Autor Wątek: Uwalnianie od ślubowań pomocy, oświecania innych  (Przeczytany 10728 razy)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-09-23, 22:27:16 »
Tess - z dziękuję za Twój opis. Wiele dał mi do myślenia. W moim otoczeniu też jest taka osoba. I też w wielu poprzednich inkarnacjach się spotykaliśmy.
Tylko ...czy można wierzyć ludziom zajmującym się zaglądaniem w przeszłe życia ludzi ?
Jakoś mnie nie zachęca takie info bo jest nieweryfikowalne.
W moim paprykarzowym mieście też jest taka pani Ania. Nie pamiętam nazwiska. Też się tym zajmuje. Byłem raz , byli inni. Sprzeczne wypowiedzi. Potem byłem na spotkaniu w którym ona jako medium niby pozwoliła energii zmarłego dawno mędrca wypowiadać się -korzystając z jej ciała.
Nawet jeżeli to było autentyczne to wpuszczając do swojej energetyki obcą istotę w dodatku bez mozliwości sprawdzenia kto własciwe chce tam wejść może dać się zawładnąć komuś z ciemnego astralu. I przez to Jej diagnozy sprawią więcej zamętu i szkód. Co ciemnym jest zresztą na rękę.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-22, 17:13:20 »
balbina,
Dziękuję za wsparcie.

Kornel,
To istotnie sytuacja nie do pozazdroszczenia.
A to, ze dzieci będą sie wychowywać bez matki to w tym przypadku najlepsza rzecz jaka sie mogła im przydarzyć. I mam nadzieję, że nie bedzie miała okazji do szczucia ich na mnie czy syna.
Ma być osądzona !
A tam sie już nią zajmą !

Rzecz tylko w tym, żeby to karmicznie dobrze rozegrać.

Bo Ania Atras dała mi kiedys taką rozpiskę- tabelkę, z której wynikało, że my sie tak bujamy już od wcieleń.
Nie wierzyłam wtedy, nie dowierzałam , jak tak tabelką z programu komputerowego można to ująć. To nie może być takie proste. A jednak z biegiem czasu okazywało sie coraz bardziej prawdziwe.

Ona - strzyga -  mnie wielokrotnie, w poprzednich wcieleniach, już załatwiała czarną magią.
Ja ją magią rzadziej za to częściej ot tak "normalnie". Bo nie wytrzymywałam.
( teraz już mi też "zlecenie" na myśl przychodziło ;) )

Dlatego też teraz próbowałam już różnych wariantów z Bogiem i jego Światłem w tle.
Np powierzałam Bogu otoczenie jej Jego Miłością i Światłem, jak kokonem tak, żeby wszystko co od niej by wychodziło, przechodziło by przez ten kokon jak przez filtr. Inspiracja przyszła po rozmowie z Leszkiem, że czym można strzygę unieszkodliwić ? .... Światłem....
No to POWIERZYŁAM DOBREMU BOGU.
na zasadzie, że jeżeli tak ma być to Bóg to sprawi. A jeżeli nie to sie tak nie stanie.
No harm done.

Tymczasem niespodzianka !
Strzyga "zdobrzała" !
To było już w tym roku. Miała byc namierzona, a więc zła. A tu, cholera jasna, szyki się ogólnie  popier....ły.
Potem Leszek 'dojaśnił', że owszem światłem to można ją traktować, ale PO , jak już 'zmieni wymiar'.
Tylko, że ja takimi sprawami sie nie zajmuję ! Od tego jest egzorcysta. I to nie kazdy ma chęć w to wchodzić.

Potem 'odkręcałam; na ile się dało. I już więcej nie wymyślałam.
Raczej modliłam sie . Powierzałam sprawy Bogu. I czekałam na rezultaty.
Ale jest ciężko. Bardzo ciężko.
I gdyby nie to, że wierzę w reinkarnację, w prawo karmy, prawo łaski, no i najważniejsze w Miłość i Potęgę Dobrego Boga - to bym już chyba z bólu zwariowała.
Wychowałam - sama - dwoje pieknych dzieci.
Było bardzo ciężko chwilami ( testament już też kiedyś napisałam - operacja ).
A tu okazuje się, że jedno z tych madrych, przedsiebiorczych dzieci, uwikłało się w relację ze strzygą.
A sprytne to cholerstwo jak nie wiem ! Grać na emocjach umie jak rzadko kto.
Ostrzegam przed strzygami ! Czerpią energię z walki. To ich żywioł. To je napędza. I z cierpienia innych istot.
Tak, że walcząc z nimi można sie wykończyć .
Dlatego ten pomysł ze światłem i Miłością Boga.
Ale widać sugestie i pomysły powstałe pod ich wpływem, mogą być ...nietrafione.
Robiłam - i robię - też modlitwy powierzające Bogu jak najkorzystniejsze rozwiązanie całej sprawy.
I CZEKAM :)
Ufnie.


Praktycznie ostatnie 10 lat to zajmowanie sie strzygą i jej 'pomysłami'. Horror. Zresztą to cholerstwo uwielbia horrory. Pasjami jej ogląda !

Kompletnie zaniedbałam moje sprawy, moje życie - w tym uczuciowe. Po prostu nie miałam na to czasu ani ochoty. Okazji nie brakowało.
 Ale ... to nie był ten czas. Należało zająć sie poważniejszą sprawą.
Tym bardziej że ....zasugerowano mi, że strzyga jest prawdopodobnie mojej 'produkcji'.
I że synowi to blokowało poznanie jego ...połówki :(
Jako dobra matka nie chciałam stać na drodze do szczęścia swojemu, ukochanemu dziecku. I skoro to 'moja wina' - to trzeba było sie tym zająć.
Tylko tak jakoś ostatnio przypomniało mi się, że te połówki to pic na wodę i fotomontaż !
Ileż to już połówek niejeden znany guru miał przy sobie !
And ?
Well ?
Trzeba sobie dokładnie okreslić co sie ma na myśli, kiedy sie mówi związek z połówką .
A dopiero potem sugerować winę.

Kiedy strzyga napadła na syna z nożem tamtej nocy, po dokonaniu calej procedury : policja, szpital, etc., było około 2 w nocy kiedy syn ... zaczął pisać afirmacje zalecane mu przez Leszka. Zasugerowałam mu, żeby lepiej położył sie spać ( ja w tej nocy u nich byłam, coby pomóc pilnować, bo ta menda nie spasowała całą noc ! ), bo rano do pracy przecież idzie,a  on tak jakoś przeraźliwie smutno na mnie popatrzył i powiedział :"mama, teraz już tylko Bóg".
I pisał dalej. Bez kolumny reakcji. Jak autohipnozę. Pisał i pisał. Do 3 .
Rano o 6 wstał. Wyprasował sobie koszulę i ... poszedł do pracy.
Nie chciałam mu zabierać nadziei na to, że to pisanie może mu pomóc.
Ja w nie nie wierzę. Uważam to za  autohipnozę. Oraz przyklepywanie problemu.
Ale skoro to mu daje nadzieję -  nie mam sumienia mu jej odebrać.
Myślę tylko, że wyraźnie należy ludziom powiedzieć, czy i jak stosować pewne metody.

Bo czasami wystarczy modlitwa. AKT STRZELISTY. Czy powierzenie sprawy Bogu.

Mam jeszcze wiele do powiedzenia ale ... na razie tyle.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-22, 15:51:23 »
Właśnie się uwalniałam przy okazji uwalniania się od ślubowań pomocy i oświecania innych -od przyzwalania na atakowanie mnie , pisałam o tym w wątku "Kącik Oczyszczania". Teraz sobie poczytałam więcej mądrości , bo przyznaję forum czytałam wybiórczo , czyli Leszka i przy okazji czasami zajrzałam w inne wątki...I ja próbowałam Pewnej Pani coś tłumaczyć. Losie , chyba mnie pogięło na wszystkie strony.....(uciekam z wrzaskiem!!!). Ciao :)

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-19, 22:05:48 »
Ukraińcy Pan Zaawansowany.

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-09-19, 19:58:49 »
No comment.
A ruscy by powiedzieli szkoda howoryty.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-19, 00:14:13 »
Przewrażliwienie to tutaj na porządku dziennym. Ja się zastanawiam czy w ogóle ma sens nazywać forum skoro do każdego trzeba bułkę przez bibułkę żeby czasem jakieś czyjeś Ego nie poczuło się urażone.Nieważne jaką treść piszesz,ważne żeby było ą,ę.... To schizofreniczne.Właściwie to w jaki sposób Pan Kornel napisał jest niegrzeczne i napastliwe  i to ja mam prawo czuć się urażone,ale chromolę to i wyjaśnię. To było oczywiste że Tess pisze o synowej. Podziwiam ją za otwartość,że była w stanie o tym napisać na publicznym forum. Jej post krzyczy bólem. Nie wydaje mi się za taktowne pisanie o tym bez jakiejś rady, empatii. Ten post proszę Pana był tylko stwierdzeniem faktów, które są dla Tess boleśnie oczywiste.... Kolejna osoba która czuje się obrażona w poście który jej nie dotyczy,myślę że jasno wytłumaczyłam dlaczego. Jeszcze ile emocji w tym poście proszę Pana.(liczne zapytania,uliczne idiomy)....Jestem zniesmaczona.Takie forum przestaje być autentyczne. Nie warto tu się w ogóle odzywać

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-09-18, 23:44:14 »
Tess.
 Kornel rozkłapał dziób

?????????????????? że co ???
Na tym forum piszemy z poszanowaniem innych userów proszę Pani. A uliczne idiomy uzywamy sobie w domciu.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-18, 18:53:23 »
Tess.
Nie chciałbym być odebrana że się wtrącam, bo widać że cierpisz. Ale ponieważ Kornel rozkłapał dziób, to chcę ci tylko powiedzieć że cię wspieram. Wiem choć wierz mi,że wolałbym nie wiedzieć co to znaczy strzyga pod jednym dachem. Jedyne co natychmiast trzeba zrobić to za wszelką cenę pozbyć się fizycznie z jej obecności, ale tu jesteś na dobrej drodze. Po 2-gie stanąć do walki o swoje stado.Pamiętać że to czego się boimy wzrasta. I parę dni temu przerabiałam podstawy,które podsunęłyście w tym wątku i całe szczęście, że to zrobiłam, bo pomysły PŚ trzeba było biegusiem puścić z dymem.Wtedy dopiero mi odpuściło, na jak długo to się okaże, będę czujna, więc odpuściło mi dopiero kiedy zrozumiałam, że każdy ma swoją drogę do Boga. I ja nie mam prawa się w to wtrącać i pouczać innych, bo to ich tylko osłabia. Jakbym nie wierzyła, że sami sobie poradzą.Są tak samo blisko Boga jak ja i każdy człowiek. Bo Bóg zawsze zostawia nam możliwości o jakie się nie podejrzewamy, tylko stękamy, że nas opuścił. Nic bardziej mylnego. Tak może myśleć tylko odpowiednio już gotowe pisklę, które rodzic wyrzuca z gniazda. Jak inaczej miałoby nauczyć się latać? Pozdro :)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-09-18, 16:39:11 »
Tess - wychodzi na to że ta strzyga to Twoja synowa. Masakra...
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze dzieci będą się wychowywać bez matki , malo tego , w przyszłości też może je buntować przeciwko ojcu , babci etc.
Czy Twój syn tez jest w temacie duchowości ? Bo wszystko musiało mieć swoją przyczynę...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-15, 08:21:33 »
Czasami zakręcimy się i o ile nie ma przysłowiowego kija , zapominamy , ze co jakiś czas trzeba wracać do podstaw, nie czekając na ów kij.

balbina :)
Ja tez tak uważam. Poza tym im dłużej zajmuje sie rozwojem tym bardziej uważam, ze podstawy są najważniejsze.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-14, 13:49:44 »
Oj jak dobrze , że przypominacie podstawy. Czasami zakręcimy się i o ile nie ma przysłowiowego kija , zapominamy , ze co jakiś czas trzeba wracać do podstaw, nie czekając na ów kij. Od razu mnie zmobilizowałyście . Dziękuję wszystkim. A z innej beczki odkryłam- tj moja pś , że fantastycznie działa codzienne dziękowanie Stwórcy . Taka stara " dziecięca modlitwa w stylu "Aniele Boży.stróżu mój...". Pięknie łączy nasze serce ze Stwórca.Pozdr

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-14, 12:15:54 »
Lilliole - dziekuję :)

Kornel,
kilka osób zdiagnozowało ja na podstawie zdjecia. A zachowanie strzyg ? Radość lub brak emocji przy zadawaniu cierpienia.

JenKa,
No tak. Ja juz wiem. I jest to przykre i skomplikowane.

Przede wszystkim ( oprócz molestowania swoich własnych dzieci ) strzyga chciała zabić mojego syna. Rzuciła sie na niego z nożem. Pijana w 4 d... obiecała , ze nocy nie przeżyje.
Dopiero co urodziła dzieciatko. Trzeba było jechać na badanie czy niemowlę ma zawartość alkoholu we krwi - karmiła sporadycznie. Sama mamusia miała 1,6 promila.
Dzieci zostały jej zabrane. Syn sie nimi zajmuje. Ma odpowiedzialne stanowisko. Sam robi wszystkie zakupy.
Zna rozmiar ubrań i butków całej trójeczki. W tym niemowlaczka. Pieluchy etc.

A propos niemowlęcia, dlaczego jest :)
Bo przy trzecim dziecku miała sie poprawić :((
Jezu !

W kazdym razie rozprawy w toku.
Ale jest coś.
Mianowicie to co sie wydarzyło POTEM , to jest dla mnie szok.
Otóż okazuje się, że czasami jest tak, że  ratowani wcale nie chca być ratowani !
I ZWRACAJĄ SIE PRZECIW RATUJACEMU !


I że jeżeli ludzi zaskoczy nadmiar problemów i nie radzą sobie z nimi (strzyga ma prawo widywać dzieci do rozpraw, więc przyłazi, podszczuwa dzieci, manipuluje i zionie jadem),   wtenczas robią tzw przeniesienie. 

Przenoszą  winę na surprise, surprise, ratującego.

NIE PODCHODZI SIĘ DO PSA UWIĄZANEGO DO ŁAŃCUCHA !

Bo może sie okazać, że jest przywiązany emocjonalnie do tegoż łańcucha.

:(((

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-11, 09:09:45 »

Właśnie to przerabiam . A spowodowane to jest niszczącymi  działaniami strzygi wymierzonymi w nas jako rodzinkę. Jej bezwzględnością.
Cierpimy.

Tess,
wspieram
wierzę, że znajdziecie rozwiązanie, żeby się uwolnić

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-09-10, 21:56:43 »
Tess - jak rozpoznałaś strzygę i nabrałaś pewności że to własnie ta osoba wam szkodzi ?

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-10, 20:33:16 »
Tess,
przede wszystkim jest jakiś ku temu powód - to po pierwsze. Jaki? To już na pewno ktoś z Was wie. Może nawet Ty sama?