Właśnie dostałem 5 dyszek za to, że w ciągu 5 dniu poświęcałem po 10 minut na to, aby przejść się w ładna pogodę przez pół ulicy do sąsiada i nakarmić mu koty. Dla mnie możliwość rozprostowania kości i spotkania z rozkosznymi kotkami to była sama frajda, a jeszcze mi za to zapłacono

Ja nie wiem co się w ogóle dzieje - tak jak nigdy nie pojawiały się w moim życiu takie okazje, tak teraz od kilku miesięcy sama do mnie przychodzi lekka i przyjemna możliwość dorobienia kilku groszy - tu kilka dyszek, tam stówka - i tak się ładnie zbiera, że pokrywa moje bieżące wydatki.
Zarobienie na nieco większą skalę najwyraźniej też wypali - jeśli chodzi o wakacyjną pracę na uczelni to tydzień temu podobno wciąż nie mieli kompletu chętnych (jest 30 miejsc), a termin wysyłania CV upływa pojutrze. Biorąc pod uwagę moje doświadczenie w pracy biurowej i pozostałe czynniki powinienem zostać przyjęty lekką ręką.
Strasznie fajne jest takie odczucie, że możliwości zarobienia są wszędzie wokół i wystarczy tylko po nie sięgać i że można korzystać z wielu różnych, niezależnych od siebie źródeł - a nie jednego, rozpaczliwie złapanego.
W ogóle pojawiło się we mnie strasznie dużo spokoju, a lęk o przyszłość zawodową znacznie stracił na silę (choć to akurat może wynikać z możliwości odsunięcia zajmowania się tym o kilka miesięcy). Ewidentnie zeszło też ze mnie sporo ascetyzmu, co się przejawia zarówno przez ten przypływ gotówki, różnych prezentów jak i drobnych detali w moim życiu - ostatnio np. dostałem śliczny, duży obraz na ścianę w moim pokoju, choć zawsze miałem gołe, ascetyczne ściany i mi to nie robiło żadnej różnicy. Takie nieistotne dla przetrwania potrzeby nie miały wcześniej dla mnie znaczenia i nie śmiałem nawet myśleć o potrzebie ich spełniania, a teraz - po prostu odczułem potrzebę zakrycia tej gołej ściany czymś ładnym, więc na luzie zapytałem rodziców czy by mi nie fundnęli takiego obrazu, a kilka dni później miałem go już na ścianie. Zgodzili się od razu, bez żadnego szemrania i rzucania tekstów o wyciąganiu kasy, jakich się w przeszłości nasłuchałem biorąc pieniądze na podstawowe rzeczy do życia typu dentysta czy kasa na autobus.