może czegoś nie rozumiem, i zapewne ogłupiły mnie newsy, ale widzę ,ze dręczenie Ukrainy przez Putlera i brutalne deptanie niepodłegości sąsiedniego państwa znajduje to jakby zrozumienie

Ukraińcy mieli moralne prawo i do przepedzenia skorumpowanej rosyjskiej marionetki , wybrania stowarzszenia z UE, jak i bronienia swojej integralności terytorialnej.
działanie Putina oczywiście ,że przypominają działania Hitlera. plus wyjątkowa bezczelność i kłamstwa rosyjskiej dyplomacji (Ławrow), zbrodnie rosyjskich służb specjalnych, polityka siły i pogardy oraz ewidentne prowokacje militarne zmierzające do wywołania III wojny światowej. a tu ktoś pitoli o banderowcach , kiedy stabilności regionu nie zagraża słaba Ukraina ,ale druga a atomowo pierwsza potęga militarna świata.
Jestem ciekawy tych apologetów Putina , kiedy zażąda praw dla Rosjan na Łotwie czy Estonii, albo nawet kolejnych ustępstw terytorialnych, a później zgromadzi (w ramach ćwiczeń) w obwodzie kalinigradzkim siły liczebnie większe od armi polskiej i niemieckiej razem wziętych.
nie , nie ma co sie cieszyć ,że Ukraina ma z Ruskimi cyrk ,jak my kiedyś z żądaniami Hitlera.
Trzeba się wyzybyć urazów i pomagać słabszemu, zagrożenemu, podobnie jak kiedyś my przez Rosję , sąsiadowi. Już dzisiaj są nam za to wdzięczni.