Autor Wątek: All you need is love  (Przeczytany 7627 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-05, 19:58:55 »
Od czego zależy jakich ludzi przyciągamy?

 

 Po pierwsze, od naszego nastawienia. Czasami jest tak, że nie wierzymy, że istnieją wspaniali i dobrzy ludzie. A przecież są i jest ich dużo.

 

Po drugie, ludzie mają tendencję do zawężania grona swoich znajomych. Zwykle są to znajomi ze szkoły, ze studiów, z pracy, a do nowych znajomości podchodzą z nieufnością i z rezerwą.

 

Po trzecie, od naszych doświadczeń. Sporo ludzi zawiodło się w relacjach miłosnych lub przyjacielskich. Od tego momentu sami wybierają kontakt powierzchowny i nie dopuszczają nikogo bliżej, w obawie przed porażką.

 

Po czwarte, od naszej aktywności. Warto wychodzić z domu, zapisać się na jakieś zajęcia np. ( kurs językowy, itp) aby mieć możliwość zawierania nowych znajomości.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-29, 12:59:18 »
,,Tristen - nie chce się spotykać bez słowa, po prostu zniknęła, czy jednak zakomunikowała Ci wtedy, ze np.: zrywa? Ludzi czasem przerastają jazdy innych (i własne w związku z nimi lub niezależnie od nich), a czasem nie wiedzą jak to powiedzieć, ani co zrobić. I potrafią powiedzieć więcej, dopiero jak minie pewien czas."

-Mnie to sie bardziej kojarzy z odwroceniem sie na piecie, postawa obrazonej ksiezniczki. A potem dziwia sie, ze faceci ich traktuja jak traktuja. A same daja sygnaly do tego poprzez takie zachowanie.

Nie wiem, jakie jazdy masz na mysli, ja tam zadnych specjalnych jazd nie robie, to przewaznie jazdy u dziewczyn obserwuje. Nie to, ze atakuje plec przeciwna jako taka ale cos w tym jest.

Poza tym chyba dojrzalosc emocjonalna polega wlasnie na tym, aby dac komunikat drugiej osobie, ze nie chce sie z nia byc a nie uciekac a potem udawac pokrzywdzona, kiedy druga osoba proboje sie dowiedziec co bylo powodem.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-29, 12:10:50 »
Ja to odczuwam tak, ze mam po prostu za dobre serce a ludzie to wykorzystuja. Nie czuje sie dowartosciowany takimi rzeczami, wrecz przeciwnie. Mam w sobie naturalna potrzebe dzielenia sie i dawania i po prostu gdzies wglebi chcialbym, aby i inne osoby byly podobne w stosunku do mnie.

No bo powiedz tak szczerze - czy majajc 32 lata nie jest dziwne, ze nawet przypadkowe sytuacje zwiazane ze sfera uczuciowa/erotyczna sa u mnie bardzo rzadkie jesli nie mam barier typu np. jakas powazna wada fizyczna czy niemila aparycja?
« Ostatnia zmiana: 2012-02-29, 12:12:52 wysłana przez Tristen »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-28, 22:39:14 »
Może ma Cię to utrwalac w buncie? W poczuciu, ze jesteś odrzucany i niezrozumiany? W poczuciu krzywdy? w poczuciu inności?

Czy sztucznie podnosisz sobie samoocenę poprzez to, ze jesteś "inny" - nie akceptujesz "głupot, społecznych wymagań itepe"?

Nie znam Cię. Ty znasz siebie samego lepiej :)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-28, 22:33:27 »
,,Wg mnie cały problem w tym, że źródło swoich kłopotów cały czas widzisz tylko na zewnątrz. Skoro cały czas Ci się to powtarza, to tylko dlatego, ze sam przyciągasz te sytuacje i takich ludzi. Czemu? Spróbuj sam spojrzeć na siebie z boku i na to odpowiedzieć,. do czego jest ci to potrzebne. w czym ma Cię to utrwalić?"

-No wlasnie nie wiem :D Moze jakas podpowiedz?

Odpowiadajac na drugiej pytanie - nie, nigdy nie odrzucalem az w tak bezuczuciowy, pozbawiony chocby troche zrozumienia sposob bo czuje, ze kazda relacja dotyka obojga ludzi a nie tylko jedna strone. No chyba ze jako dziecko ale wtedy nie bylem jeszcze swiadomy wielu spraw.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-28, 22:31:35 »
"Caly problem w tym, ze ja w zyciu mialem wiele sytuacji wlasnie ukladajacych sie w ten wzor, ze ja odbieralem to jako cos powaznego podczas gdy w rzeczywistosci bylem wykorzystywany.
Chyba w kazdym zrodziloby sie wczesniej poczucie bycia odrzuconym wtedy. Nic dziwnego, ze teraz mam klopoty w nawiazywaniu relacji."

Wg mnie cały problem w tym, że źródło swoich kłopotów cały czas widzisz tylko na zewnątrz. Skoro cały czas Ci się to powtarza, to tylko dlatego, ze sam przyciągasz te sytuacje i takich ludzi. Czemu? Spróbuj sam spojrzeć na siebie z boku i na to odpowiedzieć,. do czego jest Ci to potrzebne. W czym ma Cię to utrwalić?

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-28, 22:29:05 »
Tristen - nie chce się spotykać bez słowa, po prostu zniknęła, czy jednak zakomunikowała Ci wtedy, ze np.: zrywa? Ludzi czasem przerastają jazdy innych (i własne w związku z nimi lub niezależnie od nich), a czasem nie wiedzą jak to powiedzieć, ani co zrobić. I potrafią powiedzieć więcej, dopiero jak minie pewien czas.

Mam pytanie - czy sam nigdy nikogo nie odrzuciłeś? Nie odmówiłeś mu swojego towarzystwa? Nie zacząłeś unikać?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-28, 22:25:12 »
Hydrozagadka -> jesli ktos na poczatku okazuje Toba zainteresowanie, ktore nastepnie przeradza sie w jakies uczucie po obu stronach, i dochodzi do skonsumowania oraz mowienia o bardzo intymnych sprawach a pozniej ta osoba nagle nie chce sie z Toba spotykac, i dopiero po dluzszym czasie daje Ci znac ze ona w ten sposob ,,wybiera' odpowiedniego partnera to chyba coj jest nie tak, prawda!? Jak ja nie widze dalej sensu kontynuowac relacji, to po prostu odpuszczam a nie wchodze dziewczynie do lozka i udaje, ze wszystko jest dalej w porzadku. Ale moze dzis jest to norma, ze sprawy zaczyna sie od ,, tylu" albo ze wazniejsza jest zasobnosc portfela i bajera niz normalne, zwykle prawdziwe uczucie...bo coraz bardziej dochodze do wniosku ze wlasnie jest tak, jak napisalem i to nie tylko dlatego, ze mnie to spotkalo.

Caly problem w tym, ze ja w zyciu mialem wiele sytuacji wlasnie ukladajacych sie w ten wzor, ze ja odbieralem to jako cos powaznego podczas gdy w rzeczywistosci bylem wykorzystywany.

Chyba w kazdym zrodziloby sie wczesniej poczucie bycia odrzuconym wtedy. Nic dziwnego, ze teraz mam klopoty w nawiazywaniu relacji.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-28, 22:28:59 wysłana przez Tristen »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-28, 22:06:22 »
Nie wiem czy wrzucić to tu, czy do tematu Inspiracje. Pasuje tu i tam:)

http://www.youtube.com/watch?v=qrgPXI3FtxY

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-28, 22:06:02 »
Tristen - spróbuj zaakceptować zarówno samego siebie, jak i innych - nie tylko odrzucać.

"Dziwie sie, ze niemal od zawsze kiedy cos zachodzi miedzy mna a dziewczyna na poczatku jest super a potem nagle one znikaja i np. ostatnia partnerka (z ktora doszlo do skonsumowania znajomosci zreszta niejednokrotnie) powiedziala mi ostatnio, ze nie wybrala mnie poniewaz czula ze nie bedziemy do siebie pasowac. Oczywiscie rok po tym jak to sie stalo a ja przez kilka miesiecy po rozstaniu nie potrafilem  normalnie funkcjonowac!"

A przypadkiem nie wpychałeś im się za bardzo w życie, w oczekiwaniu, ze będą poświęcać uwagę Tobie, cały czas okazywać Ci uczucie itp? Bo przy poczuciu odrzucenia i jednoczesnym lęku przed odrzuceniem, to dość częsty i wyjątkowo męczący mechanizm. Sama taki miałam.

"Czuje, ze przyciagam do siebie kobiety bawiace sie czyimis uczuciami. Natomiast z jakis wzgledow nie przyciagam tych normalnych." - a gdzie w tym przypadku, co opisałeś, zabawa uczuciami? Zamiast ciągnąć coś, w czym przestała widzieć przyszłość i sens, zerwała. To uczciwe.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-28, 21:47:38 »
I've been there......

usiądź sobie gdzieś w kąciku i popłacz - wyrzuć z siebie to co Cie boli. A potem zostaw to za sobą i idź spać.

Jutro rano będzie zupełnie nowy dzień i to od Ciebie zależy jaki on będzie. Zatem uszy do  góry! Z tego można wyjść;-)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-28, 20:17:16 »
Wiem Tulia, po prostu dzisiaj mam naprawde zly dzien. Depresja na maksa i to totalne poczucie osamotnienia. Nie radze sobie z tym w ogole.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-28, 20:08:51 »
Tristen
To kolejny temat do przerobienia - pokochaj siebie takim jakim jesteś a ludzie też Ciebie takim pokochają;-)


Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-28, 19:28:00 »
Wiecie, dlaczego czuje sie odrzucony? Bo ludzie nigdy nie potrafili zrozumiec mnie w sensie mojego buntu i niecheci do tego swiata, zwyczajow. To dlatego od dziecka mialem zle relacje z ludzmi. Do dzis dnia nie rozumiem tego swiata i wewnatrz czuje, ze chce aby ta druga osoba zaakceptowala mnie takim, jakim jestem a nie wymagala na wstepie, abym to ja sie zmienil. A tak dzieje sie nagminnie.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-28, 16:04:59 »
Dzieki Tulia, modlitwe zaczne stosowac jeszcze dzis przed pojsciem spac, wtedy najlepiej sie wyciszam. A pozniej juz po 3x dziennie jak sugerujesz. Albo i jeszcze zaraz to zrobie po co odkladac :D

Widzisz, z tym wzorcem odrzucenia to u mnie bylo jakos tak dziwnie, ze pamietam ze jako bardzo male dziecko zostawalem  u dziadkow, i czasem robilo mi sie tak strasznie smutno i zaczynalem plakac z powodu, ze nie ma rodzicow przy mnie ale co dziwne, nawet kiedy byli to tez nachodzil mnie ten smutek. I jakos tam juz wtedy odczuwalem, ze oni nie potrafia wyczuwac ode mnie tego, czego ja pragne co potwierdzilo sie w pozniejszym zyciu ze oni nie potrafia kochac tak naprawde, emeocjonalnie, energetycznie.

Pozniej byl tez spory problem z rowiesnikami w szkole, to tez pewnie sporo zawazylo.

Dziwie sie, ze niemal od zawsze kiedy cos zachodzi miedzy mna a dziewczyna na poczatku jest super a potem nagle one znikaja i np. ostatnia partnerka (z ktora doszlo do skonsumowania znajomosci zreszta niejednokrotnie) powiedziala mi ostatnio, ze nie wybrala mnie poniewaz czula ze nie bedziemy do siebie pasowac. Oczywiscie rok po tym jak to sie stalo a ja przez kilka miesiecy po rozstaniu nie potrafilem  normalnie funkcjonowac!

Czuje, ze przyciagam do siebie kobiety bawiace sie czyimis uczuciami. Natomiast z jakis wzgledow nie przyciagam tych normalnych.

To wszystko wytworzylo we mnie taki podswiadomy lek przed kolejnym odrzuceniem, no bo ile razy mozna takie cos przechodzic?!
« Ostatnia zmiana: 2012-02-28, 16:07:45 wysłana przez Tristen »