Ja właśnie mam taką inspirację, jak to mój połówek, albo prawie połówek, się realizuje na duża skalę, będąc artystą, bogactwo i sława...
A ma te same talenty, które mam ja:P Tylko że nie w Polsce. Jednak daje mi to dużo inspiracji. A na początku był szok;) I poszła fala wywałek, że ja to nie zasługuję
i dla mnie to nie możliwe. Że jestem gorsza, ale jak trzeźwo pomyślę, to niby dlaczego ja bym tak nie miała mieć.
Ogólnie się okazuje możliwe. Zwłaszcza jak robi to harmonijny aniołek lekko łatwo przyjemnie i na bogato. To mnie zaskoczyło, bo ja wcześniej myślałam sobie, że
przecież nie mogę być sobą, przejawiać się, urzeczywistniać tych talentów, zarabiać i jeszcze mieć ładne otwarte serce. I byłam przekonana, że nie jestem atrakcyjna jako anioł w materii, że to jaka jestem jest tak unikalne, dziwne, moje energie że nie do przyjęcia przez większość ludzi. I nagle zobaczyłam coś takiego...

Tylko że on jakoś tak chyba zawsze był mądrzejszy, bo gdy ja rezygnowałam z bycia z nim, z jego miłości i otwartości, by dalej się indywidualizować z moim połówkiem i szaleć, to on zajmował się chyba trochę innymi i bardziej jednak konstruktywnymi rzeczami. Chyba. W każdym razie z karmy naszej tak go pamiętam.