Inga
Nie bardzo pojmuję, o co chodzi z integracją emocji.
Wg mnie to nic innego, jak wkręcanie się w emocje.
Akceptacja emocji jest konieczna, żeby z nimi nie walczyć.
Wazne też jest zrozumienie, że w pewnych warunkach emocje pełnią ważną role w naszym zyciu.
Moje uprzedzenie wynikaa stad, że wielu psychologów gloryfikuje emocje, przypisuje im przesadną wartość i zaleca raczej zatracenie się w nich niż transformację do coraz wyższych poziomów energetycznych.
Zresztą, po co by mieli zachęcać, jeśli nie rozumieją, o co w tym chodzi?
Psychologowie zazwyczaj są uczuleni na chrześcijanskie pomysły walki z emocjami, które prowadzą do znieczulenia, wytłumienia i wewnętrznych konfliktow. Systemu transformacji wg. jogi raczej nie znaja, a więc nie są w stanie zrozumieć.