Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309550 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 11:00:56 »
carolieen

oglądałam na youtubie chyba film o Hitlerze, o tym jak chorował, brał amfetamine by robić dobre wrażenie, bo bez tego nie dawał rady;) Jakbyś obejrzała, to może zobaczyłabyś go w nieco innym świetle:))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 09:41:54 »
Wedrowiec,
Cytuj
W co jeszcze uwierzył Twój umysł, że tak bardzo oddaliłaś się od Boga?

że Bóg to dyktator, a Hitler i Stalin mają na noc... ;)
Mam ciąg dalszy ostatnich wywalanek odnośnie Boga..

To plan doskonały, nie do podważenia - uwięził nas tu wszystkich, bez możliwości ucieczki, wyjścia, zrobienia czegokolwiek, jesteśmy na wieki, na zawsze skazani an Boga i skubaniec tak zrobił żebyśmy mieli iluzję wyboru, którego tak naprawdę nie mamy. Nie ma w tym ani krzty prawdziwej wolności!

To powyżej to oczywiście słowa mojej pś :P
wczoraj przed snem tak fajnie wtapiałam się w spokój, powoli ufność, ale jak widać moja pś musi mi się odwdzięczyć czymś zupełnie przeciwnym, dla równowagi? ;)

Cytuj
najbardziej zrobiłaś w balona siebie :) A ściślej rzecz biorąc, zrobił Cię w balona Twój umysł, wierząc w taką myśl, że poradzisz sobie bez Boga :))))

nie da się wyjść poza ramy Boga - boszzzz jak mnie to ogranicza (a dokładniej - jak to ogranicza mój umysł!), jak ja się czuję ograniczona, zamknięta w pudełku pod dyktando Boga

Wedrowiec

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-30, 05:21:02 »
Karolinka

"Zrobić Boga w balona..." - najbardziej zrobiłaś w balona siebie :) A ściślej rzecz biorąc, zrobił Cię w balona Twój umysł, wierząc w taką myśl, że poradzisz sobie bez Boga :))))

Po co się buntować przeciwko komuś, kto kocha bezwarunkowo (gdy większość ludzi najbadziej na świecie pragnie być po prostu kochanymi takimi, jakimi są), daje najlepsze, najprostsze rozwiązania wszelkich problemów (gdy większość ludzi pragnie życia wolnego od trosk), przyjmuje zawsze "z otwartymi ramionami", inspiruje, prowadzi, opiekuje się, jest nieskończenie bogaty i hojny itp. (brzmi jak idealny partner hi hi)?

W co jeszcze uwierzył Twój umysł, że tak bardzo oddaliłaś się od Boga?

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 21:45:17 »
Sebastian,
chyba tak, mi się teraz odpalają właśnie bardzo stare rzeczy, głównie odnośnie Boga, istnienia i choć to z pozoru zupełnie nie dotyczy prosperity, czuję, że w dłuższej czasowo odległości, poukładanie tego w sobie będzie miało bardzo duże znaczenie dla tej dziedziny mojego życia, ale też wszystkich innych

Iustitia,
cóż moja pś pyta: gdzie był wtedy Bóg? ;)
jak to w skeczu Niebo było, sytuacja odnośnie wojny, pytanie do Boga gdzie wtedy był
- Bóg na to "khem.. chorowałem"
- aniołek obok "no tak, Stalina było" 

a tak serio to kumam, dogranie się intencji, wolna wola głupich ludzi, przyzwolenie Boga na to wszystko i działo się oj działo od '39 ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-29, 21:33:13 »
Karola bo te rzeczy o których piszesz nie brzmią Twojo, jeśli tak to chyba z bardzo dawna :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 21:24:32 »
:)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 21:22:13 »
kinga,
dobra, już chyba wiem o co chodzi ;)
moja pś szuka prześlizgu jak tu zrobić Boga w balona i pokazać mu, że da się wykorzystać jego prawa i zasady, tak by robić źle, a niekoniecznie ponosić konsekwencje, jak ominąć prawo karmy i w końcu mu udowodnić (mam nadzieję, że już resztkami sił ;)), że lepiej bym to wszystko sama zaplanowała

Laka,
no tak, rozumiem, ale mi tu pś wyskakuje z pomysłami, że można by to robić w bardzo perfidny i wyrafinowany sposób, jakby na granicy - robić złe rzeczy, szybciutko potem uwalniać się od poczucia winy, gruntować się w poczuciu niewinności, ale tak nie do końca (by zbyt nie dotykać jednak Boga, bo wtedy to można zbyt się z nim pojednać i pomysł szlag trafi) i znowu robić te złe rzeczy

na całe szczęście, już samo pisanie o tym bardzo mnie męczy więc mam nadzieję, że to wszystko będzie łatwo odpuszczało

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-29, 21:17:36 »
GA,
albo mam zaślepienie albo nie wiem, bo tego nie czuję

Kurka, znowu mam problem ze zrozumieniem tego, co Bóg ustanowił..

Można być sobie takim Hitlerem (nawiązując do sąsiedniego wątku), pozbijać ludzi, potorturować, narobić dużo zła, później jednak zmienić zdanie - wybaczyć sobie, uwolnić się od poczucia winy względem ludzi, Boga i żyć nadal jak gdyby nigdy nic. Przynajmniej Hitlerowi nie oberwało się za bardzo za zbrodnie jakich dokonał.
Gdzie tu jakaś odpowiedzialność za własne czyny, konsekwencje swoich decyzji?
Jaki w tym głębszy sens?
Można czynić mnóstwo zła, a konsekwencje mieć minimalne... chyba coś nie halo.
niczym wyrocznia ziemska piszesz:)przepuść to przez udział Boga w życiu każdego na ziemi i Ci sie rozjaśni każde halo:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-29, 21:07:08 »

"Potem znowu może sobie zmienić intencje i znowu narobić syfu, znowu poczuć się winnym i tak w kółko, i nawet dałoby się to zrobić bez ponoszenia większej odpowiedzialności"

carolieen

Moim zdaniem to nie jest takie czarno-białe, jak piszesz. Widzę to tak, jak opisała Laka.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 21:02:19 »
carolieen

Ja Ci powiem z własnego doświadczenia, są konsekwencje i mogą być spore jak się przegina. Za mną ciągnęły się straszliwie, w różnych wcieleniach. Aż do dzisiaj. Samo odkręcanie tego wszystkiego i uwolnienie nie jest przyjemne. Pomyśl, ktoś odkręca czasem latami, a drugi żyje sobie miło, dostatnio i przyjemnie. Potencjalnie oczywiście można się uwolnić, uznać, że źle się zrobiło, zmienić intencje, uświadomić sobie co i jak i już. Ale jest jeszcze droga dojścia do tego. A tu człowiek często się tak zakręci przez te zło które wyrządził, a w sumie już wcześniej się zakręcał, a samo to zło było już efektem. To taka nakręcająca się spirala syfu, im dalej tym gorzej.

Po odkręceniu nie ma już to znaczenia i można być szczęśliwym, ale wcześniej trzeba jeszcze odrobić lekcje.

Poza tym co innego obserwować coś z boku, a co innego w tym tkwić po uszy. W lękach, emocjach, poczuciu bezsilności i niezasługiwania. I jeszcze doświadczać materialnie skutków np w postaci cierpienia fizycznego, odrzucenia, niedostatku itd itd
« Ostatnia zmiana: 2012-08-29, 21:05:27 wysłana przez Laka »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 20:58:18 »
kinga,
odnośnie wcześniejszego posta, bo jakoś umknęło mi by odpisać ;)
do tej pory nie zdawałam sobie sprawy po co jest ochrona boska, także dzięki, a jak masz jeszcze coś do dodania w tym temacie to śmiało :)

a teraz już odnośnie reszty
Cytuj
To nie jest tak, że ci ludzie nie ponoszą konsekwencji. Ten człowiek (twój ojciec), każdego dnia ponosi największe skutki jakie człowiek jest w stanie sobie tylko wyobrazić. Jestem pewna, ze jak spojrzysz na niego trzeźwo i przytomnie stwierdzisz, że to jeden z najbardziej nieszczęśliwych ludzi jakich wogóle znasz. Skutek tak silnego zamknięcia się na siebie, Boga, wewnętrznego znieczulenia, ciągłego wewnętrznego konfliktu i nieustannej walki z własnymi demonami ..... tego nie ma co życzyć nawet największemu wrogowi  ;)). Pragnienie zemsty (i tak pojmowanej sprawiedliwości) warto sobie odpuscić, bo jak zauwazyłaś ten kij ma dwa końce. Nigdy nie dasz sobie szansy na to co najlepsze, jeśli wciąż będziesz miała intencje karania siebie, dowalania sobie i pielęgnowania na sercu żalów i pretensji.

- jedna sprawa to ta, że być może mam w sobie to o czym piszesz, choć na razie chyba nieświadome, a się powoli wyłania ;)

- ale inna to ta, że rzeczywiście człowiek będzie ponosił konsekwencje typu zamknięcie się na Boga, lęki i inne rzeczy jakie wymieniłaś czyli będzie przez to cierpiał, ale z drugiej strony może on również zmienić intencje, wybaczyć i uwolnić się od poczucia winy więc przywróci się do łask i w ten sposób nie poniesie za bardzo odpowiedzialności swoich czynów. Potem znowu może sobie zmienić intencje i znowu narobić syfu, znowu poczuć się winnym i tak w kółko, i nawet dałoby się to zrobić bez ponoszenia większej odpowiedzialności

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-29, 18:28:05 »
Laka, ciesze się, że mogę pomóc :)


carolieen
Czy ty nie masz czasem karmy mściciela? ;)))) (pół żartem, pół serio :).

To nie jest tak, że ci ludzie nie ponoszą konsekwencji. Ten człowiek (twój ojciec), każdego dnia ponosi największe skutki jakie człowiek jest w stanie sobie tylko wyobrazić. Jestem pewna, ze jak spojrzysz na niego trzeźwo i przytomnie stwierdzisz, że to jeden z najbardziej nieszczęśliwych ludzi jakich wogóle znasz. Skutek tak silnego zamknięcia się na siebie, Boga, wewnętrznego znieczulenia, ciągłego wewnętrznego konfliktu i nieustannej walki z własnymi demonami ..... tego nie ma co życzyć nawet największemu wrogowi  ;)). Pragnienie zemsty (i tak pojmowanej sprawiedliwości) warto sobie odpuscić, bo jak zauwazyłaś ten kij ma dwa końce. Nigdy nie dasz sobie szansy na to co najlepsze, jeśli wciąż będziesz miała intencje karania siebie, dowalania sobie i pielęgnowania na sercu żalów i pretensji.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 18:07:56 »
GA,
Cytuj
Potępiłaś, to co robił ojciec. Uważasz, to za złe i chcesz postępować inaczej niż on. Ok. Tylko czemu bierzesz winy ojca na siebie?

albo mam zaślepienie albo nie wiem, bo tego nie czuję

Kurka, znowu mam problem ze zrozumieniem tego, co Bóg ustanowił..

Można być sobie takim Hitlerem (nawiązując do sąsiedniego wątku), pozbijać ludzi, potorturować, narobić dużo zła, później jednak zmienić zdanie - wybaczyć sobie, uwolnić się od poczucia winy względem ludzi, Boga i żyć nadal jak gdyby nigdy nic. Przynajmniej Hitlerowi nie oberwało się za bardzo za zbrodnie jakich dokonał.
Gdzie tu jakaś odpowiedzialność za własne czyny, konsekwencje swoich decyzji?
Jaki w tym głębszy sens?
Można czynić mnóstwo zła, a konsekwencje mieć minimalne... chyba coś nie halo.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-29, 17:44:55 »
Kinga

Znów dzieki ze to napisałaś:)) Inspirujesz mnie. Mam tez taki problem z presjami, intencjami, oczekiwaniami innych i Boską ochroną. Mam nadzieje ze juz niedlugo bedzie czystao, bo to  bardzo ciagnie w dol.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-29, 15:57:39 »
hmm jest to kwestia, która dotyczy pewnych zasad, które są chyba zbyt sztywne u mnie :P
Od razu pokazał mi się mój tata, który narobił w życiu bardzo dużo złego, a tak naprawdę wszystko uszło mu płazem i nigdy nie zapłacił za wyrządzone krzywdy - stąd chyba też moje parcie na konieczność wyrównania krzywd i zadośćuczynienie. Domagam się tego wewnętrznie od niego i żeby być spójną, tę samą zasadę chcę stosować w swoim wypadku. Gdzieś tam w środku chciałabym żeby mój ojciec wreszcie zapłacił za wszystko co zrobił.

Potępiłaś, to co robił ojciec. Uważasz, to za złe i chcesz postępować inaczej niż on. Ok. Tylko czemu bierzesz winy ojca na siebie?