Autor Wątek: Czarna Noc Zmysłów  (Przeczytany 3582 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 11:52:04 »
Ja mam prawie zawsze czarną noc zmysłów z małymi świtami jak afka zatrybi albo jak mnie coś olśni

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 23:03:13 »
Mysle że napewno jest świadomy obecności negatywów hehe, [aczkolwiek moze to być świadomość np tylko ogólna, bo nie bedzie przebywał wśród takich ludzi jesli nie ma takich intencji by być - no bo po co]
ale przez rozwiniętą samoświadomość, wyjście poza ego itd, nie łączy się z tym tak jak piszesz.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 23:00:20 »
Ja to widzę obecnie tak:
Zgodnie z zasadami przyciągania i oddziaływania wibracji, jeżeli ktoś wibruje tylko na najwyższym poziomie, to inne wibracje wchodzące w bezpośrednią interakcję, też są na najwyższym poziomie, bo niższe nie mają już do czego się doczepić. Czyli taki oświecony przejawia miłość i dotyka go tylko to, co z miłością jest zgodne. Różne negatywy mogą się dziać nawet tuż obok, ale nie mają dostępu do tego oświeconego, bo nie ma już żadnych otwartych drzwi dla nich.

Te negatywy mogą widoczne przez takiego oświeconego, może on być świadomy ich obecności, ale są one po za polem jego zainteresowania, nie ma żadnego powodu aby w nie wchodzić. Cudze problemy to cudze problemy. Nawet jeśli zamierza komuś pomóc, kto siedzi w tych negatywach, to ze swojego poziomu jeżeli dana osoba jest na tyle otwarta, aby przyjąć taką pomoc.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 22:53:37 »
edit, poza partnerami, wobec których miałam misję. O tym szczególe zapomniałam:)Ale to tez juz mineło i myslę ze wykorzeni się już zaraz w całości

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 22:51:00 »
Joo7 zgadzam się, to jest pozytywna kreacja oświeceniowa

Hydzia,  Pomagam tylko jak czuję że jest ok, nie pamietam juz kiedy dałam się zmusić, naprawdę, nawet nie byłam tego świadoma do teraz chyba

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 22:46:33 »
Ja właśnie uważam, że chocby się świat walił to mnei ma to nie dotykać

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-06, 22:45:15 »
Ha, mi coś podobnego ostatnio przychodzi: Pomagając sobie, pomagasz innym. I vice versa też, póki pomaganie innym nie jest musem, a czymś korzystnym dla oby stron :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-06, 22:39:45 »
moja wj na to: Jedyna pomoc innym, to inspirowanie własną postawą
:) będziesz miał noc zmysłuw na zewnatrz to wciąz nie bedziesz miał w sobie pełnego światła i nie pomorzesz innym i tak lub nie tak, jakbys mógł, ale już bez twojego udziału z ego

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 20:50:03 »
Kontynuacja moich przemyśleń.

Czy jeśli wokół ludziom się nie powodzi to powinno mnie to dotyczyć jako moje pośrednie problemy ?
Czy jeśli to moi bliscy to ja będąc szczęśliwym wewnętrznie mam pełnię szczęścia czy "czarną noc zmysłów" gdyż jak dziecko choruje ojcu to on i jest szczęśliwy i jednocześnie nie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-05, 18:22:23 »
fenks gerls:*:*

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-05, 11:18:28 »
Olga, fajnie :))) Tak trzymaj!

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-05, 10:43:39 »
Olga :) Super :)))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-05, 10:37:36 »
Zauwazyłam, że ten głebszy kontakt z sobą i bogiem poprzez serce sprawia, że przestałam "spieczyć się" w materii. Zrozumiałam jakos tak bardziej, że miałam nerwicę związaną z niespełnieniem w materii, chciałam szybko szybko. Teraz wiem, i zaczełam praktykować, uczucie spełnienia juz teraz w sobie, a to serce, w sumie, sprawia że nie mogę, niechce inaczej, bo ta fala jest bardzo wyraźna, jakby mnie prowadziła i mówiła jakimi intencjami powinnam emanować by przyjować intencje oświeceniowe i szanuję to bo to jak dar dla mnie. Z nimi, w spokoju, i tak osiagnę sspełnienie , w materii też, chodziło o zmianę priorytetów.
Bo to pomieszanie jesli ktos uwarza tak jak ja, że dopiero wtedy poczuje sie dobrze jesli wyprowadze sie z domu i jeszcze cos tam. Owszem poczuje sie lepiej. Ale na ile czasu?;p Na tyle, na ile kobieta czuje sie piekna wychodząc od fryzjera a następnego dnia- klapa.
Takie banały mi wychodzą;)teoretycznie wiadomki przecież.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-05, 10:20:10 »
Chyba mija mi już:)Na sam koniec choroba, ale spoko, czuję w sobie od tygodnia, w sercu, taka moc, światło, wczesniej tego nie miałam i nie czułam, tak, bo ja to fizycznie odczuwam, jakbym miała w środku płomień, ognisko, światło bardzo jakby gorące, to jest przyjemne dla serca, ale i dla ciała, daje to tez odczucie bezpieczeństwa, jakbym sie odnalazła w sobie.. Co ciekawe, ni z gruchy ni z pietruchy zmieniły mi sie intencje w kilku tematach, które wczesniej uwarzałam że sa dobre i właściwe i napewno "sama" bym ich niezmieniła bo było perfekt;) Przyzwyczajam się, zaufanie do Boga napewno wzrosło, i spokuj, jakas walka mi odpuściła, której nawet wczesniej nie zauwazałam.


ps, mozliwe że to chodzi tylko o serce anie ogólnie o energie, chyba że wpłyneło to na wszystko ale głównie na serce. Mimo otwartego serca, fizycznie wczesniej nie czułam przepływuw w tym rejonie;/ i czułam jakis kompleks w tym temacie i upośledzenie. Na sercu ficzycznie nie czułam w medytacji przyjemności i ciepła. Teraz czuję jakbym miała tam rurki przez które płynie paliwo, odkrywam fizyczne aspekty ruchu energi, wkońcu;p a medytacje są gorące;p
zachwycam się ta nowością dla mnie:)
I cieszę, że pokonałam swuj kompleks i uwierzyłam, że mam piękne serce.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-05, 10:26:08 wysłana przez Olga »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-02, 23:19:09 »
Mnie nie rusza zbytnio to co na zewnątrz, rozumiem to co na zewnatrz. Ale nie wiem czy mam to uzdrowione, czy jeszcze walnie. narazie od paru lat jestem "zimna" jak to mamusia mówi.
Bardziej rusza mnie to o czym pisała Małgosia, ze razem zeszlismy to razem mamy sie oświecić, chodzi o to, ze inni mi bliscy nierozwijają się albo robią to w niekozystny sposub- tu mnie boli troche, czasem