Autor Wątek: Jasnowidzenie, jasnoczucie  (Przeczytany 61441 razy)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 22:07:18 »
matek

Cytuj


.

Ho-ho. Jasne, jak ktos cos napisze z sensem a nie ma sie kontrargumentow, to najlepiej uderzyc w "wyparcie" i sprawa zalatwiona.

Skąd ja to znam ?
A ,, pójście w zaparte ",,, nakładanie tego i owego ", trzeba byłoby dodać.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 21:52:43 »
medzikowsky,

Cytuj
No zachodni, jest jeszcze punkt widzenia islamu.

Znalazlyby sie jeszcze inne, ale pewnie z "zachodniego" punktu widzenia jest albo-albo: "demokracyja" albo "krwawy islam".

Cytuj
Najlepiej to korzystać w pełni z warunkow (dobrobyt, fizyczne bezpieczenstwo) jakie tworzy zachod i jednoczesnie krytykowac to wszystko po całości jako coś z gruntu złego. To wyparcie bije z twoich wypowiedzi
.

Ho-ho. Jasne, jak ktos cos napisze z sensem a nie ma sie kontrargumentow, to najlepiej uderzyc w "wyparcie" i sprawa zalatwiona. A czy na Bialorusi albo w Mongolii to nie maja dobrobytu i fizycznego bezpieczenstwa? To jest skrzywiony obraz rzeczywistosci: na Zachodzie jest dobrze i bezpiecznie, a wszedzie indziej krwawe dyktatury i bida z nedza. Poza tym, jesli Zachod tworzy u siebie dobrobyt i fizyczne bezpieczenstwo kosztem innych miesjc, w ktorych robi rozpierduche i rozkrada - czy mamy prawo zyc w takim "dobrobycie"? Ja dziekuje za taki uklad, nie chce sie w przyszlosci znalezc "po drugiej stronie" w wyniku dzialania prawa karmy.


Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 20:56:18 »
Jak się nazywało to zorganizowane zabijanie , które zaczęło się w 1918 roku ?
Bo przecież nie I wś? To jak ?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 20:46:12 »
Matek
Nigdzie nie chciałem by mi tłumaczono na czym polega III wś, ja się od początku nie zgadzałem z takim stwierdzeniem.
Mozesz sobie nazywac wojną, propagandę, jak Ci tak na tym zależy. Tylko że określenie 'wojna światowa' jest juz zarezerwowane na opis czegos innego.

Cytuj
Twoj wpis na temat kultury anglosaskiej zaprezentowal typowo "zachodni" sposob widzenia swiata, wie

No zachodni, jest jeszcze punkt widzenia islamu.
Najlepiej to korzystać w pełni z warunkow (dobrobyt, fizyczne bezpieczenstwo) jakie tworzy zachod i jednoczesnie krytykowac to wszystko po całości jako coś z gruntu złego. To wyparcie bije z twoich wypowiedzi.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-28, 20:48:27 wysłana przez medżikowsky »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 20:07:34 »
matek

Kiedyś widziałem pewne wymowne zdjęcie ( nie mogę go  teraz znaleźć )
przedstawiające samolot do specjalnych zadań i jakże
sugestywne zdanie : ,, jeżeli nie chcesz przyjść do  demokracji, to
demokracja przydzie do ciebie ".
To po obejrzeniu owej fotki , myślę że ogromna rzesza ludzi
pobiegłaby do owej demo.
Pozdrawiam

matek

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 18:58:08 »
medzikowsky,

nikt sie tu nie podnieca - caly temat zaczal sie, bo chciales zeby wyjasnic na czym polega III WS w postaci "wojny informacyjnej i kulturowej", zamiast wojny zbrojnej. Oczywiscie, wojna kulturowa, informacyjna i gospodarcza jest mniej gwaltowna i w duzym stopniu mniej brutalna niz wojna zbrojna. Ale to nie znaczy, ze nie istnieje. I nie widze niczego chybionego w nazywaniu tego "wojna" - terminy "wojna informacyjna" czy "wojna kulturowa" sa juz przeciez dosc stare, niczego nowego tu nie wymyslamy.

Ja obecnie zyje wsrod anglosasow (Kornwalia) - i widze, ze wiekszosc ludzi tutaj jest po pelnym "praniu mozgu". Wiekszosc, bo spotykam tez ludzi czujnych i otwartych umyslowo. Tak czy owak, lubie ten narod, bo to ludzie jak wszyscy inni - maja dobre serca, tylko umysly poddane indoktrynacji. Zreszta, nazwe "anglosasi" mam zarezerwowana dla twardoglowych przedstawicieli uprzywilejowanych klas. Wiekszosc ludzi, ktorych spotykam w Kornwalii, wole nazywac "bracia Celtowie".

Zadnych fantazji na temat Twojego swiatopogladu nie snuje - Twoj wpis na temat kultury anglosaskiej zaprezentowal typowo "zachodni" sposob widzenia swiata, wiec nie musze snuc fantazji, tylko wnioskuje z tego co napisales, ze wojna informacyjna wywarla na Tobie swoje pietno. Nie musisz sie z tym zgadzac - to moj prywatny poglad na Twoje slowa.

A jesli chodzi o to:

Cytuj
Chyba, że chcecie by zniknął podział na zorganizowany zachod i resztę i wszystko się zrownało, wtedy będzie sprawiedliwie? Oops (jak mowia anglosasi) , czy to sie wlasnie nie dzieje?

No wlasnie sie dzieje - anglosasi przeciez do tego daza, zeby wszedzie bylo tak samo: "demokracja", "prawa czlowieka", Monsanto, i ich system bankowy. Dlatego mozna nazwac to "wojna", i nie jest to zadna przesada.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-28, 19:00:23 wysłana przez matek »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 17:47:38 »
Piotr

Zapomniałeś napisać o obcinaczach  kciuków ,hinduskim tkaczom.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 17:45:18 »
medżikowsky

Anglosasi POKOJOWO NASTAWIENI ,biorąc udział w NATOwskich
80 dniowych bombardowań Serbii , nazwanych ,, akcją humanitarną ",
podczas to której zginęło ok. 3500 CZUJĄCYCH lSTOT, cynicznie
nazwanych przez krwi łaknących zbrodniarzy w mundurach - ,, odpadkiem
ubocznym  "tejże akcji  - dobre sobie .
No nic , co tam te 3500 czujących istot , najważniejsze jest pokojowe
nastawienie.

Dla jasności , nikomu nie odmawiam prawa do tego ,jak ma co nazywać
i nie uzurpuję sobie prawa do tego aby to co moje było jedynie słuszne.
Wszystkie twierdzenia są jednakowo słuszne , chociaż z sobą sprzeczne.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 17:30:02 »
Także panowie zamiast sie przed monitorem podniecać, że żyjemy na jakiejś wojnie , wyłączcie telewizory i internety i doceńcie w jakim świecie żyjecie, bo są miejsca gdzie kazdego tygodnia dzieci i niewinni ludzie traca życie i zostają kalekami od materiałow wybuchowych. Chyba, że chcecie by zniknął podział na zorganizowany zachod i resztę i wszystko się zrownało, wtedy będzie sprawiedliwie? Oops (jak mowia anglosasi) , czy to sie wlasnie nie dzieje? Miłego dnia.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-28, 17:42:15 wysłana przez medżikowsky »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-28, 17:08:29 »
Medżikowsky,

Cytuj
Te kilkaset mln ludzi nie wyrżnęło Indian. Oprzytomniej.

Wyobraź sobie, że zdaję sobie z tego sprawę. Nie zmienia to faktu, że Indian wyrzynali Anglosasi i Iberyjczycy przy udziale innych zachodnioeuropejskich nacji.

Nie żywię żadnej urazy do Anglosasów - wśród nich przecież też jest wielu zdrowych ludzi, którzy mają świadomość, co się dzieje. Chodzi mi uświadomienie sobie, z czego wyrasta, na czym bazuje ta anglosaska 'kultura'. Jeśli połączymy to z tym, co ma ona obecnie do 'zaoferowania' i jakie miejsce zajmuje we współczesnej cywilizacji - powinno to nam dać do myślenia.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 17:01:15 »
Cytuj
Anglosasi ('kultura' chrześcijańska!) akceptują w sobie inne kultury... po tym, jak wyrżnęli i zmarginalizowali kultury Indian, rozbili kultury afrykańskie i kulturę Aborygenów. Ich akceptacja wspaniale wyraża się też w inwazjach w krajach arabskich, które postanowili uszczęśliwić swoją 'liberalną demokracją'.

Te kilkaset mln ludzi nie wyrżnęło Indian. Oprzytomniej.

Cytuj
To jest wojna informacyjna - propagandowa. Na calego i bez brania zakladnikow. Chodzi o powazne kwestie dziejowe, gospodarcze, swiatopogladowe. Miedzy innymi to, jak postrzegasz kulture anglosaska, jest dobitnym przykladem sily mediow.

Żyłem troche u anglosasów , więc wiem , że to normalni ludzie, otwarci na wszystkie inne nacje, pokojowo nastawieni i nie wyżynający Indian. Z fantazjami co wyrabia moj światopogląd się wstrzymaj, bo nie masz w to wglądu :-)

Cytuj
A jesli ktos chce to sobie inaczej nazwac zeby sie lepiej poczuc, na zasadzie "zyje sobie w idealnym swiecie gdzie opiekuncze media dla mojego wlasnego dobra ksztaltuja moja swiadomosc, ale to wszystko w granicach mojej wolnosci osobistej" - nie ma problemu. Mamy w takim razie pokoj informacyjny - wszyscy sie ze soba zgadzaja:)
To nie ja tu sobie coś inaczej nazywam i używam sformułowań w innym znaczeniu, niż ogolnie rozumiane.


Wojna informacyjna / propagandowa , a "wojna światowa (I, II) ...

"Wojna światowa – nazwa nadawana konfliktom zbrojnym, w których uczestniczy większość państw świata. "
w takim razie PRL , z wszechobecną propagandą, może nazwijmy wojną domową, albo "trwającym 50 lat konfliktem wewnętrznym z 40mln ofiar".
A może konkurencje między setkami czy tysiącami firm z różnych krajówteż nazwiesz wojną światową.
Mocarstwa i narody ze sobą konkurują i walczą o swoje interesy tak jak piłkarze walczą na boisku trzymając się ustanowionych przepisów i zasad gry, ktore czasem i owszem są przez nich łamane. Wojna natomiast to wejscie kiboli na boisko. Wojna to chaos i brak reguł, gdzie prawo nie istnieje.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-28, 17:05:09 wysłana przez medżikowsky »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-28, 16:39:33 »
Frisky

Bardzo dziękuję .
Wszystko jest dla mnie zrozumiałe.
Od polowy lat 70 , z roku na rok jest w moim życiu coraz lepiej , i myślę
że jeżeli będą jakieś zmiany , to tylko na jakieś lepsze.
Ale gdyby tak zostało jak jest to też będzie dobrze.
Najważniejsze ,że od 1975 r., czyli wtedy gdy zacząłem konspirę, to
z dnia na dzień zniknęły u mnie poczucie wstydu, winy i wszelka podatność
na wszystkie wmawiania , manipulacje.
To było straszne, bo łykałem jak pelikan prawie wszystko.
A gdyby zobaczyli mnie kumple z ogólniaka (l LO w Bydgoszczy ), jak
pogrywam sobie z esbecją , jak wodzę ich za nos , jak wchodzę na pewniaka
do komend MO, i czuję się jak u siebie( gdy to robiłem , to byłem
zdziwony ,że to tak łatwo mi idzie , tak jakbym był dla nich niewidzialny)
to nie uwierzyliby ,że to ten sam szkolny mikrus.
To chyba zamanifestowała się rodowa karma bohaterów pariotyczno -
narodowo - powstańczych , walczących o niepodległość Polski, ratujących
Żydów przed niechybną śmiercią z rąk Niemców, członków Niezłomnych ,           moich  rodowych przodków
.
l jestem dumny z mojego rodu .

matek

  • Gość
[#]   « 2015-10-28, 15:26:30 »
medzikowski,

Cytuj
Co do tego, że media kształtują świadomość ludzi.. chyba są lepsze określenia tego zjawiska, normalnie co innego rozumie sie przez wojna światowa , więc nie mieszajcie. Póki co nie ma żadnego stanu wojennego, ani nic zblizonego
.

To jest wojna informacyjna - propagandowa. Na calego i bez brania zakladnikow. Chodzi o powazne kwestie dziejowe, gospodarcze, swiatopogladowe. Miedzy innymi to, jak postrzegasz kulture anglosaska, jest dobitnym przykladem sily mediow.

A jesli ktos chce to sobie inaczej nazwac zeby sie lepiej poczuc, na zasadzie "zyje sobie w idealnym swiecie gdzie opiekuncze media dla mojego wlasnego dobra ksztaltuja moja swiadomosc, ale to wszystko w granicach mojej wolnosci osobistej" - nie ma problemu. Mamy w takim razie pokoj informacyjny - wszyscy sie ze soba zgadzaja:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-28, 15:11:58 »
WG
pyt. 1) czy karma potomka... jest pozytywna czy negatywna ?
odp. karma narodu jest jak każda karma skutkiem działań, w tym przypadku poszczególnych jednostek oraz grup je tworzących oraz ich formalnych i nieformalnych przedstawicieli
- pisałem ale może nie doczytałeś: jesteśmy potomkami bohaterów, morderców , zwykłych ludzi itp. itd.
- więc od rodzaju ich intencji, wyborów i działań zależy jaka ona jest jako całość oraz jakie są jej składowe , jak w przypadku karmy indywidualnej składowe mogą być bardzo różne i manifestują się w różnym czasie
- np.  można mieć jednocześnie ogólnie dobrą karmę związków, nawet być sławnym , powszechnie kochanym i uwielbianym, ale jednocześnie mieć przechlapane z kilkoma osobami i to sobie z nimi jeszcze pogarszać, to jest przykład karmy pozytywnej i negatywnej która przejawia się w jednym obszarze ( czasem w jednym związku) w tym samym czasie ,
-  a można mieć jednocześnie dobrą i złą karmę bogactwa  - bo robiło się fajne i niefajne rzeczy w różnych wcieleniach, ale karma wraca w różnym czasie,  więc po okresie wspaniałej prosperity może się to nagle załamać, albo na odwrót itp. itd. to jest przykład gdy negatywna i pozytywna karma manifestuje się w różnym czasie

pyt. 2)jeżeli jest negatywna , to czy te przykłady z mojego życia są wg Ciebie  pozytywne czy negatywne ?
odp. negatywne przyczyny dają negatywne skutki , co posiejesz to zbierzesz, więc pozytywne przykłady są wynikiem pozytywnej karmy , łączenie tego w taki sposób jest bez sensu - w rodzaju :

zabiłem kogoś  a dalej mi się powodzi, to że się powodzi to inna karma, skutki pozytywnych działań i przyczyn,  a z morderstwem są związane inne przyczyny oraz skutki które zamanifestują się w tym wcieleniu albo w którymś z następnych

-pisałem ale tego chyba nie zauważyłeś:
karma narodu to pewna składowa wielu czynników które wpływają na życie, mniej lub bardziej istotna w życiu, ogólnie są to warunki wewnętrzne  i relacje z innymi narodami, więc również zależnie od różnych czynników miejsca i czasu wpływa na członków danego narodu ,np. mamy teraz skutki rządów PO w Polsce czyli taka jest pewna karma z tym związana i część ludzi a nawet masowo wychodziło spod wpływu tej narodowej karmy wyjeżdżając i podłączając się pod karmę czyli skutki zarządzania u innych narodów, w efekcie jako te Polki rodzą tam dzieci choć w Polsce pod wpływem tej naszej karmy czyli w takich warunkach , jakoś  im się nie chciało - więc czasem można się od tego czy innego karmicznego wpływu uwolnić, zmieniając miejsce i otoczenie,  a czasem nie , czasem jest to lokalne nasilenie (pojedziesz do kraju gdzie nienawidzą Polaków albo UE i dostaniesz wpiernicz za wszystkich Polaków i UE haha )

więc jeżeli szukasz  skutków negatywnych działań przodków czy to rodowych czy narodowych to szukaj ich w obszarze  negatywnych skutków  - te narodowe odciskają swoje piętno głównie na narodzie  ( w tym sensie na wszystkich członkach narodu)  ale różnie przekładają się na poszczególnych członków  - w tym na państwie i na obywatelach, gdzie np. niedawne działania Rosji będące skutkiem działań Polski które były skutkiem działań Rosji itd. oraz różnych czynników , sprawiają że różne grupy Polaków -np. rolników, miało dość duże problemy, inni mniejsze a jeszcze inni niezauważalne bezpośrednio - ale naród to wspólnota więc wszystko to co dotyczy elementów wspólnoty zwłaszcza dużych czy istotnych dla narodu wywiera wpływ na wszystkie jego elementy - inne są skutki dla narodu gdy spada samolot ze zwykłymi obywatelami, a inne gdy są to oficjele 

czyli różne są przypadki i różnie manifestuje się ta sama karma w rożnych przypadkach , weźmy takich Palestyńczyków i ich karmę , pomijając rdzeń czyli związki z Żydami, przyjrzyjmy się uchodźcom: jedni siedzieli  w Syrii od lat, gdzie byli bardzo dobrze traktowani, ale dotknęła ich dla odmiany karma Syrii, więc wypadałoby ją opuścić ale  nie wpuszcza się ich do Libanu, bo są "palestyńskim ścierwem" , czyli ze względu na karmę związków na poziomie narodów, a w Polsce wypowiadał się ostatnio Syryjczyk z pochodzenia Palestyńczyk który jest tutaj lekarzem, więc nie doświadcza tak samo tej karmy narodu która uderza we wszystkich Palestyńczyków - nie styka się z narodami które nienawidzą Palestyńczyków, więc doświadcza jej w połączeniu z karmą indywidualną, na bezpieczną odległość i Libańczycy, Żydzi itp.  mogą mu naskoczyć, ale żyjąc  w tym  nowym otoczeniu doświadcza innych skutków związanych z naszą karmą narodową i indywidualną Polaków czyli  doświadcza np. karmy związanej z odmiennością rasową (czyli nazywają go tu brudasem itp.)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-28, 14:55:37 »
Cytuj
USA, anglosasi , to przedwszystkim kultura chrzescijanska, kraje te akceptują w sobie inne kultury, włącznie z islamem, nikt nie nakazuje nikomu uczyć się ich języka, kupować ich produktow, dla ludzi ta kultura jest atrakcyjna i nie muszą być do niej namawiani, idzie za tym osobista wolność jednostki, a to jak kto z tego korzysta to inna sprawa

Anglosasi ('kultura' chrześcijańska!) akceptują w sobie inne kultury... po tym, jak wyrżnęli i zmarginalizowali kultury Indian, rozbili kultury afrykańskie i kulturę Aborygenów. Ich akceptacja wspaniale wyraża się też w inwazjach w krajach arabskich, które postanowili uszczęśliwić swoją 'liberalną demokracją'.
Wojna informacyjna polega na tym, że poprzez środki masowego przekazu ludzi karmi się iluzjami. Przedstawia im się obrazy zupełnie oderwane od rzeczywistości. Najbardziej jaskrawym przykładem jest oczywiście reklama, która sugeruje na przykład, że ludzie będą szczęśliwi, jeśli zakupią nowy proszek do prania. Można się z tego śmiać, ale ludzie oglądając te rzeczy wiele razy w ciągu dnia, karmią nimi swoją podświadomość. W innych programach te sugestie są nieco bardziej wyrafinowane, jednak ich cel jest jednoznaczny.

Trudno więc powiedzieć, że ludzi 'nie trzeba namawiać' do zachodnich wynalazków.
« Ostatnia zmiana: 2015-10-28, 14:58:13 wysłana przez Piotr »