Na polskim radio pr 3 już ze 4 -6 tyg temu rosjanie w jezyku ojczystym wypowiadali się, że nienadążają rodziny chować rosyjskich żołnierzy tylu ich ginie na Ukrainie.
Matka wypowiada się, że niech powiedzą wszystkim to co ona mówi, że ich synowie giną w ukrainie jak jej syn.
Rosjanie pojmani z elitarnych jednostek desantowych , czołgi rosyjskie jadące po ulicach ukrainy, atak z wody, transportery do zrzucania z samolotów wszystko "przypadkowo" przekroczyło granice i ławrow tłumaczący, że nikogo nie ma.
Potwierdzenia z Nato, że ciągle przekaraczana jest granica rosyjsko-ukraińska.
Forumowicze zawsze krok z tyłu.
Groziła wojna domowa gdy palono prokuratury i sądy, a bojówki z majdanu rozpiżdżały kraj to pisano że walczą ze złą władzą..
Ja uważałem, że to zwykła anarchia.
Radzili się wałęsy przed mówił, że nie tak bo poleje się krew nie posłuchali
W polsce też był przewrót niemal bez krwi (inne intencje)
Gdy wybuchła wojna domowa i pisałęm o najemnikach po stronie separatystów śmiano się teraz w telewizji chwali się nimi przywódca separatystów (pewnie mnie zmanipulowano i tego nie widziałem)
Rosja wmawia, że nie jest stroną w konflikcie, a non stop łapią rosyjskich żołnierzy.
Cały batalion czołgów rosyjskich zdobył lotnisko to nie jest wojna ukraińsko- rosyjska ?
Jak obawy o chęć zdobycia kolejnych krajów nadbałtyckich tak jak gruzji czeczeni nie są realne to niech nikt się nie boi.
Dobrze, że nato nie wierzy w to pieprzenie ławrowa, bo on sam już chyba w to nie wierzy tylko klepie na pamięć, że ukraina strzela w duch rosjan.
Sikorski dobrze powiedział jedno, że zachód nie dozbraja ukrainy, bo ma obawy o reakcje rosji a dozbraja rosję w statki.