"Banderowcy torturują jeńców wojennych.
Ukraina zawsze słynęła z wybitnej wyobraźni w maltretowaniu ludzi którzy nie mogą się bronić. Katowanie Polaków na Wołyniu to nie był żaden "incydent" jak to próbuje nam się wmówić, był to efekt wyzwolenia naturalnych ukraińskich predyspozycji psychopatycznych. Lata mijają, a Ukraińcy nadal lubują się w katowaniu ludzi. Pod spodem macie nagranie w którym Wierny Syn Bandery na pełnym luziku opisuje jak torturowali Powstańca. Proszę zwrócić uwagę, na jakiego twardziela trafili i to na dodatek mówiącego po Polsku. Banderowskie bydlaki, a ich pobratymcom złapanym przez Rosjan włos z głowy nie spada!"
http://youtu.be/a_i_1IJFz10" pod spodem macie filmik z miasteczka Sczastje, Powstańcy namierzyli i zlikwidowali banderowską baterię artyleryjską zanim zaczęto mordować mieszkańców tegoż miasteczka. Banderowcy zdążyli oddać jeden (!!!) strzał, na szczęście nikt nie ucierpiał.:
http://youtu.be/pGH1je7oIfEPozdrowienia z Ukrainy.
Wy tam się zabawiacie w jakieś polewania się wodą, sweet focie z kanarkiem albo pejzaże na tle zachodzącego słońca. Przyjaciele pana Kowala wiedzą jak się robi zdjęcia z dobrych imprez.
https://www.facebook.com/1451403548422064/photos/a.1454371591458593.1073741829.1451403548422064/1540828786146206/?type=1Co by się stało, gdyby NAPRAWDĘ na Ukrainę wkroczyla rosyjska armia?:1. Ukraińska artyleria ostrzeliwująca Donieck i Ługańsk natychmiast by ucichla, bo by ją zlikwidowano w 1 uderzeniu. Mieszkancy byliby szczęśliwi, że ich straszna męka się skończyła.
2. Działalność wojskowa natychmiast by się zaktywizowała. Małe grupki partyzantów zostałyby zastąpione działaniami batalionów po 400 osob, a to wszystko, wraz z ruchem setek czołgów, pojazdów wsparcia itd, byłoby doskonale widać na zdjęciach satelitarnych.
3. Ukraińscy wojskowi szybko by zniknęli, m in. porzucając broń, mundury i wtapiaiąc się w cywilów.
4. Wszędzie byłyby rosyjskie posterunki wojskowe, żołnierze ukraińscy wracaliby do domów. Zatrzymani zostaliby tylko ochotnicy i oficerowie. A to w celu ustalenia ich udziału w zbrodniach wojennych.
5. Większość posterunków granicznych byłaby obsadzona przez ROsjan i poważnie wzmocniona na wypadek agresji NATO. Biznesmeni deklarowaliby współpracę i byliby akceptowani po wypełnieniu dokumentów po rosyjsku.
6. Rosja nałożyłaby strefy zakazu lotów nad całą Ukrainę. Wszystkie loty cywilne zostałyby anulowane. Tłum prawników Departamentu Stanu USA, agentów CIA i Mossadu, organizacji pozarządowych oraz osób Zachodu koczowałby na lotnisku Boryspol w Kijowie. Niektórzy nerwowo wzywając wszystkich z ich telefonów satelitarnych. Zachodni politycy domagali by się, że zakazy lotów zdejmuje się natychmiast, ale władze rosyjskie chciałyy trzymać ich aż do zbadania ich możliwości współudziału w zbrodniach wojennych.
7. Dziennikarze nie mogliby sobie pogadać z przywódcami junty, gdyż zniknęli by oni nie wiadomo gdzie, a tłumy zdobywałyby rezydencje kolejnych oligarchów odkrywając ze zdumieniem, że w każdej z nich jest złoty sracz
8. Niektórzy z ukraińskich uchodźców zaczęli by wracać, a z nimi budowlancy oraz samochody z materiałami budowlanymi.
9. Szok wśród politycznych elit, gotowosc w armiach, a Prezydent Obama na konferencji prasowej, ogłosiłby, że "Nie mamy strategii na Ukrainie jeszcze."
10. Kijów by się poddał. Widziano by rosyjskie czołgi na Placu Majdan. Rosyjska piechota niwelowałaby resztki Gwardii Narodowej Ukrainy. Godzina policyjna zostałaby ogłoszona. Operacja w Kijowie przypominałaby "Szok i Przerażenie" w Bagdadzie: kilka głośnych huków, a potem biadolenie.
JEŚLI TEGO NIE MA, TO ZNACZY, ŻE NIE MA INWAZJI ROSJI NA UKRAINĘ! Ale, ale....
Jak USA i NATO tłumaczą inwazję, której nie ma? W dniu 31 sierpnia 2014 roku w Guardian napisano, że
Rosjanie "najechali" - "Prezydent Ukrainy powiedział na szczycie UE w Brukseli, że było już" tysiące "żołnierzy rosyjskich działających w jego kraju, mieli wszystko, ale zniknęli z pola widzenia we wschodnich miastach. "
USA i NATO mają nową koncepcję wojny w tym nowym rodzaju inwazji, której nie ma: "zniknął z pola widzenia". Washington Post wyjaśnia: "Niektórzy nazwali nowe podejście" hybrydową wojną ", prowadzoną przez komandosów "konflikt bez insygniów", w którym kolumny pancerne ślizgały się po drugiej stronie granicy. W międzynarodowej salwie mylącej propagandy, podaje się info o sprytnej inwazji, jak na Krym. "
Tak się wyjaśnia całkowity brak dowodów uzasadniających powtarzające się roszczenia wobec Rosji z powodu jej "inwazji" na Ukrainie. Można to uzupełnić o co chcesz, na temat "inwazji" o której nikt nic nie może wiedzieć, a przede wszystkim, czy to miało miejsce, czy nie. W przeciwieństwie do inwazji USA, Wielkiej Brytanii i NATO w ciągu ostatniej dekady, dla których jest mnóstwo dowodów w Afganistanie, Iraku, Libii i poza nią.
http://stopwar.org.uk/news/ten-ways-you-can-tell-if-russia-has-invaded-ukraine-or-not#.VAP6yPl_so7Czy ktos się zastanowił, jak to jest możliwe, że każda skarga Poroszenki na ROsjan jest natychmiast podejmowana przez NATO i od razu reakcją są kolejne sankcje? Mnie to nie dziwi. Poroszenko działa wg scenariusza napisanego w Waszyngtonie. Dlatego nikt nie analizuje słusznosci jego wypowiedzi, nikt nie potrzebuje dowodów. Uderzenie propagandowe mediow jest wystarczające, by ogłupić ludzi, by politycy mieli mozliwość i poparcie dla kolejnych sankcji wobec ROsji, które też są zaplanowane przez tego samego zleceniodawcę, którego scenariusz gra Poroszenko.
A teraz, zanim wymyślicie coś wyjątkowo "mundrego", żeby poprzeć / uzasadnić wizję Poroszenki, zobaczcie ten materiał:
Telewizja - Masowa Kontrola Umysłu
https://www.youtube.com/watch?v=_XWOFMEIBwYMichalkiewicz o kretynach w generalskich mundurach:http://www.youtube.com/watch?v=2ME1Dz98CEk