Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309003 razy)

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:18:41 »
Ontoja , teraz przyznaję zmuszona jestem korzystac ze wsparcia taty
ale nawet kiedy mieszkałam sama i sama sie utrzymywałam kasa była mi obojętna
nie umiem się cieszyc z wypłat
z pracy tak
a z tej kasy nie
raz nawet miałam super zlecenie i wynagrodzenie jednorazowe w kwocie takiej jaka zarabiałam normalnie przez 3 miesiace
a mimo to patrzyłam na ten stan konta i jakos tak nijak mi było
nie wiem co to za cholera tak trzyma

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 13:13:55 »
Grażyna
A nie dostałaś nigdy prezentu?Albo intratnego zlecenia ,którego się nie spodziewałaś albo propozycji pracy?



bziummm
"dla mnie są obojętne
jak mam to mnie nie cieszą , jak ich nie ma też mi to lotto:))
"
A czy nie dlatego ,ze jeszcze pozostajesz na utrzymaniu rodziców?




Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:11:50 »
Bo to wygląda, że to takie proste, tylko ja taka tępa jestem i nie umiem załapać :/
I chyba nie czuje sie w porządku gdybym tak zarabiała"bez względu na to czy w danej chwili człowiek coś robi, czy akurat wypoczywa, czy jest zaangażowany bardziej w swoje pasje czy mniej". Bo pieniądze są za pracę, dobra i usługi, a nie za friko ... wrrrr

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:03:28 »
Bziuuummm,
Może z poczucia wewnętrznego braku i poczucia niesprawiedliwości, że inni mają to, co my chcielibyśmy mieć ?
Jak jest dobre zestrojenie ze Źródłem, tak to się właśnie odczuwa i przejawia w życiu, pieniążki po prostu są i płyną nieustannie, bez względu na to czy w danej chwili człowiek coś robi, czy akurat wypoczywa, czy jest zaangażowany bardziej w swoje pasje czy mniej. W pewnym momencie przypływ  pieniędzy jest już niezależny od energii i czasu jaką wkładamy, bo jest wynikiem ugruntowania w sobie boskich cech urzeczywistnienia (dostatek, bogactwo, wolność, niezależność, ufność, otwartość) :)).

Ja mam z tym problem. Słucham płyty Darka Logi o bezpieczeństwie finansowym i akurat Darek mówi o przyciąganiu pieniędzy, poczuciu bogactwa itp.
Ale ja czegoś nie rozumiem. Ne rozumiem jak to działa.
Jestem wstanie zrozumieć odnośnie zachowań, uczuć, relacji. Natomiast odnośnie pieniędzy nie.
Nie jestem wstanie zmaterializować sobie kubka czy przyciągnąć go do siebie siłą umysłu. I to samo dotyczy pieniędzy, bo dla mnie są materialne. Wkurzyła mnie 2 cz. tej medytacji. Jak nie jestem wstanie zrozumieć zasady działania, to guzik ze stosowania tego :/

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:01:44 »
:))
dla mnie są obojętne
jak mam to mnie nie cieszą , jak ich nie ma też mi to lotto

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 13:00:34 »
Pieniadze same w sobie nie sa ani zle ani dobre.To zalezy jakie mamy wyobrazenia na temat pieniedzy.
Ja kocham pieniazki i pieniazki kochaja mnie:))

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 12:56:43 »
Czy plemiona posługują się pieniędzmi?
Czy Ziemi potrzebne są one?
Bez sensu.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 12:52:34 »
Kinga

Fajnie, fajnie:) To inspirujące i pokrzepiające co piszesz.

Właśnie to poczucie braku...czegokolwiek.
Pomedytowałam i mi chyba najbardziej przeszkadza nieuzdrowiona relacja z Bogiem, negatywne wyobrażenia na jego temat.
Sesję też robiłam i wyszła bardzo silna wiara w to, że muszę się dostroić do innych ludzi, bo to oni "wyceniają moją wartość", czyli że nie ważne na ile ja jestem świadoma i wartościowa, to jednak potrzebuję aprobaty ludzi, by coś od nich dostać. To oni ocenią czy coś mi dadzą czy nie. Czy wg ich standardów zasługuję czy nie. Na Boga nie mam co liczyć.
Jak mi poschodziło sporo nieprzytomności w którą moja pś uciekała, to teraz takie kwiatki wychodzą. Nieprzytomność była by się znieczulić na tą beznadzieję, bez Boga.

Czy przerabiałaś coś takiego może? Jeśli tak, to mogłabyś napisać? Ja sobie to próbowałam odliczać, ale moja pś uważa to za "prawdę absolutną", no przecież przytomnie obserwując świat to tak właśnie to działa. Na tym wg niej polega przytomność:/
Widzenie świata takiego jakim jest, czyli wg ludzkich standardów, wzorców, "świadomości", zasad działania. Jakby tylko ziemskich. Ograniczonych materią i ludźmi, którzy to społeczeństwo, cywilizacje tworzą.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-20, 12:59:17 wysłana przez Laka »

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 12:51:18 »
Może i tak, nie zastanawiałam się.
To takie bez sensu, jak dostatek to dostatek , wszystko za darmo, a za prace nagrodą nie pieniadze lecz satysfakcja
radosc innych
wszystko powinno byc za darmo, taki raj :)
oczywiscie przy moim podejsciu taki twór jak gospodarka nie istnieje raczej ;)
Dostatek to brak ograniczen a mimo to mozna miec swiadomosc dostatku ugruntowaną i zmagac z biurokracja itp.
Taka wizja dostepnosci wszystkiego nie nadaje sie chyba do rozwoju ?
A więc mam nierozowojwe myslenie .

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-20, 12:29:59 »
Bziuuummm,
Może z poczucia wewnętrznego braku i poczucia niesprawiedliwości, że inni mają to, co my chcielibyśmy mieć ?
Jak jest dobre zestrojenie ze Źródłem, tak to się właśnie odczuwa i przejawia w życiu, pieniążki po prostu są i płyną nieustannie, bez względu na to czy w danej chwili człowiek coś robi, czy akurat wypoczywa, czy jest zaangażowany bardziej w swoje pasje czy mniej. W pewnym momencie przypływ  pieniędzy jest już niezależny od energii i czasu jaką wkładamy, bo jest wynikiem ugruntowania w sobie boskich cech urzeczywistnienia (dostatek, bogactwo, wolność, niezależność, ufność, otwartość) :)).

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 12:10:51 »
a skad sie bierze opcja myslenia w stylu
iż pieniadze powinny byc w worku bez dna i kazdy moze z niego czerpac do woli, robiąc cos albo nic nie robiąc
mjąc pasje albo ich mając
powinny rosnąć jak trawa i byc wszechobecne i dla wszystkich dostepne

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 08:46:32 »
ontoja
Dość łatwo wyczuwa się kto robi tylko dla pieniędzy a kto dla przyjemności.

Z tego co zaobserwowałem to najgorzej odbieram ludzi, którzy gardzą i pieniędzmi i pracą, którą wykonują, bo jej nie lubią. A pracują tylko dlatego, że muszą przecież z czegoś żyć. Trochę lepiej jest z tymi, który kochają pieniądze, a nie pracę. To ich trochę motywuje. Widzą że trzeba to robić, bo lubią kasę.
I oczywiście najlepiej jest jak ktoś lubi i pieniądze i pracę, którą wykonuje. Ale wtedy widać, że kasa dla niego nie jest najważniejsza, bo świetnie się spełnia w pracy.
Co do pierwszego, to podam przykład. Niektórzy bezrobotni tak mają. Nie interesuje ich ani kasa ani praca. Czy tyle, czy więcej by im się chciało zapłacić, to i tak nie wezmą się do roboty. A jak podadzą kwotę, to tak wygórowaną, żeby przez to nikt ich nie wynajął.
Ach te wzorce wojskowe, zakonne, aśramowe... gdzie darmowy wikt i opierunek był  zapewniony.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-20, 08:58:52 wysłana przez Mateusz »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 00:45:51 »
Trzeba odpuścić ten wzorzec i dalej do przodu .Ale fffuuu jak ja nie cierpię takich ludzi i takiego życia bleee :P

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 00:43:52 »
Włączyłem sobie medytkę na bezp. finansowe ,żeby sobie tak przesłuchać o czym i od razu mi się rozjaśnia .Poczułem ,ze gdzieś w którejś warstwie pś. gardzę bogactwem , motywowaniem się zarabianiem kasy ,robieniem biznesów ,że dla mnie to strasznie puste .Najważniejsze to robić to co się lubi a pieniądze nie są ważne .Moge nawet żyć w nędzy i głęboka pogarda dla tych którzy żyją wyłącznie dla pieniędzy .No jakaś karma 'VanGoghowska":)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-19, 23:08:44 »
Ontoja

Chyba masz rację. U mnie to niska samoocena jeszcze. Ale pracuję nad tym:) Mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni.
Zaczynam widzieć, że często do pracy szuka się "durni", osób z niską bardzo samooceną, nieświadomych, naiwnych, wręcz zdesperowanych, po to by z nich zrobić wręcz niewolników, liżących buty swemu panu szefowi.
Gdy widzą, że ktoś ma sensowną samoocenę, jest bardziej kumaty, świadomy to już im taka osoba nie podoba się na pracownika.