Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308951 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 14:17:20 »
Mnie we wzorcach maga najbardziej odrzuca odcięcie od Boga, Jego wsparcia, stałe poczucie zagrożenia i przekonanie, że cały czas trzeba mieć oczy z tyłu głowy i że jest się samotnym

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 14:16:20 »
 Laka
wiem, że bywałam magiem, zajmowałam się magią, bywałam też czarownicą. Trochę chyba tego puszczałam niedawno. Rok temu miałam jeszcze chyba 8% karmy maga albo 10, nie pamiętam.
Cieszę sie jednak, że nie jedzie ode mnie magiem :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 14:13:17 »
Indra

A masz taką? Ja jakoś od Ciebie tego nie czuję. Nie pomyślałabym.
Magostwo to takie trochę cwaniactwo. Czuję to na kilometr i mnie odrzuca. Ty tego nie masz.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 14:11:10 »
Laka
Ciekawe jak Ci się widzę z moją karmą maga :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 14:06:56 »
Mateusz

To prawda, że miałam często z racji urodzenia. Moja mama też ma taką karmę, ona była całkiem niedawno bardzo bogata z urodzenia, pewnie też trochę mogłam od niej przejąć. Choć w takich układach zwykle były jazdy z uzależnieniem kobiety od mężczyzny- ojca, potem męża, który tym majątkiem zarządzał. Tu może być sporo do odreagowania. To tak dla kobiety.
Ale też w moim przypadku różnie bywało, miałam bardzo różne wcielenia dotyczące zarabiania, pracy. Bywałam i dozorcą niewolników, prostytutką, tancerką, niedocenianym artystą malarzem( albo i docenianym, za życia, ale też dopiero pośmiertnie- tu jeszcze się nie dokopałam dokładnie), oficerem. Wiele było różnych ról zarobkowych. Różne mam wywałki, to zależy co akurat wyjdzie.

Z relacją z Bogiem to może być:) Może właśnie taki bunt to był początek, odcięcie, mentalenie;), a potem się skomplikowało.
Bardzo mnie magowie wkurzają, z tym ich zamknięciem w mentalu, kombinowaniem, kalkulowaniem. Ja chyba wierzę pś jeszcze, że w tym moc.

Z karmy "wysoko urodzonej" fajne jest to, że potrafię się bawić, cieszyć życiem, doceniać naturę, beztroskę, radość. No i cenie sobie ładne, stylowe wnętrza, rośliny, ogrody, przedmioty. Jestem też dość konsumpcyjnie nastawiona.
Minus to przekonanie, że gdy przychodzi dorosłość, praca to tamto musi odejść, bo praca to harówka, trochę niewolnictwo.
Że albo, albo. Miałam duży szok wchodząc w dorosłość, bardzo mi to wywaliło, że "to już koniec" szczęśliwego życia.
Ta moja karma to takie sprzeczności. Teraz trzeba to jakoś poskładać do kupy, zharmonizować:)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-20, 14:11:42 wysłana przez Laka »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 14:02:51 »
Ja mam wrażenie, że przeważnie byłam dziwką i normalne zarabianie dla mojej pś to jakaś abstrakcja :/

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 13:55:22 »
Laka
Jeśli w przeszłości byłaś utrzymywana, a raczej miałaś wysoką pozycję społeczną i nie musiałaś zarabiać, to po prostu nasz poczucie, że zawsze będziesz zyć dostatnio. To jest bardzo dobre. Teraz zarabiasz i jest to może coś nowego dla pś, więc trzeba popracować nad zasługiwaniem na wysokie wynagradzanie.

Cytuj
Tak apropo logiki, to dlatego kiedyś postanowiłam ją wyłączyć przez nieprzytomność, bo uwierzyłam, że logiczne, analityczne myślenie przeszkadza w kontakcie z Bogiem, jest typowo ziemskie i blokuje dostęp. Dopiero w nieprzytomnosci człowiek ma dostęp do innych planów.

Jakie to jest myslenie? Musisz sobie pobadać. Może być, że coś się trochę Bogu stawiasz, mówiąc, że sama sobie poradzisz, nie potrzebujesz jego łaski.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 13:54:12 »
Kinga :)
Bardzo inspirujące, świecisz przykładem :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:52:06 »
Laka dzięki za inspirację.
To chyba też mój główny problem. Bo nie mam wiary we własne pomysły, że mają sens i są komuś potrzebne.

No tak, to efekt kilku lat wmawiania mi przez otoczenia, że moja praca nie ma wartości, aż w końcu sama w to uwierzyłam.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-20, 13:59:49 wysłana przez Grażyna Anna »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 13:33:57 »
Taka afka mi przyszła: Moja praca i moje działania są wartościowe i mają sens.

Bo chyba nie widzę sensu i wartości mojej pracy.


Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:31:07 »
wywaliły mi przekonania dot. zarabiania.
Wkurzyłam się na Boga, że tak się staram, a tu nic. Wkurzyłam się na siebie.
Wyszła mi bezradność i taki brak mocy w zarabianiu pieniędzy. Podobnie jak Lace taka zależność, że to przecież nie ode mnie zależy, a od innych czy coś wezmą ode mnie czy nie ... wrr A żeby wzięli, to przecież muszę spełaniaćv jakieś ich wymagania. Jak nie spełniam to klapa.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 13:27:49 »
Mam wrażenie, że temat bogactwa, dostatku to jedno, a pracy i zarabiania to drugie. Choć w pewnym momencie się łączą.
Ja mam takie wzorce, że całe wcielenie żyję dość dostatnio i na pewnym poziomie, kasa do mnie przychodzi lub rzeczy z różnych stron, gdy nie chodzi o pracę, czy zarabianie. Czasem też, ale gdy mało robię.
Ale najgorzej jest, gdy ma przyjść jako zapłata za jakąś moją pracę. Na zasadzie wyceny mojej pracy. Wtedy pś się skręca. I jest to bardzo oporne i trudne.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-20, 13:31:16 wysłana przez Laka »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 13:23:32 »
bizuuummm

Wiesz co, możliwe że chodzi o to, że nie doceniasz materialnych przyjemności, które można mieć za pomocą pieniędzy. Nie cieszy Cię to. Pieniądze cieszą jeśli, jest się otwartym na korzystanie z nich. Inaczej są jakie neutralne.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:22:31 »
Grażyna
A nie dostałaś nigdy prezentu?Albo intratnego zlecenia ,którego się nie spodziewałaś albo propozycji pracy?

Prezenty dostawałam za nic jak byłam dzieckiem. W dorosłym życiu zawsze były za coś. Jedynie od rodziców dostaję za nic. Takie zlecenia trafiły mi się 2, więc można uznać że trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 13:18:51 »
Grażyna

Wcale nie, że tępa. Tu chodzi o świadomość. Ja też nie mogę zalapać, ze Bóg się mną opiekuje, że ma dla mnie wszystko co  najlepsze. Nie wiem dlaczego. Stoi to wręcz w sprzeczności z moją mentalną logiką, że to nie pasuje do wolnej woli i jestem od ludzi zależna, a Bóg tu nic nie poradzi. Medytuję, pukam w EFT i nic z tego, nic mi się nie przejaśnia w tym temacie.

Tak apropo logiki, to dlatego kiedyś postanowiłam ją wyłączyć przez nieprzytomność, bo uwierzyłam, że logiczne, analityczne myślenie przeszkadza w kontakcie z Bogiem, jest typowo ziemskie i blokuje dostęp. Dopiero w nieprzytomnosci człowiek ma dostęp do innych planów.

O temacie prosperity to kiedyś zaskoczyłam, że przecież nie może być tak, że ile zarobisz, wyrobisz, zapracujesz, jak bardzo się namęczysz, lub ile czasu na coś poświecisz( godziny pracy) to tyle zapracujesz, tyle kasy Ci się należy. To jak tu można by być bogatym, a nawet zarabiać wystarczająco dużo by zaspokoić podstawowe potrzeby? Biorąc pod uwagę, że zaczynamy od najniższej krajowej za 8 godz pracy? Ci co najwięcej pracują, najmniej zarabiają. Tak wynika z mojej obserwacji niestety.