Też nie mogłam w sobotę, więc ktoś mi nagrał 3 sesje i teraz korzystam z fajnymi efektami. Widać nie jest to aż tak ważne czy na żywo.
Pięknie wypalają się różne rzeczy włącznie z węzłami i krzyżami. Przypomniało mi to trochę M.Meerę z patrzeniem w oczy podczas rozpuszczania, chociaż trochę inna energia.
Czasami czuć efekt sesji po kilku godzinach i dokańczam temat Matrycą Energetyczną lub w Theta.
Nie znalazłam info, że nie można nagrywać i czułam, że nagranie jest ok. Znalazłam info, że te sesje są za darmo, ale czuję, żeby coś wpłacić dla równowagi, bo są efekty, a jak widać są to niewielkie kwoty.
Przemawia do mnie patrzenie w oczy jako uzdrawianie. Wyjątkowo to lubię. Jakbym to znała ze swojego wnętrza.
Ciekawe czy Braco tak patrzy sobie w oczy w lustrze, żeby siebie uzdrawiać. Mi przyszła taka potrzeba jakiś czas temu:)