Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój osobisty i prosperity => Wątek zaczęty przez: Lynd Seagull w 2012-10-27, 08:55:08

Tytuł: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-10-27, 08:55:08
U mnie w domu zawsze był wysoki poziom lęku, głównie przed tym złym światem. I jedyną metodą radzenia sobie z nim było w sumie stłumić siebie, aby móc cokolwiek zrobić. I teraz jest taki klops, że podświadomość spina się na jakąkolwiek myśl o fajnych okazjach, bo od razu wiąże jej się to z lękiem, stresem i koniecznością zamknięcia się. W dodatku dość skutecznie to się przejawiało, chyba każdy fajny przełom w życiu w kwestii działania/osiągania wiązał się z kolejnymi stresami i zduszeniem siebie. A, i nie żę te stresy na początku przechodziły, po prostu potem przyzwyczajałem się do nich :/

Wałkuję medytację Darka na bezpieczeństwo od jakichś dwóch miesięcy, ale nie bardzo wiem jak to ugryźć. Rady mile widziane.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-27, 11:46:19
U mnie też temat bezpieczeństwa na tapecie i właśnie myślałam żeby założyć wątek o bezpieczeństwie:) Nie mam już paraliżującego strachu jaki był wcześniej, albo uczucia że spadam w przepaść i nikt nie może mi pomóc. Zostały natomiast drobne lęki  które jakoś trudniej mi się uwalnia. Generalnie to lęki powstały u mnie jak zaczęłam chorować. Wcześniej nie pamiętam czegoś takiego jak lęk o swoje ciało, o to że coś się mu stanie.  Mam wrażenie że w tym temacie to nie bałam się niczego.  No ale stało się coś złego zachorowałam  a potem miałam wypadek który był wielkim szokiem dla mnie.  Po tym ubzdurałam sobie że lepiej jest się bać tak na wszelki wypadek, że to mnie jakoś zabezpiecza i teraz boje się nie bać! No bo nie bałam się a stało się coś złego. No i też nie wiem jak  z tego wyjść.
Poza tym miałam taką sytuację której do dziś nie umiem zrozumieć. Miałam 18 lat poszłam zrobić coś co wymagało bardzo dużo odwagi (byłam jedyną kobietą)  no ale ja się wtedy niczego nie bałam.  Wydawało mi się to takie łatwe, ale gdy stanęłam twarzą w twarz  z tym zdaniem to nagle moje ciało zaczęło dygotać. Pamiętam ogromne moje zdziwienie jak to przecież ja się nie boje, o co chodzi.  Miałam uczucie jakby moje ciało się bało ale nie ja. Mimo wszystko zrobiłam to i skończyło się ogromnym bólem w klatce piersiowej. Umie ktoś to wytłumaczyć takie rozdwojenie?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-10-27, 12:10:25
Lynd, może trzeba by bylo wprowadzić do podświadomości odwrotny komunikat, na kolanie napisane nieprzejrzane ale może jakies zdanie ci sie przyda? każdą zmianę w życiu przyjmuję w relaksie i spokoju, wiem że im bardziej jestem otwarty na pozytywne zmiany, pozytywne zdarzenia w moim życiu- tym częściej się one pojawiają a ja z łatwością lekkością i spokojem przyjmuję je.

Rezygnuję ze wszystkiego co ma mnie oddalać od tego co dla mnie dobre i korzystne. Rezygnuję ze wszystkich moich mechanizmów lękowych które maja mnie oddalać od tego co dla mnie korzystne, Rezygnuję z łatwością z ludzi, któży dbają bym bym podtrzymywał w sobie niemoc korzystania z tego co dla mnie korzystne. Wybaczam sobie że pozwoliłem sobie zyc w wibracji lęku. Wybaczam sobie że omineło mnie wiele okazji których nie umiałem przyjąć. Wybaczam mamie, że nie wspierała mnie miłością, ze niepokazała mi jak zyć by być szczęśliwym i spełnionym. Wybaczam sobie i innym. Rezygnuję z lęków i cieszę się ze to wszystko sobie teraz uświadamiam i ze jeszcze duzo sobie uświadomię by calkowicie uwolnić się i pozwolić sobie na takie zycie, jakie chcę, by kazda decyzja była radością. Bo kazda dobra decyzja to urzeczywistnienie w życiu boskości, poprzez najwyrzsze dobro, więc jest najwyrzszą radością i wdzięcznośćią. Jestem wdzięczny sobie że teraz uwalniam się i ze jestem coraz bliżej doskonałych decyzji w moim życiu, które przybliżą mnie do spełnienia.
Mogę czuć sie bezpiecznie i radośnie gdy pojawiaja się nowe możliwości rozwoju i czerpac z nich, z przyjemnością i łatwością, na luzie, bez poczucia winy, bez lęku. Uwalniam sie całkowicie od lękowego mechanizmu reagowania i czuje się z tym bezpiecznie i niewinnie.
Jestem podobieństwem Boga, wiec odnoszę sie do jego mądrości we mnie i wiem już, jak poprawnie reagować i jak urzeczywistnić w sobie ten stan. jestem podobieństwem Boga więc pozwalam sobie by w moim zyciu było miejsce tylko na to co boskie.

Pozdrawiam
;)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-10-27, 12:44:42
Kaja,
Z tym wydarzeniem z wieku 18 lat to najperwniej byłaś po prostu odcięta od lęku, na tyle skutecznie że świadomie nic a nic nie widziałaś -- no ale ciała nie da się oszukać, i pędzej czy później wyjdzie.
Do reszty nawet nie mam jak się odnieść, bo mi wali jak stąd do Walimia :P

Olgu,
Dobre, kilka fajnych rzeczy w tym jest :)

Ech, doszło do mnie że tak naprawdę to ja się nie znam na niczym, nawet na tym co się znam ;) I że w sumie jakakolwiek praca zawsze będzie wiązała się z ukrywaniem tego.
Takie to moje podstawy życiwe :/ snthseucodarlcudasotdsaoecrtxsoehxskvh;jknohr e;slaoeducrkvndto;seikgjhbvoeqjhtkxb vaothexdjkv aotjhkxe,uscrdzv
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-31, 21:04:01
Witam
Czy pozwalanie sobie na wstyd (akceptowanie go) z jednoczesnym pisaniem afirmacji Ja Doktor pozwalam sobie na wstyd
nie stoi w sprzecznosci z otwieraniem sie na szacunek i milosc do samego siebie ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-31, 21:12:09
Witam
Czy pozwalanie sobie na wstyd (akceptowanie go) z jednoczesnym pisaniem afirmacji Ja Doktor pozwalam sobie na wstyd
nie stoi w sprzecznosci z otwieraniem sie na szacunek i milosc do samego siebie ?

Chcesz ten wstyd czuć czy chcesz się od niego uwolnić?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-10-31, 21:17:26
Pozwalać sobie to też akceptować siebie z tym. W rozwijaniu szacunku i miłości wobec siebie nie ominie się tego, by czuć się ok z tymi częściami siebie które się odrzuca. To zachodzi etapowo, bardzo ważnym jest zaakceptować siebie z tym, z tymi słabościami, bo dopiero gdy człowiek akceptuje siebie takiego, uczy się co to znaczy kochać i szanować siebie. A wiąże się to m.in. z tym, żeby kompletnie siebie zaakceptować.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-31, 21:28:26
Niby tak, ale ja bym mimo wszystko takiej afirmacji nie stosowała tylko ew. akceptuję siebie z moim wstydem lub coś w tym rodzaju, bo wstyd i tak czuje więc sobie na niego pozwala więc po co to afirmować.

Więc wychodzi na to, że pozwalać to niekoniecznie akceptować.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-31, 21:32:31
Bo jak ktoś się źle czuł ze swoim wstydem i tłumił siebie, nie pozwalając sobie na jego okazywanie to afirmowanie, że sobie może na niego pozwolić będzie miało pozytywny wpływ na akceptacje tego i uwolnienie się od tłumienia i walki ze sobą. Afirmacje z słowem "pozwalam" mają niezwykle dobry, terapeutyczny wpływ na osoby ograniczające się, kontrolujące siebie i tłumiące różne rzeczy.

Po za tym emocje można czuć na zasadzie, że coś tam poczuje i od razu to tłumię, jak tylko wychwycę że to jest - a tu chodzi o to, żeby się nie tłamsić i pozwolić sobie swobodnie czuć to co się czuje.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-10-31, 21:35:04
To jest nie tyle na uwolnienie się od wstydu, co najpierw na pozwolenie sobie żeby się pojawiał - na wzorzec związany z odrzucaniem siebie za czucie wstydu i duszeniem go w sobie. Zdejmuje się jedną z warstw problemu, no i jako że sam z tematem pracowałem, wiem że w takim przypadku trudno to ominąć :) Najpierw schodzi to, potem sam wstyd
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-31, 21:35:47
Po za tym emocje można czuć na zasadzie, że coś tam poczuje i od razu to tłumię, jak tylko wychwycę że to jest - a tu chodzi o to, żeby się nie tłamsić i pozwolić sobie swobodnie czuć to co się czuje.

W takim kontekście to jak najbardziej ma sens.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-31, 21:39:44
No to solić czy nie solić :D ??
tzn. mogę pisac tą afirmacje razem z afirmowaniem szacunku do siebie ?

Musze dodać pozowlenie sobie na lęki i strach.
DLa mnie wstyd to troche taka odmiana strachu. Choć jest też tak iczysty wstyd bez domieszki lęku.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-10-31, 21:43:37
Tak długo jak się wie że chodzi o to żeby pozwalać sobie na wstyd, a nie zmuszać się do jego przeżywania, jest to ok wg. mnie :)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-10-31, 22:17:04
Moim zdaniem - wstyd opiera się głównie na lękach, ale też na zaniżonej samoocenie i powiązanym z nim poczuciem winy.
np.
Czuję wstyd, bo nie zrobiłem czegoś co "powinienem" zrobić.
Czuję wstyd, bo boję się opini ludzi.
Czuję wstyd, bo coś jest ze mną nie tak, nie dorastam do jakichś wyobrażonych tam wymagań.

U mnie  duża część wstydu/nieśmiałości poszła przy pracy z bezpieczeństwem.
Co do samej afirmacji o wstydzie, to ja bym zastosował bardziej ogólną afirmację -
która pomaga zaakceptować swoje wady (w tym wstyd):

Ja..... już teraz jestem w porządku, kiedy jestem sobą.  lub

Ja..... jestem w porządku, kiedy jestem takim jakim jestem.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-31, 22:32:11
Właśnie, czy można przepracować bezpieczeństwo bez przepracowania poczucia winy? Czy ten brak będzie zawsze powodował karanie siebie a w związku z tym utratę bezpieczeństwa?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-31, 22:40:23
W 100 % to napewno się nieda.
Spójrz że czując się winna spodziewasz się kary czyli oczekujesz czegoś złego. Czując się winna wstydzisz się a wstyd z bezpieczeństwem mało ma wspólnego. Pewnie jest i więcej rzeczy ale jak dla mnie to poczucie winy to już kosmetyka.
Najcięższe rzeczy to nienawiść, traumy, nieakceptacje. Tak sądze.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Bonkers w 2012-11-01, 11:38:18
W całości bezpieczeństwa nie przerobisz, bez puszczenia poczucia winy. Bezpieczeństwo, niewinność, bycie w porządku są ze sobą bardzo powiązane. Ja uważam, że z reguły najlepiej przerabiać takie tematy etapami. Najlepiej zająć się tym co najbardziej przeszkadza tzn. jeżeli przeszkadzają Ci lęki to pracujesz z bezpieczeństwem. Przerobisz część bezpieczeństwa i czujesz, że dalej za chiny nie idzie, a zaczyna wyłazić Ci poczucie winy to, zajmujesz się niewinnością.

Zdarza się, że poczucie winy i lęki przeszkadzają w równym stopniu naraz, no to wtedy trzeba zająć się dwoma tematami.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-11-09, 22:57:32
Kaja,
Z tym wydarzeniem z wieku 18 lat to najperwniej byłaś po prostu odcięta od lęku, na tyle skutecznie że świadomie nic a nic nie widziałaś -- no ale ciała nie da się oszukać, i pędzej czy później wyjdzie.

Zaczynam powoli czuć że to to. I naszła mnie refleksja że ja sobie z wszystkim tak dobrze radze tylko moje ciało sobie nie radzi. To tak w skrócie chyba najlepsze ujęcie mojego życia przez ostatnie 10 lat.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-11-09, 23:05:26
Kaja
"I naszła mnie refleksja że ja sobie z wszystkim tak dobrze radze tylko moje ciało sobie nie radzi."

Twoje ciało daje Ci sygnały o tym, co dzieje się na innych płaszczyznach.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-01-17, 10:57:40
O co chodzi z tym przepracowaniem tematu? Co to jest ta świadomość bezpieczeństwa? Od czego należy PS uwalniać kreujac sobie bezpieczeństwo? Ten temat zaczyna mnie juz irytować, ale nie odpuszcze dopoki nie zrozumiem o co chodzi! Pisze afki, czytam dekrety, medytuję i nic! Może nie każdy jest w stanie przerobić bezpieczństwo?
Moja PS podpowiada mi, że z bezpieczeństwa to nie mam korzyści - ze pierdołami się zajmuję w życiu zamiast konkretnymi sprawami. Oczyszczam intencje do walki(bo przy walce jest dużo zagrożenia)i nic nie rusza - jakaś oporna jestem:)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-01-17, 11:14:48
Bezpieczeństwo to bardzo duży i złożony temat, tak jak samoocena. Jest wiele aspektów, które trzeba ruszyć, więc jest co robić i z początku praca może być żmudna. Ja sam przez te 4 lata też całkiem sporo nad bezpieczeństwem pracowałem i jest znaczna poprawa w niektórych aspektach, ale wciąż mam jeszcze sporo lęków.

Jednak warto pracować - nic chyba nie daje takiej ulgi jak pozbycie się lęków - zmienia się w ogóle jakość doświadczania całego życia, zmieniają się motywacje na sensowniejsze i można się skupić na innych rzeczach, bo nie jest się rozpraszany przez ciągłe poczucie zagrożenia.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-01-17, 11:34:10
Polędwica, mi w tej kwestii bardzo dużo dały medytacje Darka Logi, zwłaszcza "moje prawo do istnienia" i "bezpieczeństwo w świecie". No i myślę że na jednorazową "dosiadkę" do bezpieczeństwa (bo wiadomo że za jednym podejściem się całości nie przerobi) warto poświęcić przynajmniej 2-3 miesiące, bez pracy nad innymi tematami.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-01-17, 16:51:39
Clint,
No masz rację - ja też zbyt ogólnie do tematu podeszłam bo zaczełam od afiracji:JA... czuję sie bezpieczna zawsze wszędzie - no i PS dlatego nie rozumiała tego przekazu. Chciałam szybko i tak się sama poprowadziłam, że prawie w pole.
Tak sobie mysle że ten lęk to jedyne co mi od dziecka towarzyszy (podswiadomie to go bardzo potrzebuje)- to jak mam zerwać tą nić, chyba trochę to mnie przeraża.

Lynd,
Ja też korzystam z medytacji Darka, ale tylko na "Bezpieczenstwo w swiecie"- i właśnie 3 miesiace, "Moje prawo do istnienia" boje się ruszyć, wydaje mi się że tu będą straszne wywałki  wzorców odrzucenia.
Właśnie mi też uświadomiłeś, że chociaż pracuje nad bezpieczeństwem to wcale się na nim nie skupiam tylko na lęku.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-01-17, 17:10:29
Więc jeśli chce zaczac budować bezpieczeństwo w relacjach z innymi ludzmi, przestać w jakiś sposób ludzi do siebie zniechęcać i pozwolić sobie na pewne wyrażanie siebie bez lęku i obaw, że mnie odrzucą to mogę zacząc od:
Ja poledwica pozwalam sobie na swobodne wyrazanie siebie wśród ludzi. Jest to dla mnie w pełni bezpieczne i niewinne.
albo:
JA poledwica już teraz pozwalam sobie na swobodne wyrażanie swojego zdania w obecności ludzi. Jest to dla mnie w pełni bezpieczne i niewinne.
Nie jest to zbyt długie?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Klu w 2013-01-18, 01:07:56
Przepracowuję teraz temat samooceny i widzę w sobie różne mechanizmy które ją dotychczas zaniżały. Np. kiedy rozmawiam z kimś przy kim nie czuję się pewnie, próbuję zgadnąć jak zareaguje na to co powiem (zupełnie wyklucza to normalną, zdrową rozmowę). Inny objaw to uczucie nieatrakcyjności kiedy coś mi wali, kiedy mam z czymś problem, nie czuję się dobrze/pewnie. Tak jakbym mógł być wartościowy tylko wtedy kiedy wszystko jest ze mną w porządku.

Bliska mi osoba :) zaproponowała mi afirmacje które myślę mogą się przydać forumowiczom więc się dzielę:

Ja, ......, jestem w porządku gdy mi wali, jestem akceptowany gdy mi wali, jestem kochany i wspierany gdy mi wali.
Im bardziej jestem pogodzony ze sobą - tym bardziej ludzie mnie cenią, kochają i szanują.
Ja, ......, czerpię same korzyśći kiedy jestem w zgodzie ze sobą.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-01-18, 09:45:00
Ja, ......, jestem w porządku gdy mi wali, jestem akceptowany gdy mi wali, jestem kochany i wspierany gdy mi wali.
Im bardziej jestem pogodzony ze sobą - tym bardziej ludzie mnie cenią, kochają i szanują.
Ja, ......, czerpię same korzyśći kiedy jestem w zgodzie ze sobą.

Świetne afki, pozwolisz, że 'ukradnę' :))
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Klu w 2013-01-18, 10:34:47
Starfire ->
All the best things in life are free :)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-01-18, 10:49:51
Klu:

Here, have an upvote ;D :)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-02-01, 08:32:23
http://www.youtube.com/watch?v=ntfeQyVsWnU
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-02-01, 18:13:16
Witam
Czy prawdą jest to że jestem bezpieczny w obecności ojca jeśli :
- zabijałem się z nim na przestrzeni wielu wcieleń.
- jestem na jego utrzymaniu
- jak mu podpadne to będzie mnie wyganiał z domu

Zacząłem pisać m.in prostą afirmacje >
" Ja Doktor jestem bezpieczny w obecności ojca "

Oczywiście wychodzi dużo sprzeczności że niemogę się czuć bezpieczny bo niemam pracy, niemam gdzie iść i sto innych.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: poledwica w 2013-02-01, 22:20:49
Doktor
O co walczysz z tym ojcem? jakie masz intencje? co chcesz osiagnac? Dlaczego nie chcesz tego puścic?
Co Tobie daje, że jestes na utrzymaniu ojca, co wtedy myslisz o sobie, na co czekasz ze strony ojca, może jakaś korzyść masz z tego  -(poczucie wartości, mocy i bezpieczenstwa)
Rozumiem, że twoja PS jest bardzo do tego przyzwyczajona, że ojciec ma nad toba przewagę bo jak nie to cie wygoni? Musisz bardzo sie kontrolować żeby z niczym nie podpaść.
Zacznij myśleć o sobie, szanować siebie i doceniac, a wtedy nic co ojciec Ci powie nie umniejszy Twojego poczucia wartości
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-02-02, 09:24:51
Pracuje nad tym.
gdyby nie moje lęki przed ludźmi i wada wymowy to bym pewnie już dawno miał prace ale to tez jest dla mnie wyzwaniem choćby iść sie zapytać.
Chciałem tylko wiedzieć czy ta afirmacja jest prawdziwa.
Z ojcem najczęściej jest walka o to kto wie lepiej ale już staram się w to niewchodzić. Na to też mam afirmacje.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-02-02, 10:08:47
Doktor
w zasadzie to tak - jesteś być bepieczny jeśli masz intencję do doświadczania bezpieczeństwa, chociaż uzależnienie finansowo życiowe od ojca może sprawiać, że on może mieć do ciebie dostęp (mieć na ciebie haka). Tu trzeba by jednocześnie afirmować niewinność. Jesteś niewinny pomimo tego, że łożył i łoży na ciebie finansowo, to on chciał mieć dziecko i otrzymał to (sam chciał). Nie jesteś mu NIC WINIEN, poza wdziecznością, której nie musi towarzyszyć spełnianie jjakkichkolwiek jego zachcianek. MOże sie ona przejawiac pod postacią dbania o swoje dobro, bo on  na tym realnie najbardziej skorzysta (koniec końców)


jest jeszcze problem z tym, że kiedy jest sie w polu czyjejś aury to jest trudniej ale istotne są intencje z jakimi sie a nią wchodzi.

Zasługuję na to, żeby wszystkie działania mojego ojca były dla mnie w pełni bezpieczne.
Jestem niewinny przed moim ojcem

Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-02-02, 17:32:49
Dzięki
Na niewinność też już mam.
Teraz musze przyłożyć się do pracy z dekretem.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-07-02, 18:53:50
Przerobił ktoś z was lęk przed śmiercią?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-07-02, 19:23:51
kaja
sa w temacie artykuły np Leszka
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-02, 19:25:06
ale chyba nie konkretnie lęku przed śmiercią
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-07-02, 20:22:28
Klu,
Uczucie nie atrakcyjnosci, kiedy mi wali, nie czuję się pewnie.
Dzięki, right in time ;)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-11, 16:05:34
Witam

Chciałbym się zabrać za lęki przed agresją innych ludzi. Lęki przed zostaniem zaatakowanym, pobitym. Niepamiętam ale najpewniej wielokrotnie byłem zakatowany na śmierć w poprzednich wcieleniach przez co mam traume.
Nie bardzo wiem jakich afirmacji mógłbym tu na to wszystko użyć
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-11, 16:29:31
technicznie to jest tak, że jak się jest zabijanym to zwykle przez tych , którym nieźle dowalilismy wcześniej.

myslę, żę proste pisanie "zasługuję na to, żeby wszystkie działania innych były dla mnie bezpieczne" powinno duzo zdziałać i przy okazji odsłonic więcej informacji na temat tych obciążeń
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-11, 16:35:08
Też o tym słyszałem - co napisałeś w pierwszym zdaniu. Ale też niekoniecznie tak musi być. Można przecież mieć intencje do cierpiętnictwa i być ofiarą.

Afirmacja którą dałeś troche dla mnie niezrozumiała ale spróbuje.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-11, 16:48:05
tak owszem istnieje wmówione poczucie winy i wynikająca z tego cheć karania siebie min atakami na siebie. To powinno wyjść podczas pisania jaka jest rzeczywista przyczyna
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-13, 19:58:39
Hej Mariusz
Podziabałem troche ta afirmacje którą mi dałes. Reakcji negatywnych niebyło, pojawiały się za to pozytywne odczucia do samego siebie. Pojawiło się też błędne rozumienie później. Słowo "były" w tej afirmacji choć gramatycznie poprawne to odbieram go teraz jak coś co było i utrudnia mi to stosowanie tej afirmacji.
Moge zacząć afirmacje że wszystkie zachowania ludzi są dla mnie bezpieczne ale za bardzo inwazyjnie. Już widze że niedało by z nią rady.
Może to jakiś chwyt podświadomości która celowo dokonała takiego zabiegu żeby nie zdradzić tych negatywnych rzeczy które się kryją głębiej, które ta afirmacja mogła by odgrzebać.

Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-10-13, 20:16:05
Doktor
Używaj słów które rozumiesz a które wywołują twoją pozytywną reakcję. Jeśli jest coś co budzi wątpliwości jeśli chodzi o zrozumienie treści afirmacji, zmień tę część na zrozumiałą dla Ciebie. Pewnie, z emocjami też warto się skonfrontować (to odnośnie tej mocniejszej afirmacji) ale tak żeby czuć się bezpiecznie z konfrontacją
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-13, 20:49:06
doktor
ciekawy problem :-)  ja wymysliłem takie rozwiązanie "zasługuje żeby działania innych były zawsze i wszędzie(opcjonalnie - tu i teraz ) dla mnie bezpieczne" może to załatwi sprawę, w końcu "zawsze" znaczy teraz i w każdym czasie w przyszłości
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-13, 20:52:29
Witek
W rzeczy samej, zapomniałem o tej podstawowej zasadzie by moja pś rozumiała afirmacje.
Dzięki

Czas pogrzebać co nieco

Mariusz
Właśnie trzymam zeszyt na kolanach :) wymyśliłem
"zasługuje na to by wszystkie działania ludzi STAŁY się dla mnie bezpieczne" ale twoja chyba lepsza. Dzięki
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-13, 21:01:27
dla mnie "stały się" wysyła co nieco realizację afki w przyszłość bliżej nieokreśloną ale itakie afirmowanie też powinno sporo dac
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-13, 21:08:26
"jestem godny tego, że wszystkie działania innych już teraz są zawsze dla mnie  bezpieczne"
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-13, 21:22:57
Dzięki za rady
Zostane przy swoim "stały się" i dołoże "już teraz" od Indry.
To mi się bardziej podoba bo ciągle będe znajdował się w tych "niebezpiecznych" sytuacjach z tym że przestaną być one dla mnie niebezpieczne. Jako niebezpieczne są teraz przeze mnie odbierane ale po tej afirmacji stają się bezpieczne.
Czyli wyobrażenia o niebezpiecznym bandycie z nożem przerodzą się w wyobrażenia o bezpiecznym bandycie z którym można pogadać np. o babach i pójść na kawe.


Pisze teraz tą afirmacje i kot mnie udziabał w stope :D chyba wepchne jeszcze zwierzęta do tej afirmacji :D
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-15, 21:05:43
Mariusz
Zacząłem rozumieć tą twoją afirmację
"Ja doktor zasługuję na to by wszystkie działania & zachowania innych ludzi były dla mnie zawsze bezpieczne "
Gdy ją dużo razy w krótkim odstępie czasu Miele to robi się tak jak pisałem że pś zaczyna ją źle interpretować. Ale jak sobie ją powtarzam pojedyńczo co jakiś czas to jest ok.
Bardzo dobra afirmacja, bardzo mi się podoba i niemam przy niej jak narazie żadnych oporów.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-02, 14:39:45
Witam
Znów mam mętlik w głowie co do tematu bezpieczeństwa.
Otwierając się na bezpieczeństwo i spokój czuje się co prawda niewinny i wporządku ale jednak Nadal boje się agresji innych ludzi, że mnie zaatakuja, zabiją.
Dziś sobie afirmowałem bezpieczeństwo i poczułem się spokojnie, poczułem że jestem niewinny i wporządku. Poczułem jak fajnie by było z nikim niewalczyć. Wziołem blender i zacząłem miksować. Hałas miksera wywołał natychmiast we mnie lęk i poczucie zagrożenia, miałem wtedy takie odczucie że nawet gdy nikomu nic nierobie, jestem grzeczny to inni mnie i tak mogą zaatakować.

Wkurza mnie to bo jestem zmuszony znowu się napinać na ludzi.

jestem ciekawy dlaczego ludzie mnie atakowali w życiu. Czy to wina że ja ich męczyłem w poprzednich życiach ? A może to niechodzi o to że byłem zły ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-11-02, 16:28:17

"Nadal boje się agresji innych ludzi, że mnie zaatakuja, zabiją."

no warto sobie uświadomić, że nic nie dzieje sie przypadkiem i prawo karmy jest takie, że jesli ktoś nas atakuje to może to nastąpić tylko i wyłącznie wtedy, gdy coś żeśmy ze swojej strony nakreowali. Czyli albo nie uwolnilismy sie od poczucia winy wobec gnębionych przez nas osób albo mamy zachłanność na prowokowanie takich sytuacji np z powodu wiary w katolickie obietnice że trzeba cierpieć za wiarę/dla Boga itp itd

"(uświadamiam sobie że )niewinnośc i wolność od prowokowania agresorów gwarantuje mi bezpieczeństwo najwyższej jakości"
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-04, 08:03:41
Mam na ta chwile taki problem ze nie potrafie byc obojetny na zaczepki innych ludzi. Mam intencje by sie odegrac na ludziach za krzywdy ktore mi wyrzadzili to z kolei automatycznie stawia mnie w role ofiary. Wyjsciem bedzie zaakceptowanie ze nikt mi nic nie jest winny i wszystko bylo gra intencji.
wtedy moze zgodze sie na zaprzestanie walki i na nieodpowiadanie na zaczepki.
Narazie mnie rusza jak cos ktos do mnie ma bo uwazam ze to ja powinienem innym dowalac za to wszystko a nie oni jeszcze mnie i stad taki bunt u mnie na odpuszczanie pokore i cierpliwosc.
duza dawka gniewu musi gdzies uchodzic wiec chodze codziennie na silownie
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-04, 10:55:52
a ja mam od kilku dni naruszone poczucie bezp. Czasami nawet drżą mi ręce i nerwowo poruszam nogą. Myślę, że to skutek jakiegoś ataku, nawet osoby całkiem nieznajomej, przypadkowej.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-04, 11:21:02
Wystarczy samego siebie atakować krytyką czy osądzaniem i efekt będzie taki sam. Dopóki sam atakujesz wierzysz w realność ataków innych, gdy przestaniesz poczujesz co to znaczy bezpieczeństwo.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-11-04, 11:38:15
Doktor-X

Chyba warto tutaj poprzebaczać. Podświadomość wówczas dopiero zaczyna dogłębnie rozumieć, że to była gra intencji i jakaś zaprzeszła chęć tego typu doświadczeń. Przebaczenie pozwala też uwolnic agresję i gniew. Siłownia to też bardzo dobry pomysł.

Atlanta
Cytuj
a ja mam od kilku dni naruszone poczucie bezp. Czasami nawet drżą mi ręce i nerwowo poruszam nogą. Myślę, że to skutek jakiegoś ataku, nawet osoby całkiem nieznajomej, przypadkowej.

Może też być za niski poziom magnezu. Jak chcesz sprawdzić to weź magnez i zobaczysz czy jest zmiana.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-04, 18:38:56
Dzięki za odpowiedź.
Zastosuje chyba przebaczanie innaczej czyli wdzięczność. To co ostatnio pisałem o wsparciu że dostajemy kopa w tyłek żeby obudzić się z kłamstwa.
Przypomniało mi się właśnie moje mini ślubowanie za małolata.
Jeden gościu mnie bił jak byłem mały, kilka lat potem przypalałem sobie ręke kadzidełkiem i przysięgałem sobie że kiedyś go znajde i stłuke do nieprzytomności. Trzeba będzie z tego zrezygnować.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-04, 20:48:34
oj raczej tak, dawne przysięgi można unieważnić przez modlitwę
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-04, 21:11:03
A ja obiecałam mamie że umrę przed nią. Dzisiaj sobie to przypomniałam i tak zrobiło mi się smutno że będę się musiała zabić po to aby dotrzymać obietnicy. I rozpoczęłam obniżanie wibracji i wchodzić w wibracje śmierci.
Mam nadzieję że mi to puściło.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-01-04, 17:12:49
Hejka

Chciałbym porozmawiać o anatomii prawdziwego bezpieczeństwa. Jak to się dzieje że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?
Mam sporo afirmacji (pracuje z dekretem) na bezpieczeństwo i jak narazie ciężko mi zrozumieć dlaczego mógłbym być zawsze w pełni bezpieczny. Ostatnio spodobało mi się opieranie poczucia bezpieczeństwa na Bogu, ale skąd mam mieć pewność że rzeczywiście będe w pełni bezpieczny ? Czy cały sekret polega na uwierzeniu w to że jesteśmy zawsze bezpieczni ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: ewa w 2014-01-04, 21:01:04
Dla mnie to moja boska istota jest źródłem bezpieczeństwa. Tak jak jest pełna światła, tak jej naturą jest całkowite bezpieczeństwo. Nie jest to kwestia wiary (choć na jakimś etapie tak) tylko bardziej świadomości swojej natury.
Wiara może być zakwestionowana przez otoczenie (ja wierzę sobie tak, a inni inaczej - i mają do tego prawo), a podświadomość zazwyczaj ma "wbudowane" granice swoich możliwości. Jest inaczej, gdy doświadczasz swego bezpieczeństwa  jako aspekt świadomości swojej boskiej istoty.

Hmmm, ciekawe jakby tak spojrzeć na bogactwo...? :))
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2014-01-04, 21:59:43
Hejka

Chciałbym porozmawiać o anatomii prawdziwego bezpieczeństwa. Jak to się dzieje że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?
Mam sporo afirmacji (pracuje z dekretem) na bezpieczeństwo i jak narazie ciężko mi zrozumieć dlaczego mógłbym być zawsze w pełni bezpieczny. Ostatnio spodobało mi się opieranie poczucia bezpieczeństwa na Bogu, ale skąd mam mieć pewność że rzeczywiście będe w pełni bezpieczny ? Czy cały sekret polega na uwierzeniu w to że jesteśmy zawsze bezpieczni ?

Zadałeś pytanie:
,,Jak to się dzieje, że można być zawsze i wszędzie bezpiecznym ?"
A spróbuj zadać sobie pytanie:
,,Z jakich przyczyn NIE czuję się zawsze i wszędzie bezpiecznie ?"
Szczera odpowiedź na to pytanie zawiera czynniki, które sprawiają, że NIE czujesz się bezpiecznie. Jeśli wyeliminujesz te czynniki ze swojego życia to zaczniesz czuć się bezpiecznie.

Trzeba uważać, żeby nie wypierać lęku/-ów wgłąb siebie tylko konfrontować się z nimi przy pomocy jakiejś metody terapeutycznej. Polecam ,,Arkusz radykalnego wybaczania" Tippinga. Ja wpisuję jako OBIEKT np: ,,Mój lęk przed...." i dalej postępuję z tym lękiem jak by to była osoba, do której mam żal czy coś w tym stylu - chociaż oczywiście chodzi o jakiś lęk czyli program będący częścią mojej osobowości. Zawsze wypełnienie arkusza osłabia lęk a także zmusza do refleksji.

Na lęki polecam też opukiwanie EFT albo Technikę Uwalniania (albo Metoda Sedony czyli coś bardzo podobnego do TU np: tutaj: http://www.rozwojowiec.pl/370/niechciane-emocje/).
Uwalnianie od lęków mnie bardziej przypomina ,,godzenie się z nimi, że są częścią mnie bo ja je stworzyłem" albo ,,akceptowanie ich". I wtedy one słabną bo nie zasilam już ich walcząc z nimi.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-01-05, 16:38:43
Doktor-X
Dodałam bym do tego co poniżej bezgraniczne zaufanie do Boga jako aspekt poczucia bezpieczeństwa.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-01-06, 09:53:23
Dziękuje za wpisy
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-04-08, 10:49:26
Witam ponownie.

Chyba coraz bardziej otwieram się na ochrone Boga. Cały czas robie ten dekret co powyżej kilka miesięcy temu pisałem. Mam takie pytanie co do ochrony Boga. Załóżmy że otworze sie na ochrone Boga, ugruntuje sie w poczuciu bezpieczeństwa ze świadomością że Bóg mnie chroni w każej sytuacji i np. ktoś mnie tam kiedyś rozdrażni i będe chciał go pobić. Czy wtedy Boża ochrona przestanie mnie chronić ?
Nie wydaje mi sie że bym mógł tak bezkarnie innych krzywdzić będąc nietykalnym. Ciekawi mnie jak to działa.
A może jest tak że nie ugruntuje bezpieczeństwa w 100 % dopuki nie zmienie intencji do walki na intencje zgody, harmoni i akceptacji w relacjach z innymi ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-04-08, 11:09:27
Możesz mieć intencje do walki, ale możesz ich nie realizować. Jeśli jesteś otwarty na uzdrowienie tych intencji to możesz wyjść z sytuacji z w której normalnie byś je realizował, bez używania ich.

Nie do końca tak że nie możesz się czuć w 100% bezpieczny, póki nie pojawią się pełne intencje zgody, harmonii, akceptacji. Raczej to tak działa, że tam gdzie nie masz jeszcze czystych intencji, ale masz wolę ich oczyszczenia, pojawia się boska opieka i ochrona. Nie gwarantuje ona bezkarności np. wobec pobicia kogoś, ale może Ci pomóc wyjść z jakiejś sytuacji, bez tego.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-04-08, 11:28:05
Cytuj
np. ktoś mnie tam kiedyś rozdrażni i będe chciał go pobić. Czy wtedy Boża ochrona przestanie mnie chronić ?

Boża ochrona nigdy nie przestaje działać, tylko poczucie winy, które pojawi się po zaistnieniu powyższej sytuacji sprawi, że sam będziesz oczekiwał dokopania, bo nie będziesz się czuł w porządku. Gdy czujemy się dobrzy to bardziej otwieramy się na zasługiwanie na Wszystko co Najlepsze. Stąd pomaganie innym znacznie tak naprawdę podnosi nasze samopoczucie, bo czujemy się godni.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-04-08, 12:20:43
Dzięki Witek, chyba zrozumiałem. Czyli nawet jak mam nie czyste intencje do czegoś tam, mogę być bezpieczny z tym że lepiej nie realizować wtedy tych nie czystych intencji.

Karina
A co by się stało gdybym zaczął afirmować że jestem bezpieczny, nie winny i wporządku nawet gdy bije innych ludzi ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-04-08, 12:23:26
Jeśli świadomie i celowo się walczy itp. to skutki przychodzą :)

Taka afirmacja miałaby teoretycznie szansę się zrealizować, poprzez sporty walki (chociaż z tym bezpieczeństwem wtedy to bym się zastanowił ;) ), gdzie obie strony świadomie decydują się na walkę
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-04-08, 12:41:06
hehe, mysle ze bezpieczenstwo tez by sie wtedy zrealizowalo ale wygladalo by np w ten sposob ze ktos np zlamal mi zebro ale w szpitalu mnie poskladali i w ostatecznym rozrachunku byl bym zawsze sprawny tj. bezpieczny. Cos w tym stylu.
W kazdym razie najbezpieczniej nie walczyc, sa napewno lepsze rzeczy od walki jako hobby do roboty.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-04-08, 13:16:26
Ostatnio mnie takie refleksje nachodzą, czy walka sama w sobie jest zła, czy chodzi o intencje z jakimi się walczy.
Pewnie to wywałka, ale np ktoś Cię zaatakuje, albo próbuje Ci zaszkodzić bo coś tam mu się uroiło w głowie i się bronisz, to też walczysz. Wiadomo, że najfajniej jest nie mieć takich sytuacji i nie mieć w ogóle problemu.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-04-08, 13:17:20
Wszystko zależy z jakimi intencjami i jakich środków się używa :) Jest aikido ;)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-04-08, 13:22:31
Ja np mam poczucie winy za walkę, bo walka to zło, mam w związku z tym opory często by się bronić.
A czasem mogłabym to zrobić skutecznie, ale powstrzymuje mnie to poczucie, że to nie jest ok.
Niestety w życiu jest tak, że są różni ludzie, wiele jest takich którzy mają wredne intencje i atakują, jak nie fizycznie to psychicznie, energetycznie. Bo np mają przekonania że trzeba tępić konkurencję, lub coś wywalczyć. Próba chronienia siebie, też ma w sobie jakieś elementy walki, bo chodzi o to by delikatnie mówiąc spacyfikować taką osobę, by nam nie zaszkodziła.

 
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-04-08, 15:01:21
Doktor-X
Cytuj
A co by się stało gdybym zaczął afirmować że jestem bezpieczny, nie winny i wporządku nawet gdy bije innych ludzi ?

A czy jakbyś wytrwale afirmował, że Ci druga głowa wyrośnie, to wyrośnie ? ;)  btw, jakoś już przestałąm wierzyć w skuteczność afirmacji, dla mnie jest to zakłamywanie siebie.

Przede wszystkim liczą się intencje jak mówi Witek i nie krzywdzenie innych. Mi się tez kiedyś wydawało, że nie mam poczucia winy w jednej sprawie, a po latach okazało się , ze mam całą masę poczucia winy stłumionej. Po prostu chciała nie chciał nasza dusza gdzieś głęboko w sobie wie kiedy czyni krzywdę, a kiedy nie. Kiedy jej posłuchasz odpowiedź usłyszysz. A generalnie staram się stosować zasadę: Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-04-08, 15:04:24
Ja czytałem o prawie obrony. Czyli że nikt nie ma prawa kogoś atakować. A jeśli to robi to atakującemu przysługuje prawo do obrony.
Walka w obronie własnej jest jak najbardziej w porządku tylko to też może być temat sporny. Np. komuś może sie wydawać że jest atakowany ( przeważnie słownie ) a w rzeczywistości nie jest. Jak komuś ktoś fizycznie przyłoży to wiadomo że kawa na ławie.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-04-08, 15:16:24
Karina

Są pewne rzeczy których się nie da. Przynajmniej na to wcielenie. Myśle że jak bym wytrwale afirmował żeby wyrosła mi druga głowa to mógłbym sie odrodzić z dwiema głowami. Takie przypadki były nawet na ziemi, nie tylko na innych planetach.

Dla mnie afirmacje to bardzo dobra metoda. Można się nimi zakłamać a można też zrobić dobrą robote dzięki nim. Czy mieczem nie można sie uszkodzić gdy nie dość dobrze sie nim włada ? Można sobie zrobić krzywdę.

Nawet jeśli np. dzisiaj afirmowałem i czułem radość to nie znaczy że już rozwiązałem problem. Problem ciągle siedzi głęboko ale dzięki afirmacjom słabnie. I gdy znowu wywali będzie słabszy.

Jeśli o walke jeszcze chodzi
Wierze w to że ludziom z intencjami do bycia skrzywdzonym można wyrządzać krzywdę i nieponosić żadnych negatywnych skutków karmicznych ale do tego potrzeba być na wyższym poziomie świadomości, mieć przerobione dużo rzeczy, spełnić pewne warunki. Z tym że człowiek z wystarczająco wysokim poziomem świadomości nie ma po co wyrządzać komuś krzywdy. Nie ma to wtedy sensu.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-04-08, 16:16:53
Dla mnie w każdym bądź razie afirmacje na ten moment są nieodpowiednie, powodują frustracje. Natomiast stosuję od miesiąca Kody uzdrawiania i uzdrowienie ruszyło we mnie lawinowo. Ja wierzę, że każdy człowiek z gruntu ma wszystko czego mu potrzeba do szczęścia: miłość, obfitość, zdrowie. Jeśli nie ma to są w nim blokady, które uniemożliwiają tą pełnie poczuć w sobie już i teraz. I właśnie trzeba dobrej metody do usuwania tych blokad. Dla mnie te Kody to jakaś rewolucja.
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2014-04-08, 17:02:46
Karina

Co to są te kody uzdrawiania?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-04-08, 17:19:11
Trzeba przeczytac książkę Alexander Loyd "Kod Uzdrawiania".
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: medżik w 2014-04-29, 10:33:13
A co by się stało gdybym zaczął afirmować że jestem bezpieczny, nie winny i wporządku nawet gdy bije innych ludzi ?

To by ci się odechciało ich bić, uwolniłbyś się od poczucia winy i braku bezpieczeństwa , które się do intencji bicia przyczynia.
Oczywiście gdybyś urzeczywistnił te niewinność i bezpieczenstwo, bo afirmować i pogrzebać w pś śmietniku to sobie zawsze można a doprowadzić coś do urzeczywistnienia to już trzeba być dojrzałym do zmiany w życiu. 
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-06-29, 00:56:57
Witam
W jaki sposob mozna wyjsc swiadomoscia z lekow ?
Ostatnio lapie sie na tym ze jak jest stresujaca sytuacja albo taka ktora jest zwiazana z traumami i wywala mi strach to nie mam kontroli, nie potrafie patrzec na trzezwo.
Chcialbym jakos umiec patrzyc z boku na te silne emocje ktore sie pojawiaja w ciagu dnia.
Jak tego dokonac ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-06-29, 10:21:37
chodzi ci o lęki - nie leki prawda?

* * *

w piątek miałam taką sytuację że się tak zezłościłam
nie czułam takiej wielkiej złości już chyba z kilka lat.
do dziś jeszcze się relaksuję po tym

Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2015-06-25, 15:33:19
Cięzko mi jest przekonać moją podświadomość o poczuciu bezpieczeństwa. Nie bardzo chwytam te afirmacje że zawsze i wszędzie jestem bezpieczny, nawet te że Bóg mnie ochrania i prowadzi bo skoro zawsze mnie ochraniał i był ze mną i dostawałem po dupie to teraz też może tak być, niemam gwarancji że od teraz jestem bezpieczny. Jak to ugryźć ?
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-25, 18:39:28
Na ten temat pisałam jedne z kilku afirmacji jakie w ogóle pisałam .

Warto !
Over & over again.

A co do tego, ze Bóg cię ochraniał a i tak po pupie dostawałeś.
To ja wyobrażam sobie, że Bóg to jak np słońce. Jest i swieci cały czas.
Ale albo jest noc ( czasem noc zmysłów ;)), albo zachmurzenie, albo "chronimy się" parasolem przeciwsłonecznym.

Naucz sie zamykać  parasol :)
Tytuł: Odp: Bezpieczeństwo
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2015-06-25, 22:16:51
Bardzo ciekawe Tess, pozastanawiam sie nad tym dzisiejszego wieczoru
Dzięki