Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Martinus w 2013-09-22, 23:49:00

Tytuł: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-22, 23:49:00
Chce się podzielić świeżymi odkryciami.

Dzisiaj doszedłem do najgłębszego poziomu - Istnienia. Czuję, że nic głębiej już nie ma. Zresztą nawet jak się coś mówi, że JEST, to wiadomo, że musi być w obrębie ISTNIENIA.

Niżej jest poziom Stwórcy. Potem Wyższej Jaźni, potem duszy, na końcu osobowości.

Od poziomu Stwórcy do poziomu osobowości mogą powstawać traumy.

Traumę widzę, jako wyparcie czegoś rzeczywistego, prawdy i wejście w tym miejscu w iluzję, w sen.

Na poziomie Stwórcy wchodzimy w swój sen - prawdopodobnie chodzi o Maję.

Na poziomie Stwórcy jest tylko jedna tożsamość - Stwórca. Na poziomie Wyższych Jaźni, już są różne tożsamości, różne Wyższe Jaźnie.

Jak dana część ciała (od fizycznego, do ciał Stwórcy) z danego poziomu jest w traumie, w tym miejscu śpi, i w tym miejscu świadomość z poziomu rzeczywistości wchodzi w sen, w poziom iluzji.

Wtedy na różnych poziomach siebie, od fizycznego do najwyższego Stwórcy tkwimy w iluzji, we śnie. W tych miejscach nie ma poruszeń, nie ma ruchu. Ciała śpią na tych poziomach, czy części ciała, są uśpione, np. jakieś możliwości rzeczywiste itd.

Tam, gdzie jest trauma, jest wejście w sen, w iluzję.

To takie świeże odkrycia, muśnięte świadomością, więc być może będzie się pojawiać z czasem większa świadomość tego, większa znajomość danego obszaru.

Czuję, że im niżej, tym tych wyparć rzeczywistości jest więcej. Najmniej jest na poziomie Stwórcy, najwięcej pewnie na poziomie osobowości.

Czyli im niżej, tym bardziej się jest w iluzji, we śnie, tym bardziej doświadcza się nie rzeczywistości danego poziomu, np. astralnego, mentalnego, fizycznego, ale jego iluzji, jego substytutu.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 05:08:44
Na mój gust coś pokręciłeś.
Nie wyobrażam sobie możliwości doświadczania traumy czy zaślepień na poziomie Stwórcy czy Wyższego Ja.
To nasza percepcja (zależna od filtrów podświadomości) stwarza wrażenie, jakoby tam były jakieś traumy. Ale nie może być traumy tam, gdzie nie ma konfliktów :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 07:36:16
Nie pokręciłem Leszek, ale nie dziwię się, że tak piszesz, bo sam kilka dni temu nie zgadzałbym się z sobą z teraz.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-09-23, 08:39:37
to jeszcze Martinus dodaj dokladne opisy tego co rozumiesz przez Stwórcę, Wyższe Ja. Osobowość nie trzeba bo to chyba jasne.

Bo w definicjach tkwi szkopuł zwykle ;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-23, 10:57:12
Tak, przydadza się tutaj szczegółowsze definicje :)

Bo ja tez nie wyobrażam sobie, jak na poziomie boskiej energii (WJ, energia boskiej kreacji) mogą byc traumy:)

Może po prostu poziom Stwórcy nie jest dla Ciebie poziomem czystej, boskiej energii?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 11:15:12
Jak się czyta rosyjskich psychotroników, to wizja rzeczywistości duchowej wygląda podobnie do wizji Martinusa. Tyle, że oni w swych badaniach nie wykraczają poza wyższy astral.
A więc może tu jest przyczyna?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 11:48:21
Marcin

Nie umiem napisać składnie o tym że fajnie że idzisz w stronę odkryć, samodzielnie [co jest tak ważne] i że nie jest istotne co o tym uwarzam ale chcialabym jednocześnie jakoś Ci przekazać, co zapewne wiesz, że warto Twoje odkrycie jeszcze odkrywać :)
Wiem o co Ci chodzi, i to co czuję by podpowiedzieć, to że poszczególe światy duchowe [ poziomy istnienia] są czym innym jakby od WJ. Przekłamania mogą być, na poziomie np Ducha, na poziomie wyrzszych światów, tylko sa one tak subtelne że dla nas że właściwie nie widoczne. Natomiast WJ, jest czymś jeszcze innym, a przynajmniej dla mnie. Mam nadzieję ze potraktujesz to jak inspirację, a nie ocenę czy odebranie Ci "racji" bo tak nie jest :)

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-23, 12:06:29


Od poziomu Stwórcy do poziomu osobowości mogą powstawać traumy.


oczywiscie, ze od tego poziomu jest juz "jakiś interes" i dziwie się, że rozwijający sie duchowo zamykają na to oczy :)
zwłaszcza Ci co mówią o "korzyściach" :P
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 12:13:02
Ok, ważne jest tylko by nie iść na zatracenie, czyli nie prubować iść do źródła przekopując sie przez poziomy, bo nie o to chodzi, nie tak to idzie, tak można "zwarjować w pustce"

Davidia, ale po co ten "kąs"
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-23, 12:24:25

Davidia, ale po co ten "kąs"

bo moja WJ od urodzenia była po stronie "ciemnej" ;))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-23, 13:10:29
Pojawia sie w tym momencie odwieczny dylemat: czy lepsza jest droga buddyzmu, ktora mowi o wyzbyciu sie wszelkiego pragnienia, czy droga zachowania rownowagi miedzy materia i energia. Kwestia chyba tego w co sie wierzy na koncu drogi i jakie ma sie ogolne pojecie o oswieceniu.

P.S. Jak pisalem jakis czas temu o potrzebie przedefiniowania pewnych zjawisk celem sprowadzenia niektorych praktyk duchowych i psychotronicznych do wspolnego mianownika to lwia wiekszosc twierdzila, ze przeciez wszystko jest jasne i kazdy inaczej odczuwa i pojecia sa zbedne bo i tak sie nie dojdzie do ladu. To pytam sie po co wam teraz definicje skoro albo sie cos czuje albo nie? Przeciez tyle razy sam slyszalem slowa kierowane na tym forum do mnie, ze oswiecenia slowa nie opisza i trzeba "medytowac" i "samemu doswiadczac" bo to jedyna droga a teraz nagle chcecie Martinusa zrozumiec na skroty? ;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 13:25:56
Martinus doświadcza, to że mówi, to dlatego bo się tym dzieli, dla mnie to zasadnicza róznica między rozmową o tym co ma być, a o tym co jest


Magic, nie chodzi o to co Ty wybierzesz, chodzi o to w oświeceniu, byś się poddał i nie wybierał i pozwolił być wybranym przez Boga. Byś pozwolił na to by Bóg dkkrył się w Tobie tu w materii która też nim jest.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 13:58:44
Np. trauma na poziomie Stwórcy to poczucie, że jest jakaś odrębna wola Boga na zewnątrz, a my mamy swoją. On ma największą władzę itd. Gdy trauma znika, część świadomości, czy raczej istnienia wyparta z tego poziomu, powraca tam i na tym poziomie jest uzdrowienie.

Traumy widzę jako wyparcia istnienia z poziomu rzeczywistego siebie, czy to jest poziom osobowości, duszy, WJ, czy Stwórcy w iluzję. Wtedy przestajemy istnieć na poziomie rzeczywistym, jest tam zatrzymanie naszego istnienia, brak poruszeń na tych poziomach i wchodzimy w iluzję, w substytut istnienia na poziomie iluzji. Zaczynamy śnić na danym poziomie siebie.

Ciała osobowości, duszy, WJ myślę, że tu fajnie jest opisane: http://swiatdusz.pl/index.php?topic=686.0

Mnie jednak ciągnęło coś dalej, jakaś energia i w sesjach uzdrawiania wchodziłem w kolejne poziomy. Uzdrawiałem traumę z danego poziomu i wciągało mnie na poziom wyższy.

Kolejne poziomy, czy ciała z poziomu Stwórcy u siebie to: ciało miłości, ciało dobra, ciało świadomości, ciało woli. Ale to takie robocze i eksperymentalne, więc do zbadania dalej.

Np. na poziomie ciała świadomości jest swoboda manipulowania świadomością, zwiększania, zmniejszania, wyłączania, włączania, np. jak się zasypia, świadomością zarządza się z tego poziomu.

Tu nie chodzi raczej o to, że np. Stwórca, WJ jest straumatyzowany. Tu raczej chodzi, że z naszego punktu widzenia my mamy traumę na danym poziomie siebie, czy to poziom duszy, czy WJ czy Stwórcy i nie doświadczamy rzeczywistości tego poziomu, ale iluzję. A rzeczywistość tego poziomu w nas jest jakby zatrzymana, potencjalna.

Na poziomie Stwórcy jest już jedna tożsamość - Stwórca, tam już nie ma podziałów tożsamości, jak jest niżej np. na poziomie WJ.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 14:51:21
A mnie się wydaje, że nie ma traumy na poziomach WJ, boskim czy innych, wyższych.
Może być trauma NA PUNKCIE tych poziomów (czyli Boga, WJ) lub BŁĘDNEGO kontaktowania się z nimi.
Stąd komuś się może wydawać, że jego WJ było po ciemnej stronie :)

Np. jeśli ktoś jest wściekły na Boga, że Ten nie spełnił jego modlitw, to nie jest trauma na poziomie Boga, lecz na punkcie Boga i wynika z błędnych założeń wobec Boga i Jego rzekomych zobowiązań wobec modlącego się.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 14:55:16
To ze WJ ma swoje "poziomy" to ok, lecz to co jest prerzentowane w tamtym linku- nie pasuje mi to. Anupadaka i dusza?..to zupelnie co innego.A WJ jest tez czym s innym, i prawda jest ze zjednoczenie z WJ daje owiecenie.
Wazne jest rozróznienie czym jest WJ a czym są światy duchowe czyli kolejne boskie istnienia owiniete kolejną materia w których sa jak to nazywasz traumy. WJ nie ma traum jest świadomością Boga.

WG mnie nie chodzi o przeciskiwanie sie w poziomy by dojść do źródła i się z nim zlać tylko o pozwolenie Bogu/źródłu by zamieszkal w materii która jesteś, poprzez świadomość źródla. Chodzi o wzniesienie Boskości w materię nie na odwrót, czyli nie Ty dążysz a TO dązy do Ciebie.
Dobra, koniec juz mojej gawędki :)

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-23, 14:58:08
Dopóki jest dualność, to biale moze stac sie czarne, a czarne moze stac sie białe.
Walczące aniołki są biale? :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 15:10:21
Marcin,

a czy daloby sie, zeby pozostac w znanej dla wiekszosci "ezoterycznej" nomenklaturze - te wyroznione przez Ciebie poziomy powiazac ze sferami (cialami) "niewidzialnymi":
astralna, mentalna, przyczynowa, buddyczna i atmiczna?

Np. mowi sie, ze sfera przyczynowa to juz sfera boskosci, a jednak podobno tzw. "aniolki" przed zejsciem w materie funkcjonowaly w tej sferze - i okazalo sie, ze jakies traumy tam powstaly.

Wg tej nomenklatury najwyzsza sfera jest chyba sfera atmiczna, wiec moze mozna by isc w kierunku np. Istnienie - sfera atmiczna,  Stworca - sfera buddyczna, itp.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 15:13:11
matek
Aniołki funkcjonowały m in. w sferze przyczynowej. Jednak pozwoliły sobie rozwinąć funkcjonowanie w sferze mentalnej oraz astralnej, a wreszcie i w materialnej.
Miały zalazki ciał mentalnego oraz astralnego, choć nie wszystkie z tych ciał skorzystały.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 15:22:03
Leszku, a jak ze sfera atmiczna i buddyczna?
I czy "problemy" u aniolkow zaczely sie dopiero, kiedy zaczely schodzic w astral, czy zaczelo sie juz na poziomie przyczynowym?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 15:30:53
WG mnie nie chodzi o przeciskiwanie sie w poziomy by dojść do źródła i się z nim zlać tylko o pozwolenie Bogu/źródłu by zamieszkal w materii która jesteś, poprzez świadomość źródla. Chodzi o wzniesienie Boskości w materię nie na odwrót, czyli nie Ty dążysz a TO dązy do Ciebie.

Zgadzam się z tym, dlatego od dawna stosuję podejście niedziałania. Akurat do tych poziomów mnie wciągnęło w sesjach, żeby uzdrowić tam traumy. Nie jestem zwolennikiem wchodzenia z poziomu osobowości gdzieś na siłę. Raczej wciągania, gdy puszcza się kontrolę. Jak na razie, to podejście jest u mnie dużo efektywniejsze niż to drugie.

Czyli tak jak napisałaś, nie ja gdzieś dążę, tylko coś dąży do mnie, coś wciąga mnie gdzieś. Nie ja wszedłem na siłę w te poziomy, ale tam mnie wciągnęło w sesji, żeby uzdrowić tam traumy.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 15:36:19
Marcin,

a, ok, dopiero teraz zerknalem na ten opis cial wg Andrzeja Kluzy.

Poki co, dla mnie to jest troche niepotrzebne komplikowanie, tzn. moj intelekt i tak nie rozumie tych szczegolowych rozroznien ani nie widzi z nich uzytku. Wole pozostac przy schemacie od ciala astralnego do atmicznego.
Moze jak zrobie postepy w medytacji to bede mial wiecej do powiedzenia na ten temat:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 15:40:40
Marcin,
a czy daloby sie, zeby pozostac w znanej dla wiekszosci "ezoterycznej" nomenklaturze - te wyroznione przez Ciebie poziomy powiazac ze sferami (cialami) "niewidzialnymi":
astralna, mentalna, przyczynowa, buddyczna i atmiczna?
Np. mowi sie, ze sfera przyczynowa to juz sfera boskosci, a jednak podobno tzw. "aniolki" przed zejsciem w materie funkcjonowaly w tej sferze - i okazalo sie, ze jakies traumy tam powstaly.
Wg tej nomenklatury najwyzsza sfera jest chyba sfera atmiczna, wiec moze mozna by isc w kierunku np. Istnienie - sfera atmiczna,  Stworca - sfera buddyczna, itp.

No tak było kiedyś, ale niektórzy widzą, że są wyższe sfery. Sam zresztą buntowałem się jeszcze niedawno temu, i to dość ostro, ale powoli się zaczynam z tym zgadzać.

Trudno jest przyznać, że ktoś miał rację, choć wcześniej uważało się, że totalnie nie ma racji. Ostatnio właśnie mam ten stan, że niestety, ale niektórym muszę przyznać rację, choć uważałem, że racji nie mają.

Jeszcze niedawno czułem duszę jakoś tam. A ktoś inny uważał, że to wyższa jaźń. Z opisu, jak to ta osoba widzi, pasowało do tego, co ja widzę. Ja się buntowałem, bo uważałem, że to jednak dusza. Jednak teraz muszę przyznać rację tej osobie.

Myślę, że jest tak, że gdy ma się słabą świadomość tych wyższych poziomów, te poziomy się zlewają. Bóg, wyższa jaźń, dusza to jedno i to samo. Sam kiedyś uważałem, że dusza jest idealna już, boska itd. I pewnie byłbym gotowy pobić się, że tak jest :). Ale w pewnym momencie zobaczyłem, że tak nie jest. Podobnie z wyższą jaźnią. Nawet nie chodzi o to, że wyższa jaźń, czy dusza jest doskonała, czy nie. Bo naturalny stan jest doskonały. Ale chodzi o to, że na tych poziomach są blokady, traumy, które nie pozwalają nam być na tych poziomach, naturalnych, rzeczywistych, tylko tkwimy na tych poziomach w snach, doświadczając naszych wyobrażeń, błędnych.

I tam, gdzie jest wypieranie jakiegoś poziomu, może być podczepienie substytutu. Więc jak są blokady u siebie na poziomie Stwórcy, do tego ośrodka Stwórcy mogą być podpięcia z substytutami Stwórców, bogów itd. Jest to wysoki poziom, subtelny i myślę, że bardzo trudno u siebie zauważyć, że jesteśmy podpięcie do substytutów bogów.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 15:44:46
Marcin,

to wszystko jest ciekawe, ale jak sam napisales:

Cytuj
Myślę, że jest tak, że gdy ma się słabą świadomość tych wyższych poziomów, te poziomy się zlewają.

Tak chyba jest u mnie, poki co. Potrafie zrozumiec rozroznienie do ciala przyczynowego i ze jest cos wyzej - atmiczne i buddyczne to juz dla mnie kosmos, czysta boskosc:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 15:51:57
(wchodzenie w poziomy w czasie sesji, zasysanie samo przez się, to co innego niz to co mam na myśli mówiac ze samo się dzieje. To o czym piszesz to wgląd na miarę Twojej gotowości a oświecenie wg mnie to jeszcze inaczej)


Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 15:55:16
(wchodzenie w poziomy w czasie sesji, zasysanie samo przez się, to co innego niz to co mam na myśli mówiac ze samo się dzieje. To o czym piszesz to wgląd na miarę Twojej gotowości a oświecenie wg mnie to jeszcze inaczej)

Być może to samo Olga. Skąd wiesz, jak jest u mnie? <--- Miałem na myśli tą część: "wchodzenie w poziomy w czasie sesji, zasysanie samo przez się, to co innego niz to co mam na myśli mówiac ze samo się dzieje"
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 16:01:43
matek
Nie zaczęło się na poziomie przyczynowym. Aniołki funkcjonowały na kilku poziomach, a przyczynowy był TYLKO jednym z nich. Jedne więc poszły w kierunku aktywności ciała buddycznego rozwijając czystą miłość, błogość, szczęśliwość (atmiczne jest jakby kopia fizycznego), zaś inne pociągnęły możliwości doświadczania na poziomie emocjonalnym (astralnym).
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 16:15:49
Marcin, tak wywnioskowalam :) i oczywiście nie znam Twojego doświadczenia, opieram sie tylko na Twoich słowach i moich przeczuciach
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 16:18:46
Leszku,

ok, to sie trzyma kupy:)
A propos jeszcze ciala atmicznego, chociaz to juz lekko odbiega od tematu watku - z tego co pamietam jak pisales o transformacji cial w procesie rozwoju duchowego (astralne przechodzi w mentalne, mentalne w przyczynowe), wspomniales tez ze cialo fizyczne po oswieceniu zmienia sie w atmiczne. Czy moglbys rozwinac, czym takie cialo rozni sie w praktyce?Czy dopiero po oswieceniu bedziesz w stanie powiedziec?:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 16:25:32
matek
To może poczekaj, aż moje się przetransformuje :)
Na razie musiałbym się opierać na wiedzy innych.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-23, 16:26:37
:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 16:28:59
To trzymam kciuki:D
Oczywiscie pozwalam, zeby i moje sie przetransformowalo w odpowiednim czasie:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-23, 16:50:42
Jak dana część ciała (od fizycznego, do ciał Stwórcy) z danego poziomu jest w traumie

Traumy są związane z ciałem fizycznym, blokadą w przepływie Energii przez Ciało Fizyczne.

Jak światło może zawierać traumy, albo czysta niematerialna energia innego typu (miłość, szacunek)?
Nie może i "na tych poziomach" nie ma traum.

Sens ma stwierdzenie, że w niektórych przypadkach trzeba wejść świadomością na te najwyższe poziomy by pewne traumy uzdrowić, ale to nie znaczy że na tych poziomach ktoś ma jakieś traumy. To znaczy, że rozwiązanie ich leży na tych poziomach, trzeba wejść na te poziomy by traumę uzdrowić.

Może ktoś mądry powie teraz jak uzdrawiać traumy z tego najwyższego poziomu ?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-23, 17:29:48
Traumy są związane z ciałem fizycznym, blokadą w przepływie Energii przez Ciało Fizyczne.

Tylko? A może traumy mogą powstawać też na wyższych ciałach, dlaczego tylko w ciele fizycznym?

Cytuj
Jak światło może zawierać traumy, albo czysta niematerialna energia innego typu (miłość, szacunek)?
Nie może i "na tych poziomach" nie ma traum.

:) Czyli tylko jest ciało fizyczne, a wyżej to już miłość i szacunek itd.?

Cytuj
Sens ma stwierdzenie, że w niektórych przypadkach trzeba wejść świadomością na te najwyższe poziomy by pewne traumy uzdrowić, ale to nie znaczy że na tych poziomach ktoś ma jakieś traumy. To znaczy, że rozwiązanie ich leży na tych poziomach, trzeba wejść na te poziomy by traumę uzdrowić.

Dlaczego nie?

Cytuj
Może ktoś mądry powie teraz jak uzdrawiać traumy z tego najwyższego poziomu ?

Właśnie wczoraj i przedwczoraj uzdrawiałem. Więc myślę, że się da.

Traumę rozumiem jako wyparcie istnienia z danego obszaru siebie. I tam jest wejście w iluzję, w sen, w wyobrażenia, i tam się istnieje, tam jest przeniesienie istnienia. A na tym obszarze rzeczywistym siebie, w którym jest wyparte istnienie, ten poziom ciała z tego poziomu, zasypia, zatrzymuje się. Można też powiedzieć, że w tym miejscu tracimy kontakt z czymś rzeczywistym tam w nas. Czyli np. na poziomie Stwórcy u siebie, nie mamy kontaktu z rzeczywistością Stwórcy, ale z jakimiś wyobrażeniami o Stwórcy, z iluzją. Nie jesteśmy istnieniem tam na poziomie rzeczywistości, ale iluzji, we śnie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-09-23, 17:47:48
Ciekawa dyskusja :)

wg mnie traumy są umiejscowione w ciele fizycznym, ale ... co to jest trauma ?  Zespół określonych nabytych przekonań, które wytwarzają określone wyparte i nieuświadomione uczucia na skutek których z czasem wytwarza się blokada w ciele fizycznym - energia miłości nie przepływa swobodnie.

Więc już :

- w ciele mentalnym powstaje zaburzenie, na skutek powstałych niewłaściwych przekonań.
- w ciele astralnym powstaje zaburzenie na skutek powstałych, ale nie przeżytych i nieuświadomionych do końca uczuć.

Aby uzdrowić traumę, można:

- poprzez ciało mentalne - uświadomić sobie i zmienić blokujące przekonanie, co za tym naturalnie pociągnie uświadomienie i rozpuszczenie zablokowanych uczuć. (np. afirmacje)

- poprzez ciało astralne - uświadamiając sobie i rozpuszczając zablokowane uczucia, co za sobą pociągnie zmianę odpowiednich przekonań. np. w trakcie masażu, bądź spontaniczne doświadczenie danych zamrożonych uczuć.

- poprzez ciało buddyczne, bądź WJ, bądź jak zwał, tak zwał - spontanicznie, bądź intencjonalnie (zalezy od świadomości medytującego) w czasie modlitwy lub medytacji (działa to jak boski prysznic oczyszczający jednocześnie zarówno ciało mentalne, jak i astralne).
To jest dla mnie na ten moment najwyższy poziom, nie rozróżniam wyższego i nie doświadczyłam osobiście działania innych poziomów przynajmniej świadomie.:)

















Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-23, 17:55:17
Powiązane z traumami blokady energetyczne są umieszczone w ciałach: fizycznym, eterycznym (energetycznym), astralnym i mentalnym.
Kiedy je wypalam podczas zabiegu zwanego "wypalanie węzłów karmicznych", to właśnie na tych poziomach. Na tych poziomach działają też obciążenia karmiczne, które nie stanowią węzłów karmicznych (miejsc sprzecznych z sobą intencji czy dążeń.
Najczęściej skuteczne bywa wypalanie ich czystym światłem. Ale bywają też i takie blokady energetyczne, które wymagają zadziałania innymi, cięższymi energiami.
Na poziomie światła nie ma blokad. Choć zdarzają się silne blokady uniemożliwiające czy hamujące przepływy  światła.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-23, 20:55:57
Jak światło może zawierać traumy, albo czysta niematerialna energia innego typu (miłość, szacunek)?
Nie może i "na tych poziomach" nie ma traum.

:) Czyli tylko jest ciało fizyczne, a wyżej to już miłość i szacunek itd.?

Pisałem w tym miejscu o energiach wyższych, ponadmentalnych, odnosząc się do Twojego pierwszego bodajze postu.

Traumy są związane z ciałem fizycznym, blokadą w przepływie Energii przez Ciało Fizyczne.

Tylko? A może traumy mogą powstawać też na wyższych ciałach, dlaczego tylko w ciele fizycznym?

A nie mówie , że tylko, ale w nim znajduja wyraz ostatecznie.

@Karina
Traume można też usunąć całkowicie poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ciało fizyczne.
I bynajmniej nie mówie tu o traumie polegającej na fizycznym uszkodzeniu ciała fizycznego, a takiej powstałej "z psychiki", czyli... "z wyższych ciał", dlatego KAŻDA trauma jest moim zdaniem zapisana w ciele fizycznym. To co wynika z poprzednich wcieleń, nie nazwał bym bezpośrednio traumami, a obciążeniami.


Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 23:26:15
Marcin,

takie jeszcze luzne refleksje dotyczace Twoich odkryc, ktore chcac nie chcac sie pojawily w ciagu dnia:

1. Czy dopuszczasz mozliwosc, ze np WJ jest jakby rownolegla do Duszy? Czy moze inaczej - jest jej czescia (albo Dusza jest czescia WJ), czy aspektem, jakkolwiek by to nazwac (wlaczajac w to wszystkie poszczegolne "ciala" ktore skladaja sie na WJ i Dusze)? Innymi slowy, czy moze byc tak, ze te poziomy, albo niektore z nich, to nie tyle poziomy na zasadzie nizej-wyzej, tylko bardziej aspekty/czesci Swiadomosci?

2. Jak Twoim zdaniem (jesli masz informacje na ten temat) traumy na najwyzszych poziomach - dajmy na to Stworcy, wplywaja na poziomy nizsze, np. osobowosc? Czy jesli jest wyparcie na poziomie Stworcy, to na kolejnych poziomach beda tworzyc sie pochodne tego wyparcia? Czyli, jakby nizsze poziomy beda w dalszym ciagu starac sie jakos zrekompensowac "braki" na wyzszych poziomach?
Co za tym idzie, czy wtedy uzdrowienie na wyzszym poziomie automatycznie usuwa, albo przynajmniej znacznie ulatwia usuniecie traum "wtornych" na poziomach nizszych? Czy raczej trzeba najpierw zrobic "porzadek" na poziomie osobowosci i potem isc coraz wyzej?

3. Pomyslalem sobie, ze skoro cialo atmiczne - czyli odpowiednik ciala fizycznego - znajduje sie na poziomie Duszy, to moze do doskonalego funkcjonowania w swiecie fizycznym, materii, wystarczy "oswiecic" sie na poziomie Duszy, czyli jak rozumiem uzdrowic wszystkie wyparcia az do poziomu buddycznego (czy tam, powiedzmy, anupadaki)? Laczyloby sie to mi ladnie z Twoimi wgladami w Unikalny Talent Duszy - ten aspekt, jak rozumiem, znajduje sie na poziomie Duszy, i jest on przeciez scisle zwiazany z doskonalym przejawianiem sie w materii wlasnie.

Chyba, ze w swietle nowych odkryc pojawily sie u Ciebie jakies nowinki zwiazane z Unikalnym Talentem, co?:)

Podsumowujac, wtedy zajmowanie sie poziomami wyzszymi niz Dusza byloby niecelowe z punktu widzenia naszego pobytu w materii, tzn. dotyczyloby raczej kwestii "co bede robic po oswieceniu".

4. Na koniec jeszcze, co troche laczy sie z pkt 1., - jak czytam opis "cial" WJ i Duszy u Andrzeja, to te ciala powyzej poziomu Duszy (istnienia, manifestacji, tworzenia i adi) i przypisane im funkcje jakos nie wydaja mi sie "wyzsze" od cial z poziomu Duszy - rownie dobrze moglyby byc funkcjami/czesciami lub po prostu jeszcze innymi cialami Duszy.

Podobnie ciala poziomu Stworcy, ktore roboczo wymieniles:ciało miłości, ciało dobra, ciało świadomości, ciało woli - rownie dobrze moglyby byc cialami Duszy. Oczywiscie moze to wynikac z  tego, ze tylko teoretyzuje i operuje slowami, a nie mam rzeczywistego wgladu w te poziomy. Ale milosc, dobro, wola, swiadomosc - dlaczego by "odbierac" te aspekty Duszy?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-23, 23:29:33
I jeszcze jeden punkt dodam:)

5. Napisales:

Cytuj
Tu nie chodzi raczej o to, że np. Stwórca, WJ jest straumatyzowany. Tu raczej chodzi, że z naszego punktu widzenia my mamy traumę na danym poziomie siebie, czy to poziom duszy, czy WJ czy Stwórcy i nie doświadczamy rzeczywistości tego poziomu, ale iluzję. A rzeczywistość tego poziomu w nas jest jakby zatrzymana, potencjalna.

To mi sie podoba i troche rozjasnia sprawe, ale czy moglbys uscislic, kogo masz tutaj na mysli piszac "z naszego punktu widzenia"? Naszego tzn. osobowosci? Czy calosci?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-24, 08:06:29
1. Czy dopuszczasz mozliwosc, ze np WJ jest jakby rownolegla do Duszy? Czy moze inaczej - jest jej czescia (albo Dusza jest czescia WJ), czy aspektem, jakkolwiek by to nazwac (wlaczajac w to wszystkie poszczegolne "ciala" ktore skladaja sie na WJ i Dusze)? Innymi slowy, czy moze byc tak, ze te poziomy, albo niektore z nich, to nie tyle poziomy na zasadzie nizej-wyzej, tylko bardziej aspekty/czesci Swiadomosci?

Bardziej aspekty. Ale też i poziomy. Trudno powiedzieć. Trochę to przypomina fizykę kwantową, dualizm korpuskularno-falowy. Tak, jak chce się zobaczyć, tak się pokazuje. Chce się widzieć poziomy, widzi się poziomy. Chce się widzieć aspekty, widzi się aspekty. Przynajmniej u mnie tak jest.

Cytuj
2. Jak Twoim zdaniem (jesli masz informacje na ten temat) traumy na najwyzszych poziomach - dajmy na to Stworcy, wplywaja na poziomy nizsze, np. osobowosc? Czy jesli jest wyparcie na poziomie Stworcy, to na kolejnych poziomach beda tworzyc sie pochodne tego wyparcia? Czyli, jakby nizsze poziomy beda w dalszym ciagu starac sie jakos zrekompensowac "braki" na wyzszych poziomach?
Co za tym idzie, czy wtedy uzdrowienie na wyzszym poziomie automatycznie usuwa, albo przynajmniej znacznie ulatwia usuniecie traum "wtornych" na poziomach nizszych? Czy raczej trzeba najpierw zrobic "porzadek" na poziomie osobowosci i potem isc coraz wyzej?

Myślałem nad tym. Myślę, że traumy z wyższych poziomów są pierwotne do tych niższych. Jedna trauma z poziomu Stwórcy u siebie mnoży się do wielu traum na poziomie osobowości. To jednak teoretyzowanie, jak na razie. Np. na poziomie Stwórcy uzdrawiałem u siebie traumę, która spowodowała wejście w dualizm dobro-zło, choć rzeczywistość jest taka, że jest tylko dobro. I wiadomo, że na bazie tego dualizmu dobro-zło, błędnego widzenia rzeczywistości powstawały na pewno kolejne traumy i błędne widzenie rzeczywistości.

Napiszę, jak ja widze traumę, bo myślę to ważne, bo są różne definicje itd. Mi się podoba definicja z whh, że trauma to "zdarzenie, które nie zostało w pełni przeżyte przez organizm człowieka". Ja w sesjach widzę postacie, które śpią. Doświadczanie czegoś zostało zatrzymane w obszarze traumy. Dana osoba przestała doświadczać to, co tam jest i stała się tego nieświadoma, zasnęła.  w tym obszarze taka osoba wchodzi w sen, w iluzję. Jest w obszarze traumy zablokowana na dany obszar rzeczywistości w sobie i w tym miejscu tkwi w iluzji, doświadczając iluzji jako realnej. Można tez powiedzieć, że w obszarze traumy są uśpione określone jej aspekty rzeczywiste.

Np. na poziomie Stwórcy u siebie, dana osoba może przez traumy na tym poziomie nie doświadczać rzeczywistości Stwórcy w sobie, ale iluzje, tkwić np. w wyobrażeniach związanych z tym poziomem, z tym, co tam jest. Może tam być poprzez te traumy podłączona do sztucznych bogów, może mieć poczucie, że sama jest sztucznym bogiem itd. Podobnie jest na poziomach niższych. Trauma na danym poziomie oznacza, że zabrana jest cząstka istnienia z rzeczywistego obszaru siebie i ta cząstka tkwi w śnie, w iluzji i żyje się w tej iluzji, ma się wrażenie, że ona jest realna.

Zamiast żyć w rzeczywistości, żyje się w snach, w iluzjach. Cząstki istnienia siebie są wypierane z obszaru rzeczywistości, istnienie tam nas, jakichś części nas jest blokowane, i pojawia się substytut tego istnienia w iluzji, we śnie.

Poprzez traumy na danych poziomach siebie wypierane są z tych poziomów cząstki naszego istnienia tam i pojawiają się jako substytuty w iluzji. Czyli przestajemy na różnych poziomach siebie żyć w realności, w rzeczywistości, i żyjemy w iluzjach, w swoich błędnych wyobrażeniach.

Tak to mniej więcej widzę.


Cytuj
3. Pomyslalem sobie, ze skoro cialo atmiczne - czyli odpowiednik ciala fizycznego - znajduje sie na poziomie Duszy, to moze do doskonalego funkcjonowania w swiecie fizycznym, materii, wystarczy "oswiecic" sie na poziomie Duszy, czyli jak rozumiem uzdrowic wszystkie wyparcia az do poziomu buddycznego (czy tam, powiedzmy, anupadaki)? Laczyloby sie to mi ladnie z Twoimi wgladami w Unikalny Talent Duszy - ten aspekt, jak rozumiem, znajduje sie na poziomie Duszy, i jest on przeciez scisle zwiazany z doskonalym przejawianiem sie w materii wlasnie.
Chyba, ze w swietle nowych odkryc pojawily sie u Ciebie jakies nowinki zwiazane z Unikalnym Talentem, co?:)
Podsumowujac, wtedy zajmowanie sie poziomami wyzszymi niz Dusza byloby niecelowe z punktu widzenia naszego pobytu w materii, tzn. dotyczyloby raczej kwestii "co bede robic po oswieceniu".

No właśnie dla mnie oświecenie nie oznacza ucieczki od materii. W ogóle nie zgadzam się z tym, co niektórzy głoszą, że materia to jakieś zło, że np. życie na Ziemi to po to tylko, żeby przerabiać tu karmę itd. Raczej czuję, że właśnie tu w materii jest dopięcie jakby urzeczywistnienia siebie prawdziwego. Nie wierzę też w to, że ciało atmaniczne wypiera cialo materialne. Raczej czuję, że ciało materialne takie, jakim doświadczamy obecnie, nie jest w pełni rozwinięte i coraz większe uzdrawianie sprawi, że będzie się urzeczywistniać naturalność tego ciała.

Cytuj
4. Na koniec jeszcze, co troche laczy sie z pkt 1., - jak czytam opis "cial" WJ i Duszy u Andrzeja, to te ciala powyzej poziomu Duszy (istnienia, manifestacji, tworzenia i adi) i przypisane im funkcje jakos nie wydaja mi sie "wyzsze" od cial z poziomu Duszy - rownie dobrze moglyby byc funkcjami/czesciami lub po prostu jeszcze innymi cialami Duszy.
Podobnie ciala poziomu Stworcy, ktore roboczo wymieniles:ciało miłości, ciało dobra, ciało świadomości, ciało woli - rownie dobrze moglyby byc cialami Duszy. Oczywiscie moze to wynikac z  tego, ze tylko teoretyzuje i operuje slowami, a nie mam rzeczywistego wgladu w te poziomy. Ale milosc, dobro, wola, swiadomosc - dlaczego by "odbierac" te aspekty Duszy?

Nie wiem w sumie, ale ciało świadomości nie może być ciałem duszy. Bo samo powstanie duszy jest związane z wyparciem świadomości Stwórcy z prawdy o sobie, tak myślę. Więc musi być jakaś jaźń wyższa niż dusza, która ma możliwość operowania świadomością.

Temat do zbadania, tak myślę. Ja na razie zacząłem to dotykać świadomością, więc jestem bardzo początkujący tutaj. No i istnieje ryzyko, że to, co widzę, to bzdury i wyższy astral :).

Cytuj
I jeszcze jeden punkt dodam:)
5. Napisales:
To mi sie podoba i troche rozjasnia sprawe, ale czy moglbys uscislic, kogo masz tutaj na mysli piszac "z naszego punktu widzenia"? Naszego tzn. osobowosci? Czy calosci?

Czuję to jako my z iluzji. Ja będące w iluzji, we śnie i patrzące na to, co według niej jest rzeczywistością. Trauma to taki łącznik pomiędzy rzeczywistością i iluzją, w której tkwimy. Poprzez nią więzimy się w iluzji. Więc np. trauma na poziomie wyższej jaźni, więzi nas w iluzji związanej z tym poziomem, doświadczamy w sobie iluzji tego poziomu, nie realności, bo nasze ja, poczucie ja tkwi w iluzji tego poziomu, a nie w rzeczywistości.

....

Na koniec taka informacja dla tych, którzy już wiedzą, jak jest u góry i w ogóle :), jaka jest prawda itd. Wiele razy w życiu byłem już bardzo pewny, że wiem, jak jest. I nagle, okazywało się, że nie wiem. Nawet to, co teraz piszę, kilka dni temu, jakbym o tym przeczytał, to pomyślałbym, że to stek bzdur. Wiadomo, że może się okazać, że to są bzdury i że jak to Leszek napisał, wyższy astral. Może i tak się  okaże. A może się i okaże, że to jednak dobry trop i że warto temat dalej badać. Bardziej skupiłbym się na reakcji u siebie, czy się czuje rozdrażnienie itd. Bo za tym zazwyczaj się kryje opór przed dotknięciem traumy w sobie, którą zakrywa się różnymi wersjami substytutów prawdy w sobie.

Myślę, że jest jeszcze wiele rzeczy do odkrycia i nie ufałbym tak bardzo, że wiedza duchowa, która jest, jest już kompletna. Według mnie jest wiele pułapek stworzonych przez nas samych kiedyś tam (na wysokich poziomach), żebyśmy nie mogli uświadomić sobie czegoś, co robiliśmy kiedyś. I to często jest zakryte, zamazane, np. poczuciem, że tam jest cudownie, idealnie, pięknie. Dlaczego? Bo to najlepszy sposób, żeby coś ukryć. A że jest to wysoka energia, choć sztuczna, trudno zauważyć, że coś tam nie gra. Że sami siebie wrabiamy z górnych poziomów siebie, żeby czegoś tam nie zobaczyć w sobie, co tam robimy, wyczyniamy itd.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 08:10:08
matek
Dusza i WJ nie są tożsame.
W ezoteryce Wschodu WJ nazywa się zazwyczaj Duchem, Duchem Św. a w teozofii Ego (przez duże E).
Dusza bardziej kojarzy się z Niższym Ja.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 11:09:55
Marcin,

dzieki za odpowiedzi - co nieco wyjasniaja:)Tylko w punkcie 3. chyba sie nie do konca zrozumielismy - chociaz moze probuje za bardzo kombinowac, chodzilo mi o to, do ktorego poziomu traumy musza byc uzdrowione, aby przejawic doskonale funkcjonowanie w materii. Nie chodzilo mi tu o ucieczke od materii, tylko kwestie czy aby doskonale tutaj funkcjonowac, w swiecie materialnym, nalezy uzdrowic wszystkie poziomy, czy moze wystarczy "oswiecic" sie do poziomu Duszy. Chociaz z Twoich wyjasnien z pkt. 4. wynikaloby, ze "wymagane" jest pelne uzdrowienie.

Ciekawe jest jeszcze to:

Cytuj
Nie wiem w sumie, ale ciało świadomości nie może być ciałem duszy. Bo samo powstanie duszy jest związane z wyparciem świadomości Stwórcy z prawdy o sobie, tak myślę. Więc musi być jakaś jaźń wyższa niż dusza, która ma możliwość operowania świadomością.

To troche filozofowanie, ale tutaj klania sie taka kwestia wlasnie: ograniczanie siebie przez Swiadomosc, tworzenie ograniczonej sfery Swiadomosci, czyli tworzenie "nizszej" Swiadomosci przez wyzsza, wiaze sie z wyparciem prawdy o sobie przez te wyzsza Swiadomosc - no, w sumie pewnie tak by to nalezalo rozumiec. Na poziomie na jakim sie teraz znajduje, nie wiem czy powinny mnie obchodzic traumy na poziomie Stworcy naprzyklad. Bo ja jednak wychodze z zalozenia, ze Swiadomosc ogranicza sie, aby doswiadczac Zycia - w roznych ograniczonych sferach. Na ten moment niekoniecznie jestem zainteresowany tym, aby stac sie czystym Istnieniem:)Na razie chcialbym doswiadczac Zycia w rozszerzonej sferze Swiadomosci, ale niekoniecznie na tym ostatecznym, najglebszym poziomie - raczej sklanialbym sie ku rzeczywistosci Duszy. Jak to powiedzial Joachim Werdin: "kiedy jestes Swiadomoscia to jestes wszystkim, mozesz wszystko, a tak naprawde to cie w ogole nie ma". Dlatego wlasnie Swiadomosc ogranicza sie w sfery, aby doswiadczac Zycia. Tak ja to widze na moj maly rozumek obecnie:)

Chociaz...

?

:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 11:12:10
Dla mnie najważniejsza jest świadomość po co tu jestem i kim jestem:) reszta sama się wyłania. Wiem i mówie to tez jako uzdrowiciel, że nie zawsze trzeba znać wszystkie poziomy adi anupadaki manasy i inne by realnie sie uzdrowić lub kogoś. Aczkolwiek znajomość poziomów znacznie ułatwia umysłowi odnajdywanie się. Ja  z tego korzystam, ale efekt nie od tego zależy, a efekty są najważniejsze :) Ja nawet nie znam wszystkich poziomów i szczerze- nie ciagnie mnie narazie w poznanie ich. Na razie wiem, że jest ich więcej niż to co znam, ale nie oznacza to ze są one jakies super hiper skomplikowane. Moze zabrzmi to smiesznie bo tu mowa o wzniosłych poziomach- ale ja wciąż poznaję nowe możliwości pracy na tych najniższych :) I wciąż przybywa mi o nich informacji, doświadczenia, mi sie to bardzo podoba zresztą :)

Marcin ważne jest to co napisałeś o materii, ze nie chodzi o ucieczke z niej. Wg mnie, to że tu jesteśmy, nie wiąże się tylko z karmą i upadkiem. :)

Myślę że ważne jest, by nauczyć się dobrych reakcji na to co pisza inni co się nie zgadza z "moim". Po pierwsze nie ma czegos takiego jak "moje" w tematach poznawania ogolnego modelu, a Ci co wiedzą ze maja rację, ok, niech ja mają dla siebie, bez dostrajania innych do siebie. Wydaje mi się, ze na tym polega szacunek. Wydaje mi się, ze to podejście, jest o wiele wiele wazniejsze, niż znajomość modelu energii :) [ nie pisze do nikogo lecz ogólnie, bo to zawsze aktualny temat w róznych dziedzinach]
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 11:21:22
Leszku,

no wlasnie, z tym nazewnictwem jest odwieczny problem, sam kiedys napisales:

Cytuj
Nie lubię tematu DUSZA, ponieważ każdemu wydaje się na jej temat co innego i każdy najmądrzejszy :)


Pamietam, ze Ty interpetujesz Dusze jako podswiadomosc wlasnie,  a w kontekscie odkryc Martinusa Dusza zawiera w sobie rowniez ciala przyczynowe, atmiczne, buddyczne, czyli jest rozumiana znacznie szerzej. Ale tez Twoje podejscie, Leszku, zawsze bylo bardziej "praktyczne", i wiem ze raczej unikasz nadmiernego filozofowania ktore nie przeklada sie na zycie i praktyke.

Coz, trudno w sumie wymagac, aby wszyscy uzywali tych samych pojec w tym samym znaczeniu chociaz wazne, zeby kazdy wiedzial o czym mowi, i dobrze by bylo, zeby inni wiedzieli o czym mowi drugi:D

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 11:25:10
Matek, nie masz "tej" wiedzy a  jesteś mądry :)
Lubie Ciebie czytać
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 11:39:54
moim skromnym  zdaniem Matek ma bardzo dużo świadomości, a potwierdzanie  komuś jego pętli, że czegoś nie ma to jest wpychanie go w jego iluzje - dusza sobie chce potwierdzać cos żeby odgrywać swoją bezpieczną, znaną pętle karmiczną

Olga Ty masz piękny potencjał na tej przestrzeni na której Marcin prawdopodobnie mniej odczuwa i to jest normalne, że kazdy ma jakieś swoje spektrum w którym jest bardziej lotny .. Na tyle na ile Cie czuje to widze, że masz niesamowitą możliwość odtwarzania energii w drobnych szczegółach, co mnie osobiście w Tobie zachwyca
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 12:00:00
Davidia miło mi że mogę kogoś zachwycić, o sobie nie będę mówić, odnośnie Twojego posta, bo jakoś nie czuję by tu porównywać, oceniać, ale zgadzam się z tym że KAŻDY z nas ma swoje bardziej lotne przestrzenie :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 12:03:09
Muszę przyznać, że podejście Olgi do tych rozmaitych niewidzialnych światów jest mi najbliższe :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 12:17:20
mi najbliższe są podejscia Marszałka, Kluzy, Kowala być może dlatego, że interesuje mnie początek , z tym że jak już w miare ten początek ogarnęłam to może wreszcie mogę się odwróć od swojego "wyindywidualizowania" i początku i popatrzeć w drugą strone, przyszłość.. bo tak to stałam w miejscu w tu i teraz z toną pytań :) ale kazdy ma swoje recepty na rozwiązanie siebie

mozna plywać w środku morza nie dobijając do żadnego brzegu i tu może potrzebne jest wiecej zaufania po prostu :) ja go chyba nie miałam :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-24, 12:45:10
Mi też jest bliskie to co Olga pisze :) Ja się w ogóle nie orientuje w tych podziałach na wyższe ciała duchowe - już przyczynowe jest dla mnie nie do końca jasne, a dalej to już w ogóle jakaś abstrakcja. Dla mnie wyżej to jest po prostu "miłość i inne fajne rzeczy" :D

U mnie szczerze mówiąc wygląda to wszystko tak, że im dłużej się zajmuje rozwojem, tym mniej jest tej całej rozwojowej otoczki, a coraz więcej "zwyczajnego" życia.

Trochę dziwnie się jeszcze z tym czuje, bo moja pś strasznie się przyzwyczaiła do utożsamiania rozwoju z siedzeniem tyłkiem na zafu, energiami, praktykami różnymi i całą resztą cyrku na kółkach. A podstawą w gruncie rzeczy jest najzwyczajniejsza w świecie medytacja, a nie musi ona nawet być siedząca :P Wystarczy po prostu "właściwa uważność" czy jak to tam buddyści nazywają. Jak już sobie człowiek uzdrowi większe traumy, otworzy serduszko i zaufa w miarę intuicji to wiele nie trzeba.

Można sobie szukać wymyślniejszych praktyk, szukać Boga w mądrych książkach, onanizować się nad własnym poziomem ERD. Ale to jest tylko zbędny bałagan, zamieszanie które odwraca uwagę od poczucia "ja". Przecież to chodzi o to żeby to właśnie siebie odnaleźć, siebie czuć, siebie przejawiać. Nie szukajcie Boga, miłości, oświecenia - szukajcie siebie. Kiedy odnajdziecie siebie - znajdzie się i Bóg i miłość i oświecenie i wszystko inne, czego szukaliście.

Piszę to, bo musiałem sobie poukładać pewne rzeczy :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-24, 13:08:40
Pamietam, ze Ty interpetujesz Dusze jako podswiadomosc wlasnie,  a w kontekscie odkryc Martinusa Dusza zawiera w sobie rowniez ciala przyczynowe, atmiczne, buddyczne, czyli jest rozumiana znacznie szerzej.

W sumie tak nie uważam, bo nie widzę tego, po prostu biorę pod uwagę, że to, co napisał Andrzej i inni może być prawdą. Ja wolę pracę z aspektami siebie. A że dany aspekt jest wyżej, czy niżej to już inna sprawa. Zauważyłem jednak, że po integracji aspektu, otwierają się drzwi do jakichś przestrzeni, i tam wnika moja świadomość, wtedy po prostu poszerza się widzenie mnie, jakiegoś obszaru, którego nie widziałem wcześniej.

Mnie nie interesuje badanie poziomów, rzeczywistości. Mnie interesuje wychodzenie z iluzji o sobie, ale nie tylko na poziomie osobowości, ale na pełnym spektrum siebie. Bo według mnie każdy sen nieważne czy bliższy, czy dalszy, gdzieś na wysokim poziomach siebie, wpływ na to, co doświadczam w tu i teraz, tu gdzie czuję siebie, swoje ciało itd.

Cytuj
Ale tez Twoje podejscie, Leszku, zawsze bylo bardziej "praktyczne", i wiem ze raczej unikasz nadmiernego filozofowania ktore nie przeklada sie na zycie i praktyke.

Dla niektórych jeszcze praktyczniejsze byłoby zażycie tabletki. Myślę, że wszystko jest względne, co ktoś rozumie przez praktyczne podejście i co ktoś rozumie przez życie.

Dla mnie uzdrawianie to przede wszystkim powrót do rzeczywistości samego siebie. Nie czucie się lepiej, nie posiadanie fajniejszego życia, bo to wszystko można zdobyć na różne sposoby, nie zawsze dobre, np. żeby się poczuć lepiej, można zażyć jakiś narkotyk, żeby mieć fajniejsze życie, można wybić miliony ludzi, stać się tyranem, władcą kraju i mieć przyjemniejsze, bogatsze życie. Wszystko zależy.

Ja prawdziwy jestem w tu i teraz. I to mnie interesuje. Wychodzenie świadomością, czy częściami swojego istnienia z iluzji, w których tkwię i pojawianie się w rzeczywistości samego siebie. Dla mnie to jest rozwój.

Co z tego, że uzdrowię np. rzeczy związane z pieniędzmi, jak będę tkwił w iluzji na temat siebie z wyższych poziomów, które również wpływają na to, jak się przejawiam tu, gdzie jestem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-24, 13:14:12
dzieki za odpowiedzi - co nieco wyjasniaja:)Tylko w punkcie 3. chyba sie nie do konca zrozumielismy - chociaz moze probuje za bardzo kombinowac, chodzilo mi o to, do ktorego poziomu traumy musza byc uzdrowione, aby przejawic doskonale funkcjonowanie w materii. Nie chodzilo mi tu o ucieczke od materii, tylko kwestie czy aby doskonale tutaj funkcjonowac, w swiecie materialnym, nalezy uzdrowic wszystkie poziomy, czy moze wystarczy "oswiecic" sie do poziomu Duszy. Chociaz z Twoich wyjasnien z pkt. 4. wynikaloby, ze "wymagane" jest pelne uzdrowienie.

Według mnie najważniejsze jest wychodzenie z iluzji o samym sobie, w pełnym spektrum samego siebie. I ważny jest powrót do siebie rzeczywistego, w tu i teraz.

Myślę, że jest tak, że jak wyższe poziomy obejmują niższe, jak kokony, tak wyższe iluzje, wyobrażenia, z wyższych poziomów, obejmują wyobrażenia z niższych. Więc do pełnego uzdrowienia trzeba sięgnąć w każdy obszar samego siebie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 14:17:53
Clint :)

Martinus
Wyzsze poziomy na pewno wplywają na nas. Wpływają tak, jak im na to pozwalamy. A jak pozwalamy, to ten wpływ na pewno jest korzystny, a nie traumatyzujący.
Dlatego, z mojego punktu widzenia, ważne jest uzdrowienie sobie traumy związanej z postrzeganiem tych poziomów i wyobrażeniami o ich niekorzystnym ("zapewne, oczywiście, koniecznie") wpływie na nas.

Tymczasem obserwuję takie zjawisko, że różni badacze parapsychiczni odkrywają RZEKOME negatywne wpływy na nas mające mieć swoje źródła w wyższych światach (Wyższe Ja, Bóg, całe mnóstwo Wyższych Ja, czy Bogów, albo Aniołów, watahy strażników karmy, progu i diabli wiedzą, czego jeszcze).
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 14:53:41
Hmm, znam Twój pogląd, mój jest nieco inny [ ale może i taki sam], to co je łączy to co określamy WJ, srednim i niższym ja, i podejrzewam ze podobnie je intuicyjnie definiujemy. To co nas różni to być moze to że Ty w ciele przyczynowym zawierasz to, czym dla mnie nie jest to już w ciele przyczynowym a co dzieje się jakby [ tu nie umiem tego zdefiniować] na innych poziomach oddzielonych kurtyną odemnie a co jest moje, jest mną tą "mądrzejszą" a co nie jest też WJ. I gdy mi ta kurtyna prześwituje to wtedy to czuje. I ta mądrzejsza, choć nie jest to moje WJ, ma subtelne przesunięcia. nie chce dyskutowac o tym co teraz napisalam, bo nie ma o czym ponad to co tu jest napisane, mozna jedynie się ze mna zgodzić lub nie. Nie jest tez to takie dla mnie ważne, by to rozkminiać teraz, bo nic nie rozkminię.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 15:15:41
Dla mnie WJ to cialo przyczynowe i buddyczne razem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-24, 15:32:27
Mam wrażenie, że dyskusja tutaj zamieniła się w "kto ma rację", a powinno być raczej, "jaka jest racja".

To, co napisałem w tym wątku, jeszcze w piątek, uważałbym za bzdury. Jest to jakiś tam pogląd, jakieś tam widzenie, które miałem możliwość doświadczyć. Nie jest to moje. Ja to po prostu doświadczyłem.

Jeżeli niektórzy z Was znają prawdę, wiecie, jaka jest prawda, jesteście całkowicie pewni jej, gratuluję, cieszę się. Myślę, że to jest bardzo dobry powód, żeby nie czytać tego, co piszę, bo skoro znacie już prawdę, więc niczego nowego się z tego, co piszę, nie dowiecie.

Ja jeszcze w piątek uważałem, że od poziomu wyższej jaźni w górę nie ma żadnych blokad. Teraz uważam, że jest inaczej. I nie chodzi o to, że wyższa jaźń, czy Stwórca ma blokady. Nie. Chodzi o to, że ja na poziomie jakichś wysokich ciał subtelnych, które są na poziomie wyższej jaźni, czy Stwórcy, mam blokady, które nie pozwalają mi tu i teraz doświadczać realności, rzeczywistości tych poziomów, czyli aspektów siebie z tych poziomów.

Więc jest powiedzmy ośrodek Stwórcy gdzieś tam nad głową w jakimś bardzo subtelnym ciele, które prawdopodobnie jest już rozciągnięte na całość przestrzeni, przez który mogę doświadczać realności Stwórcy, rzeczywistego aspektu siebie tam. I ten ośrodek może mieć blokady. I w tym ośrodku mogą być podpięcia do np. sztucznych bogów, czy do wyobrażenia o sobie, jako o sztucznym bogu. I w tych wyobrażeniach można przebywać i doświadczać ich jako realnych. Wtedy np. będzie się czuć boga gdzieś na zewnątrz siebie, bo ten wypierany bóg z tego poziomu, ten aspekt nas jest projektowany na zewnątrz naszego poczucia "ja", czyli tego, co czujemy jako istnienie siebie.

Tak, jak są blokady w ciele astralnym, które blokują rzeczywistość nas, naturalność nas z tego poziomu, tak, jak są blokady w ciele fizycznym, które utrudniają doświadczanie, istnienie w rzeczywistości z nas z tego poziomu, tak też są blokady i w wyższych ciałach, które uniemożliwiają doświadczanie, istnienie tam w rzeczywistych aspektach nas z tych poziomów.

Te blokady sprawiają, że części naszego istnienia, poczucia "ja", wchodzą w iluzję, w sen. I swoim poczuciem "ja" na tych poziomach, tkwi się w iluzjach tych poziomów, w snach.

Tak to widzę na teraz.

A uzdrawianie dla mnie to wychodzenie z tych iluzji swoim istnieniem, uwalnianie cząstek istnienia z iluzji, a wtedy naturalnie one powrócą do rzeczywistości. A jak powrócą do rzeczywistości, nastąpi URZECZYWISTNIENIE tego, co nie było urzeczywistnione, a co było blokowane przed urzeczywistnieniem. Więc, gdy będą wracać cząstki istnienia do tych uśpionych części siebie prawdziwego, będzie następować URZECZYWISTNIENIE prawdy o sobie z tych poziomów. Co będzie przekładać się na to, co doświadczamy w tu i teraz. Od najniższego poziomu, prawdopodobnie ciała fizycznego, chyba, że jest coś niżej, do najwyższego.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 15:55:04
Marcin,

Cytuj
Dla niektórych jeszcze praktyczniejsze byłoby zażycie tabletki. Myślę, że wszystko jest względne, co ktoś rozumie przez praktyczne podejście i co ktoś rozumie przez życie.

Jasne. Zreszta, akurat w tym watku nie widze problemu "kto ma racje", bo te kazdy i tak ma swoja:)

Z mojego punktu widzenia - Twoje i innych badania nad poziomami Nas sa arcyciekawe, mnie to interesuje i wyciagam z tego dla siebie ile zrozumiem. Z drugiej jednak strony bardzo bliska jest mi np. wypowiedz Clinta, bo mam takie tendencje, zeby byc glowa w kontemplowaniu nad "wyzszymi swiatami", a tu w materii ryz mi sie przypala:)

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 16:01:24
Martinus
 Podążając konsekwentnie tropem Twoich rozważań, trzeba by założyć, że Bóg jest poblokowany.
JUZ NIE WSPOMNĘ, JAKIE BLOKADY MUSZĄ MIEĆ ISTOTY OŚWIECONE :)
Niestety, ja wspomnianych blokad nie zauważam i zapewne nigdy nie dostrzegę.

Aha, aha. Dostrzegam blokady u istot rzekomo oświeconych :)

PS
 Z mojej strony nie ma ani kto ma rację, ani jaka jest racja.
Ja piszę o moim doświadczaniu. Doświadczenie a racja (rozum) to są 2 rózne sprawy.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 16:22:11
Martinus
 Podążając konsekwentnie tropem Twoich rozważań, trzeba by założyć, że Bóg jest poblokowany.
JUZ NIE WSPOMNĘ, JAKIE BLOKADY MUSZĄ MIEĆ ISTOTY OŚWIECONE :)



Leszek no ale Twój "kąs" świadczy o Twoim nieoświeceniu i zatem poblokowaniu - zgodzisz się z tym ? :)
Bóg jest dotąd zablokowany dokąd ma blokady :D i to jest proste jak gwizdek sierżanta ;)
I chyba Ty to również w swoich sesjach odblokowujesz m.in.

I Marcin też kiedyś mial taki opór przed "pójsciem" dalej, a wiadomo, ze dopóki nie uznajemy/ufamy w doświadczenia innych i nie otwieramy się na to , równie ciężko nam się otworzyć na te obszary w sobie.
Inny męski aspekt guru, który powoduje w nas "podraznienie" jest nieufaniem ze to jest również boski aspekt .. czyli cos w nas blokuje to zaufanie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-24, 16:43:39
Cytuj
zeby byc glowa w kontemplowaniu nad "wyzszymi swiatami", a tu w materii ryz mi sie przypala:)
No ja byłem całkowicie oderwany od życia i siedziałem prawie całe studia w swojej jaskini (mój pokój), gdzie miałem mnóstwo czasu. Przydało mi się to na początku, bo mogłem sobie zafundować gruntowną terapię, poświęcaj mnóstwo czasu na uzdrawianie, którego teraz nie mam. Nie żałuje więc tego, szczególnie że miałem okazje też doświadczyć wielu głębokich stanów mistycznych, których pamięć mnie motywuje do sięgania po więcej. Teraz może mam mniej takich doświadczeń, ale czuję się dużo bardziej ugruntowany i osadzony w rzeczywistości, a to jest w sumie przyjemniejsze na dłuższą metę niż jakieś ekstazy duchowe, a między nimi stany zawieszenia.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 17:00:26
Nie chcialbym zasmiecac, gdyz watek poswiecony jest badaniom Marcina, ale w kontekscie calej tutejszej dyskusji o sposobach widzenia rzeczywistosci i swiatow niewidzialnych, przypomnialo mi sie Drzewo Sankhji z ksiazki Rammurtiego S. Mishry (ktory byl praktykujacym joginem) "Podstawy jogi krolewskiej".


           ________________________________________BRAHMAN jeden bez wtorego_____________________
            I                                                                                        I                                                                               I
  PURUSZA noumen swiadomy                         MAHAT inteligencja kosmiczna                                       PRAKRTI noumen nieswiadomy                     
                                                                                                      I
                                                                          AHANKARA jazn kosmiczna
                                                                                                     I
GUNA SATTWA                                                                 GUNA RADZAS                                               GUNA TAMAS   
         I_______________________________________________________________________________I
         I                                                                                                                                                              I
   MANAS umysl                                                                                                                         TANMATRY 5 subtelnych elementow materii 
    I                    ---------------------------------------------------I                                                                                I
5 narzadow postrzegania:                                 5 narzadow dzialania:                              eter   gaz   swiatlo   ciecz    cialo stale         
sluch dotyk wzrok smak wech                  plciowe wydalnicze mowa rece nogi

BRAHMAN - ostateczna rzeczywistosc, prawda
PAKRTI     - pierwotna energia (nieswiadoma, nieuwarunkowana)
PURUSZA  - swiadomosc kosmiczna (nieuwarunkowana)
MAHAT      - inteligencja kosmiczna (uwarunkowana)
AHANKARA- uniwersalne ego, samoswiadomosc
MANAS      - umysl
GUNA SATTWA - swiatlo, inteligencja (kosmiczna sila przyrody)
GUNA RADZAS - czynny stan umyslu (kosmiczna sila przyrody)
GUNA TAMAS   - sila rownowagi (kosmiczna sila przyrody)
TANMATRY       - piec subtelnych elementow odpowiadajacych pieciu narzadom zmyslowym (istota dzwieku, dotyku, barwy, smaku i zapachu, pojmowane jako pierwiastki fizykalne)

Szczegolnie ciekawe w kontekscie wydaja mi sie BRAHMAN, MAHAT, AHANKARA i MANAS. Tak w ramach ciekawostki, jak to widza jogini, ale moze ktos sie ustosunkuje.

 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 17:04:43
Clint,

fajnie jest stac mocno nogami na Ziemi, miec Swiadomosc w glowie i Milosc w sercu. Ale skoro czas w swojej jaskini wykorzystales owocnie, to i tak miodzio:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 17:16:27
Davvidia
Nie darzyło mi się jeszcze odblokowywać Boga :)
Urojenia na temat Boga i zablokowania kontaktu - owszem. Ale one nie były na poziomie boskim, tylko na astralnym i mentalnym.
Coś mi przypisujesz, czego nie ma :)

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 17:20:19
Leszek, to już interpretacja..bo wiadomo o czym mowa :)


Jeszcze taką refleksje ostatnio usłyszałam, ze każdy Ci pomoże/podciągnie do swojego poziomu.
Dlatego pewnie jak miałam odcięcie na budialnym, to ciężko mi było z tego wyjść, a Marcin mi w tym pomógł.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 17:25:47
Na mój gust nie odcięcie na buddialnym tylko OD buddialnego.
Praktycznie przy uzdrawianiu to ogromna róznica :)
Ale cieszę się,że pomogło :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 17:29:19
ale Ty się czepiasz szczegółów :))
to jest Twoja interpretacja ze OD, bo slyszałam takie i NA, bo NA były zainstalowane filtry, czy inne cuda ..tu własnie sie kłania to "nazewnictwo" "określanie" które "dzieli" :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 17:30:32
Teraz naszła mnie taka myśl, że jeśli coś uzdrawiamy na jakims poziomie, to działamy z wyższego poziomu na niższy zablokowany.
Z jakiego poziomu trzeba by działac na zablokowania na poziomie boskim ?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-24, 17:34:09
Teraz naszła mnie taka myśl, że jeśli coś uzdrawiamy na jakims poziomie, to działamy z wyższego poziomu na niższy zablokowany.
Z jakiego poziomu trzeba by działac na zablokowania na poziomie boskim ?

no ale wiesz, że tu określasz poziom "boski" jako "skończony" ?
Jeżeli masz już ten skończony, czyli doświadczasz nieskończonego, to jesteś oświecony pewnie i masz te 36 ;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 18:02:24
pffff:p
jaki gogiel mogiel mi się zrobił :p


Matek, jak Ty wrzuciłeś takie coś?



No, to trzeba poprosić Boga, by zmieżył wahadłem każdemu z nas stopień jasnowidzenia eterycznego, astralnego przyczynowego i jeszcze takiego co się opisać nie da ;).  Bez fizycznego. Bo kto ślepy na tym poziomie to wie że nie widzi, a kto widzi to wie że widzi :) i zresztą tak jest ze wszystkim...z każdym poziomem.
No i trzeba poprosić jeszcze Boga, by zmieżył czystość intencji do widzenia POMIMO obciążeń na tym poziomie. By nie wyszło ze sie widzi obciążenia widzenia poziomu a nie poziom.
A od siebie dodam że nie ma co rozmawiać o świeżych wglądach, bo one wymagaja poszerznia, oczyszczania, gruntowania by zobaczyć jeszcze więcej, potem, sie oczyszcza to więcej, a potem sie na nowo kalibruje wiedza, uzupełnia. No i mozna wiedzieć. Ale spoko spoko, tylko to co sie naprawdę widzi przytomnie. Tak jak z tym cialem fizycznym. Nasze narzędzia muszą być wystarczająco czyste i odblokowane by widzieć, zauważać istnienie innych poziomów, co nie jest szybkie i łatwe, może sie tego uczyć wiele wcieleń a moze i to nie wystarczy.

Jeśli znam się na szyciu ubran i widac tego efekty- to dlaczego mam mówić: nie wiem czy umiem?

Tyle ze im wyrzej tym bardziej jest to po za sferą doznań zmysłowych, po za sferą logicznego umysłu, wogóle umysłu, ktory nieustannie potrzebuje określać, porównywać, drążyć, więc sie to rozmywa, i dlatego jest to coraz bardziej indywidualnym doświadczeniem
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 18:23:41
Olga
 Słusznie :)

Davvidia
Nie było i nie jest moją intencją udowadnianie, jakobym byl oświecony.
Ale jeśli ktoś twierdzi, że uzdrawia zablokowania na boskim poziomie, to powinien wskazać, z jakiego, oczywiście wyższego, poziomu, uzdrawia.
Ja się nie chwaliłem, jakobym uzdrawiał zablokowania na boskim poziomie. Nie uzdrawiam nawet rzekomych blokad na poziomie przyczynowym, czy buddycznym, bo ich tam nie dostrzegam.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-24, 18:54:53
Przepraszam, że tyle bzdur z astrala tu podałem. Postaram sie już więcej tego tu nie robić.  Fajnie, że tak dużo wiecie, jak jest, co się powinno wiedzieć, a co nie itd. Cieszę się z tego powodu :-).

Wszystko,  co napisałem, prawie, bo tylko to, co Wam się nie zgadza, oczywiście jest bzdurą. Zgadzam się z tym.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 19:16:07
Ja widzę korzyści z przedyskutowania tematu :)
Odkryło mi się uszczegółowienie, jak działa uzdrawianie. I wyjaśniło, dlaczego z poziomu miłości nie można rozpuszczać np. kamieni w ciele.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-24, 19:17:26
To podziel się Leszek :) Będą też korzyści dla innych ;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 19:29:16
Sprawa jest prosta. Uzdrawianie następuje z poziomu energetycznie wyższego niż uzdrawiany.
Ale... różnica między poziomem uzdrawianym a uzdrawiającym nie może być zbyt duża.
Stąd najczęściej uzdrawianie wymaga stopniowania.
Owszem, zdarzają się cudowne uzdrowienia, ale to już zależy od przywiązania osoby chorującej do choroby i wibracji ją powodujących. To też tłumaczy, dlaczego u osób bardzo rozwiniętych duchowo zdarzają się choroby, z którymi te osoby nie dają sobie rady.

A propos tych kamieni - nie rozpuszcza ich miłość, tylko rozbija je wibracja ultradźwięków.
Miłość nie dociera do osoby zaślepionej stanem depresyjnym. Taka osoba na nią w ogóle nie reaguje, choć może jej pragnąć, czy pożądać. Ale to, czego pragnie, najczęściej z miłością nie ma nic wspólnego, więc dociera do niej coś, co potrafi odczuć, a co jest niżej wibracyjne niż miłość. Np. przekaz bioenergoterapeutyczny wraz z oczyszczeniem biopola. ,.
Podobnie jest z homeopatią - zaczyna się od niższych potencji, a potem przechodzi do wyższych.
To tak mniej więcej.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 21:39:16
Olga,

ale chodzi Ci o kwestie techniczna?Zrobienie tej "tabelki" (chociaz wyglada to srednio) bylo latwiejsze, niz przypuszczalem:)Aha, i dzieki za mile slowa wczesniej:)

Marcin,

ja tam mam nadzieje, ze nadal bedziesz zamieszczac te "bzdury", bo ciekaw jestem dalszego ciagu tych badan. Zreszta, jak widac rowniez przemyslenia osob, ktore sie nie zgadzaja, wnosza cos ciekawego. Ja natomiast ani sie zgadzam ani nie zgadzam, po prostu rozumiem to po swojemu, czyli tyle ile jestem w stanie zrozumiec na teraz.
W ogole to Olga chyba dobrze zauwazyla:

Cytuj
Tyle ze im wyzej tym bardziej jest to po za sferą doznań zmysłowych, po za sferą logicznego umysłu, w ogóle umysłu, ktory nieustannie potrzebuje określać, porównywać, drążyć, więc sie to rozmywa, i dlatego jest to coraz bardziej indywidualnym doświadczeniem

Tez mam wrazenie, ze komunikowanie sie w zaawansowanych sprawach "duchowych" za pomoca intelektu, czyli jakby nie bylo "sitko" mentalne, moze byc przyczyna wielu nieporozumien. Nawet takie pojecia jak "wyzszy" i "nizszy" jak dla mnie sa pojeciami stworzonymi przez intelekt. Byc moze wiec efekt "zgadzania sie" i "nie zgadzania" to tylko zludzenie.
Niemniej jednak, poki co jestesmy chyba "skazani" tu na forum na te forme komunikacji:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-24, 22:53:18
Teraz naszła mnie taka myśl, że jeśli coś uzdrawiamy na jakims poziomie, to działamy z wyższego poziomu na niższy zablokowany.
Sprawa jest prosta. Uzdrawianie następuje z poziomu energetycznie wyższego niż uzdrawiany.

@Leszek
To znaczy, że nie zgadzasz się z tym? :

Traume można też usunąć całkowicie poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ciało fizyczne.
I bynajmniej nie mówie tu o traumie polegającej na fizycznym uszkodzeniu ciała fizycznego, a takiej powstałej "z psychiki", czyli... "z wyższych ciał", dlatego KAŻDA trauma jest moim zdaniem zapisana w ciele fizycznym.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-24, 23:10:46
taoish
Zgadzam się. Tylko że takie stawianie sprawy to poważne uproszczenie.
Działając fizycznie na ciało wzbudzamy w nim przepływy informacji, które docierają do mózgu i pobudzają odpowiednie ośrodki. Te z kolei zaczynają działać tak, by nie tylko ciało, ale i zawiadujące nim pole informacyjne doprowadzić do harmonijnego współdziałania, czyli uzdrowienia.
Pamięć ciała porusza pamięć na poziomie emocjonalnym oraz mentalnym i w ten sposób inspiruje do korekty wzorca odpowiedzialnego za traumę.
Dlatego działają metody uzdrawiania przez masaż, przez oddech itp.
Oddech wywołuje stan wyżej energetyczny niż ten, w którym na co dzień przebywa człowiek. Masaż pobudza pamięć traumy, ale tez energetyzuje ciało. A więc wszędzie przy uzdrawianiu mamy do czynienia ze stanami wyżej energetycznymi od tych, które są uzdrawiane.
To też w wielkim uproszczeniu.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 23:31:27
Matek, chodzi mi o technicznie wstawienie tego, kopjuj wklej czy na żywca to pisałeś? właśnie sobie uświadamiam ze niezła ze mnie dupa.Ale ok :D

Leszek, no, to bardzo ważne. Tzn ważne jak ważne, chodzi o to że nie wszystko na wszystko. A druga ważna rzecz to robić wg kolejności rzeczy do uzdrawiania. Nie przeskakiwać bo to nie zaskoczy nigdy, choćby ktoś się upierał. Np gdy ktos ma wpływ astralny i zamiast go zdjąć chce np uzdrowienia finansów.

A co do traum, wiem ze można je poruszyć wysoką energią, ale nie energią wahadeł, tylko własną, na zasadzie trochę operacji na danym narządzie. Ale jeszcze nie rozwijałam tej umiejętności, narazie wiem tylko że mozna to poruszyć i że umiem. Z tymże to jest działanie POPRZEZ narząd, miejsce w ciele, w wyrzsze ciała, lub: poprzez ciała. Zauwazyłam też, że wiekszośc osób które były u mnie na zabiegu ręcznym, to zawsze wywalały traumy. Może chodzi o to że mam mało ztraumatyzowane ciało ;) Aczkolwiek maaam co robić :)







Marcin, pojechałeś :)Myślę że robisz trochę nadinterpretacji. Co prawda nie prosisz o radę, ale az mi się ciśnie na język zebyś wyluzował. Mi sie od samego początku podoba w Tobie to, ze masz wewnetrznego odkrywcę a nie dobrego kogos kto kopjuje. każdy ma prawo do swoich własnych doświadczeń, i to czego sama musiałam sie nauczyć, to wiara w swoją drogę, choćby wszyscy mowili mi : błądzisz. Jesteś światłem, w światlo sie kierujesz, po przez swoje talenty, poprzezx swoje umiejetności, mroki i zasługi, kto szuka poprzez światło ten znajduje wkońcu, ale nie może blokowac tego. Wiem ze nie blokujesz, ogólnie, ale gdy piszesz tutaj ze juz nie będziesz pisal o swoich "bzdurach", to zobacz co sam sobie piszesz?Jakie niepotrzebne etykietki piszesz które wywołują w ludziach reakcje których energia idzie do Ciebie. Wiem co masz myśli, kurcze, tzn domyslam się :D ze poczułeś sie odrzucony w pewien sposób a chciales siepodzielic czyms bardzo waznym i cennym, i w afekcie piszesz nam ze to "bzdury", ale dajze spokój już. Nie zamykaj się, bo wpadniesz w hermetyczne środowisko, podczas gdy tutaj ludzie inspiruja się Twoją drogą.

Houk
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-24, 23:51:39
Olga,

pisalem na zywca:)

Cytuj
właśnie sobie uświadamiam ze niezła ze mnie dupa

Eee...no wiesz, to chyba fajnie ze sobie to uswiadamiasz...ja w to nigdy nie watpilem:D
to znaczy dziewczyny zazwyczaj wola jakies inne okreslenie, "laska" naprzyklad;)))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-24, 23:54:31
Ok zostańmy przy Twoim ;)



Ok
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-25, 00:27:38
Hehe, mialem juz isc spac, kiedy dotarlo cos do mnie:D

Chyba troche bardziej zrozumialem to, o czym pisze Marcin. Zobaczylem czlowieka jako calosc, w calym spektrum jego cial (zeby nie bylo, nie byla to mistyczna wizja, po prostu przyszlo mi to do glowy:)) i chyba zrozumialem, co Marcin wczesniej pisal.

Kiedy, zamiast myslec uporczywie o tych "poziomach", wyobraze sobie czlowieka i jego wszytskie ciala, to wlasciwie staje sie dla mnie zupelnie zrozumiale, ze moga w nich zachodzic rozmaite deformacje.

Cialo fizyczne sluzy czlowiekowi do funkcjonowania w swiecie fizycznym. Skoro cialo fizyczne choruje albo jest uszkodzone, to nie znaczy od razu ze jest cos nie w porzadku z plaszczyzna fizyczna - tylko nasze cialo jest na tyle zdeformowane, ze nie potrafimy w pelni sprawnie funkjonowac w rzeczywistosci fizycznej.

Podobnie mozna widziec wszytskie inne plaszczyzny. Cialo przyczynowe np. sluzy nam do funkcjonowania na plaszczyznie przyczynowej - czyli tam bedzie rozumienie uniwersalnych praw, przyczyn. Sama plaszczyzna przyczynowa jest polem informacyjnym, wszystko jest z nia ok. Ale juz nasze cialo, sluzace nam do funkcjonowania na tej plaszczyznie, moze miec rozmaite deformacje, przesuniecia, kto wie, moze nawet jakies "pasozyty" (pamietam ze Andrzej Kluza pisal o "krokodylach" w roznych cialach niewidzialnych, rowniez przyczynowym i buddycznym, wtedy mnie to jakos nie bulwersowalo i wydalo sie normalne), i te znieksztalcenia beda ograniczac nasze funkcjonowanie na tej plaszczyznie.

Glowne zarzuty w dyskusji pojawily sie glownie tej w kwestii, ze ciala astralne i mentalne maja niejako rozne "poziomy", to znaczy astralnie lub mentalnie mozna dostrajac sie do wysokich lub niskich wibracji. Podobnie jest z cialem fizycznym. Ciala przyczynowe i buddyczne zas uwaza sie za ciala "boskie", wiec jakby na ich poziomie nie ma mozliwosci dostrojenia sie do czegos "nieboskiego".

Jakkolwiek by jednak nie bylo, w sumie dla mnie stalo sie latwe do zrozumienia i zaakceptowania, ze nawet jesli te poziomy sa poziomami "boskosci", to znieksztalcenia w naszych cialach funkcjonujacych na tym poziomie moga wystepowac.

Mysle, ze troche zamieszania wprowadza kwestia nazewnictwa tych poziomow: Wyzsze Ja, Dusza - kazdy to inaczej rozumie i to wprowadza spory rejwach w glowie. Juz np. poziom Stworcy ma trafniejsza nazwe, bo przynajmniej jakos tam oddaje jego "funkcje".

W kazdym razie, chyba czytelniej byloby sie skupic na konkretnych "cialach" na odpowiednich poziomach, wyjasnic na tyle ile sie da ich "funkcje", i wtedy tez okreslic, jakie traumy moga w nich wystepowac, z czym zwiazane. To zapobiegnie bezcelowym troche dyskusjom na temat poziomow i ktory z nich jest doskonaly a ktory nie.

Mam nadzieje ze w miare postepu nad badaniami pojawi sie coraz wiecej informacji:)

W dalszym ciagu troche uwazam, ze np w moim przypadku, kiedy mam jeszcze sporo traum na astralu i mentalu, nie jest do konca celowe zajmowanie sie traumami na poziomach wyzszych, bo tez raczej ciezko je rozpoznac, dopoki widzenie jest zbyt znieksztalcone na nizszych poziomach.

Nadal tez twierdze, ze duza czesc "nieporozumien" wynika z tego, ze jedna strona dyskusji nie do konca wie o tym, o czym mowi druga, i na odwrot:)
Ktos mowiac np. "poziom buddyczny" moze rozumiec to samo co kto inny pod pojeciem "poziom Stworcy". To, ze uzywaja innych nazw o niczym nie swiadczy.
I odwrotnie, dwie osoby beda uzywac tego samego pojecia, np. Wyzsze Ja i klocic sie na jego temat, a w istocie beda mowic o innych sferach Swiadomosci.

Tak wiec apeluje, nie mieszajmy zbytnio naszych osobowosci do dyskusji;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-25, 00:36:33
"Nadal tez twierdze, ze duza czesc "nieporozumien" wynika z tego, ze jedna strona dyskusji nie do konca wie o tym, o czym mowi druga, i na odwrot:)
Ktos mowiac np. "poziom buddyczny" moze rozumiec to samo co kto inny pod pojeciem "poziom Stworcy". To, ze uzywaja innych nazw o niczym nie swiadczy.
I odwrotnie, dwie osoby beda uzywac tego samego pojecia, np. Wyzsze Ja i klocic sie na jego temat, a w istocie beda mowic o innych sferach Swiadomosci.
"

Tez tak myślę :)
Ja pasuje w rozkminach na temat poziomów i nazw, ważne że sama ze sobą się w tym dogaduje i że mi to działa :) I wiem że jeszcze sporo nie wiem i wiem że to co wiem będzie ulegało uszlachetnianiu i to normalne. Brak znajomości "wszystkiego" nie oznacza ze jestem gorsza :) Oznacza że będę coraz mądrzejsza;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-25, 00:40:39
Cytuj
Brak znajomości "wszystkiego" nie oznacza ze jestem gorsza :)


Gdybysmy wszystko wiedzieli, to nie moglibysmy tak dobrze bawic sie w Zycie ani jego znamienna czesc pt "rozwoj duchowy":)
Zreszta, nie wiem czy to "wszystko" kiedys nastapi. Pewnie kiedys bedziemy juz na tyle madrzy, aby sie w pelni doskonale przejawiac na Ziemi, w materii, ale dalej i tak bedzie cos do dowiedzenia sie:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-25, 02:31:46
Hehe, mialem juz isc spac, kiedy dotarlo cos do mnie:D
[...]

Tak, o coś takiego mi chodzi w tym, co napisałeś.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-25, 06:06:30
matek
Andrzej Kluza pisał o "krokodylach" w roznych ciałach niewidzialnych, rowniez przyczynowym i buddycznym, PONIEWAŻ naczytał się książek pisanych przez rosyjskich psychotroników, którzy mają zupełnie inną nomenklaturę niż ta, która jest przyjęta w Polsce.
Wg tamtejszej nomenklatury ciała, które oni nazywają  przyczynowe i buddyczne są wyższymi energetycznie poziomami ciał astralnych.
Co więcej, czytelnicy artykułów o "krokodylach", czyli tak zabawnie nazwanych energetycznych myślokształtach kąsających cudzą aurę, mocą swej imaginacji widzieli prawdziwe krokodyle i nawet próbowali je odreagowywać. :)

Olga
To właśnie jest najważniejsze, by mieć świadomość tego, co się robi i co się dzieje.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-09-25, 06:41:24
Martinus

mi się też podoba Twój "gen" odkrywcy.:D

Ważne, że masz w tym wszystkim pokorę i nie wykluczasz błędu, ale nie wykluczaj również genialnej wizji :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-25, 10:19:12
PONIEWAŻ naczytał się książek pisanych przez rosyjskich psychotroników

Leszek, dlaczego Ty podważasz „wglądy” innych i mówisz, że sie naczytali? Jak ja osobiście wiedząc jak działa lustro i czytam jak ktos tak pisze, to widze od razu, że pisze o sobie .. I to mnie zawsze zastanawia, jak osoby świadome tak siebie obrażają i umniejszają sobie,  bo przeciez od razu wniosek sie nasuwa taki, że Ty nie wiesz i sie bronisz..
Tak samo jest wiele osob ktore podważaja prace wahadel, bo przeciez jak ktos wie „co to jest Bóg” to wie jak to wszystko dziala i wie jak dziala iluzja. Zatem cos dziala tam gdzie ktos sobie w to wierzy – po prostu.

Ja Ciebie bardzo lubie i czuje w Tobie wbrew pozorom wiele tolerancji, nawet bym rzekła, ze malo kiedy się spotyka „guru” z prawdziwego zdarzenia, który pozwala innym wyrastać ponad siebie :) Na pewno kazdy ma swoje miejsca mocy i miejsca niemocy i wiadomo o co chodzi w rozwoju.

Tylko brakuje mi tu otwartosci na dyskusje  o tym co inni odkrywają i chęć rozwijania zagadnień, ale na ciekawosci, a nie na negowaniu, ze coś jest „niemozliwe” albo „ktos sie naczytal” albo jest „na mniejszym ERD bo wahadlo tak pokazalo”. Kiedy ja widze, ze to są tylko i wyłącznie ograniczenia NASZE, nie TEGO KOGOŚ. Ktoś inny jest kompletny i czy my to zobaczymy zalezy od naszych ograniczeń.  Nie zobaczy się w kimś milosci jak sie samemu jej nie ma, nie zobczy sie w kimś, że on odkrywa przestrzenie ciał subtelnych, jak samemu sie tego nie odkrywa itd.

Z założenia żeby nikomu nie przeszkadzalo powiem, ze jestem z ciemnej strony mocy, mam obciązenia, nie jestem w niczym lepsza. To może troche zwolni napięcie udowadniania niewiadomo czego, zamiast konstruktywnej dyskusji o rozwoju. I z tej pozycji pytam..

Jak w obliczu tego co tu zostalo napisane mają sie „poziomy” boskości, skoro z Twoich wypowiedzi wywnioskowałam (może błędnie), że Ty Leszku widzisz „jeden” poziom "boskości" "milosci" i  jakbyś chcial przekazać ze to ostateczny. Ja tego nie podważam, tylko chce znać Twoje zdanie z ktorego moge zasięgnąć inspiracji, w jaki sposób zatem Budda ma „największy” ten „poziom” a ktoś tam ma mniejszy, skoro jest „jeden”?
I jak zatem widzisz ciala subtelne i do czego one służą i dlaczego sa „poziomowane” rozrózniane, jak nie może być na nich obciążeń, ograniczeń, blokad (to juz czyste nazewnictwo)?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-09-25, 11:47:03
Tak a propo od którego poziomu do którego uzdrawiać. To wg whh (na ile je znam i rozumie) najsilniejsze są traumy zakodowane w ciele. Uzdrowienie ich powoduje uzdrowienie na wyższych poziomach.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-25, 12:01:19
Davvida
Coś do mnie masz, a nazywa się to uprzedzeniem. Niezależnie od tego, że deklarujesz, iż mnie lubisz :)
Uprzedzenia masz też wobec siebie twierdząc, jakobyś była z ciemnej strony mocy. Na mój gust, z tamtej strony to są Twoje obciązenia karmiczne i przywiązanie do nich :)

Poziomy świata niewidzialnego. Klasyfikacja przyjęta w polskiej psychotronice i ezoteryce. Rózni się od klasyfikacji rosyjskiej.
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=284

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-25, 12:18:30
najsilniejsze są traumy zakodowane w ciele. Uzdrowienie ich powoduje uzdrowienie na wyższych poziomach.

A może uzdrowienie najpierw na tych wyższych poziomach i jako rezultat w ciele. Bo przecież metoda whh nie polega na ingerowaniu bezpośrednio w ciało fizyczne.

Leszek , mi się wydaje że ty skupiłeś w tych stwierdzeniach na uzdrawianiu światłem, a więc cięzko z niższego poziomu uzdrawiać wyższy, jednak jak sam napisałeś np. przy fizycznym jest to możliwe, a więc odbiega to od reguły, którą zauważyłeś.

Co do ciał duchowych (bez głebszego zastanowienia, na teraz) ja odbieram to wszystko jako formy i filtry przez które przepływa czysta energia. To wszystko są to jakieś poziomy umysłowe. W przyczynowym ma się forme , nie wiem na czym polega buddialne itd, może to jest WJ, które jawi się umysłowi jako doskonałość, natomiast wyzsze odebralbym jako nieskończoną cisze i wolnosc od wszystkiego, z tym ze tego nie nazwalbym juz żadnym cialem, a bezosobowym źródłem czystych energii.  Poziomow jest wiecej niz kilka. Rozne poziomy i cechy światła.

Dusza to pomieszanie wszystkiego po trochu. Jest na astralnym, na przyczynowym, może być (w ograniczonym zakresie) światłem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Mariola w 2013-09-25, 12:23:38
Davvidia,
Cytuj
Leszek, dlaczego Ty podważasz „wglądy” innych i mówisz, że sie naczytali?

Niestety tak już jest,że wgląd wglądowi nierówny i można wiele szkód i krzywdy zrobić drugiemu człowiekowi,mając  różne dziwaczne wglądy ,to apropos  tzw krokodyli.
Stawiam  jasność  i przejrzystość wglądów Leszka,ponad inne. 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-25, 12:35:47
Uwikłanie w rózne poziomy "osobowe", czyli mające formę - a więc wszystkie ciała -  odbijają się jednak w charakterystyczny dla tego poziomu efekcie w ciele fizycznym.

astralny-emocje-konkretne punkty w ciele fizycznym, mięśniach, narządach,  obszarach, gdzie zlokalizowane sa emocje, "blokady" emocjonalne

mentalny - jak ktoś "siedzi w umyśle", nie dopuszcza wyższych energii, ma ogólnie mniejszy kontakt z ciałem, napięcie juz bardziej rozlozone na całe ciało,

przyczynowy - wydaje mi się że tu dopuszczając np wspomnienia z obszaru przyczynowego i uwalniajac je (u mnie było to uświadomienie sobie jakie miałem ciało w tym świecie) , da sie odczuc zmiane w ciele fizycznym i zwiększyć w nim stopien odprężenia, a więc to ciało też może subtelnie obciążać ciało fizyczne.

buddialny - odczuwanie w ciele światła może powodowac jakies bardzo bardzo subtelne napięcia, w odniesieniu do tego gdyby czulo się tylko "cisze", czyli nic, Tao ;)

Zaznaczam, że to bardzo luźna myśl mająca bardziej charakter rozrywki intelektualnej ;)


Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-25, 13:03:36
najsilniejsze są traumy zakodowane w ciele. Uzdrowienie ich powoduje uzdrowienie na wyższych poziomach.

I jak/ czym by się odczuwało traumy nie zakodowane w ciele fizycznym? Umysłem ? :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-25, 13:30:15
Niestety tak już jest,że wgląd wglądowi nierówny i można wiele szkód i krzywdy zrobić drugiemu człowiekowi,mając  różne dziwaczne wglądy ,to apropos  tzw krokodyli.

Kiedyś miałem opór do tego, kiedy sam nie zacząłem czuć swojego krokodyla. Kiedy go w końcu zobaczyłem, uzdrowiłem w sobie to, co go trzymało i ten moment, kiedy odpadł, gdy poczułem silne odkorkowanie w czakrze korony :).

Nie wyglądał oczywiście jak krokodyl, bardziej jak taka duża energetyczna pluskwa.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Mariola w 2013-09-25, 13:52:39
Martinus,
Cytuj
Co więcej, czytelnicy artykułów o "krokodylach", czyli tak zabawnie nazwanych energetycznych myślokształtach kąsających cudzą aurę, mocą swej imaginacji widzieli prawdziwe krokodyle i nawet próbowali je odreagowywać. :)

Bardziej odpowiada mi nazywanie tego jak powyżej i z tym się mogę zgodzić,aniżeli nazywanie i tworzenie nowych ,dziwnych tworów myślowo- energetycznych.
   
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-25, 13:54:30
Martinus,
Bardziej odpowiada mi nazywanie tego jak powyżej i z tym się mogę zgodzić,aniżeli nazywanie i tworzenie nowych ,dziwnych tworów myślowo- energetycznych.

Krokodyl to akurat nie jest mysloksztalt.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-25, 14:12:55
nie wszystko co nas spotyka jest lustrem.
Tak samo jak w innym watku o związkach Karina zalinkowała artykuł w którym autorka napisała że każde nastawienie do nas [ cos takiego] jest naszym lustrem. Wg mnie to nie prawda. Nie wszystko jest lustrem, wydaje mi się że czlowiek oświecony przebywa wśród różnych ludzi, styka się z nimi, i nie oznacza to że ma cos do uzdrowienia. Dla mnie oświecony ma w swoim "jaju" energię która transformuje to wszystko w czym się znajduje. W przeciwieństwie do osób które jeszcze tego nie mają i im wtedy wywala, wtedy to jest lustro. To jedno a 2gie wg mnie, że i nie oświecony nie wszystko co przyciąga to lustro. Takie moje zdanie:)
A co do wglądów Marcina i uświadomienia matka że jest to taka "całośc" to zgadzam się i nazywam to sobie Jajem. Z warstwami. takie kosmiczne jajo. Albo kosmiczne jaja ;)



Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-25, 14:31:33
Ale czlowiek oswiecony -  tak mysle -  juz nie ma zahaczen z iluzja u innych, bo sam nie jest w iluzji, wiec jest na poziomie rzeczywistosci innych.

Wedlug mnie zawsze, gdy jest wypieranie czegos w sobie i poczucie jakies zewnetrznej tozsamosci poza soba, w czyms poza nami, jest lustro.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-25, 14:41:27
Tak, zgadzam się, i tak jest, ale można nie być oświeconym i mieć przepracowany aspekt który ktoś np usiłuje nam wmówić że mamy do oczyszczenia a naprawde nie musimy. Zatem nie wszystko co nas spotyka jest lustrem, myślę ze warto gruntowac oś góra/dół i nauczyć sie oddzielać to co ma sie do przerobienia od tego co inni uwarzaja ze mamy do przerobienia, bo często co co nam inni mówią jest już ich filtrem, i tutaj w druga stronę, zanim cos sie komus powie to warto zobaczyć czy napewno jest to Ok. mówie o tej osi góra dół, bo gdy jest to nie ma problemu poczuc odgórnie czy to jest ok czy nie, czyli czy to co mówimy [ mówia nam] jest prawdą czy cudza projekcją
Sprawy lustra, to ciało astralne


Takie moje zdanie:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-25, 15:45:04
taoish
Poruszasz ważne zagadnienia. Natomiast warto,żebyś sobie uporządkował wiedzę :)
Zresztą, każdemu takie uporządkowanie się przydaje.
Szkoda, ze nie zrozumiałeś tego, co pisałem o mechanizmie wyzwalania energii uzdrawiających w mózgu poprzez stymulacje ciała. A jest to ważne, kiedy mówimy o uzdrawiającym działaniu pola informacyjnego czy uzdrawianiu informacją.
Impuls z ciała wpływa do mózgu i w mózgu uaktywnia działanie uzdrawiającej INFORMACJI.
Samo oddziaływanie na ciało też może w jakiś sposób być korzystne dla uzdrowienia - np nastawienie kręgosłupa, zwichniętej kończyny czy złamanej nogi. Ale uzdrawianie następuje już na wyższych poziomach od fizycznego. Na poziomie fizycznym manifestuje się EFEKT uzdrowienia.

Kaja
Trauma zapisuje się w postaci blokad energetycznych. Te blokady, które przejawiają się w ciele, są najsilniejsze.
Uzdrawianie blokad w ciele wg WHH nie następuje dzięki stymulacji manualnej, tylko z powodu dzialania na wyzszych poziomach energetycznych. Reszta tego, co zacytowałaś, się zgadza.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-25, 15:56:47
KWESTIA zasady LUSTRA
często jest trudna do zrozumienia. Ale jeśli zrozumiemy, że w kreacji rzeczywistości działają 2 proste zasady, to "lustro" nas nie zwiedzie.
Zacznijmy od przykładów:
Co mówi lustro psychiatrze, do którego trafiają rożni chorzy psychicznie w ilościach kilkunastu dziennie?
A co lustro mówi onkologowi, który ma dziennie kilkudziesięciu pacjentów z rakiem?
Czy na pewno pacjenci z problemami świadczą o problemach, które trapią tych lekarzy? Czy tez odpowiedź jest zupełnie inna?
Łatwo na te pytanie odpowiedzieć, kiedy zrozumiemy, jak działa lustro. A ono pokazuje nam, że:
1. Podobieństwa się przyciągają
2. Intencje się dogrywają.

Ale jest jeszcze jedna ciekawostka.
Otóż mówi się, że urzeczywistniony Mistrz nie działa intencjonalnie. No, powiedzmy, że w ten sam sposób funkcjonują zaawansowani adepci karma - jogi. Mistrz w jakiś sposób reaguje na to, co się wokół niego dzieje. I jago reakcje (np odpowiedzi na te same pytania zadawane przez rózne osoby), są rózne.
A dlaczego?
Bo on działa właśnie nieintencjonalnie i TYLKO odzwierciedla intencje, z jakimi do  niego przychodzą rożni ludzie.
Podobnie działa  metoda odzwierciedlania wibracji stosowana w nowoczesnej medycynie informacyjnej.
Urządzenie sczytuje informację o chorobie, a następnie wysyła ją do chorego organu. W ten sposób pobudza go do uzdrowienia. (podobnie działa homeopatia).
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-09-25, 15:57:57
Olga
Wszystko na co reagujemy emocjonalnie zahacza o jakiś nasz nieuzdrowiony obszar. Tego jestem pewna na 100 %. Potocznie nazywa się to zjawisko lustrem.

Nie chce być inaczej, nie ma bata :))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-09-25, 17:41:59
Szkoda, ze nie zrozumiałeś tego, co pisałem o mechanizmie wyzwalania energii uzdrawiających w mózgu poprzez stymulacje ciała. A jest to ważne, kiedy mówimy o uzdrawiającym działaniu pola informacyjnego czy uzdrawianiu informacją. Impuls z ciała wpływa do mózgu i w mózgu uaktywnia działanie uzdrawiającej INFORMACJI.

Leszek, nie wiem skąd pomysł, że czegoś nie zrozumiałem.
Nigdzie chyba temu nie zaprzeczyłem, po prostu nie odniosłem się do tej części twojej wypowiedzi.

Działając fizycznie na ciało wzbudzamy w nim przepływy informacji, które docierają do mózgu i pobudzają odpowiednie ośrodki.

Normalne, że skoro działając na ciało fizyczne działamy też na te wyższe ciała (o tym pisałem, że to wyjątek z tej "regule") to i mózg będzie w tym uczestniczył.

To mózg podtrzymuje w ciele fizycznym napięcie, gdy umysł (wyobrażenia, przekonania) przesyła do niego cały czas informacje, że jest w stanie zagrożenia.


Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-09-25, 21:14:50
Kaja
Uzdrawianie blokad w ciele wg WHH nie następuje dzięki stymulacji manualnej, tylko z powodu dzialania na wyzszych poziomach energetycznych. Reszta tego, co zacytowałaś, się zgadza.

Dzięki za odpowiedź, ale ja nie pisałam nigdzie o stymulacji manualnej w whh, jak również nikogo nie cytowałam :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-28, 10:45:14
Davvida
Coś do mnie masz, a nazywa się to uprzedzeniem. Niezależnie od tego, że deklarujesz, iż mnie lubisz :)
Uprzedzenia masz też wobec siebie twierdząc, jakobyś była z ciemnej strony mocy. Na mój gust, z tamtej strony to są Twoje obciązenia karmiczne i przywiązanie do nich :)

Poziomy świata niewidzialnego. Klasyfikacja przyjęta w polskiej psychotronice i ezoteryce. Rózni się od klasyfikacji rosyjskiej.
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=284


e tam uprzedzenia :) ja staram się wydobyc głębszy sens jaki Ty widzisz w tych "doskonalych" cialach wyzszych i dlaczego są tam jakieś "poziomy" i jak sie je "rozwija" chodzi mi o konkretne mechanizmy jakie zachodzą , drogę ..
Jak rozumiesz to "coś" wyzej co jest jednoznacznie "miloscia" ale jednak jakoś się to skaluje. Od czego zalezy to "skalowanie, poziomowanie"?
Skoro nie ma żadnych "blokad, filtrów" czy innych ramek na tych ciałach wyzszych to dlaczego one nie są od razu tak obszerne jak u buddy? co to powoduje ?
Rozumiesz o co pytam? :)  Często odpowiadasz innym, ze nie rozumieją czegoś, wiec chce być pewna czy teraz już konkretnie zadałam pytanie ze zrozumieniem
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-28, 12:15:03
To nie sa blokady na ciałach wyrzszych, to co reprezentuje sobą Budda, to jakby połączenie w sobie wszystkich "części", które wcześniej są "porozdzielane/ niedostępne", z racji na kurtyny która jest naturalna barjera na rzecz naszego rozwoju a nie blokadą. Puszczenie blokad to jedno a drugie to GOTOWOŚĆ na przyjęcie całej zakodowanej informacji w świetle którym jesteśmy, to gotowość na przyjęcie całej istoty jaką jesteśmy, to gotowośc na przyjęcie darów Ducha, to gotowość zcalenia się z tym co nie jest jeszcze dla nas często widzialne, co z braku tej gotowości, jest porozdzielane kurtynami. To co tutaj mamy, jest wg mnie mocno ograniczone NATURALNIE.
To wg mnie.


A co to jest gotowość? To jest wązne pytanie.

Gotowość, to przyjęcie czegoś, co będziemy w miłości wykorzystywac dla dobra swojego oraz innych.Gdy sa niskie pobudki, nieczyste intencje, zle rozumienie rzeczy, manipulacje, niska samoocena, to kurtyny opaść nie mogą. To naturalny proces. :)
Wszystko przychodzi w swoim czasie. Im bardziej się o tym mysli i rozkminia tym bardziej sie czlowiek oddala od tego tak naprawdę. Rozmyslanie, rozkminianie, to pewnego rodzaju chciejstwo, które musi sie rozmyć. Tu trzeba gołębiej miłości i zaufania do siebie do własnej boskości, do światła, do czucia sie bezpiecznie z otwieraniem informacji zawartych w świetle. To sa informacje dla nas, wymagaa pokory i szacunku, dlatego mija ochota "chwalenia się" itd, z racji tez na to, ze to co niezwykle staje sie zwykłe i naturalne
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2013-09-28, 12:18:50
Zastanawiam się czym jest NAjwyższe Dobro, które dla nas ma WJ.
W medytacji przyszło mi, że to wszystko to co jest dla nas na czystych w pełni intencjach.

Ale myślę sobie, że przecież są opcje pośrednie. Zanim ma się czyste w pełni intencje, to coś może być korzystne, choć nic konkretnego mi do głowy nie przychodzi.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-28, 13:18:38
Na każdym poziomie są specyficzne dla tego poziomu blokady. Wiadomo, że coś coś jest na ciele fizycznym nie będzie np. na ciele mentalnym, czy wyższych. Na każdym poziomie jest jakiś aspekt nas prawdziwych. Każdy poziom jest ważny i istotny do bycia pełnią, integracji tego, co wyparte.

Części siebie prawdziwego są na różnych poziomach. Więc według mnie i prawdą jest to, że są aspekty i to, że są poziomy. Chociaż w praktyce wykorzystuje aspekty, bo czuję, że one związane są z różnymi poziomami mnie, czasami z wieloma poziomami.

Myślę, że poziomujecie przynajmniej początek: ciało fizyczne, astralne, mentalne itd., że każde z tych ciał znajduje się w coraz wyższych zakresach częstotliwości. Więc można powiedzieć, że znajdują się na pewnych poziomach, coraz subtelnych.

Tu nie chodzi o to, że np. wyższa jaźń jest zablokowana. Tu chodzi o to, że my na tych poziomach jesteśmy zablokowani i zamiast żyć jako wyższa jaźń, żyjemy w wyobrażeniach z tym związanych, żyjemy w iluzji. Część naszego istnienia zamiast być w wyższej jaźni, jest wyparta z tego obszaru i tkwi w jakiejś iluzji.

Nie doświadczam np. w tej chwili siebie jako Stwórcy, czy jako wyższej jaźni, więc wniosek taki, że część mojego istnienia, która naturalnie powinno tam być, jest wyparta z tego obszaru i tkwi w jakiejś iluzji, w jakimś śnie. Tam jest ulokowana ta część mojego istnienia, przeniesiona z rzeczywistości do iluzji.

Nasze ciała od fizycznego do najwyższych pozwalają nam być na danym poziomie. Np. ciało fizyczne pozwala nam być na poziomie fizycznym, Stwórcy na poziomie Stwórcy itd. Pozwalają nam doświadczać rzeczywistości danego poziomu. Jeżeli jednak są blokady w danym ciele, wtedy zamiast rzeczywistości, doświadcza się iluzji. Jest się schizofrenikiem na danym poziomie. Część istnienia, które powinna być w danym rzeczywistym obszarze, tkwi w iluzji.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-28, 13:30:49
Co do lustra. Według mnie jest to bardzo proste.

Wyobraźcie sobie, że jesteście tylko Wy. Nie ma nic na zewnątrz was, więc nie ma i wewnątrz. Nie ma czegoś takiego jak wnętrze i zewnętrzne. Tak, jak cząsteczka wody. Jako całość składa się z tlenu, wodoru itd. My prawdziwi składamy się z wielu aspektów.

Gdy wodór przestanie być świadomy tlenu, wyprze go z siebie, będzie czuł go na zewnątrz siebie i nie będzie czuł bycia w jedności cząsteczki wody. Świadomość będzie ograniczona do cząsteczki wodoru. Gdy nastąpi integracja wypartego tlenu, świadomość (tutaj: poczucie "ja") przeskoczy wyżej, na poziom świadomości cząsteczki wody. Ale "ja" cząsteczki wody nie pozbędzie się wodoru, czy tlenu.

I teraz z jakiegoś powodu - być może on jest w praktyce nieistotny - jest wyparcie jakiegoś aspektu siebie. Więc znika on z tu i teraz, i pojawia się tam. Tworzy się wtedy iluzja wnętrza i zewnętrza, iluzja, że jest jakieś ja i jest jakieś nie-ja. Ten aspekt przenoszony jest z wnętrza na zewnątrz, z ja do nie-ja.

A skąd reakcja na lustro? Na coś, co pokazuje lustro? Ta reakcja jest tą reakcją, jaką się ma właśnie na ten aspekt w sobie, który jest wypierany.

Zawsze, gdy ma się jakąś reakcję na coś poza naszym poczuciem "ja" - i to jest całkowita prawda, co tutaj piszę - jest to reakcja na jakąś część nas samych.

Według mnie blokady można ogólnie określić, że jest to wypieranie swojego istnienia z danego poziomu rzeczywistości i wchodzenie w tym miejscu swoim istnieniem w iluzję.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-28, 13:43:50
To można przyrównać do zasypiania. Gdy jesteśmy na jawie, w ciele fizycznym potrafimy poruszać się nim, potrafimy poruszać się w świecie, w którym to ciało jest. Gdy jednak zaśniemy, nie potrafimy tego robić. Nie potrafimy korzystać z tego, co daje bycie w ciele fizycznym. Nie potrafimy wtedy pójść do sklepu, żeby kupić kiełbasę. To jest niemożliwe.

Podobnie jest z innymi ciałami. Gdy tam śpimy, nie potrafimy korzystać z tego, co daje dane ciało, z funkcji, które ma, naturalnie. Nie potrafimy poruszać się na poziomie danego ciała, bo tam śpimy. Nie potrafimy świadomie wyrażać się w danym ciele, bo tam śpimy. Nie mamy WŁADZY nad danym ciałem.

Można powiedzieć, że ciało na takim poziomie jest sparaliżowane. Jest blokada na poziomie takiego ciała na doświadczanie RZECZYWISTOŚCI, w której dane ciało JEST. Nie widzimy tej rzeczywistości, bo mamy tam ZAMKNIĘTE OCZY. A zamknięte oczy to NIEŚWIADOMOŚĆ.

Dopiero wtedy, gdy się BUDZIMY - nie tylko na poziomie ciała fizycznego, ale i wyższych - zaczynamy wchodzić swoim istnieniem w ciała z tych poziomów. I dopiero wtedy mamy możliwość korzystania z tego, co te ciała dają. Dopiero wtedy też, zaczynamy doświadczać danego poziomu rzeczywistości, w którym dane ciało jest.

Dla mnie oświecenie to wychodzenie z iluzji samego siebie w rzeczywistość siebie. To wychodzenie cząstkami swojego istnienia ze snów, z iluzji. Bycie w iluzji jest działaniem, jest wysiłkiem. Więc, gdy przestajemy to robić na siłę, nasze cząstki istnienia wracają do swojego naturalnego stanu - BYCIA W RZECZYWISTOŚCI SIEBIE.

Żeby wejść w SEN, trzeba wejść w coś, co istnieje we śnie, więc z rzeczywistego "ja" wchodzi się w sztuczne "ja", w sztuczne tożsamości, które mogą istnieć jedynie w iluzji. Gdy ma się sen, tkwi się w nim poczuciem "ja" w "ja" ze snu, w sennym ja. Gdy się potem budzimy, wychodzimy poczuciem "ja" ze snu i pojawiamy się w "ja" w ciele fizycznym, w świecie fizycznym.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-09-28, 17:15:07
Co do lustra. Według mnie jest to bardzo proste.

Wyobraźcie sobie, że jesteście tylko Wy. Nie ma nic na zewnątrz was, więc nie ma i wewnątrz. Nie ma czegoś takiego jak wnętrze i zewnętrzne.


Tak samo to czuje. Dzieki za proste wyrazenie tego. Jestem tym co widze, doswiadczam, dotykam, mysle, tworze, co pojawia sie w polu mojej swiadomosci. To idzie bardzo gleboko, wszystko co istnieje zawiera sie w swiadomosci, we mnie, albo ja w tym.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-28, 19:43:28
Davvidia
Rozumiem, o co Ci chodzić może.
Czy dziecko rośnie w miarę ustępowania blokad? A może dzięki uwalnianiu się od nich?
Nie?
no wiec i niewidzialne ciała wzrastają nie w miarę ustępowania blokad, a dzięki mechanizmowi wzrostu :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-28, 20:05:48
W sumie, dyskusja troche z gatunku "czy Bog to kolko czy kwadrat, a moze trojkat";)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: BlueEyes w 2013-09-28, 22:52:41
Jeśli ta wiedza, umożliwia zmiane jakości życia na lepsze, to nie ma o czym dyskutować, jeśli to wymyślanie nowych teori dla spotu ( stek bzdur ) to też nie ma o czym dyskutować :) Jak dla mnie interesujące są owoce, niż teorie o gruszkach na wierzbie :)

Jesli ktoś uzdrawia się i to działa, to nie ma znaczenie czy za pomocą jogi, czy za pomocą regresji w blokady z poziomu przyczynowego. Tak myśle :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-29, 02:01:45
Muszę skorygować Martinusa.
Otóż okazuje się, że jeśli są bardzo głeboko ugruntowane blokady energetyczne, to znajdują się one na róznych poziomach, a nie tylko na jednym.
Tak więc wzorce objawiające się w ciele jako choroba chroniczna, mogą mieć (i zazwyczaj mają) przyczyny na poziomie mentalnym oraz astralnym. Często mają też przyczyny karmiczne (z poprzednich wcieleń), które objawiają się w postaci węzłów karnicznych. . 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-09-29, 10:28:19
Nie chcę pisać nic wywrotowego, ale czuję coraz częściej, że coś co teraz jest burzącego obraz za chwilę stanie się oczywiste.

Każdy ma swoje mury i swoj kilof. Mapy mamy dostępne od innych, ale zanim sami tego nie dokonamy mamy wizje bez odczucia prawdy idacej za doswiadczaniem.
Tak samo czuje temat oswiecenia.
Mam opisy jak to bedzie, jak powinno byc po czesci nasze oczekiwania to mur ktory sami misternie budujemy.
Nie wiem czy gdzies ktos pisal o tym ze WJ to Ja.
Idąc droga Huny i zjednoczenia 3 ja, czyszcząc pś odrzucając obciazenia odwolujac sie do WJ zeby zatopic sie ostatecznie w Boskosci, ale to odkrywanie musi sie zakonczyc i .... uwazam ze modle sie sam do siebie, sam od siebie uzyskuje inspiracje i sam siebie wygnalem z raju i sam sobie nie pozwalam wrocic.
Nawet moja samoocena choc jest duza tu jest za mala i sam dla siebie jestem wywrotowcem i sam dla siebie pisze by siebie zrozumiec.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-09-29, 10:46:48
masz rację z tymi spostrzeżeniami. I w związku z tym zamiast modlić się "do... " "o..."  może wystarczy modlić się "o...". Wyłączenie jednej niewiadomej z równania podnosi prawdopodobieństwo rozwiązania :-)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-29, 22:20:31
http://www.youtube.com/watch?v=u8dNmGmdvBw

:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-01, 08:18:35
Fajna piosenka,, ale to brzmi jak ta mapa o której pisałem.
Każdy ją może czytać oglądać ale bez poczucia zrozumienia będzie jak odtwarzacz CD z którego słucham tego kawałka, mądrze śpiewa,
 a ma 0 ERD ;)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2014-09-08, 06:37:06
Myślę, że to dobry link dla Martinusa, pasowałby także do struktur boga i świata astralnego.

http://vimeo.com/8078204
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2014-09-09, 02:50:40
Myślę, że to dobry link dla Martinusa, pasowałby także do struktur boga i świata astralnego.
http://vimeo.com/8078204

A dlaczego myślisz, że to dobry dla mnie? Zacząłem to oglądać, wytrzymałem na razie 25 minut i nie wiem, czy warto dalej oglądać.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-09-09, 12:37:10
J034

Podobnie to zaczynam widzieć, jak opisujesz.
A na razie póki mam jeszcze tyle do zrobienia w różnych przestrzeniach, to myślę, że nie ma
sensu zajmować się oświeceniem. Właśnie też dlatego, żeby nie tworzyć jakiś wyobrażeń, które
i tak będzie trzeba zweryfikować;)
Zresztą można powiedzieć, że nie zajmując się nim,a skupiając na spełnianiu w tym co mam do
spełnienia i tak zmierzam w tym kierunku:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2014-09-09, 17:01:37
Martinus, dlatego, że przeczytałem  twój pierwszy wpis a pan Popko mówi co nieco podobnie. O śnie ducha i różnych poziomach dlatego mój wpis był skierowany do ciebie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2014-09-09, 17:03:58
Martinus, dlatego, że przeczytałem  twój pierwszy wpis a pan Popko mówi co nieco podobnie. O śnie ducha i różnych poziomach dlatego mój wpis był skierowany do ciebie.

Ok, dzięki. Obejrzę więc do końca.

Dobrą książką, trochę w tym temacie itd., jest "Spektrum Świadomości" Kena Wilbera. Polecam.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-12-11, 05:46:29
Najpotężniejszy Dokument o Duchowości i Szczęściu - Eckhart Tolle (napisy pl)
https://www.youtube.com/watch?v=bKjiki4u830&feature=share
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Khmiel Ali w 2014-12-11, 14:43:38
Eckhart Tolle...
jak patrzę na faceta, to odbieram go jako człowieka poza czasem, poza "systemem" (szeroko pojętym: społecznym, uwarunkowań etc.), poza powiązaniami, przywiązaniami, poza hierarchią. Jakby funkcjonował obok tego wszystkiego i w tym równocześnie. I ze stałym, "sztywnym łączem" z WJ. :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-12-12, 17:57:04
Zacząłem wczoraj słuchać i po 15 minutach musiałem zająć się tysiącem innych spraw :) Dzisiaj drugie podejście.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-12-15, 10:36:49


    "Jestem stary, starszy niż myśli twojego gatunku,
    który sam jest pięćdziesiąt razy starszy od twojej historii.
    Chociaż przebywam na Ziemi od wieków,
    tak naprawdę pochodzę z gwiazd.
    Nie mam jednej rodzimej planety, gdyż skaczę po wielu światach,
    rozrzuconych na dysku galaktyki,
    które stwarzają okazję do zaszczepienia na nich zarodników życia.
    Grzyb który widzisz, jest częścią mojego ciała zależną od płci i promieni słonecznych,
    ale moje prawdziwe ja, składa się z sieci włókien rosnących głęboko w ziemi.
    Sieci te mogą obejmować całe hektary i sięgać o wiele dalej
    niż splot powiązań neuronów w mózgu człowieka.
    My "grzybnie" jesteśmy praktycznie nieśmiertelne, tylko całkowita degradacja Ziemi
    lub wybuch Supernowej mogą nas zniszczyć.
    Dzięki niemożliwym do wyjaśnienia - z powodu pewnych nieścisłości w
    waszym modelu rzeczywistości - wszystkie moje "sieci" są ze sobą
    w ponad świetlnym-kontakcie poprzez czas i przestrzeń.
    Kosmos, który postrzegacie, jest rozległy dla tych form życia,
    które mają zdolność reprodukcji,
    bowiem wszystkie formy we wszechświecie składają się z tych zarodków*.
    Przez eony lat świetlnych, miliony zarodników dryfuje w przestrzeni
    kosmicznej, szukając dla siebie odpowiedniego środowiska.
    Ty - jesteś indywidualnością pośród swego plemienia,
    ale pamiętaj, że wszyscy wywodzicie się ze wspólnego korzenia,
    które ostatecznie wiedzie was ku wyższej formie istnienia".

    Terence McKenna - "Pokarm bogów"
    [fragment rozdziału o grzybkach* (...)]
http://anhelli-anhelli.blogspot.com/2010/10/pokarm-bogow-terence-mckenna.html

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-12-15, 10:46:47
a tu gościu w swoich różnych dziwnych i pogmatwanych rozważaniach ma ciekawe przebłyski :
"Kim jestem? Dlaczego ciągle zadaję sobie to pytanie? Zamiast po prostu być, dlaczego szukam wzorców, dróg, sposobów bycia? Wiem, że nie zamknę się w narodowych przymiotnikach, bo oszukiwałbym sam siebie. Ale nie mogę udawać, że nie mam z nimi nic wspólnego – polski, niemiecki, śląski"
(...)
A moją ziemię przerastam jak grzybnia, sięgam myślą do martwych przodków w tej ziemi rozpuszczonych i razem z nimi płynę w jej sokach, melodia tego krajobrazu płynie w mojej krwi i odnajduję się w tym zrośnięciu z ziemią potężny, umocowany, jak bunkier, którego stalowa kopuła wieńczy betonowe podziemia (...)."
http://www.miesiecznik.znak.com.pl/2224/calosc/tozsamosc-samotna
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-01-07, 12:35:18
Po odreagowaniu w sesji regresingu różnych głupot, strażników i blokad przyszło do mnie cudowne doświadczenie Boskiego dostatku. Niesamowite uczucie bogactwa :)
Cudownie jest tez uświadomić sobie, że Bóg to nie tylko światło i czysta miłość, ale też szerokie spektrum różnych Boskich energii:))) Bóg jest niesamowicie twórczy. I zobaczyłam, że Devy działały z tego poziomu- Boskiej twórczości. Była to twórczość napędzana Boską wolą.
To tak jak malarz nie wybiera jednego koloru, a ma całą gamę. Tak pomyślałam, że aniołki boją się stagnacji i braku rozwoju w miłości i harmonii( bo w tym były i ktoś im to wmówił), a wcale wg mnie tak nie jest, że jest tylko to i nuda:) Bóg to rozwój:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2015-01-07, 18:42:44
Cudownie jest tez uświadomić sobie, że Bóg to nie tylko światło i czysta miłość, ale też szerokie spektrum różnych Boskich energii:))) Bóg jest niesamowicie twórczy. I zobaczyłam, że Devy działały z tego poziomu- Boskiej twórczości. Była to twórczość napędzana Boską wolą.
To tak jak malarz nie wybiera jednego koloru, a ma całą gamę. Tak pomyślałam, że aniołki boją się stagnacji i braku rozwoju w miłości i harmonii( bo w tym były i ktoś im to wmówił), a wcale wg mnie tak nie jest, że jest tylko to i nuda:) Bóg to rozwój:)

Też mam takie odczucia, że Bóg to szerokie spektrum:))
Chociaż w pewnych boskich granicach, które nie ograniczają, tylko rozwijają i oświecają.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-01-07, 21:56:24
Sylwia

:) Ja to widzę teraz tak, że Bóg to szerokie spektrum, podobnie jak szerokie jest spektrum emocji i tego co nie Boskie;)
To trochę  jak energetycznie równoległe światy dla mnie. Można żyć rozwojowo, spełniająco w wymiarze bogactwa Boskich energii
albo w świecie emocji, cierpienia i ograniczenia:)

Staram się prosto to ująć w słowa, ale tak naprawdę nie da się tego przekazać słowami, dopiero gdy poczuje się w medytacyjnym stanie te energie, ich jakość i "zobaczy". W sesji to wyglądało tak, że po odreagowaniu paru rzeczy uchyliła mi się na chwile  taka kurtyna, za która jest Boska rzeczywistość. Świetna sprawa, chce więcej:)))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2015-01-08, 19:59:23
Laka
Mam wrażenie, że to jak ujęłaś to słowami, jest bardzo trafne:)

Jednym z wątku tego tematu jest, to jak różnie ludzie postrzegają siebie, innych i sytuacje. Zależy to od tego, który wszechświat równoległy, czy spektrum w nich, czy też w nas przeważa.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-01-08, 21:07:09
Sylwia

:) Tak
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-25, 23:39:43
Post Leszka w tym arcyciekawym wątku:)

Cytuj
Powiązane z traumami blokady energetyczne są umieszczone w ciałach: fizycznym, eterycznym (energetycznym), astralnym i mentalnym.
Kiedy je wypalam podczas zabiegu zwanego "wypalanie węzłów karmicznych", to właśnie na tych poziomach. Na tych poziomach działają też obciążenia karmiczne, które nie stanowią węzłów karmicznych (miejsc sprzecznych z sobą intencji czy dążeń.
Najczęściej skuteczne bywa wypalanie ich czystym światłem. Ale bywają też i takie blokady energetyczne, które wymagają zadziałania innymi, cięższymi energiami.
Na poziomie światła nie ma blokad. Choć zdarzają się silne blokady uniemożliwiające czy hamujące przepływy  światła. 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-25, 23:43:07
I normalne, bliskie mi podejście Clinta :)

Cytuj
Mi też jest bliskie to co Olga pisze :) Ja się w ogóle nie orientuje w tych podziałach na wyższe ciała duchowe - już przyczynowe jest dla mnie nie do końca jasne, a dalej to już w ogóle jakaś abstrakcja. Dla mnie wyżej to jest po prostu "miłość i inne fajne rzeczy" :D

U mnie szczerze mówiąc wygląda to wszystko tak, że im dłużej się zajmuje rozwojem, tym mniej jest tej całej rozwojowej otoczki, a coraz więcej "zwyczajnego" życia.

Trochę dziwnie się jeszcze z tym czuje, bo moja pś strasznie się przyzwyczaiła do utożsamiania rozwoju z siedzeniem tyłkiem na zafu, energiami, praktykami różnymi i całą resztą cyrku na kółkach. A podstawą w gruncie rzeczy jest najzwyczajniejsza w świecie medytacja, a nie musi ona nawet być siedząca :P Wystarczy po prostu "właściwa uważność" czy jak to tam buddyści nazywają. Jak już sobie człowiek uzdrowi większe traumy, otworzy serduszko i zaufa w miarę intuicji to wiele nie trzeba.

Można sobie szukać wymyślniejszych praktyk, szukać Boga w mądrych książkach, onanizować się nad własnym poziomem ERD. Ale to jest tylko zbędny bałagan, zamieszanie które odwraca uwagę od poczucia "ja". Przecież to chodzi o to żeby to właśnie siebie odnaleźć, siebie czuć, siebie przejawiać. Nie szukajcie Boga, miłości, oświecenia - szukajcie siebie. Kiedy odnajdziecie siebie - znajdzie się i Bóg i miłość i oświecenie i wszystko inne, czego szukaliście.

Piszę to, bo musiałem sobie poukładać pewne rzeczy :)
 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-03-25, 23:49:26
A teraz moje pytanie :)

Czy Opiekun Duchowy to osobna istota ? Która jest przy danym człowieku po to aby go wspierać i mu pomagać ?

Czy wydaje mi sie czy tylko niektórzy mają opiekuna ? A niektórzy niekoniecznie.

I nie mam tu na mysli "roboty" ( dla niewtajemniczonych - demoniczne ) które jak wiadomo nie mają W JA.
Czasami natrafiałam na stwierdzenia, że Wyższe Ja to Opiekun Duchowy.
Ale mi sie wydaje, że to może być oddzielna istota. Taka naprawdę, realnie świetlista :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-03-26, 00:44:50
No tak, slyszy sie rozne wersje - ze opiekun duchowy to my sami z przyszlosci, kiedy juz jestesmy oswieceni, albo ze to nasza Wyzsza Jazn. Mnie sie wydaje jednak, ze nie nalezy mieszac - Wyzsze Ja to czesc nas, jedno z naszych cial (niektorzy nazywaja je cialem boskim). A opiekun duchowy, tak to rozumiem, to bliska nam istota z naszej "kosmicznej rodziny", ktoras z bardzo blisko spokrewnionych z nami dusz. Mowi sie, ze istniejemy jako osobowosc zlozona, ze rozwijamy sie "w rodzinach" (kiedys na CUDzie mowilo sie sporo o tzw. drzewach dusz). No wiec te istoty z naszej "rodziny", ktore sa juz na wyzszym stopniu rozwoju niz my, pomagaja nam. Jest to rowniez w ich "interesie", gdyz w gruncie rzeczy "drzewo" stanowi jednosc i aby cala grupa mogla isc do przodu, trzeba "zebrac" wszystkie czesci.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: tod w 2015-03-26, 06:38:11
Wszystkie opisy 'światów duchowych' są jedynie wytworami naszych ograniczonych umysłów. Nigdy nie przedstawia one w pełni rzeczywistości,a jedynie będą mogły mniej lub bardziej przybliżyć nam rzeczywistość.

To co tu, czy gdziekolwiek indziej piszę też jest jedynie 'wytworem' mojego ograniczonego ludzkiego umysłu.

Prawda, którą można opisać jest prawdą częściową. 'Pełną prawdę' można doświadczać.
Według mnie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-03, 18:13:37
Z artykułu Leszka "Co może Wyższe Ja"

Cytuj
Kontakt z Wyższym Ja staje się coraz precyzyjniejszy, gdy oczyszczamy podświadomy umysł z ograniczającej właściwe postrzeganie i myślenie masy urojeń, przekonań, przyzwyczajeń i kompleksów. Służą temu różne techniki, jak medytacja, afirmacje, czy terapie regresywne.
Kontakt z Wyższym Ja nawiązujemy przez medytację i modlitwę. Medytacja jest po to, żebyśmy odbierali inspiracje i dostrajali się do wyższych wibracji szczęścia, miłości i harmonii. Modlitwa jest po to, żebyśmy się przekonali, że inspiracje ze strony Wyższego Ja są jak najbardziej realistyczne, że mają zastosowanie w naszym codziennym życiu dając najwspanialsze z możliwych efekty.

To wszystko może Wyższe Ja. Może nawet więcej!
Ach, zapomniałem odpowiedzieć na pytanie, jak nawiązać kontakt z Wyższym Ja?
Otóż trzeba Niższe Ja przekonać, że warto ufać intuicji (czy Bogu). Potem zrelaksować się i prosić: Moje Wyższe Ja (Boże), naucz mnie, jak się mam modlić i jak rozumieć wyniki moich modlitw. Jak rozumieć Twoje odpowiedzi?

 

Jak dobrze mieć z nim kontakt :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-10, 16:13:50
Od dawna wiedziałam że nie mam połączenia z WJ. Ale to była wiedza intelektualna, wynikająca z rozumowania.
Do nawiązania łączności z nim mam jeszcze bardzo daleko ale wczoraj po raz pierwszy udało mi się  ten brak połączenia zauważyć na poziomie podświadomym.
Podczas sesji oddechowej, nagle zobaczyłam obraz jak jakaś ciemna istota astralna przebija mi 3 oko za pomocą energetycznego bardzo długiego szpikulca. Celem tego było rozłączenie się z WJ  po to aby mieć wolność, aby móc podejmowac decyzje jakie się chce bez wtrącania się do tego WJ. Niestety ale skutki były zupełni e inne niż się spodziewałam. Ja stałam się kimś innym, osobą pozbawioną pamięci przeszłośći, bo doznałam amnezji, pozbawioną poczucia siebie. Utraciłam wtedy całą swoją mądrość, wiedzę o sobie, uczucia, stałam się pusta i martwa wewnętrznie, wypełniona lękami, nie czująca wspólnoty w ludźmi. W ogóle nie pamiętałam że zleciłam taki zabieg odcięcia się od swojego WJ.
Zastanawia mnie dlaczego akurat zniszczenie czakramu 3 oka a nie korony powoduje odcięcie od WJ.
W nocy z lęku przed astralami, przed karami za to że zamierzam powrócic do WJ dostałam silnych bóli, które nie mijały. W końcu zrobiłam zabieg kamertonami i to mi pomogło.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-29, 12:47:33
Jedna ze znajomych Leszka podała to na jego profilu na Fb.

Ponieważ jest to piękne i inspirujące i ponieważ napisała, ze to jest dla wszystkich, pozwolę sobie ten post tutaj zamieścić. 

Cytuj
Pragnę Leszku coś przekazać dla wszystkich, aby zawierzyli w siłę Modlitwy o Najlepsze Rozwiązanie
, z podziękowaniami z głębi mojego serca.

"Kiedy modlisz się z głębi serca, na poziomie duszy o    Najlepsze Rozwiązanie dla Ciebie, w danej sprawie, sytuacji, to znaczy, że poddajesz się Woli Najwyższej, że nie Ty tu rządzisz ale oddajesz swój los, życie, swoje sprawy w dłoń Najwyższego Ja,
w pokorze i zaufaniu, bo ty sama z siebie nic możesz tak na prawdę.

I wtedy dzieje się Cud.

 Wkraczasz na ścieżkę wyłącznej świadomości duchowej, która prowadzi Ciebie i Twoje sprawy przez odmęty, w stronę Najlepszą, Najjaśniejszą zgodną z Planem Bożym dla Ciebie i innych, którzy są w Twoim otoczeniu.

 I dzieją się sprawy Niepojęte, o których Ci się nie śniło.

Wystarczy zaufać Najwyższej Jaźni, Bogu, Universum, a rezultaty przechodzą najśmielsze oczekiwania.

 W procesie oczekiwania na Najlepsze Rozwiązanie, po głębokiej modlitwie, cierpliwie oczekując, dostajesz też wsparcie od innych ukochanych istot duchowych, przyjaciół na tej samej ścieżce, nauczyciela, który cierpliwie pomaga swemu rozwijającemu się uczniowi.

 Medytujesz mimo najcięższych prób i warunków, poddajesz się płynącemu strumieniu Woli.

 I stajesz się bohaterem swojego życia, odzyskujesz radość i chęć życia.

 Przestrzeń, która cię otacza otrzymuje również dzięki tej modlitwie cudowne efekty.

I to jest całe misterium głębokiej żarliwej modlitwy o Najlepsze Rozwiązanie.
 

Pogrubiłam niektóre myśli.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-29, 14:52:46
Ważne dla mnie na dziś - z postu Leszka

Cytuj
Powiązane z traumami blokady energetyczne są umieszczone w ciałach: fizycznym, eterycznym (energetycznym), astralnym i mentalnym.

Kiedy je wypalam podczas zabiegu zwanego "wypalanie węzłów karmicznych", to właśnie na tych poziomach. Na tych poziomach działają też obciążenia karmiczne, które nie stanowią węzłów karmicznych (miejsc sprzecznych z sobą intencji czy dążeń.
Najczęściej skuteczne bywa wypalanie ich czystym światłem.

 Ale bywają też i takie blokady energetyczne, które wymagają zadziałania innymi, cięższymi energiami.

Na poziomie światła nie ma blokad.

 Choć zdarzają się silne blokady uniemożliwiające czy hamujące przepływy  światła. 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-29, 15:31:38
matek,
Cytuj
fajnie jest stac mocno nogami na Ziemi, miec Swiadomosc w glowie i Milosc w sercu
I to jest to :))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-29, 16:10:20
Olga na temat lustra -
pogrubiłam to co wg mnie ważne teraz :)

Cytuj
Tak, zgadzam się, i tak jest, ale można nie być oświeconym i mieć przepracowany aspekt który

ktoś usiłuje nam wmówić, że mamy do oczyszczenia a naprawdę nie musimy. Zatem nie wszystko co nas spotyka jest lustrem,

    myślę ze warto gruntowac oś góra/dół i nauczyć sie oddzielać to co ma sie do przerobienia od tego co inni uwarzaja ze mamy do przerobienia,

 bo często to co inni nam mówią jest już ich filtrem

  , i tutaj w druga stronę, zanim cos sie komus powie to warto zobaczyć czy napewno jest to Ok. mówie o tej osi góra dół, bo gdy jest to nie ma problemu poczuc odgórnie czy to jest ok czy nie, czyli czy to co mówimy [ mówia nam] jest prawdą czy cudza projekcją
Sprawy lustra, to ciało astralne

 
Tak czułam zawsze - tylko nie wiedziałam jak to ująć :))
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2015-04-29, 16:58:33
Czytałem kiedyś sporo na temat zasady działania lustra, Leszek o tym pisał, inni pisali troche innaczej, jak dla mnie za bardzo zagmatwane, dobudowywanie jakiś określeń do tego potem.. jeszcze bardziej komplikuje.
Ja sobie przyjąłem za fakt że cokolwiek mnie spotyka, cokolwiek doświadczam i rusza mnie w jakiś sposób, nawet gdy to jest osoba mówiąca mi że mam coś do przerobienia a tak naprawde niemam, to jest jeszcze we mnie i jest do uzdrowienia, do zajęcia się tym i rozpracowania by pojawił sie spokój i fajne uczucie w sercu.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2015-04-29, 17:36:51
Czytałem kiedyś sporo na temat zasady działania lustra, Leszek o tym pisał, inni pisali troche innaczej, jak dla mnie za bardzo zagmatwane, dobudowywanie jakiś określeń do tego potem.. jeszcze bardziej komplikuje.
Ja sobie przyjąłem za fakt że cokolwiek mnie spotyka, cokolwiek doświadczam i rusza mnie w jakiś sposób, nawet gdy to jest osoba mówiąca mi że mam coś do przerobienia a tak naprawde niemam, to jest jeszcze we mnie i jest do uzdrowienia, do zajęcia się tym i rozpracowania by pojawił sie spokój i fajne uczucie w sercu.

Podobnie mam.

Moje doświadczenia w 100% są dla mnie lustrem. To, co doświadczam. Jeżeli doświadczam coraz przyjemniejszych, fajnych rzeczy, lustro, czyli moje doświadczenia, pokazują mi, że coraz bardziej i bardziej jestem zintegrowany z sobą prawdziwym (oświeconym). Jeżeli doświadczam nieprzyjemnych rzeczy, wtedy moje lustro pokazuje mi, że na jakimś poziomie siebie okłamuję siebie, wierzę w kłamstwo na temat siebie prawdziwego i to przejawia się (odbicie w lustrze) w moich doświadczeniach.

Nie jest to też takie proste, jak powyżej napisałem. Bo można doświadczać przyjemnych rzeczy, które jednak są substytutami prawdy o sobie. Np. sztuczna miłość itd., taka iluzja, choć przyjemna, nie jest prawdziwa i trzeba taką sztuczną rzecz ciągle podtrzymywać energią. Ale z czasem taka struktura zaczyna się walić i wychodzi na wierzch to, co się chowa w sobie. Więc to też lustro, doświadczenia itd.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-29, 23:05:48
Post Leszka - który czuję :)

Cytuj
KWESTIA zasady LUSTRA
często jest trudna do zrozumienia. Ale jeśli zrozumiemy, że w kreacji rzeczywistości działają 2 proste zasady, to "lustro" nas nie zwiedzie.

Zacznijmy od przykładów:

Co mówi lustro psychiatrze, do którego trafiają rożni chorzy psychicznie w ilościach kilkunastu dziennie?
A co lustro mówi onkologowi, który ma dziennie kilkudziesięciu pacjentów z rakiem?
Czy na pewno pacjenci z problemami świadczą o problemach, które trapią tych lekarzy? Czy tez odpowiedź jest zupełnie inna?

Łatwo na te pytanie odpowiedzieć, kiedy zrozumiemy, jak działa lustro. A ono pokazuje nam, że:
1. Podobieństwa się przyciągają
2. Intencje się dogrywają.

Ale jest jeszcze jedna ciekawostka.

Otóż mówi się, że urzeczywistniony Mistrz nie działa intencjonalnie. No, powiedzmy, że w ten sam sposób funkcjonują zaawansowani adepci karma - jogi.
Mistrz w jakiś sposób reaguje na to, co się wokół niego dzieje.
I jego reakcje (np odpowiedzi na te same pytania zadawane przez rózne osoby), są rózne.
A dlaczego?

Bo on działa właśnie nieintencjonalnie i TYLKO odzwierciedla intencje, z jakimi do  niego przychodzą rożni ludzie.

Podobnie działa  metoda odzwierciedlania wibracji stosowana w nowoczesnej medycynie informacyjnej.
Urządzenie sczytuje informację o chorobie, a następnie wysyła ją do chorego organu. W ten sposób pobudza go do uzdrowienia. (podobnie działa homeopatia).
 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-30, 14:21:16
Z tym lustrem to jest podobne nieporozumienie jak z interpretacją body language.

'Mądrzy ludzie powiadają' ;) że ludzie którzy nie patrzą prosto w oczy, którzy unikają kontaktu wzrokowego, maja nieczyste intencje.
Powierzchowna interpretacja.
Podobnie jak z prawem karmy.
Jak z lustrem.
Że wszyscy jesteśmy "One".
Wszystkie te podejścia to pójscie na skróty. Na łatwiznę.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-01, 18:52:59
Cytuj

ktoś usiłuje nam wmówić, że mamy do oczyszczenia a naprawdę nie musimy. Zatem nie wszystko co nas spotyka jest lustrem,

    myślę ze warto gruntowac oś góra/dół i nauczyć sie oddzielać to co ma sie do przerobienia od tego co inni uwarzaja ze mamy do przerobienia,

 bo często to co inni nam mówią jest już ich filtrem   
- Dokładnie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Takeru w 2015-09-28, 03:00:19
Ciekawa dyskusja.

Na ogół zgadzam się z Martinusem. To co pisze pokrywa się z opracowaniami Nikodema Marszałka.
Słowa "trauma" ma dość negatywną konotacje i kojarzy się z chorobą. Zamieniłbym je wiec na "rozbicie / rozdzielenie jaźniowe". Rozbicie umożliwia przeżywanie poszczególnych płaszczyzn rzeczywistości - dla nas jest to płaszczyzna fizyczna. Ta zamiana słów rozwiązuje wcześniejsze nieporozumienia na temat poblokowań na wyższych poziomach.

Swoją drogą nasze dusze nie są takie święte i oświecone, też mają swoje rzeczy do przerobienia.

Oczywiście to jest tylko moje zdanie. ^^
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: BlueEyes w 2015-09-28, 11:35:45
Marszałek zatrzymał się w pewnym punkcie w sumie dosyć wygodnym. Owszem widzi więcej niż inni, ale nie jest to tak dużo jak myślą inni i on sam. Po prostu w krainie ślepców jednooki jest królem.

Co do nazewnictwa to wg mnie, każda dusza ma bardzo indywidualne doświadczenia, nawet tych samych zdarzen. Przeżyła na swój sposób, pewne rzeczy. Dla jednych to będzie trauma, dla innych rozbicie itd. Czasem grupy dusz mogą mieć podobnie, ale to będzie odsetek od całości.

Obiektywna komunikacja pojawia się wtedy gdy dane osoby w rozmowie, widziały przynajmniej świat obiektywny poza dualizmem, wtedy naturalnie te same rzeczy nazywają tak samo i w takim samym znaczeniu. Niżej na podziemie pomieszania, te nazwy, znaczenia i interpretacje będą się różnić, właśnie przez perspektywę danej duszy lub przez walkę duszą o rolę oświeconego i próbę narzucenia jakieś nazwy, co ma większe znaczenie niż się wydaje.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Takeru w 2015-09-29, 20:50:53
BluyEyes, czy mógłbyś mi polecić jakich innych znawców duchowości po za Marszałkiem, którzy zajmują się zagadnieniem Osobowość - Dusza - Wyższa Jaźń?

Nie wiedziałem, że jest jakaś (z braku lepszego słowa) "schizma" w postrzeganiu tego tematu. Co masz na myśli pisząc o "dosyć wygodnym punkcie"? ;>
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 15:36:03
Dzisiaj w pracy z kamertonami dotknęłam mojej duszy. I zastanawiam się czy ja mam swoją duszę? CZy dusza aż tak mocno może się różnic od osobowości? Wydaje mi się że ona ma całkiem inne upodobania niż ja, ma inne cele, ma inny gust. Płakałam, gdy robiłam te kamertony i widziałam jak ona jest inna i że to ja będę musiała się do niej upodabniać a nie ona do mnie.
Spodobało mi się u niej to że ona bezpieczeństwo chce opierać na miłości. Ale droga do tej miłośći którą ona chce kroczyć już bardzo mi się nie podoba. Ja nie chcę kochac tego co ona chce kochac. Jestem z tego powodu w silnym konflikcie wewnętrznym.

Terapeuta wreszcie będzie się cieszył, bo on ciągle próbuje mnie naprowadzać na Boga i duszę a ja do tej pory nie miałam w tym względzie nic do powiedzenia.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-12-17, 16:24:02
Inga
A co takiego chce kochać Twoja dusza?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-12-17, 17:09:59
Inga.
osobowość jest skutkiem, nie przyczyną.
Jak nasze życie się skończy to nasze duszę sobie wykreują nowe osobowości i na pewno będą się one różniły od nich samych.
Nudne było by gdyby miały sobie kreować osobowość na własne podobieństwo.
Osobowość jest tworem który ma umożliwić zbieranie doświadczeń, to zrozumiałem że często jest inna od duszy.
Z tego co wiem to dusze są bardzo empatyczne, chcą właśnie kochać i kochają. Przezywają uczucia dosadniej od nas, nie są z kolei takie intelektualne jak my:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 17:12:28
Indra
Mojego wroga którego przez całe życie nienawidzę i brzydzę się nim.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 17:16:02
Michał
Ale ja nie będę czekać aż umrę i moja dusza wykreuje sobie nową osobowość. już teraz muszę z obecną coś zrobić. Na tym polega praca nad sobą.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-12-17, 17:23:24
Nie to miałem na myśli.
Osobowość to aktor, dusza sobie takiego aktora wymyśliła jaki zagra na scenie. Scena to karmiczne warunki. dusza nie planowała tego z punktu widzenia idealnego odegrania roli, lecz z punku widzenia zebrania dla niej interesujących doświadczeń.
Duszę są bardzo empatyczne, generalnie kochają się na wzajem, szanują się.
Dam ci przykład.
Idziesz sobie na spacer i nagle kogoś obcego dla ciebie spotkałaś i go kopnęłaś w dupę. Ot tak. On nic ci nie zrobił.I twoja dusza będzie miała do ciebie żal za to, bo kopnęłaś w dupę jej znajomego od tysiąca lat.  Będzie chciała abyś ty tego gościa dusze przeprosiła.
I będzie to chciała aż to zrobisz, za 100lat np.
Jeśli kogoś nie lubisz a twoja duszą ma jakiś rachunek z tamtą osobą do wyrównania to możesz przeprosić dusze tego kogoś w wyobraźni to wystarczy. Wystarczy przeprosić i prosić o wybaczenie i samemu wybaczyć. To takie wewnętrzne hoopoono:) Takie coś niby nic a ma dużą moc. bo miłości i wybaczenie jest najważniejsze:)


Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 17:51:36
Wybaczyć i co dalej? Co zrobić z uczuciami które się pojawią?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2015-12-17, 20:12:29
Inga

Uczucia są, po prostu pojawiają się. Przez jakiś czas będą się pojawiać, zaakceptuj je i pokochaj, te pozytywne i te negatywne. I pokochaj siebie, pomimo niektórych uczuć. Wiem, nie jest łatwo, ale próbuj, bo warto.
Aloha
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 20:53:53
Mam kochać tego kogo nienawidzę?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2015-12-17, 20:59:09
Idealne wybaczenie jest wtedy, kiedy pozostaje tylko nienarzucające się wspomnienie (sama informacja), ale bez negatywnych emocji.
Jeśli są emocje, to warto nad wybaczeniem jeszcze popracować...
Czasem - tak jak pisze Iwonka - trochę to może trwać, ale warto...
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-17, 21:18:34
Tak też i ja myślałam, że gdy mu wybacze to się od niego uwolnie, bo przestanę do niego czuć cokolwiek. Ale moja dusza chce go kochać. A ja nie chcę go kochać bo go nienawidzę.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2015-12-18, 00:24:36
Co prawda każda osoba może co innego rozumieć pod pojęciem "dusza", ale pomyśl:
- Skąd wniosek, że to miałaby być potrzeba duszy?
- Może to są tylko uzależnienia podświadomości?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-18, 16:17:23
Tom
Trudno dyskutować z tym co poczułam i zobaczyłam wewnętrznym okiem.
Moja dusza widzi drogę do przodu, chce nią iśc i powinnam jej zaufać.
Do miłośći jestem niezdolna więc nie ma obaw że pokocham tego człowieka.
Zobaczę jak to dalej się będzie rozwijało.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-12-18, 16:28:02

Cytuj
Inga

Cytuj

Do miłośći jestem niezdolna więc nie ma obaw że pokocham tego człowieka.


Też tak myślałem i jak się okazało , pomyliłem się na moją i innych korzyść.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-18, 17:46:46
WG
Masz partnerkę?
Nie wiedziałam.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-12-18, 20:25:56
Inga

Jestem w przeszczęśliwym związku .
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-12-19, 14:25:33
WG
Ty szczęściarzu
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-12-19, 22:57:26
WG
Zazdroszczę!
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2016-01-06, 21:28:00
Czym jest dusza ?
Czym ona jest w odniesieniu do świadomości, naszego prawdziwego ja ?
Trochę się pogubiłem. Odkąd zajmuje się rozwojem duchowym dusza nigdy specjalnie mnie nie zajmowała a sama nazwa już wskazuje że rozwijamy naszą duszę. Dziwne to dla mnie trochę bo wszystkie techniki które do tej pory poznałem koncentrowały się raczej na rozszerzaniu, rozwijaniu świadomości, na działaniu na poziomie emocji, umysłu.
Mówi się że rozwój duchowy polega na odkrywaniu siebie, tego kim naprawdę jesteśmy. Jak to się ma do duszy ? Czym jest dla nas dusza ?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-07, 14:26:05
dusza ma swoją własną świadomość, własne emocje i cele.
Nasz świadomość jest wytworem intencji naszej duszy.
Po śmierci umiera nasza świadomość, jako nasze myśli,cele itp. Nasza pamięć zostanie zachowana w pamięci naszej duszy i tak będzie ona wpływać na świadomość duszy.
Celem duszy jest zbieranie doświadczeń to lubi ona robić ideałem jest kiedy nasze cele są zbieżne z celami naszej duszy.
wtedy się wszystko pięknie nam układa.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: dscorpio10 w 2016-01-07, 17:33:23
troche dziwny opis. Wychodzi na to ze umre razem z cialem a moja dusza bedzie sie cieszyc z tego co dla niej przerobilem i na kolejne wcielenie wykreuje sobie kolejnego naiwnego ktory bedzie przerabial jej obciazenia. Gdyby to faktycznie tak wygladalo ze nie jestem czescia mojej duszy tylko jej tworem ktory zeslala na ziemie po to by dla niej zbieral doswiadczenia to nie rozumiem dlaczego dusza sama sie nie wcieli i po co w takim razie mam dbac o swoj rozwoj duchowy skoro mi on nie potrzebny.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2016-01-07, 17:44:09
No właśnie też tak zrozumiałem.
Ale jedno mnie zastanowiło Michał. To że dusza ma własna swiadomość i emocje. To tak jakby żyła we mnie jeszcze jedna istota.
Może napisze fakty - baze od których chciałbym wyjść.
Nasza świadomość którą jesteśmy (JA) jest nieśmiertelna. Wierze też że nasza dusza też jest nieśmiertelna i zarówno ona jak nasza świadomość (my) ewoluujemy duchowo na przestrzeni wcieleń. Jedyne co w tej chwili wiem to to że dusza i świadomość to dwie różne "rzeczy".
Przeczytałem też wczoraj że celem duszy jest doprowadzenie nas świadomości do zjednoczenia z Bogiem. Dusza jest szczęśliwa i zdrowa wtedy gdy realizujemy się wg Boskiego planu lub poprostu żyjemy w zgodzie z Boskim prawem, miłością. Ale nadal nie wiem jak dusza i świadomość ma się do siebie, albo może już zaczyna mi świtać ?
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-01-07, 18:11:23
Hej. Ale emocje to jest poziom no niejako nizszy niz Swiadomosc - taka przez duze S;), one istnieja na poziomie astralnym, a tamten poziom jest ponad ego, ponad nasza osobowoscia. Jeszcze do konca tego nie mam poukladanego, ale perspektywa Wyzszego Ja, rozlegla swiadomosc, wszystkowiedzaca i boska, jest tez perspektywa naszej duszy, taka prawdziwa, soba prawdziwym itp, jak zwal tak zwal. O Bogu nie lubie rozmawiac, bo bogow jak psow i nie wiem czy ci co stworzyli Boga ludziom w postaci religijnej siegali tego boskiego poziomu, nie bardzo, wiec wychodzi z tego takie pomieszanie.
I no wlasnie, nie ma nic egoistycznego w sieganiu po ta boskosc, bo na tym poziomie nie ma ego.. Palma nie odbije:)
Odkrylem ciekawa rzecz, tak praktycznie, ze jestem w stanie wyslac komus milosc bezwarunkowa nawet jesli go nie lubie. Cos mi mowi, ze to i "oswiecenie" czy cos tam to podobny wibracyjnie poziom. Co ja lubie i mysle, to tego poziomu nie obchodzi, to zupelnie omija moja osobowosc, moje ego, idzie z wyzszego poziomu i to jest, nie wiem, chyba wlasnie ta bezwarunkowosc. Tak ze na pewno planow wyzszych nie obchodza nasze emocje.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-07, 18:26:14
Jest tu wiele sprzeczności to fakt:)
dusza się wciela, nasza osobowość jest w jakimś stopniu zbierana, podobna do osobowości duszy. To tak jak idziesz do kina i oglądasz filmy ale za każdym razem chodzisz np na komedie. Te filmy świadczą o tobie.
I tak jest z duszą. Intencją duszy jest się przejawić i zbierać doświadczenia sama tego nie zrobi jest duszą i nie ma ciała.
Dusza to obserwator twojego życia, uczy się przez to, sama się wzbogaca.
To tak jak z filmem, oglądasz ale nie jesteś aktorem a mimo to coś wynosisz z tego.
Dla duszy jesteś ulubionym aktorem w filmie jaki wybrała z możliwych do wybrania.
Jak film się skończy to będzie kolejny film z nowym aktorem, trochę podobnym do poprzedniego, aż dusza przestanie oglądać filmy i wyjdzie z kina z powrotem do Boga.
Uczysz się pracujesz nad sobą i w ten sposób wzbogacasz swoją duszą, taki był plan:) No sorry aktor nie jest reżyserem, ale możemy dobrze swoją rolę odegrac i to nasza rola jest.
Tak to widzę.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: BlueEyes w 2016-01-07, 18:35:06
Co oznacza że film to iluzja, a za kulisami toczy się zwykłe życie. Co znaczy że aktor jeśli zrozumie że to jest film, i że nie musi grać i wyjdzie na przerwę albo w ogóle zrezygnuje z roli. Takie rzeczy zdarzały się w historii kina.

A potem kręcono filmy o aktorach którzy nie chcieli grać w filmach. Jak mały budda.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-07, 18:41:19
Tak są ludzie którzy wiedzą gdzie toczy się prawdziwe życie, że ten świat to iluzja. Mówi się o nich że są oświeceni.
W buddyzmie naucza się miedzy innymi ze świat jest tyle warty co sen, nie warto się do niego przywiązywać, że przywiązanie rodzi cierpienie.
A jak aktor nie chce grac roli, lub za nad to się od niej oddala to zwykłe taki aktor szybko kończy swoją rolę.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-01-07, 18:42:55
aż dusza przestanie oglądać filmy i wyjdzie z kina z powrotem do Boga.
Uczysz się pracujesz nad sobą i w ten sposób wzbogacasz swoją duszą, taki był plan:)

...to chyba to nazywaja "wyjsciem z kola karmy". Ale dusza nie wroci do jakiegos Boga, ale na dobre scali sie z ta "boska" PERSPEKTYWA, ktora na tym poziomie jest...
Tak to widze
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-07, 19:06:41
Pomyliłem się.
ci co wiedzą że świat to iluzja to są przebudzeni. Oświeceni to ci co z kina wychodzą i stapiają się z Bogiem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2016-01-07, 21:37:17
Dla mnie odkryciem bylo, ze nie musze robic nic z tym ego, bo ono zostaje gdzies zupelnie z boku. Gdybys sie zmuszal do kochania kogos, kto cos ci zrobil itp (mowiac przykladowo), jakby na poziomie "sredniego ja", to moze byc ciezko, a tu odkrycie ze to nie o to chodzi, po prostu oczy mi sie przymykaja i jest przekaz z powyzej, ja tylko naciskam start.
Tak ze nalezy oczyszczac sie z roznych rzeczy, bo one blokuja nam oswiecanie sie i kontakt z ta wyzsza sfera boskosci milosci, ale ostatni krok chyba nie na tym polega, nie jest wyczyszczeniem sobie obciazen do zera, bo chyba jest przejsciem w inna perpektywe (dla ktorej na prawde ta nizsza sfera nie ma wielkiego znaczenia, albo jest widziana z innej, szerszej perspektywy).
Mowie teraz o juz trwalym przejsciu w to. Zobacze jak sie wiecej porozwijam.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: dscorpio10 w 2016-01-08, 00:56:16
Nie wiem Michal, masz dziwny sposob myslenia :) Argumentacja ze dusza sie nie moze wcielic bo nie ma ciala jest bardzo dziwna. Znaczy to tyle co - dusza nie moze zyc na ziemi bo nie ma ciala ale moze w ograniczonym stopniu powielic sama siebie i ten klon ma swiadomosc i cialo :) Teza o filmie ktory oglada dusza do mnie nie przemawia. Nauka poprzez studiowanie cudzego zycia ktore sie oglada jako obserwator raczej nie jest wielce pomocna. Potrafie sobie wyobrazic ze jestem kawalkiem duszy ktory sie wcielil i przerabia te zadania i emocje ktore sobie wybralem jako calosc zanim sie narodzilem w tym zyciu. Takie cos wydawaloby mi sie logiczne. Dusza ktora czeka az sluga przerobi za nia wszystko i sie oswieci i tak nie potrafilaby skorzystac z tego co przerobilem bo sama tego nie doznala. To tak jak dzieci dziedzicza wielkie bogactwo po rodzicach i nie potrafia nim zarzadzac ani mnozyc :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-08, 07:29:53
Trzeba zrobić tu małe podsumowanie. Sam się  źle wyraziłem z tym wcieleniem duszy.
Człowiek składa się tak:
Z duszy chce się ona przejawić,
Z ducha chce się on wyzwolić,
Z naszego Ja chce ono żyć, boi się śmierci. I to z tego wynikają opętania to ego które boi się końca doprowadza do tego.

Dusza nasza pomiędzy wcieleniami sobie planuje "film" ma taki budżet na niego na jaki pozwala jej karma.
dusza wciela się w ciało jest tu z nami ale jej działanie ogranicza się do obserwacji filmu który sobie zaplanowała.
Ty jako aktor oczywiście masz pole do manewru, każdy aktor do pewnego stopnia może sobie pozwolić na improwizację, ale z grubsza scenariusz jest zaplanowany i od niego nie odbiegniesz za daleko.
tu mamy ciekawostkę bo rożne szkoły rożną wagę do tematu duszy przykładają np Buddyzm, ZEN, Chrześcijaństwo czy Hinduizm.
W hinduizmie jest ciekawie to opisane że człowiek ma w sobie dwa strumienie energii, dwa pragnienia reprezentujące czy symbolizujące przez pojęcia/bustwa sziwa i szakti. Te dwa strumienie energii wstępujący i zstępujący (dwa kanały boczne), odpowiadają za nasze przeciwstawne pragnienia bycia tu na ziemi i gdzieś tam.
Stąd człowiek szuka czegoś czuje się rozdarty nie na miejscu.
Myślę, że ciekawszym tematem od duszy byłby temat ducha i świadomości:) przy najmniej dla mnie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2016-01-08, 10:56:36
Michał 486
Zgadzam się z Tobą, że nasze dusze posiadają swoją świadomość.
Natomiast co do "filmu" zwanego naszym życiem, który oglądają to nie tak. Celem duszy jest jej ewolucja duchowa, a ta nie będzie miała miejsca bez naszego udziału. Kiedy my oczyszczamy się, uwalniamy wzorce z podświadomości, robimy miejsce dla boskich jakości. Wtedy jest ona silniejsza i też może ona (i my też) bardziej zbliżyć się do Źródła. Po prostu kiedy my ewoluujemy duchowo, to ona też to robi. Kiedy popadamy w niskie wibracje, cierpimy, przeżywamy traumy ona może uciec, wyjść z nas. Mimo że jest poza nami zawsze jesteśmy z nią połączeni, ale bardzo cienkim strumieniem. Wtedy możemy popaść w depresje lub inne choroby.

Dusze wcielają się w nas, jesteśmy niejako pojazdem dla nich. One mają nas, nie my mamy dusze. Są potężne i ogromne, zajmują niekiedy wielką przestrzeń jeszcze wokół nas, nie tylko wewnątrz.
Dusze chcą z nami współpracować, porozumiewają się z nami sercem, niektórzy mają dar słyszenia duszy. Trzeba pracować nad ciszą w sobie, żeby ją usłyszeć ale jest to możliwe.
Aloha
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-08, 11:09:14
Nigdy nie napisałem że nasze duszę się nie rozwijają poprzez nasze działanie.
Tak właśnie się dzieje.
rozwijają się one naszym działaniem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2016-01-08, 11:23:58
Chciałam podkreślić, że biorą czynny udział w naszym życiu ( o ile im na to pozwolimy), chcą nas wspierać i pomagać nam w naszym rozwoju. Pomagają nam w dokonywaniu wyborów :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-01-08, 12:04:10
Jestem przekonany że nasza dusza nas kocha i życzy nam jak  najlepiej, ale czy nam pomaga jakimś swoim aktywnym działaniem to mam wątpliwości aby się ona się tym zajmowała.
W hunie takim zadaniem zajmuje się wyższa Jaźń i na pewno opiekunowie duchowi.
ale czy dusza to mam wątpliwości, może tak jest ale nie wydaje mi się.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2016-01-08, 16:50:49
A ja myślę, że większość dusz jest zagubiona, choć to oczywiście zależy od poziomu rozwoju duszy. Wydaje mi się, że dusze myślą, iż muszą realizować jakiś plan, odpracowywać karmę, odrabiać lekcje, spłacać długi- bardzo często na drodze cierpienia. A przecież Bóg tego na pewno od nas nie oczekuje - tak to odczuwam : ) Ale chyba dusze jeszcze tego nie dostrzegły ; >
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-02-17, 11:34:23
Zaczynam odkrywać umowy jakie zawierają między sobą dusze przed wcieleniem się, czyli np umowy miedzy zyjącymi rodzicami a duszami ich przyszłych dzieci albo pomiędzy dzieckiem i duszą rodzeństwa. Wzajemne obietnice, zachęty oraz potem realizację tych obietnic.
Np teraz zauważyłam jak moja mama realizuje obietnice które dała duszom swoich wnuczek. Moim kosztem.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-13, 00:34:25
Dzisiaj mialem troche refleksji na temat duszy. Podziele sie choc wiem ze temat moze byc kontrowersyjny. Pozostawiam wszystkim wolnosc do tego w co wierza. Nadal zglebiam temat wiec zdaje sobie sprawe ze moge sie mylic.
Jesli jest tak ze dusza zostala stworzona przez Boga i na poczatku przebywala w Absolucie to tam doswiadczala siebie i Boga w pelni. Taka jaka zostala stworzona w 100%. Absolut to swiat nieprzejawiony, lono Stworcy. Tam jest tylko to co boskie i w kazdej przebywajacej duszy jest tez tego pelen niezaprzeczalny odpowiednik.
Mozna to troche przyrownac do plodu ktory rozwija sie w lonie matki. Tez doswiadcza stanow blogosci, ciepla, uczuc matki, ojca. Tam jednak jest narazony na czynniki destrukcyjne pochodzace od matki, osob z jej otoczenia czy srodowiska w ktorym przebywa, np, emocji, uzywek, halasow...
Byc moze to gleboko ukryte acz odczuwalne pragnienie powrotu do domu to nie tylko do odczuwalnej blogosci i szczesliwosci pamietanej z pobytu w lonie matki ale i tez do doswiadczenia ktore pamieta dusza z pobytu w Absolucie. Mam odczucie ze dusze naturalnie daza do powrotu do tego stanu ktory doswiadczaly w swiecie nieprzejawionym.
Dusze wychodzac z Absolutu do swiata przejawionego nie traca nic z boskich jakosci ktore tak dobrze doswiadczaly wczesniej. Bog chcac doswiadczac siebie w duszach i poprzez dusze we Wszechswiecie zapewnil im to czym jest. U podstaw wiec dusze sa kopia swego Stworcy. Ten kontakt z boskimi jakosciami w sobie jest jednak w wyniku roznych doswiadczen duszy w swiecie przejawionym oslabiany, blokowany. Niektorzy mowia wiec o utraconych fragmentach duszy. Ja to rozumiem tak ze w rzeczywistosci nic nie tracimy. Jak mozemy utracic cos czym jestesmy ? Mozemy jedynie w sobie zablokowac dostep do tego. Stad wiec tendencja by szukac na zewnatrz milosci, radosci, wolnosci. Stad proby wyrwania sie z materii by powrocic do Boga, do domu.
To tez mozna przyrownac do szoku porodowego. Dziecko rodzac sie przezywa traume i przez lata swojego zycia doswiadcza tresury ze strony rodzicow, spoleczenstwa, religii tracac powoli kontakt ze swoim wnetrzem, ze spontaniczna dziecieca radoscia.
Zaczynam ostatnio, a odkrywanie tego mnie bardzo pasjonuje, zauwazac ze nic ze swej boskosci nie utracilismy. Jest w nas. Nadal przejawiamy boskie jakosci, cechy, stany, moce tylko bezrefleksyjnie i w stopniu w ktorym mamy z nimi kontakt w sobie.
W tym wypadku praca terapeutyczna polegalaby na odzyskiwaniu polaczenia z tym boskim potencjalem w sobie, uzdrawianiu traum, blokad, rozszerzaniu samoswiadomosci.
Sumujac doszedlem do wniosku ze choc moja dusza, a tak ja czuje, teskni za doswiadczeniem siebie w Absolucie to w rzeczywistosci nie ma potrzeby sie tam udawac, nie ma potrzeby wyrzekac sie materii, uciekac stad, przenosic sie do innego swiata. Uwage nalezy skierowac do swojego wnetrza by tam odkryc to czego sie dotychczas poszukiwalo.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-02-13, 08:08:46
Jarek,
Ahhh mój ulubiony temat, lubię takie opisy ^^. Zwłaszcza porównania do naturalnych rzeczy które są u tutaj, narodzin dziecka, itd. Przecież kiedyś zaistnieliśmy jakoś. To co na górze tak i na dole itd. Wiem że ten temat absolutu i doświadczania boga przez siebie samego(nas), jest czasem nielubiany przez rozwojowców, jak dla mnie, faktycznie  czasem coś się kręci i się można mylić, no ale przecież jak się rozważa, i coś tam odkrywa, to coś możne zabłysnąć czasem też ^^.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-02-14, 08:22:49
Jarek,
fajnie to napisałeś. Bardzo inspirująco. Ja czuję to podobnie.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-02-14, 09:31:12
Bardzo ciekawy temat. To może i ja napiszę coś o sobie w nim:).

Moim zdaniem WJ to cześć duszy, która się oświeciła. Oświecenie to jest pewien ciągły proces, nie zachodzi gwałtownie. do niego się dochodzi, rozszerza się wraz z rozwojem. Z tego względu też WJ się rozwija, rozszerzając  się wraz z  oświecaniem się duszy. Choć moim zdaniem ten podział jest umowny. Na duszę i WJ. Moim zdaniem WJ to cześć duszy tak jak podświadomość to cześć świadomości, który czeka podobny proces jak duszę a mianowicie podświadomość staje się coraz bardziej świadomością.

I mamy tu zgodność z zasadą jak na górze tak na dole.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-15, 03:42:33
Dziekuje wszystkim za wpisy. :)
Michal, ja to tak odczuwam i rozumiem ze czesc duszy jest polaczona ze swiatem duchowym a czesc, poprzez cialo fizyczne sie przejawia i doswiadcza w naszej materialnej rzeczywistosci. Mocno upraszczajac ze co na gorze to na dole to ja bym nawet tu przestal rozgraniczac na to co duchowe a to co materialne. Pisze to w kontekscie ze m.in. boskie jakosci doswiadczamy przeciez na kazdym poziomie swego bycia. Boskosc w nas moze i czuje ze chce sie przejawiac na kazdym poziomie, nie tylko "duchowym" ale i tez ziemskim, materialnym. Dla mnie to jest dodatkowa motywacja bym sobie tu poukladal zycie i odkrywal w sobie moj boski potencjal by go w sobie i przez siebie dowswiadczac i przejawiac w ziemskiej rzeczywistosci. Mam odczucie ze pelne urzeczywistnienie mozna w tych tu warunkach osiagnac tylko poprzez zjednoczenie z materia, w zgodzie z nia. Nie ma przeciez zadnych gwarancji ze uwolnienie duszy i swiadomosci od materii zapewni jej w innym swiecie tak upragnione oswiecenie. To zbyt plynne dla mnie. Takie obietnice to mi dawal bialy bog i sie kiedys dalem nabrac. Nic z tego nie wyszlo oprocz mieszanki emocji, zagubienia i wzrostu pychy w zwiazku ze swoja rola i misja. Moj problem wtedy tez polegal, ze w odcieciu od swego wnetrza uwierzylem innym istotom ze maja dla mnie cos wartosciowszego od tego czym juz dysponuje. W rzeczywistosci to zrozumialem ze to astral nas potrzebuje a nigdy nie bylo i nie jest na odwrot.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-02-15, 07:53:14
Jarek,

dzięki za wpis też ;], fajnie piszerz, mam podobne odczucia :). W ogóle miałem kiedyś takie doświadczenia duchowe, że nie odlatywałem tam, do przewodników duchowych, wj, ale jakby wcielałem się energią do siebie, tutaj, i przeżywałem siebie na wszystkich przestrzeniach, że nie czuje się podziału, jest się jedną istotą która wyraża się wielowymiarowo, np. zmysł, dotyk, umysł, uczucia, serce, duch, ciało a to wszystko jest przejawianiem się jednej istoty, wszystko składa się na nas tu i teraz, jakby się jest kompletnie i całościowo sobą :) Zostało mi to bardzo mocno, od wtedy, że chodzi o to aby się móc przejawić tu i teraz takim jakim się jest po prostu :) po całości, kompletnie i do końca :)


Co do materii, ziemi, to mam takie odczucie że to jest duchowa przestrzeń, o takim bardzo konkretnym przejawianiu, a wszystkie problemy wynikają z tego że nie jesteśmy tutaj całym sobą, tylko w 1/20, a reszta nas czy fragmentów nas, jest rozsiana po astralach które obiecały..., i teraz tam się pracuje na nich, a takie części to nie tylko energia, to też czucie, percepcja, wiedza, doświadczenia, moce kreacji itd. Z całego kosza jabłek, zostaje nam jedno najmniejsze, to się chodzi głodnym przez resztę dnia :}



Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-15, 10:52:39
Wiking23,

Dzieki :)
Cale poznawanie siebie, duszy doprowadzilo mnie ostatnio do paru waznych wnioskow.
Jeden wniosek to o ktorym napisales ze jestesmy istota wielowymiarowa i ze przejawiamy sie w sferze widzialnej i niewidzialnej (choc obie naleza do swiata przejawionego o roznym zageszczeniu) Tutaj smiem przypuszczac ze nie ma pomylki, ze kazda czesc nas, czy to dusza, czy swiadomosc, czy cialo materialne, odgrywaja wazna role i wszystkie czesci sa jednakowo potrzebne i wartosciowe zarazem.
Drugi wniosek mnie sprowadza do materii ziemskiej; bez ciala materialnego dusza i swiadomosc nie moga sie przejawiac w swiecie ziemskim. A skoro planeta tez jest dzielem Stworcy to staja sie bledne przekonania ze ten tutejszy swiat jest taki zly i ze obciaza i wiezi dusze.
Trzeci wniosek to to ze powrot do Boga czyli ewakuacja z Ziemii, to kolejna bzdura wmowiona duszom bo zaklada oddzielenie od Boga i Jego istnienie gdzies indziej niz tu.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-02-15, 11:22:30
Wiking23,

Dzieki :)
Cale poznawanie siebie, duszy doprowadzilo mnie ostatnio do paru waznych wnioskow.
Jeden wniosek to o ktorym napisales ze jestesmy istota wielowymiarowa i ze przejawiamy sie w sferze widzialnej i niewidzialnej (choc obie naleza do swiata przejawionego o roznym zageszczeniu) Tutaj smiem przypuszczac ze nie ma pomylki, ze kazda czesc nas, czy to dusza, czy swiadomosc, czy cialo materialne, odgrywaja wazna role i wszystkie czesci sa jednakowo potrzebne i wartosciowe zarazem.
Ja to bym sobie to wyobrażał jako drzewo, które ma korzenie, pień, korę, drzewiastą strukturę drewna, gałęzie i liście. A to wszystko wypączkowało z małego ziarna. Można by powiedzieć że drzewo rosnąc sobie wyraża swoją prawdziwą naturę po prostu. Żaden element nie jest zbędny, wręcz przeciwnie, wszystko zamyka się w kompletną całość :) a nawet nie zamyka, bo drzewo sobie rośnie dalej, wypuszcza gałęzie, czasem zmienia liście itd., ale to wszystko w zgodzie ze swoją własną naturą :]


Ja ostatnio w sesji bardzo mocno to poczułem, że jak pierwszy raz zamanifestowałem się na ziemi, to miałem już dużo braków, i mętliku po światach energetycznych, więc z taką percepcją stwierdziłem że to miejsce, też jakieś takie wybrakowane jest, dla wyrzutków. A wydaje mi się że to taka sytuacja, jak się jakiś błędnych rzeczy nabywa w dzieciństwie, to potem jak się już jest dorosłym, to można mieć ten sam błędny pogląd na świat w którym się żyje.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2017-02-17, 15:41:03
W temacie.
https://www.youtube.com/watch?v=1GJ7yKlRYYY
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-20, 03:20:30
W praktyce samopoznania dotarlem do momentu kiedy to zaczyna mnie interesowac moj boski potencjal. Skoro Bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo to jak w praktyce, w ziemskiej rzeczywistosci sie Go  przejawia i doswiadcza ?  Czym jest podobienstwo Boga we mnie ? Moje refleksje doprowadzily mnie do wniosku ze na codzien, w kazdej chwili doswiadczamy i manifestujemy soba boskosc czyli boskie cechy, jakosci, stany. W wiekszosci przypadkow i najczesciej odbywa sie to w sposob bezrefleksyjny, nieswiadomy. O wiele czesciej przecietny czlowiek jest swiadomy tego na co/ kogo narzeka, z czego jest niezadowolony. Poszkuje sie  milosci, radosci, spelnienia nie zauwazajac ze teskni sie za czyms co juz jest w swoim wnetrzu. To dobra nowina bowiem przy odrobinie samoswiadomosci i czynnego zaangazowania punkt uwagi mozna przeniesc na Dobro ktore jest w nas/ ktorym jestesmy i tez zaczac je zauwazac w swoim otoczeniu.
W odkrywaniu boskiego potencjalu w sobie posilkuje sie lista cech urzeczywistnienia ktora opracowal Leszek Zadlo i ktora wchodzi w sklad Analizy
Rozwoju Duchowego ktora wykonuje dla zainteresowanych. Tych cech urzeczywistnienia to naliczylem 48. To m.in. milosc, radosc, bezpieczenstwo, pewnosc, spokoj, madrosc, wdziecznosc, zdrowie, moc, blogoscczystosc, swiatlosc, prostota... Takim wielkim potencjalem i bogactwem obdarzyl nas Stworca. Na mnie to robi ogromne wrazenie i jednoczesnie czuje pokore i wdziecznosc za to co mam i kim jestem.
Jak to wyglada wiec w praktyce, w nas, w naszym przejawianiu sie  w codziennej rzezywistosci ?
Oto pare przykladow ktore zaobserwowalem;

delikatnosc ruchow tancerki baletowej
delikatnosc z jaka rodzic przytula swoje dziecko
radosc tryskajaca z oczu
serce sie raduje
pewnosc gdy juz wie sie co sie chce
pewnosc i spokoj chirurga, zegarmistrza
radosc, pewnosc, spokoj w glosie
bezstronnosc dobrego mediatora
blogosc odczuwalna w ciele w trakcie glebokiej relaksacji
medytacyjny spokoj
prostota przekazu mistrza duchowego
prostota w wystroju wnetrza domu
zaradnosc gdy potrafi sie zachowac w sytuacji, znalezc najkorzystniejsze rozwiazanie czy poprosic o pomoc
piekno ciala
zadowolenie po zjedzeniu smacznego posilku
niewinnosc i spontanicznosc w zachowaniu malego dziecka
czystosc intencji
czystosc ciala wewnatrz i na zewnatrz
wdziecznosc za otrzymany prezent, przysluge
cieplo uczuc
swoboda gdy cos robie bez uczucia skrepowania
latwosc w wyrazaniu siebie, mowieniu, tworzeniu
szczerosc gdy mowie prawde
hojnosc w dzieleniu sie nadmiarem bogactw,uzywaniu swoich zdolnosci bez oczekiwan
ufnosc gdy komus wierze

Przyklady manifestowania sie cech urzeczywistnienia mozna wiec dostrzegac nie tylko na poziomie duchowym naszego przejawiania sie ale i w postawach, zachowaniach, w ciele fizycznym. Przykladow mozna zaobserwowac wiecej. Dla mnie waznym odkryciem jest ilosc boskich cech i mnogosc doswiadczen jakie mozna miec w zwiazku z nimi na kazdym poziomie naszego przejawiania sie w ziemskiej rzeczywistosci.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-02-20, 20:32:18
Jarek
Baaardzo fajne przykłady. Przeczytałam je z uśmiechem i ciepłem w sercu:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-21, 12:44:09
Jako uzupelnienie moich postow o duszy i manifestowaniu naszego boskiego potencjalu pomyslalem ze dobrze by bylo pokazac jaki to jest nasz boski potencjal. Zamieszczam wiec za zgoda autora, Leszka Zadlo liste cech urzeczywistnienia ktore sa rozmieszczone na naszych czakrach. To nasz potencjal, prawdziwa natura, odbicie Boga w nas.

I CZAKRA; niewinnosc, zdrowie, moc, spelnienie, blogosc, czystosc, swiatlosc
II CZAKRA; bezpieczenstwo, ugruntowanie, zyczliwosc, akceptacja, zgoda, niezaleznosc, wygoda, zadowolenie, przyjemnosc, czystosc, swiatlosc
III CZAKRA; dostatek, pelnia, szacunek, przebaczenie, wdziecznosc, cieplo, radosc, czystosc, swiatlosc
IV CZAKRA; szczerosc, ufnosc, otwartosc, hojnosc, milosc, cieplo, radosc, czystosc, swiatlosc
V CZAKRA; spontanicznosc, lekkosc, latwosc, delikatnosc, wolnosc, swoboda, otwartosc, lojalnosc, zaradnosc, radosc, czystosc, swiatlosc
VI CZAKRA; pewnosc, spokoj, zdecydowanie,madrosc, cierpliwosc, sprawiedliwosc, bezstronnosc, radosc, czystosc, swiatlosc
VII CZAKRA; prostota, piekno, prawda, rzeczywistosc, szczesliwosc, czystosc, swiatlość

By rozwijac te cechy i jakosci lub rozwijac polaczenie z nim w swoim wnetrzu i by je moc bardziej w pelni doswiadczac i przejawiac autor sugeruje by medytowac na te cechy.

Leszek Zadlo - radiesteta, terapeuta, mistrz rozwoju duchowego, tworca terapeutycznej metody regresingu niehipnotycznego, autor wielu ksiazek w tematyce duchowosci, rozwoju duchowego.
Linki do jego stron;
artykuly - http://www.ezosfera.pl/leszek/artykuly
strona internetowa - http://cudaducha.pl/
strona na Facebook - Leszek Żądło

Dziekuje Leszku :)

Sylvia :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-23, 01:42:49
 Jakie wspaniale moze byc zycie na Ziemii. Ile boskosci w otoczeniu. Wystarczy sie rozejrzec. Odkrywam dla siebie na nowo. Ciesze sie. Jestem wdzieczny Stworcy.

 radosny spiew ptaka o poranku
 piekno roslin, kwiatow, zachodu slonca
 delikatny powiew wiatru nad morzem
 blogosc kota wygrzewajacego sie na sloncu
 nocny spokoj
 moc wulkanu
 cieplo slonca
 rzeczywistosc istnienia Natury
 cierpliwosc czapli oczekujacej na pojawienie sie rybki
 zdrowie w Naturze, dazenie do harmonii, wspieranie zycia
 lekkosc blekitnego nieba
 hojnosc roslin wydajacych owoce, ziarna, nasiona
 szczera radosc psa
 bogactwo i roznorodnosc w swiecie zwierzat, roslin, mineralow
 
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-02-23, 10:09:49
Jarek
Fajnie:))

Patrzenie z akceptacją w oczy drugiej osoby.
Patrzenie z akceptacją w oczy sobie w lustrze.
Wspólna radość o poranku i wieczorem.
Dobre życzenia
Życzenie "miłego dnia" codziennie.
Ponadczasowa i wieczna bliskość z bratnimi duszami.



Zastanawia mnie, czy to Leszek stworzył tę listę, czy zaczerpną od innych? Przez lata była informacja, że to jacyś ezoterycy opracowali wcześniej.
Moim zdaniem te cechy są w każdej komórce ciała jak się urzeczywistnią i przenikają każdy czakram. Chociaż umownie można je tak umiejscawiać lub jak w innych systemach wiedzy np. kundalini jodze.

Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-02-23, 10:18:22
Ja myślę, że te cechy urzeczywistnienia zawsze tam w czakrach były. Kiedyś jakiś ezoteryk je tam "odkrył" tak jak Amerykę, która przecież była tam wcześniej.
Mamy te cechy, które już tam są i je sobie ćwiczymy aby stały się silniejsze aby je w pełni urzeczywistnić.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-02-23, 10:25:04
Pewnie, że zawsze były, a jest ich nawet więcej:)
W innych systemach wiedzy te cechy są rozmieszczone " w innych czakrach", więc to raczej umowne umiejscowienie. Jest to na pewno przydatne w pewnych uzdrowieniach. Wolę je jednak w każdej komórce  w sobie, w całej sobie, niż w jakimś miejscu,  tak jest całościowo:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-02-23, 10:50:52
jak kontempluje sobie jakąś cechę np radość to czuję jak się odzywa moja druga i piąta czakra.
Także może być tak, że dana cecha występuje sobie na wszystkich czakrach.  Np miłość może być miłość do spraw przyziemnych jaki czysto duchowych i tak by ona pasowała nie tylko do serca, choć tam pewnie najbardziej.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-23, 16:08:50
Moze Leszek sie wypowie w jaki sposob opracowal liste cech urzeczywistnienia.

Sylvia, moze napiszesz jakie inne boskie cechy sa w nas obecne, oprocz tych ktore zawieraja sie w opracowaniu Leszka. (jesli dobrze Cie zrozumialem)  :)

To jest fantastyczna sprawa odkrywac boskosc w sobie, ludziach, otaczaczajacym swiecie. Im wiecej daje temu uwagi tym wiecej przejawow Boga zauwazam. Az sie sobie dziwie ze moglem kiedys uwierzyc ze od materii nalezy sie uwolnic bo wiezi dusze i oddziela od Boga. Nie ma nic bardziej falszywego.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2017-02-23, 16:30:03

 Niektorzy mowia wiec o utraconych fragmentach duszy. Ja to rozumiem tak ze w rzeczywistosci nic nie tracimy. Jak mozemy utracic cos czym jestesmy ? Mozemy jedynie w sobie zablokowac dostep do tego.

W tym wypadku praca terapeutyczna polegalaby na odzyskiwaniu polaczenia z tym boskim potencjalem w sobie, uzdrawianiu traum, blokad, rozszerzaniu samoswiadomosci.


Uwage nalezy skierowac do swojego wnetrza by tam odkryc to czego sie dotychczas poszukiwalo.

I to by było to :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2017-02-23, 16:40:06

Patrzenie z akceptacją w oczy drugiej osoby.
Patrzenie z akceptacją w oczy sobie w lustrze.
Wspólna radość o poranku i wieczorem.
Dobre życzenia
Życzenie "miłego dnia" codziennie.
Ponadczasowa i wieczna bliskość z bratnimi duszami.
   

Poezja :)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2017-02-24, 14:36:10
Tyle się męczycie a tu matematyczny dowód na wasze rozważania :)
https://www.youtube.com/watch?v=O5bpBCEKbKE
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-02-24, 14:48:56
pjm :)

No to wlasnie sluchanie tego wykladu ktory zaproponowales szybko stalo sie dla mnie meczace.
Odkrywanie i doswiadczanie boskich cech urzeczywistnienia we mnie jest dla mnie lekkie, radosne i przyjemne.
Siedzenie ciagle w glowie, medrkowanie, ciagle opieranie swojego swiatopogladu na opiniach innych jest dla mnie meczace i nie dajace spelnienia.
Korzystanie z racjonalnego umyslu w polaczeniu z kierowaniem sie intuicja i doswiadczaniem siebie i innych poprzez serce jest dla mnie o wiele bardziej zadowalajace.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: pjm w 2017-02-24, 16:12:17
Wykład dałem trochę z przekory. Ciekawe jakby ksiądz na kazaniach tak uświadamiał wiernych. Wykład pełen ciekawostek np; duch święty jest relacją miedzy bogiem a Jezusem. Interesujące są też komentarze.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-03-22, 15:56:55
Sylvia, moze napiszesz jakie inne boskie cechy sa w nas obecne, oprocz tych ktore zawieraja sie w opracowaniu Leszka. (jesli dobrze Cie zrozumialem)  :)

To jest fantastyczna sprawa odkrywac boskosc w sobie, ludziach, otaczaczajacym swiecie. Im wiecej daje temu uwagi tym wiecej przejawow Boga zauwazam. Az sie sobie dziwie ze moglem kiedys uwierzyc ze od materii nalezy sie uwolnic bo wiezi dusze i oddziela od Boga. Nie ma nic bardziej falszywego.

Kolejne boskie cechy: współczucie, empatia, odwaga, odpowiedzialność, inteligencja, kreatywność/twórczość, przepływ, jedność, różnorodność, współpraca.

Zaburzenia tych cech mogą przejawiać się następująco:
przy współczuciu - indukowanie się w negatywne emocje, energie, myśli innych ludzi/grup, psychopatia
przy odwadze - brawura, lęki, zagrożenia, wycofanie, uległość, dominacja, ukryta agresja
przy odpowiedzialności - nadodpowiedzialność, brak odpowiedzialności za siebie, przerzucanie jej na innych, manipulacje,
przy inteligencji - głupota, błędne wnioski, nieumiejętność rozwiązywania problemów, upośledzenie uczenia się na własnych błędach, spowolnione myślenie
przy kreatywność/twórczośc - bycie zachowawczym, schematycznym , odtwórczym, kradzież pomysłów innym i przedstawianie jako swoich
przy przepływach - zastyganie, zamrażanie, wyparcie emocji i uczuć, sztywność mentalna, dążenie do odtwarzania przeszłość, również na poziomie społecznym

itd....


Materia to lustro i jest przydatna w tym wymiarze:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-03-23, 11:52:42
I jeszcze bardzo ważna cecha urzeczywistnienia: pokój - pokojowy umysł, intencje, pokojowe podejście do rzeczywistości. 

Przy zaburzeniu tej cechy mogą wystąpić przykładowo: wrogość, poczucie zagrożenia, tworzenie zagrożenia, destrukcja, dysharmonia, negatywne nastawienie do tego co pozytywne, brak neutralności.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-03-23, 13:44:32
Sylvia :)

Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. To cenne dla mnie informacje. Temat fascynujacy i medytuje ostatnio regularnie na boskie cechy urzeczywistnienia i zaczynam czuc fajne skutki.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-03-23, 13:49:38
Jarek
W jaki sposób medytujesz na te cechy?
Ja staram się je wdychać w konkretne czakry i kontemplować w miarę możliwości ich czucie.
Choć nie zawsze mi to wychodzi.
Jak Ty to robisz.

Sylwia super. Dziękuję za twoją pracę, dzięki temu można  się tu jeszcze uczyć.
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-03-23, 13:54:40
Jarek
Fajnie:) Też lubię takie medytacje i widzę efekty:)

Michał486
Dziękuję Ci za te słowa. Takie komunikaty dają energię do kolejnych działań w rozwoju!
Sama radość aż do wzruszenia teraz mi przepływa:)
Tytuł: Odp: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2017-03-23, 16:05:04
Michal486,

Medytuje na dwa sposoby.
Pierwszy to wybieram jedna ceche urzeczywistnienia i na nia medytuje obejmujac uwaga cale swoje pole energii.
Drugi to wg zasady ktora Leszek opisal w jednej ze swoich ksiazek i wydal na kasecie "Czakroterapia "  Czyli wybieram jedna ceche na kazda czakre i przesuwajac swoja uwage i ewentualnie dlon z czakry na czakre medytuje na nie. W myslach lub szeptem moge powtarzac nazwe cechy urzeczywistnienia, przy wydechu. Mozna dolaczyc wizualizacje koloru.
Oto przyklad takiej sekwencji;
VII czakra - prawda
IV czakra - otwartosc
VI czakra - spokoj
III czakra - dostatek
V czakra - lekkosc
II czakra - bezpieczenstwo
IV czakra - szczerosc
I czakra - blogosc
VII czakra - zawsze sie konczy cecha rzeczywistosc