Autor Wątek: Uwalnianie od ślubowań pomocy, oświecania innych  (Przeczytany 10757 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-19, 14:08:10 »
Coś w tym jest choć bezpośrednio do tego nei dotarłem, za to dzisiaj jak mi coś odpuściło w temacie dotarłem do poczucia ogromnej wyższości kobiet nade mną - taką że ja najlepiej powinienem sie wcale nie odzywać w obecności bo jak powiem coś nie tak to mnie zniszczy swoją reakcją i totalna zależność od tej wyższości.;/ I na tym budowałem pęd do związków. Teraz to mi sie nic nie chce

Z drugiej strony widzę furtkę - postrzegać kobiety na równi, łał, to coś nowego i fajnego

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-17, 06:42:12 »
Zapewne jeszcze odkryjesz, że seks to jedyna nagroda, jaką obdarzyć Cię mogą kobiety, o ktorych zaspokojenie potrzeb i szczęście dbasz :))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-17, 00:22:48 »
Dzisiaj afka że rezygnuję z odpowiedzialności za innych na rzecz własnego szczęścia i spełnienia dokopała się do innej ciekawej rzeczy - tej intencji zadowalania wszystkich moich kobiet, z wyrzeczeniem siebie. Odpuściło mi to, zresztą uświadomiłem sobie że nie można zadowolić nikogo na siłę, i poczułem taaki fajny luz w podbrzuszu. Teraz mi wychodzi poczucie winy za to że ja w ogóle mam potrzeby seksualne, ale już wreszcie się nastawiam na swoje zadowolenie i widzę że tędy droga.

Z kolei przy afce "Ja Sebastian, zasługuję i otwieram się na wszystko co dla mnie najlepsze i najwyższej jakości" wciąż wychodzi mi że tak, otwieram sie, będę służył lepiej innym... ale pśka potrafi kręcić żeby trzymać się pierdół.. Dodam niedługo afkę że Moje potrzeby są dla mnie na pierwszym miejscu, jak do niej dojrzeję.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-17, 00:29:42 wysłana przez Sebastian »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 18:03:46 »
"Póki nie dodasz, że jesteś z tym bezpieczny i w porządku, to będzie karanie siebie i prowokowanie."

Prawda:)

Z doświadczenia wiem, że lepiej zawsze dodawać, niby na zapas, żeby nie było przykro, niemiło, nie było straty, czy zagrożenia, podczas uwalniania się i rezygnacji ze zobowiązań i niekorzystnych powiązań.



Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 11:54:54 »
No i przychodzi mi trudno zrozumieć że można żyć po prostu dla siebie, dla swojego szczęścia... Choć w medytacji poczułem to, że jeśli afirmuję że Bóg uwalnia mnie od odpowiedzialności za innych, to że to Bóóóg, uwalnia Mnieee!, a nie innych

W związku z tym tematem widzę że istnieje we mnie jakiś bezosobowy stan służby i współczucia innym i jak mi się przeciera to zaczynam widzieć że istnieje jakieś Ja które też czegośby tam chciało

Afirmuję, afirmuję, czuję czasem zmianę a potem znowu odruchowo ochoczo szukam co by komuś powiedzieć co by mu pomogło. Starczyłoby tego bo przy tym nie ma miejsca na samorealizację!
« Ostatnia zmiana: 2011-10-12, 12:02:32 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 11:03:31 »
Właśnie przy tym, że jestem z tym bezpieczny i w porządku czuję największy opór :P Ale dzisiaj rano powtórzyłem znowu afki i czuję jak wielki blok mi puszcza na dole pleców :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 05:47:32 »
Póki nie dodasz, że jesteś z tym bezpieczny i w porządku, to będzie karanie siebie i prowokowanie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-11, 23:51:34 »
Kiedy zabierałem się za pracę nad tematem to wszystko było dla mnie oczywiste, ale w trakcie zacząłem się zastanawiać po co ja te afirmacje piszę - w końcu trafiają one w to w co w głębi bardzo mocno wierzyłem i chyba nadal wierzę.

Ale powoli kiełkuje we mnie całkiem nowa intencja - poczuć się szczęśliwym bez względu na innych ludzi. I myślę że to jest nagroda za uwolnienie od tych ślubowań, na którą się otwieram...

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-11, 23:30:57 »
   Potraktuję założenie tego tematu jak swego rodzaju bloga bo bardzo jestem zdeterminowany żeby przepracować ograniczającą sprawę w moim życiu. Miałem już 2 sesje w temacie i piszę od miesiąca afirmacje. Od kiedy pamiętam żyłem dla innych ludzi i widziałem moje szczęście w uszczęśliwieniu innych ludzi. W konsekwencji co bym w życiu nie robił, to było mi ciężko bo zawsze dostawałem od świata mniej niż dawałem, czy to w miłości, czy to w biznesie, czy w czymkolwiek.
   Teraz piszę afirmacje m.in. o tym że rezygnuję z odpowiedzialności za innych na rzecz własnego szczęścia i spełnienia, i że pozwalam innym żyć tak jak mają na to ochotę. Poschodziło ze mnie wiele warstw napięć, i myślałem że temat ma sie ku końcowi a tu nagle dzisiaj podczas pisania afirmacji dostałem bólu całego ciała, który ustępował jak tylko odkładałem długopis. Wydawało mi się że umrę jak nie przestanę pisać. Musiałem chwilę odpocząć żeby wrócić do pisania afek.

Wraz z uwolnieniem cząstki odpowiedzialności od paru dni czuję znowu pustkę która się za tym kryje...

Ciekawe ile dziesiątek wcieleń żyłem z tak mocno ugruntowanymi wzorcami. Czuję jak stopniowo przebudowuje się u samych fundamentów moja osobowość.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-11, 23:33:33 wysłana przez Sebastian »