Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 307999 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 19:55:25 »
Bo zajmowali się czym innym , a to już ich prywatna sprawa ? Skąd też pewność, że nie stosowali świadomie podświadomości ? :)

Barnaba,
tyle , że handel to też praca jak każda inna :) Również inwestor pracuje zazwyczaj bardzo długo zanim podejmie decyzje.

Bo ci w przepoconych garniturach poza mowieniem nic innego nie moga...

Polecam obejrzec ten film aby sie przekonac, dlaczego tak wspanialy system zwany kapitalizmem naprawde oferuje prosperity tylko nielicznej grupie ludzi:

Czesc 1: http://www.youtube.com/watch?v=y9QGadHfE-8
Czesc 2: http://www.youtube.com/watch?v=qQ84eLg7ubM

Ja dlugo nie wierzylem w tak zwane ,,teorie" ale po tym oprzytomnialem i zobaczylem, dlaczego zyjac w wolnym rynku ciagle czuje sie jak niewolnik. Jesli ktos jest obeznany z terminami typu manipulacja, tresci podprogowe czy takie tam to bedzie mie uczte ;).

Milego ogladania...
« Ostatnia zmiana: 2014-04-20, 20:04:09 wysłana przez Zed1 »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 19:47:29 »
Cytuj
Dlaczego o wolności finansowej mówią wszyscy półanonimowi rozwojowcy w przepoconych garniturach kupionych na maturę, a nie mówił o niej nigdy Jobs, Branson, Ford, Zuckerberg, Onasis, Getty albo Rockefeller?

Bo zajmowali się czym innym , a to już ich prywatna sprawa ? Skąd też pewność, że nie stosowali świadomie podświadomości ? :)

Barnaba,
tyle , że handel to też praca jak każda inna :) Również inwestor pracuje zazwyczaj bardzo długo zanim podejmie decyzje.
« Ostatnia zmiana: 2014-04-20, 19:52:14 wysłana przez medżik »

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 19:46:25 »
tezy artykułu słuszne,to widać,że prawie wszyscv miliarderzy , z wyjątkiem sułtana brunei ,to entuzjaści swojej ciężkiej  i kreatywnej pracy.
chociaż mnie korci by dodać żydowskie powiedzenie ,że  deko handlu jest lepsze od kilograma roboty. bo czy aby najlepiej się nie zarabiało zawsze  na handlu, zwłaszcza jak banki - na handlu pieniędzmi ?
kopalnia robi 5 % zysku w rok a giełdzie można zrobić kilkadziesiąt procent czasem w rok czasem w parę dni. jak się wie jak oczywiście. i tu się zgadzam ,że potrzebna jest wiedza i praca aby być niezależnym finansowo i wolnym od konieczności pracy . niemało ludzi natomiast chcą być niezależnymi finansowo po skreśleniu paru cyferek.


medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 19:45:52 »
dzięki za podzielenie się Mirek tak czy inaczej, na pewno fajnie wyjaśnia jeden aspekt , że bogactwo bierze się z pracy i nie jest zbyt mądrym (ani skutecznym) torem rozwoju chęć obejścia tego - zawsze warto sobie przypomnieć

Poza tym facet pisze, że nie jest co prawda milionerem, ale gdyby w tej chwili porzucił pracę, to wystarczyłoby mu na 3 lata życia bez obniżania standardu. Chciałbym mieć odłożonych pieniędzy na 3 lata.

idąc dalej w małą krytykę, ciekawe przyjął kryterium z tą kasa na 3 lata, ale nie pisząc jakie ma koszty...  tabu ? a może - jak większość młodych (<30) ludzi w tym kraju - kupuje jedzenie, opłaca neta i dzieli mieszkanie w średnim mieście 3 osoby i ma 1000zł kosztów ? do takiego "zabezpieczenia" na 3 lata wystarczy 36 tysięcy... rok orki w UE. Niech by jego koszty były nawet 2 tys/ mc. Co innego mieć 2 dzieci na studiach, duże gospodarstwo domowe, ubezpieczać 2 samochody , jeździć na wczasy i utrzymać ten standard przez 3 lata bez pracy... no imponujące ;)
co innego być młodym singlem wynajmującym pokój. Czy nie bardziej miarodajne jest kto ile wydał przez ostatnie 3 lata ?

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-20, 19:31:30 »
Mirek,
ok, ale czy to aż takie odkrywcze ?
Wiadomo, że nie szkodzą takie art. więcej niż inne, ale już szkolenia jak zarobić milion to zawsze widzę chęć zarobku szkoleniowca ;)
Wiadomo rozwijanie potencjału pomaga i można na wiele sposobów, ale same recepty z marketingu ubrane w uproszczone slogany to już często naciąganie zwykłe.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-20, 18:59:08 »
medżik

Już same hasła z tego artykułu inspirują:
"Pieniądze rodzą się z pracy, więc bez pracy nie ma pieniędzy"
"Nic nie jest na zawsze, czyli wolność jest w tobie, a nie w pieniądzach"
"Lepsza alternatywa: bezpieczeństwo finansowe"

Poza tym facet pisze, że nie jest co prawda milionerem, ale gdyby w tej chwili porzucił pracę, to wystarczyłoby mu na 3 lata życia bez obniżania standardu. Chciałbym mieć odłożonych pieniędzy na 3 lata.
Dla mnie już to jest inspirujące. Może jak kiedyś zostanę miliarderem, to takich artykułów nie będę zauważał ;) Ale na razie jestem na początku drogi :)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 14:56:01 »
a co was tak zainspirowało w tym artykule ?
moim zdaniem jak z gościa jak sam pisze "żaden milioner" to nie wiem po co się rwie do uczenia innych o wolności finansowej... ja mam troche pokory i nie ucze innych na ten temat jeśli mój przykład nie jest dla innych inspiracją i póki sami nie pytają...
intelektualizowanie, acz jedno spostrzeżenie co do tego, że ludzie powinni obrac cel by znaleźc to co lubią robić i zarabiać na tym, niż "przestać pracować" (co by inni mogli mu podawać drinki z parasolką) jest trafne, choć dla mnie to żadna eureka


Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 04:41:11 »
J034
"Zastanawia mnie w jak duzym stopniu otoczenie, gospodarka kraju, mentalność ludzka blokuje w nas samych potencjał zarabiania kreacji biznesu itp."

W dużym, albo nawet i bardzo dużym. Tylko, że trzeba być na to otwartym, znaczy, na ten pozytywny impuls z zewnętrznego otoczenia. Jeśli nie, to się będzie nadal tkwiło w sosie własnych wyobrażeń i problemów aby wiązać koniec z końcem, nawet jeśli w około się przelewa. Ja osobiście migrację polecam z wielu, bardzo wielu powodów, no ale nie jest to z pewnością doświadczenie dla każdego.

Co do podatków, to zależy: kwota w RP wolna od opodatkowania to chyba coś około 3000pln, w UK - 8 tysięcy... funtów. Dlatego, jak się zarabia mniej, to praktycznie w każdym kraju na zachodzie będziesz finansowo stał lepiej. W przypadku wyższych zarobków to jest już róznie, chociaż w Polsce się tym manipuluje, ukrywając cześć podatków jako "koszty pracodawcy". Więc, teoretycznie płacisz dajmy na to 30%, a w rzeczywistości państwo zabiera około połowy twojej kasy.

Mirek,
dzięki za artykuł, faktycznie, bardzo dobrze napisany. IMO, bycie bogatym wymaga więcej pracy i wysiłku niż bycie biednym, więc podobnie jak i autor uważam pewne wyobrażenia o spaniu na forsie i nic nie robieniu za mit, bogaci pracują i to bardzo dużo.

Karina,
"Skoczek - zdobywca dwóch złotych medali - rozczulił mnie. Pytany przez niemieckich dziennikarzy o emeryturę oświadczył: "Mam nadzieję, że za 15 lat będę leżał na pięknej, piaszczystej plaży i będę korzystał ze sportowej emerytury". Taaaa, już to widzę. Raz, że rak skóry, o którym w folderach się nie wspomina, dwa, że takie leżene może ogłupieć. Tydzien, dwa, max, ok. Dłużej? Bez sensu. Byłem kiedyś na Fidżi, piękne wyspy, naprawdę, archipelag Yasawa to istny raj: błekit nieba, krystalicznie czysta woda, palmy, itd... (tutaj pare fot: https://plus.google.com/photos/112610583426125425700/albums/5410142019243946305?banner=pwa) Spotkałem tam parę Niemców, którzy postanowili spędzić tam więcej czasu, coś ponad miesiąc. Mowili mi, i im całkowicie wierzę, że umierają tam z nudów po takim czasie. Po prostu, takie życie, na dłużą metę, jest ani pożyteczne, ani rozwojowe, ani kreatywne, ani (tutaj wpisz dowolna rzecz)...

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-19, 23:27:44 »
Mariusz
ale to już dylematy ludzi zamożnych ;)
1 ha ziemi kosztuje 18 tyś zł nawet żeby zostać rolnikiem gdy nie ma się ziemi po rodzicach trzeba być bogaczem, bo małe gospodarstwo to 10 ha.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-19, 23:23:39 »
Najlepiej inwestować pieniądze w jakieś dynamiczniejsze biznesy, czyli z większą stopą zwrotu. TYlko trzeba je wyczuć lub wymyśleć :-)
Inwestycje w nieruchomości i liczenie na sam czynsz to zbyt pasywny system. No chyba  żeby liczyć na wzrost wartości nieruchomości. Myślę, że kupno większej działki rolnej w okolicach dużego miasta to byłby niezły biznes, zwłaszcza gdyby została odrolniona i przekształcona w budowlaną w ciągu kilku lat. Same ziemie rolne niedługo nieźle zdrożeją po otwarciu możliwości ich kupowania przez ludzi z Zachodu

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-19, 23:17:01 »
W USA 6 % dane podają.
Nie wierz w aż takie niedoszacowanie .
Znajomy opowiadał mi, że w stanach to nie pracuje ten kto nie chce, bo praca zawsze jakaś czasem wiadomo, że mało opłacana, ale wtedy  biorą dwa etaty, a żywność niewiarygodnie tania więc ta bieda w pewnych grupach społecznych nie, aż tak dotkliwa.

Pozytywne przykłady w polsce też są i w to nie wątpię, ale to są wyjątki jak szymon majewski za te reklamy durne kase trzepie.
Mnie chodzi może nie o to żeby mówić, że nic się nie da, ale jak wszyscy radzą jak zainwestować kasę gdy ludzie po opłatach mają na przeżycie, albo z czynszami zalegają pracując regularnie to mnie to rusza.
Socjolog w radio powiedział, że gdy praca nie daje tego co powinna zapewniać poziomu życia powyżej ubóstwa to ludzie emigrują i że coś jest nie tak gdy mężczyzna pracując nie potrafi utrzymać rodziny gdy kobieta nie pracuje.
Dla feministek nich będzie, że jedna osoba nie może wyżywić 3 os rodziny.
« Ostatnia zmiana: 2014-04-19, 23:24:47 wysłana przez J034 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-19, 23:04:39 »
Takie książki to spoko, ale nie dla kogoś kto zarabia 1200 zł miesięcznie;) Bo niby z czego miałby odkładać i jak długo?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-19, 23:03:59 »
Mój znajomy jest w stanie zarabiać min. 4 tys. zł miesięcznie (a ma zamiar być milionerem i prawdopodobnie mu to się uda) nie wykorzystując w zasadzie żadnej złotówki swoich pieniędzy, pośrednicząc w transakcjach handlowych (jego koszta mies. to 260 zł telefon i 400 zł paliwo) - obraca pieniędzmi cudzymi. Udaje mu się pozyskiwać inwestorów samym "gadanym" ale gadanym nie ściemnianiem, a wiarą w to że potrafi umocnić i wzbogacić biznes drugiej osoby (co mu się udaje) i robi to w Polsce współpracując z polskimi przedsiębiorstwami. Także patrząc na jego przykład (mam w tym zresztą współudział i obiecano mi 500 tys. zł w stosownym czasie :) wiem że w Polsce jak się chce, to można i niedużym wysiłkiem do tego. Kolega nie wie że to co robi jest jakieś niezwykłe, mu to się wydaje normalne. Z drugiej strony, parę lat temu widział siebie tylko w pracy typu budowlanka itp.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-19, 23:02:47 »
Bezrobocie w USA to obecnie realnie ok 20 %, jest duży rozziew pomiędzy oficjalnym statystykami, a rzeczywistością bo większość bezrobotnych nie jest zarejestrowana w pośredniakach i nie liczy sie ich jako bezrobotnych. W Polsce zresztą też już się tego nauczyli. Jak jest w Zachodniej Europie to nie wiem.

"Zarabianie na odsetkach w banku to bajki niedouczonej wyborczej, bo realny zarobek wynosi ok 1 % max."

zgadza się tym bardzie, że inflacja jest mocno niedoszacowana, co oznacza, że nie zarobimy nawet tego 1 %


J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-19, 22:47:53 »
Takie art. są niemal identyczne od lat.
Gotowe recepty na szczęście w stylu politycznej mowy ogólnie o wszystkim, a konkretnie o niczym.
Zarabianie na odsetkach w banku to bajki niedouczonej wyborczej, bo realny zarobek wynosi ok 1 % max.
Czytałem "bogatego, biednego ojca" gdzie radzą jak zainwestować, a nie przejadać tylko książka pisana pod kogoś kto mieszka w kraju gdzie bezrobocie wynosi 4-5 % a nie 14-24 % i nie boryka się z szukaniem pracy.
Jak już przeskoczy się bezrobocie to zarobienie na "inwestycje" przynoszące dochód typu mieszkanie na wynajem to charówa na ok 100 000 pln jak już oczywiście zarobiło się na swoje za jakieś 150 000 pln.
Takie książki to faktycznie złudy pisane przez mentorów którzy mamią ludzi biednych, bo ci bogaci mają prawdziwych doradców inwestycyjnych, którzy już od 100 000 pln dają konta VIP i podchodzą indywidualnie do klienta.

Prawdą jest, że gdy robimy to co lubimy to możemy na tym zarabiać pytanie jednak czy to dochodowa przyjemność, bo czasem pewne zajęcia są nisko wyceniane choć nie łatwe są to zawody, a ludzie lubią to co robią.
Dawno temu byłem pracującym inżynierem gdy powstawały fabryki zachodniego (Hiszpanie) koncernu zarobki były super jak na Polskę oczywiście polscy prezesi poobniżali wykazując oszczędności (taka cecha narodowa pomagać ) wmawiając, że muszą, bo mamy niższe normy wydajności (kłamali, bo sprawdziłem)
Wczoraj słyszałem, że w Polsce  wydajność wzrosła 5 krotnie i jesteśmy jednym z trzech krajów daleko bardziej wydajni niż niemcy francuzi o południowcach nie wspomne.
Pytanie czym teraz w fabrykach się ludzi mami , bo już nie jestem na bieżąco.
Narzekanie moje nie odnosi się do porównywania naszych zarobków do tych w euro, bo to utopia, ale do regularnych podwyżek cen żywności, paliw i szukania w kieszeni podatników co jeszcze wyciągnąć.
To są moje problemy z tematem prosperity gdy gdy patrzę na nasz kraj i karmę tego rejonu, bo już przez te 25 lat można było pewne tematy przekroczyć jako społeczentwo.
Ja wyłamuję się z tego i mam całkiem dobrze jednak nie myślę, że jako nieźle zarabiający mogę inwestować w nieruchomości dla zarobku lub brać kredyt tylko gdy na nim zarobię, bo niemiałbym gdzie mieszkać gdyby nie kredyt hipoteczny oprocentowany u nas na 6-7 % a w irlandii na 3 %.
Cięższa tu materia czy jak ;) ?
« Ostatnia zmiana: 2014-04-19, 23:02:33 wysłana przez J034 »