Prawdziwi bogacze są niewidzialni: jeżdżą na rowerku, skromnie wyglądają, to co ich cechuje to nigdzie się nie śpieszą i są wolni. Wszyscy, którzy wyglądają i mają to często karierowicze, ale dużo im brakuje do wewnętrznej wolności i bogactwa.
Karina dokładnie
Mario musisz zrozumieć, że mieć dużo na koncie nie oznacza od razu mieć dużo na sobie lub kupować 7 dom. Abstrahując że niektóre "biedne ciuchy" kosztują powyżej tysiąca zł. Moje ubrania w sklepie [ jestem projektantką min.] są wyceniane za sztukę ok 500-800zł. I są bardzo skromne. Ich bogactwem jest krój i luksusowa tkanina. Ale dla kogoś kto nie spojrzy głębiej będą łachem. Ci co się znają [mówię o innych projektantach i stylistach] nie raz gratulowali mi talentu, nie będę fałszywie skromna.
Jak się jeździ dużo po Polsce, to wygodnie jest korzystać z pociągów a nie siedzieć za kółkiem 6 godzin. Pociągi wcale nie są takie tanie sumując miesięcznie np kilka kursów po 500 km każdy. Aczkolwiek ja wolę busy bo nikt nie siedzi wtedy przede mną, czasem tylko koło mnie. I są czystsze. Przynajmniej Polski Bus, bo to nowe autokary.
Cechą ludzi którzy mają ułożoną materię jest MĄDROŚĆ. A to oznacza, że wydaje się mądrze pieniądze. Nie na kolejne coś, nie po to by siebie dowartościować, tylko na to co dobre, jakościowo dobre. Kolejna sprawa to upodobania, styl, gust, itd itp..
Ludzie z przerobioną materią są od niej wolni, to oznacza że łatwo im robić to co chcą i kiedy chcą i często dla ludzi z nieprzerobionym tematem dopiero wtedy ukazują się jako bogaci, gdy widzą w bezpośrednim kontakcie z jakim luzem żyją, gdy czegoś potrzebują to wyjmują z konta i tyle.
Ja np chcę mieć dom z ogrodem i grzebać się w ziemi sadząc i zbierając warzywa, owoce, pielęgnując kwiaty. I jakbym była oceniona przez kogoś kto patrzy na życie przez zaburzone pojmowanie rzeczywistości? Że nie mam co jeść, nie stać mnie na marchewki i muszę sama je hodować? trzeba patrzyć głębiej.
Mariusz skąd wiesz ile zarabiam:)
Napisałeś "prawda boli", rozumiem ze chciałeś zdjąć ludziom klapki z oczu, pokazać prawdę nt rzeczywistości, że jest zła, to jakieś chyba przekonania w tobie podświadome? tata tyran na pewno wpłynął na wykrzywienie postrzegania rzeczywistości, znasz ja podświadomie jako złą i szukasz dowodów na to bo kiedyś to było wręcz namacalne- tak to wychodzi, prawda? czy się mylę. Ale może dobrze ze wychodzi, bo pokazujemy ci tutaj, ze można żyć bardzo dobrze, może zmienisz swoje przekonania i staniesz po właściwej stronie, bo na razie jesteś po środku i twoje wypowiedzi są chwiejne. Ja to rozumiem. Ale czy inni zrozumieją? Np kolejni szefowie, osoby od których będziesz w jakiś sposób zależny? [ praca] czy mówienie im "prawdy" [ próba odreagowania dzieciństwa] dobrze wpłynie na twoją rzeczywistość?
Miałam dawno temu chłopaka który słynął z mówienia prawdy. W taki sposób ze ranił innych. On to robił bo miał tak silne wzorce odrzucenia plus niska samoocena. Jego tata nie był dla niego dobry, a ni dla mamy. On kodował sobie setki informacji nt tych których znał by mieć argumenty-haki. odreagowywał sobie tak dzieciństwo, tatę, po prostu próbował zebrać argumenty pt"dlaczego jesteś tato zły" i wykrzykiwał je jemu za pośrednictwem innych osób nie mających nic wspólnego z jego rodziną. Nie radził sobie i niestety nie dawał sobie pomóc.
Z molestowaniem psychicznym, a już szczególnie fizycznym jest tak, ze często dochodzi do wyparcia części życia/siebie która była poddawana atakom. Np gwałcone dzieci nie maja potem kontaktu z własnym ciałem, dochodzi do stanu pustki. Pisze to, bo moze cos ci sie skojarzy co uporządkuje świadomość siebie. twuj tata mógl np zaburzać ci centralnie zwykłe zycie [ szkoła, obiad w domu, podwórko, zabawy z rówieśnikami, zabawy w domu, wypady rodzinne, kino radość itd] jeśli to było zaburzone, to prawidlowym jest ze takie dzieci mają zaburzoną percepcję rzeczywistości, zycia, zwykłego zycia [ zamiast szkoły- praca, obiad w domu, spotkania towarzyskie, wspólne wypady itd]
Mam ndzieję ze nie uraziłam cię tymi przykładami, robiłam to w dobrej sprawie.
Anaru, w rozwoju duchowym szukają rozwiazań na swoje problemy także osoby które mocno sobie nakręciły i wybrały sobie równie traumatyczne dzieciństwo. A astral działa, to naczynia połączone.
Jakby niektóre osoby nie miały jeszcze wzorców upokarzania innych- to nie odpowiadały by na posty osób które podświadomie pracują z upokorzeniem podświadomym swojego"ja".