Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309382 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-02-22, 22:32:14 »
Rzucił wszystko i kupił sobie za 13 tysięcy dolarów wyspę na Seszelach
http://www.dobrewiadomosci.net.pl/309-rzucil-wszystko-i-kupil-sobie-za-13-tysiecy-dolarow-wyspe-na-seszelach

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-02-18, 23:48:04 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-02-17, 12:57:20 »
"Z tym ze to powinno byc ustalane od poczatku, bo czesto jest tak, ze kiedy szef widzi, ze ktos jest slaby to pozniej ciezko te relacje odrwocic natomiast lepiej, przynajmniej z mojej perspektywy, nie dostac owej pracy a trafic na przelozonego, ktory w naturalny sposob bedzie szanowal nasza nature i sposob bycia."

Pracuję od ponad dwóch lat w tym samym miejscu. Szef jest ten sam, pracownicy w większości też. Wybierając pracę wiedziałam, że mam jeszcze sporo do przerobienia u siebie w tym temacie, także samooceny. Pamiętam siebie na początku pracy tam, a teraz. Widzę dużą różnice w sposobie pracy, w relacjach z szefem, z pracownikami. Przez cale te 2a lata coś przerabiam, czasem w temacie pracy, ale nie tylko. Jeszcze nie jest idealnie, ale relacje zupełnie się zmieniły, dostałam nawet podwyżkę, a w firmie są osoby,
które pracowały i pracują po 14-8 lat i nigdy podwyżek nie było. Więc miło:) Ale to się stało, gdy przerobiłam temat na tyle, że zechciałam odejść i sprzeciwiłam się niepoważnemu traktowaniu, przez szefa :) Bo miałam już lepsze perspektywy.
Ogólnie czasem coś mnie jeszcze wkurzy, ale czuję się całkiem silna, a relacje z szefem i jego żoną( która ma ciężkie wzorce bo była dyrektorem w korpo w Wawie i mocno przesiąknęła tym klimatem władzy, luksusu i tzw podwładnych) są powiedziałabym, że miłe i partnerskie. Więc można:) Tylko czasem faktycznie skutkuje to wyrzuceniem z pracy, ale to wtedy gdy pś tych osób nie dopuszczają zmiany. Wcześniej miałam w pracy historię, gdzie po puszczaniu w węzłach ofiary od razu wyleciałam z pracy, w ciągu kilku dni już mnie tam nie było, a nic się na to nie zapowiadało.  I dobrze, bo po moim odejściu zaczęły się, później się o ty dowiedziałam, konkretne zmiany na gorsze. Wydłużenie czasu pracy z 8 do 13 godz, kierowniczka jeszcze bardziej uskuteczniała wylewanie emocji i frustracji na pracowników, no i problemy z urlopami.

Czasem ma się tylko odczucie, że coś się straciło, a mogłoby być gorzej gdyby usilnie tkwiło się w danym miejscu, z konkretnymi osobami.



Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-17, 11:26:54 »
Z moich obserwacji wynika, ze u nas ludzie boja sie w ogole prosic o cokolwiek swojego szefa. Dziala to na tej zasadzie, ze jak ktos zlapie jakas robote to trzyma sie jej kurczowo ile wlezie, nawet za cene poswiecen pt. traktowanie czy placa.

Co więcej, często podlizują szefowi, jakby od tego miało zależeć ich być albo nie być w firmie. To odbywa sie kosztem własnej samooceny, działaniem wbrew sobie i swoim wartościom, a nawet bywa, że wbrew prawu.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 11:06:34 »
Z moich obserwacji wynika, ze u nas ludzie boja sie w ogole prosic o cokolwiek swojego szefa. Dziala to na tej zasadzie, ze jak ktos zlapie jakas robote to trzyma sie jej kurczowo ile wlezie, nawet za cene poswiecen pt. traktowanie czy placa.

Nie bedzie latwo tego zmienic, biorac pod uwage duza skale bezrobocia oraz permanentne wykorzystywanie pracownikow przez zatrudniajacych, ktorzy doskonale zdaja sobie sprawe z zaistnialego faktu.

Mysle, ze dopiero zmiana postawy zdecydowanej czesci spoleczenstwa moglaby cos zmienic, jednak nie zanosi sie na to (patrzac chocby po moich znajomych). Wola gnusniec w tym, co maja niz zaryzykowac zmiany.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-15, 14:27:03 »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-02-14, 13:10:55 »
Zrobił ci to samo co ty chciałeś jemu. Postawił ci twarde warunki.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-13, 19:36:16 »
Kiedyś trafiłem na bardzo wymagającego szefa. Po afirmowniu godności dobrego trktowania, trochę się polepszyło, ale dopiero po czasie. Któregoś dnia pomyślałem że spróbuje afirmować twarde stawianie warunków, wyrzucił mnie tego samego dnia.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-13, 19:27:12 »
A wedlug mnie jest na odwrot wlasnie :). Z tym ze to powinno byc ustalane od poczatku, bo czesto jest tak, ze kiedy szef widzi, ze ktos jest slaby to pozniej ciezko te relacje odrwocic natomiast lepiej, przynajmniej z mojej perspektywy, nie dostac owej pracy a trafic na przelozonego, ktory w naturalny sposob bedzie szanowal nasza nature i sposob bycia. Nie zapominajmny, ze poswiecamy wiekszosc naszego doroslego zycia na prace wlasnie :).

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-02-13, 19:22:28 »
Oj, lepiej wobec szefa nie być asertywnym. Nie sprawdza się. Łatwo za to mozna wylecieć z pracy.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-13, 19:17:00 »
No trzeba wyczuc, jasne ze nie ma sensu prowokowac jesli sie czuje, ze to nie da rady. Ale warto trenowac asertywnosc :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-13, 18:26:20 »
Na niektórych - w tym na faceta, który jest na stołku szefa w moim zakładzie pracy - podziałałoby tak, ze rano na biurku znalazłaby wypowiedzenie.
Nie radzę tak ludziom radzić !
Nierealne .

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-13, 17:25:00 »
to są często przydatne tricki które nie działają jednak na tych, na których nie robi to wrażenia czyli np. na tych którzy a) nie boją się cudzej agresji, złości itp. oraz na ludzi, którzy b) nie kontrolują swojej agresji i wtedy można dolać tym oliwy do ognia 
czyli działają na tych (którzy podobnie do nas samych?) wierzą w szczególną moc agresji i się jej boją... za wyjątkiem tych którzy już nad tym nie panują ; )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-13, 17:02:15 »
Zgadzam się z pkrl, pokazywanie złości działa. Nie zapomnę nigdy jak dyskutowałam kiedys ze swoją szefową i ona uparcie nie chciała się zgodzić w waznej dla mnie sprawie. Miotałam się wokol jej biurka w bezsilności i nagle niechcący kopnęłam w jej biurko z całej siły, a jeszcze miałam tego dnia na sobie takie duże buciory co spotęgowało efekt. Moja szefowa najpierw zastygła, a póxniej natychmiast zmieniła zdanie na moją korzyść. :)))

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-02-13, 14:54:32 »
pkr
Hmmm...a moze tak wkurz sie raz a porzadnie? Poczujes takiego powera ze az hej! :)]

Cały czas nad tym pracuję żeby nauczyć się wkurzać.