Wątek ma już 17 stron i mogłam przeoczyć jakiegoś fanatyka i wyznawcę świętego Braco, jest tu taki chociaż jeden?
Takie to trochę dziwne koncentrowanie się i skupianie na osobie Braco, skoro jest on (bez obrazy, ewentualny fanatyku) średnio ważny w tym wszystkim. Kiedy patrzycie w oczy Braco, w ogóle myślicie o nim, albo o tych oczach, czy o sobie, swoich odczuciach, energii jaka płynie? Wybieram się na dniach do Węsiorów, są tam kamienne kręgi i podobno miejsca mocy, a chwilowo mam blisko, więc skorzystam. Będą sesje z Braco, też skorzystam. Kamienie są wygodnymi pośrednikami, Braco jest pośrednikiem, skąd w ogóle tyle gadania o nim samym. To tak jakby w temacie kręgów kamiennych rozgadywać się bez końca nad ich składem chemicznym, analizą geologiczną czy tam jakąś. I jeszcze się czepiać, że kolor nie do końca w naszym guście, a gdzie indziej jakieś wyszczerbienie.