Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308354 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-15, 23:27:19 »
W pełni się zgodzę - sam uważam że w kwestii prosperity ilość kasy nie ma znaczenia, a liczy się tak naprawdę przepływ bogactwa. Po prostu im lepsza prosperita, tym ten przepływ swobodniejszy - pojawia się to co trzeba (niekoniecznie kasa), wtedy kiedy trzeba.

W sumie jak tak pomyśleć to rzeczywiście istnieje tak dość popularna pułapka łączenia bogactwa z posiadaniem dużej kasy. A przecież bogatym, dobrze prosperującym człowiekiem będzie również taki, który nie ma grosza przy duszy, ale za to zawsze przychodzą do niego wszelkie dobra, usługi, itd zgodnie z potrzebami. Pieniądz jest jedynie środkiem wymiany, niczym więcej. Bogactwo może się przejawiać na dużo więcej sposób niż w postaci czystej gotówki.

A co do zarabiania - po ojcu przejąłem taki schemat żeby się chwycić jednej pracy i ciężko pracując robić karierę, żeby dochrapać się stanowiska i wysokiej pensji - i to miało niby być bogactwo i sukces zawodowy. Teraz się uwalniam od takiego myślenia i chrzanię robienie wielkiej kariery gdziekolwiek. Chcę poczuć taką totalną wolność, że mogę robić różne rzeczy w zależności od potrzeb i być szczęśliwy oraz bezpieczny finansowo. Nie chce być przywiązany do jednej pracy i bać się wychylać nos po za nią. Podoba mi się ta prostota życia, zamiast chorego, konsumpcyjnego gonienia za forsą i siedzenia w robocie po 12 godzin, żeby dostać jakiś awans, wyciągnąć służbowy samochód, itd. Strasznie mnie jara wizja takiego lekkiego, spontanicznego i beztroskiego życia.

Na szczęście do zakładania rodziny mnie nie ciągnie, więc przynajmniej będę miał ten komfort, że będę odpowiedzialny tylko za siebie i będę mógł sobie pozwolić na to, aby z dużo większą swobodą działać w tych kwestiach.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-15, 23:01:54 »
Kiedy zainteresowałem się rozwojem duchowym , widziałem jak ludzie pracują nad tematem pieniędzy. Wtedy stwierdziłem że tak wykreować milion na koncie, to jest super uduchowione i cel. Ostatnio dociera do mnie że ilość pieniędzy na koncie wcale nie jest wyznacznikiem rozwoju duchowego, ani nawet przepracowania tematu prosperity. Od niedawna nie mam prawie wcale kasy, przyrabiam jakieś grosze i czuję się z tym bogatszy. Przestałem też oczekiwać że ktoś mi zapłaci jakieś niewiadomo jakie pieniądze za moją pracę. Dzięki temu samoczynnie mam z pracy dużo więcej frajdy, śmieję się i cieszę się jak dzieciak chwytając się za każdą pracę która wpada mi w łapska. Przez ostatni tydzień byłem: ogrodnikiem, taczkarzem, drwalem, kopaczem gruntu, inżynierem i budowniczym mini akweduktu, no i miałem pełny dostęp do lodówki mojego pracodawcy który lubi dobre jedzenie. Nie mam żadnych presji i to sprawia że czuję się bardzo bogaty. I mam poczucie że w przyszłości to mi popłaci. Czuję się też bogaty z tym że mogę teraz robić to na co tylko mam ochotę :)) A jeśli coś nie jest dla mnie osiągalne, to chociaż bez skrępowania o tym marzyć. Ktoś powie że to gadanie frajera, ale tak właśnie czuję, po latach tkwienia w "bogatym" towarzystwie które ma materialnie dużo, ale niewiele w temacie bogactwa.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-15, 23:05:06 wysłana przez Sebastian »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-05, 14:28:42 »
:)
Wybieram sie na weekendowe warsztaty prawdopodobnie, właśnie z Kundalini Jogi:-)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-11-05, 14:23:53 »
Tak, dokładnie Subagh kriya, polecam :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-05, 14:09:22 »
Kinga

To kundalini krija?

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-11-05, 07:25:46 »
hydrozagadka, idziesz jak burza :))))
Fajnie, że zachciało ci się ćwiczyć. Mnie się jakoś nie chce i póki co, nie odnalazłam wewnętrznej motywacji, choć wiem, że byłoby to dla mnie dobre :). Z ćwiczeń fizycznych to obecnie preferuje spacery, i raz dziennie krije na bogactwo :)))).

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-04, 23:55:53 »
Juz namierzylam plyte ;) Chyba zamowie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-04, 23:28:37 »
Hej, ta medytacja Darka jest świetna, uwielbiam 2 część: kreacja bogactwa. Baaardzo przyjemne:)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-04, 23:25:29 »
hydrozagadka
Fajnie, ze o tym piszesz, bo ja troche odsuwam temat... ;) a chcac nie chcac bede musiala sie nim zajac.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-04, 20:14:49 »
Dodam jeszcze, by nie było tylko "słodko" - wychodzą w trakcie też dość ostro blokady na przepływ, np.; opóźnienia płatności od klientów fakturowych, dziwne sytuacje z tym związane - ale czuję, ze służy to głębszemu uświadomieniu, jak bardzo nie czułam się w porządku zarabiając lżej, łatwiej i przyjemniej. A także, jak bardzo bałam się, ze "musi być wysiłek", bo przecież "tylko ciężka praca jest naprawdę wartościowa." Zatem skoro coś łatwo i przyjemnie zarobiłam, to przynajmniej;) dowalałam sobie w kwestii zapłaty czy długów.

Ufff.. jak dobrze, ze to się już uzdrawia :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-04, 19:50:22 »
Pracuję od jakiegoś czasu intensywnie z prosperująca świadomością, bogactwem, dostatkiem, zadowoleniem.

Zauważyłam, ze im bardziej się otwieram, im bardziej akceptuje, ze bogactwo jest dobre, sprawiedliwe, w porządku - tym bardziej zaczynam tez czuć i doświadczać bogactwa ludzkiego tzn. łatwiej zauważam i doceniam ludzi wokół, to co mają do zaoferowania...
Wzrosła też moja pewność, ze to, co mam do zaoferowania jest dobre, wartościowe i ze np.; kiedy doświadczam bezpieczeństwa finansowego i bogactwa, to jest to korzystne nie tylko dla mnie, ale i dla innych - bo wtedy łatwiej mogę realizować swoje cele, swoje pomysły dla dobra swojego i innych :) Przy wzroście bezpieczeństwa finansowego i dobrobytu wzrasta moja kreatywność i chęć oraz poczucie sensowności działania. Ciesze się, ze coraz mocniej czuję, ze jest to dobre, sprawiedliwe i w porządku :)

Dziękuję wszystkim, którzy mnie inspirują. Dziękuję tez Darkowi Lodze za medytację "Bezpieczeństwo finansowe".

Edit: Ciekawe jest tez to, ze chociaż niby pracuje teraz głównie z bogactwem pod kątem materialnym, to zaczęły zanikać odczucia braków praktycznie w każdej dziedzinie - począwszy od tematu związkowego, a skończywszy na np.: chęci do ćwiczeń fizycznych :) Wcześniej bywało, ze nękała mnie niechęć do ćwiczeń (bo to wysiłek i będę zmęczona - czyli odczuję brak energii i siły) - a teraz przestałam się tego bać i wręcz odwrotnie - po ćwiczeniach czuję napływ siły i życiowej energii :) Czyli przestałam sobie generować brak w tym temacie.

« Ostatnia zmiana: 2012-11-04, 19:57:44 wysłana przez hydrozagadka »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-04, 16:10:02 »
Wiecie co,

ja zawsze chcialam mieszkac w miesie bo latwiej, maz wolal wies i mielismy nawet mieszkac na glebokiej wsi na kompletnym zadupiu, ale wyszly przepychanki z tesciowa i ulzylo mi - bo chchialam mieszkac z nim, a nie blisko tesciowej, ktora sie miesza we wszystko.
Teraz mieszkamy w Michelstadt w bloku, gdzie jest cicho i urokliwie bo to malownicze miasteczko, mamy balkon i piekne iglaste drzewa- super, blisko ma weronika do szkoly i na basen i do miasta i jest ok, ale ja bym wolala ja Ania pisze ta piekna wies niedaleko miasta, cisze i wolnosc.Nie mam nic przeciwko domkowi drewnianemu, ale jak patrze na luksusowy, to maz sie ze mnie smieje, ze i tak nas nie stac na zaden ha ha.
Ania masz racje- gusta sie zmieniaja- ja zgadzam sie z twierdzeniem, ze jak czegos dzis chcemy- to nie znaczy, ze jest to dla nas wlasciwe. Wiec wole aby Bog nam pomagal w i troche za nas decydowal/podpowiedal co jest dla nas najlepsze.

Jak pisal Piotr....mam teraz dobre warunki zycia....ale moge miec wspaniale....i nie przeszkadza mi, ze moj maz jest sceptyczny, ze ma mnie za powalona marzycielke :)
Chcialabym tylko, aby moja podswiadomosc i meza mnie nie sabotowala, aby zaczal marzyc, jak kiedys.

Jednak wierze, ze nastapi przelom i dostane to ci mi sie marzy!!!!!

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-04, 12:10:59 »
"jeśli chcemy WSPÓLNIE kreować to powinien być to dokładnie ten sam cel, tak samo musimy na niego patrzeć, tak samo czuć i tak samo rozumieć. W innym wypadku musimy kreować sami, nie uwzględniając tego, co chce druga osoba. Póki UZALEŻNIAMY kreacje (w jakikolwiek sposób) od partnera, w przypadku braku zbieżności celów, zawsze ta osoba będzie ją w jakiś sposób sabotowała."

Dlatego harmonia w związku wg mnie jest tak ważna:) W sumie jest podstawą, dalszego rozwoju. By obie osoby się wspierały, bo ciężko się wspierać wzajemnie, gdy ma się nie pasujące do tego drugiego cele.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-11-04, 12:03:42 »
wykreuje sie po polowie. Albo drewniany domek jak chce Twoj maz, jednak  na wsi -  jak chcesz Ty, albo :  pietrowy duzy dom z Twoich marzen ale w miescie - jak chce Twoj luby.

Idąc dalej tym torem, to jeśli jedna strona chce auto a druga łódkę, to w efekcie będą mieli amfibie : )).
Teoretycznie jest to możliwe, ale tak naprawdę jeśli chcemy WSPÓLNIE kreować to powinien być to dokładnie ten sam cel, tak samo musimy na niego patrzeć, tak samo czuć i tak samo rozumieć. W innym wypadku musimy kreować sami, nie uwzględniając tego, co chce druga osoba. Póki UZALEŻNIAMY kreacje (w jakikolwiek sposób) od partnera, w przypadku braku zbieżności celów, zawsze ta osoba będzie ją w jakiś sposób sabotowała.
Rozpoczynając kreacje najpierw zaczynamy tworzyć myślokształt. Kreacja trwa do czasu, póki nie wzmocnimy go na tyle, że ma on możliwość zmanifestowania się w świecie w fizycznym. Ktoś kto ma inny pomysł na daną kreacje, nie będzie wzmacniał naszej, tylko próbował wykreować swoje.

Jola, może warto mężowi pokazać jak wiele będzie miał korzyści z tego, że wesprze twój pomysł i pokazywać ile dobrego może dać Wam obojgu wspólne życie w dużym, luksusowym domku na wsi : )

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-11-03, 19:56:08 »
Jolantka,

na moje wykreuje sie po polowie. Albo drewniany domek jak chce Twoj maz, jednak  na wsi -  jak chcesz Ty, albo :  pietrowy duzy dom z Twoich marzen ale w miescie - jak chce Twoj luby.
Darek Loga mowil ze w zwiazku kreacja leci po polowie. Ale mysle ze gdybys wzmocnila swoja kreacje, to sie zrealizuje szybciej Twoja. Poza tym to ze sie czegos chce nie znaczy ze to sie kreuje, bo rownoczesnie mozna chciec czegos i nie wierzyc ze sie to spelni i wtedy klops.
U nas byla podobna sytuacja, ja wolalam miasto i duzy pietrowy dom a moj maz wolal wies spokoj przestrzen i jednopietrowy domek z drewnianych bali. I mi sie po latach zmienilo :-) Zakochalam sie w drewnianych przytulnych domkach i teraz o takim marze.. zakochalam sie w ciszy, w przestrzeni. to po prostu przyszlo do mnie nie wiem kiedy i teraz bardzo bym chciala mieszkac za miastem. Niedawno pojechalismy na kilkudniowy urlop i wynajelismy domek w lesie. Cisza byla tak gleboka i piekna ze sie az poplakalam bo uswiadomilam sobie ze w koncu slysze swoje mysli i czuje siebie w srodku, jakbym cala byla dusza. Siedzielismy sobie w sloncu na tarasie, cieplo ubrani, moj maz rzezbil sobie w drewnie a ja rysowalam i to bylo niesamowite. Slychac bylo tylko ptaki.
Takze moze sie u was jeszcze zmienic..albo u Ciebie albo u Twojego meza, moze przyjsc taka nagla zmiana, inspiracja. Mowie tak bo u mojego meza zmienily sie po latach pewne rzeczy, ale kiedys dalabym sobie glowe uciac ze  w zyciu to sie nie zmieni...A jednak! fajnie, ciesze sie. Chyba jednak energie sie mieszaja, w zwiazku ludzie nieustannie wplywaja pozawerbalnie jeden na drugiego.
Tak mysle. Ale jestem ciekawa co inni napisza w tym temacie.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-03, 19:58:45 wysłana przez Amelka »