe, kiedys dawno pytalam Leszka o badanie jakiegos zawodu, bylam wtedy w szkole o takim wlansnie kierunku i uwazam z pespektywy czasu, ze umialam duzo mniej, słabiej to na czym ta praca polega. I wyszly o dziwo całkiem niezle kompetencje. A potem po dluugim czasie, gdzie miedzy czasie skonczylam jeszcze 3 lata studiow w podobnym kierunku, zrobilam praktyki moje kompetencje byly nizsze niz wtedy. Zastanawiałam sie o co chodzi. Bo kształciłam sie w tym kierunku duzo duzo, od czasu gdy bylo to pierwsze badanie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-04, 19:49:28 »
Lukaszlm - "a z tym przejściem chodzi Ci w sensie nastawienia do pracy, czy pejście fatyczne z pracy do pracy (tzn. z jednej dzedziny do drugiej). " - w gruncie rzeczy o oba :-) Choć pkt. 2 mam rozwleczony w czasie, bo jedną pracę skończyłam praktycznie w marcu zeszłego roku, w między czasie miałam "przejściową" - czyli robiłam to, co mnie w miarę rozwijało, ale za to pieniądze były mniejsze;) - poprzez etap całkowitej załamki, desperacji i pomieszania (że już nie wiem, co chcę robić i jak mam osiągać dochody równe tym, które miałam w pracy stricte zarobkowej*), po obecne uspokojenie, zebranie myśli, stopniowy napływ pieniędzy i jednoczesnego poukładania sobie, co jest dla mnie najważniejsze.

*owa praca zarobkowa ponad 10 lat temu była spełnieniem marzeń i wydawała się idealnym miejscem do rozwoju. Przez jakiś czas tak było, potem jednak różne przyczyny (w tym samoocena, nastawienie do pracy, jako pracy, depresja w innej dziedzinie życia itp, plus narastająca schematyczność pracy, a także "zejście na psy" stosunków w dziale i całej firmie, po tym jak zmienił się dyrektor) sprawiły, że zaczęło mi się coraz mniej chcieć, coraz bardziej się tam nudziłam, otępiałam i w końcu siedziałam w tej dziedzinie tylko dlatego, bo gwarantowała całkiem zacne pieniądze, jak na polskie warunki. W marcu jeden z działów (kanałów) firmy padł i tak spełniło się moje marzenie, by diametralnie zmienić pracę ;-) Marzenie, w kierunku spełnienia którego nic nie robiłam wcześniej, bo było mi wygodnie, z ciepłą pensyjką i otępieniem ;)
« Ostatnia zmiana: 2012-02-04, 19:51:19 wysłana przez hydrozagadka »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-04, 19:32:58 »
nom, muszę tylko samoocene podnieść w górę i skilla pracy w grupe i powinno być całkiem dobrze mi finansowo :) (i ogólną prosperite)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-04, 19:24:56 »
Hmm.. fajnie :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-04, 19:22:43 »
witek,

informatyka, którą nawet lubię :)