"J.W.: Co Pan rozumie przez „NATO otoczyło Rosję kordonem”?
D.G.: Kiedy NRD połączyło się z RFN, a tym samym powstały zjednoczone Niemcy, co oczywiście było słusznym posunięciem, Rosja musiała wycofać swoje wojska z NRD, ponieważ tak naprawdę NRD przystąpiło do NATO. Michaił Gorbaczow pozwolił na ten krok. [Niemcy] powinni być mu wdzięczni, za to pokojowe przejście. [Radziecki przywódca] przy tym wielokrotnie wyjaśniał, że zgodził się na odłączenie NRD tylko ze względu na obietnicę Stanów Zjednoczonych. USA zadeklarowało wtedy, że granice wpływów NATO nie przesuną się nawet o cal na Wschód. Jednak ta obietnica w ciągu kolejnych 25 lat została złamana wielokrotnie. Sam M. Gorbaczow, gdy NATO w 2009 r. przyjmowało Albanię i Chorwację, powiedział: „Ależ sprytnie udało im się wykiwać Rosjan”.
W. Putin widzi to doskonale i dlatego nie ufa ani NATO, ani USA. Sami dobrze to zrozumiecie, jeśli spojrzycie na mapę poszerzania granic Sojuszu w ostatnich latach. M. Gorbaczow lamentował: „Amerykanie nie dotrzymali danej nam obietnicy i okazali obojętność. Być może nawet zacierali dłonie, ciesząc się z tego, jak sprytnie udało im się wykiwać Rosjan. Doprowadziło to do tego, że Rosjanie nie wierzą w zachodnie obietnice”.
J.W.: Czyli zachowanie Putina było nie tylko logiczne, ale również przewidywalne?
D.G.: Cóż, myślę, że John Mirshaymer, profesor z Chicago, ma rację, kiedy mówi, że
odpowiedzialność za wojnę na Ukrainie ponosi Zachód, ponieważ w dalszym ciągu pozwala na poszerzanie granic NATO. J. Mirshaymer bardzo trafnie podsumował tę sytuację:
„Proszę sobie wyobrazić oburzenie Waszyngtonu, jeśli Chiny stworzyłyby potężny sojusz wojskowy i spróbowały włączyć do niego Kanadę i Meksyk”.Więcej:
http://marucha.wordpress.com/2014/11/11/tajne-armie-nato-w-europie/