Hnaff
jeszcze na marginesie:
tak na mój gust za skutki wojny główną odpowiedzialność biorą na siebie i ponoszą ci którzy je wywołali, (również ci którzy do tego podżegali, i uwzględniając fakt, że za nadużycia w czasie jej trwania odpowiedzialni są głównie ci którzy je popełniają niezależnie od tego po której stronie są konfliktu, co nie zwalnia z odpowiedzialności tych którzy wojnę inicjowali),
więc tak jak Amerykanie są ogólnie odpowiedzialni za te wszystkie ofiary w Iraku ( i dalsze tego skutki, wciąż aktywne i rozwojowe) , tak jak Rosjanie są odpowiedzialni za wojnę i ofiary w Czeczenii, tak samo Kijów jest odpowiedzialny za te setki i tysiące zabitych i rannych, zniszczenie mienia i ucieczkę ukraińskiej ludności w tej wojnie domowej, której spokojnie mogli uniknąć, podobnie jak Ameryka i Rosja w powyższych przykładach, a akurat Rosjanie też walczyli wtedy krwawo z separatyzmem...
przyglądam się temu i inaczej nie chce mi wychodzić, jak właśnie tak
co do Marii Putin, to czego się spodziewać, gdy oglądałem film z kobietą której dziecko zginęło w tej katastrofie i ona nawet nie miała w sobie rozpaczy i nie płakała, ale miała i wyrażała całą sobą nienawiść do Putina i Rosjan... bo oni to zrobili...
to naturalny efekt zachodniej propagandy, która w praktyce z rusofobii przechodzi w rusohisterię