Z uwagi na to, iż jest to forum duchowe przeplatam wątki biblijne z udokumentowanymi faktami z historii, więc temat Chazarów nie uważam za czysto fikcyjny, lecz jak sam zakomunikowałeś nie studiujesz ich, gdyż oznaczałoby to zagłębienie się w sprawy Starego i Nowego Testamentu w świetle i cieniu historii narodów z tego okresu. Z uwagi na to, że lubię studiować różnice wyznań i wiar, wyznawców Tory nie uważam za „magików”, tylko wyznawców Talmudu, którzy zdecydowanie nie są Żydami- ale określają się niesłusznie Żydami. Antysemityzm to słowo bat- pręgierz polityki Izraela, którego nikt nie może krytykować za ich posunięcia polityczne i gospodarcze, a co z prawdziwą wrogością względem Żydów nie ma nic wspólnego. Jezus powiedział wyraźnie: „Jam jest Izraelem”. Prawdziwy Izrael to chrześcijanie idący drogą Jezusa, a nie Talmundczycy (nie Żydzi), którzy za czasów Heroda zwali się faryzeuszami, wcielając się w kapłaństwo żydowskie, eliminując przy tym autentycznych żydowskich kapłanów. Chyba nie ma nic w tym złego, że rozróżniam te zasadnicze kwestie?

Co robi politykierstwo na forum duchowym? Ano właśnie.

Istnieje jeszcze taki termin jak DUCH NARODU. Dziedzictwo narodu, to nie tylko dobra materialne, ale i dobra duchowe. Niedobrze jest, gdy politykierstwo przesłania wątki bardziej ważne, powinno działać w tle, jako przyprawa do potrawy, a nie na odwrót. Dziwi mnie nieco przesadne zainteresowanie obcymi narodami, a nie narodem w jakim się żyje i rozwija, ale nie dziwi mnie postawa uwzględniająca tematy, jakie narody mają wpływ na kruszenie dziedzictwa ojców i matek naszych. Z doświadczeń energetycznych, wiem i rozumiem, czym jest źródło i korzenie.
Piszesz: ” to rzecz każdemu znana, więc nie odkrywcza”. Ot kłamczuszek, każdy to kto?
Proszę, abyś wypowiadał się w swoim i tylko swoim imieniu, a nie w imieniu wszystkich, bo znam wielu takich, którzy nie rejestrują nawet takich „banalnych” informacji, jak np: gdzie leży Cypr, co to jest syjonizm, dlaczego Mojżesz wywyższył węża na pustyni, itd...I nie obwiniam ich bynajmniej o to, że mają to gdzieś

, bowiem ich zakres zainteresowań biegnie w innych kierunkach- co dla nich jest banalne, dla mnie może być zupełnie nieznane albo wręcz niezrozumiałe.
Sprawa Ukrainy to dla mnie "masło maślane", bo wiadomo, że na tym konflikcie wszyscy nieźle się ustawią, nawet oligarchia ukraińska, kosztem jak zwykle „mięsa armatniego”, czyli niewinnych ludzi, którzy nic z tym konfliktem nie chcieli mieć wspólnego. Zatem jakie ma znaczenie, kto ten konflikt rozpoczął i kto go zakończy? Zakończy się wtedy, gdy zostanie złożony ostatni podpis pod całą listą kandydatów z różnych opcji pod jednym wspólnym szyldem: „MAMON”. Sp.z.o.o. I tyle, nic nowego, wszystko po staremu.
Nie lubię politykierstwa, serio, nudzi mnie.

Polityka to diabeł w czystej formie. Nic nie dzieje się w niej jawnie, otwarcie, nic w niej nie jest prawdziwe. Nic nie dzieje się dla dobra narodów. To już nie setki, a tysiące kłamstw wypluwanych w eter każdego dnia, coś a la rozprawka: „Między Panem, Wójtem, a plebanem”, gdzie Wójt jest „sprytnym po sowizdrzalsku przedstawicielem zdrowego chłopskiego rozsądku i mądrości ludowej”, więc śmiało może zasiadać w „loży szyderców”, przestawiając karykaturę i Pana i plebana, ponieważ obaj tylko pragną wozić się na plecach ludzi nauczonych pracy, obaj czczą tylko swój wypchany dukatami wór, a obwieszczać i głosić kłamstwa potrafi każdy.
Wszystkie ataki zbrojne, terytorialne oparte są na chciwości i zdrajcach narodów (nie na prawie boskim, czy świeckim), tak było wieki temu, tak jest i teraz. Schemat dokładnie taki sam, więc czym się tu podniecać? Nowa wieża Babel nikomu nie jest potrzebna, poza tymi, których MAMON stał się bogiem, kosztem narodów i ich dziedzictwa materialnego i duchowego.