dwie osoby się zgłosiły więc napiszę o otoczce :
tuż po pierwszej sesji w przerwie musiałem wietrzyć cały dom bo spaliły mi się na pył pozostawione w piecyku elektrycznym okruchy, a jak siadłem do drugiej sesji po kilkunastominutowej przerwie ... to musiałem to, po dosłownie kilku sekundach, na kolejnych minut kilka odłożyć bo akurat całą łazienkę zalała mi woda z pralki , na szczęście już prawie czysta
w sumie to by się zgadzało bo pierwsza sesja była bardziej wypalająca, a druga bardziej rozpuszczająca, coś tam można było dopalić i doczyścić hehe
mam przy tym gorącą i zarazem głęboką nadzieję, że nie tylko u mnie się zadziało...pomijając te drobne perturbacje... całkiem pozytywnie : )