Konflikt zbrojny jest realny. Wojna domowa toczy się na Ukrainie. I kiedy tylko powstańcy antyfaszystowscy osiągają przewagę, natychmiast pochylają się nad Ukrainą zatroskane rządy, które deklarują pokojowe rozwiązanie konfliktu.
Jeśli chodzi o wojnę z Rosją, to dążą do niej władze USA, oraz marionetek amerykańskich - Polski i Litwy. To za mało. Jeśli jednak Ukraina podpuszczana przez USA będzie próbowała odbić Krym, wtedy dostanie od Rosji odpowiedź taką, że się nie pozbiera. Jeśli Polska wesprze dzialania wojenne przeciw Rosji, wówczas nasza infrastruktura wojskowa i gospodarcza zostanie całkowicie porażona. Tylko szaleńcy nie potrafią sobie tego wyobrazić. Ale... kto wie, jak bardzo można stracić rozum za bardzo dużo "zielonych".
Miejmy jednak nadzieję, że z terytorium Polski nie wystartuje ani jeden samolot NATO w kierunku Rosji.
Bo jesli by wystartował, to scenariusz jest OCZYWISTY. A jeszcze nie wszyscy w polskich władzach oszaleli.
No wlasnie Leszku. We wladzach nie. Ale w spoleczenstwie niestety juz tak i to mnie martwi. A przeciez kazdy, nawet najbardziej nieudolny polity, wie, ze aby zdobyc poparcie, w programie elekcyjnym musi zawrzec takie hasla, ktorer sa popularne dla potencjalnego (swojego) wyborcy. I to mnie martwi najbardziej! Posrod moich znajomych wiekszosc jest zdeklarowanym przeciwnikiem jakichkolwiek negocjacji z Rosja (bo Putin, bo rozbiory, bo cos tam). Ameryka jest ciagle dla nich ,,najlepszym krajem", wszystko co amerykanskie jest ,,super", pieniadze sa ,,super" itp.
Przepraszam, ze w tym miejscu to powiem i to na temat ludzi - to sa zbydlecone i pozbawione jakiegokolwiek myslenia chodzace faldy miesa a nie ludzie! Nigdy nie przypuszczalem, ze dozyje czasow, kiedy powiem cos takiego o wlasnych rodakach ale stalo sie. Nie podoba mi sie to, co idzie z Zachodu ale tam przynajmniej ludzie maja pewna kulture i jeszcze potrafia myslec. Polacy juz tego sie skutecznie oduczyli.
A pytam, bo nie wiem, czy nie zaczynac przenosic za granice swojego majatku (a troche tego jest w roznego rodzaju rzeczach typu zbior ksiazek i innych dobr, na ktorych mi bardzo zalezy i ktore maja ogromna wartosc materialna rowniez). Rowniez z dwoch mieszkan i ziemi tez niemale pieniadze moglbym wziasc na wypadek wojny i aby miec ulatwiony start gdzie indziej. Ja nie zamierzam ginac za tych imbecyli!