Media promuja takie tendencje, ale zyjac posrod ludzi stwierdzam, ze u mezczyzn nadal ceni sie "jaja", chociaz delikatnosc i wspolczucie rowniez. W koncu jedno drugiego nie wyklucza. Podobnie jest u kobiet.
Wracajac do Braco - po 3 sesjach i obejrzeniu paru "klipow" tym bardziej nie wydaje mi sie, zeby czegos mu w meskosci brakowalo. Energia bardzo silna, a gosc wyglada na spokojnego i tyle. Ze swoim image przypomina mi troche Indianina:)
A zeby ocenic, czy ma "jaja" czy nie, to jednak trzeba by go poznac osobiscie, nie mowie spotkac, tylko poznac. Bardzo trudno powiedziec cokolwiek o osobowosci czlowieka tylko po tym, jak stoi na sesji:)Chyba ze ktos naprawde dobrze "widzi", ale to czesto sie nie zdarza, nawet wsrod forumowiczow:)
Generalnie bardzo fajne odczucia, bede korzystac w miare mozliwosci przez kolejne dni.