Inga, pomijając to, szczerze wolałbym wysłać paczkę nieznajomemu dziecku w Etiopii, niż zepsutej dziewczynce, której samej pieniędzy też nie brakuje. Poczucie więzi w obu przypadkach jest jednakowe, a dla dziecka z Etiopii czułbym większą wolność i swobodę, żeby coś podarować. Temu dziecku na pewno brakuje miłości i spokoju, ale ja nie czuje, żebym mógł tam cokolwiek zdziałać, a jedynie mogę stracić zdrowia zadając się z nimi.