"Polska, czyli nasz ukochany kraj, została w marcu 2013 roku uznana przez ONZ za kraj, w którym stosuje się tortury. Nie chodzi tu o słynne więzienia, których nie było mimo że były, nawet o wymuszanie zeznań na wyjątkowo opornych terrorystach, czy więźniach. Nie chodzi o tortury jakie przeżywamy słuchając polityków, którzy „katujom nas swojom polszczyznom”. Tu nie ma żartów. Na tych, o których chodzi nikt niczego nie wymusza, nikogo nie obchodzi ich cierpienie. Dla biurw i urzędasów, o których pisałam niedawno - są zbędni - mają umierać w mękach. Po prostu. Skąd się biorą ludzie, którzy rządzą naszą służbą zdrowia? Panie ministrze Arłukowicz, już raz pisałam na blogu, że larum grają, ale nic się nie zmienia!"
"Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że PRAWO DO LECZENIA BÓLU JEST PRAWEM CZŁOWIEKA.
Widocznie dla urzędasów cierpiący męki chory, nie jest człowiekiem. Pamiętam, kiedyś jeden z takich fajnych facetów obciął fundusze na zabawki dla dzieci w hospicjum; po co im skoro długo się nimi nie nabawią! Myślałam, że to jakiś wynaturzony typ, a teraz widzę, że to system. Urzędasy myślą: po co morfina i opioidy tym w hospicjum, po co w nich ładować pieniądze, jeśli i tak umrą? Chory domaga się uśmierzenia bólu, pragnie śmierci, nie może wytrzymać. Dlaczego nikt mu nie ulży? Mógłby jeszcze trochę pożyć bez bólu."
http://krystynakofta.natemat.pl/75857,tortury-po-polsku