Autor Wątek: Twoja Prawdziwa Natura a sens życia  (Przeczytany 7280 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 08:48:59 »
Dla mnie spełnienie to poczucie kompletności, poczucie że mam wszystko (wewnątrz mnie), co jest mi potrzebne i nie muszę tego szukać na zewnątrz. Moje działanie wynika wtedy nie z tego, że muszę, ale z tego że chcę i mogę. A działanie pozbawione presji "muszę" jest właśnie spontaniczne, swobodne i bez wysiłkowe.

Nasza prawdziwa natura jest spełniona. A to wszystko, co robimy przez wcielenia, wszystkie nasze doświadczenia nie są "lekcjami do przerobienia", a decyzjami, że to czy tamto chcemy doświadczyć, zrobić, sprawdzić itp. (a że przy okazji nazbierało się sporo syfu, z którego teraz trzeba się oczyścić, to już inna bajka ;)

Zdaje się, że przełożyłam sobie z języka clintowego na własny, ale ... to nic ;)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 00:10:39 »
Teraz bym napisał to dużo prościej - że spełnienie to umiejętność spontanicznego i swobodnego przejawiania siebie, swoich potrzeb oraz działań wychodzących z nas prawdziwych. Jakiekolwiek by te potrzeby, marzenia i chęci by nie były - jeżeli chcemy, możemy i potrafimy je swobodnie realizować, wtedy spełnienie pojawia się naturalnie samo z siebie.

Świetnie napisane :)))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 19:45:22 »
Cytuj
Teraz bym napisał to dużo prościej - że spełnienie to umiejętność spontanicznego i swobodnego przejawiania siebie, swoich potrzeb oraz działań wychodzących z nas prawdziwych. Jakiekolwiek by te potrzeby, marzenia i chęci by nie były - jeżeli chcemy, możemy i potrafimy je swobodnie realizować, wtedy spełnienie pojawia się naturalnie samo z siebie.

Oooookeeey ... Ide dumać dalej :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 19:40:44 »
Tak spojrzałem na ten cytat i coś mi nie pasuje. Odczułem potrzebę sprawdzenia kto to napisał. Patrzę. To ja napisałem. :D

Nie bardzo mi teraz pasuje ten tekst, treść jest niby ok, ale motywacje do jego napisania nie bardzo. Chyba to pisałem w ramach usprawiedliwiania przed samym sobą braku większych sukcesów w po za duchowych dziedzinach życia.

Teraz bym napisał to dużo prościej - że spełnienie to umiejętność spontanicznego i swobodnego przejawiania siebie, swoich potrzeb oraz działań wychodzących z nas prawdziwych. Jakiekolwiek by te potrzeby, marzenia i chęci by nie były - jeżeli chcemy, możemy i potrafimy je swobodnie realizować, wtedy spełnienie pojawia się naturalnie samo z siebie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 19:21:15 »
Jeżeli spełnienie da się, podobnie jak szczęście osiągnąć bez zewnętrznych uwarunkowań. Bo podobnie jak szczęście zależy od naszego nastawienia do nas i do świata, to pojawia się pierwszy problem ....  Co ja do cholery będę tu robić???
Czyli brak spełnienia jest u mnie motorem do działania?

Ide jeszcze nad tym podumać...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 19:07:51 »
Cytuj
Fajnie jest odnosić sukcesy zawodowe czy związkowe, ale to wszystko jest ulotne w przeciwieństwie do Boga. Prawdziwe spełnienie dotyczy tylko tego co się dzieje w nas samych. Żadna praca nie da nam spełnienia - spełnienie da nam zdrowy stosunek do pracy. Spełnienia też nie da nam to co inni robią dla nas, czy to co my robimy dla innych - zamiast tego spełnienie da świadomość, że wszystko czego potrzebujemy jest w nas samych, więc nie musimy niczego wymagać, ani niczego dawać nikomu. Możemy, ale nie musimy.

Dobra, teraz to zapamiętać i zrozumieć :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2011-09-03, 17:31:01 »
Ja też, po wielu latach zajmowaniem się różnymi tematami, uświadomiłem sobie, że najbardziej podstawową afirmacją jest, że po prostu kocham, lubię, szanuję i akceptuję siebie takiego, jakim jestem (bo bez siebie żyć się jednak nie da - dziś to już do mnie dociera).

No i druga afka, która zainspirowała mnie w 1994 r., gdy przeczytałem pierwszą książkę Leszka, a... dopiero dziś zacząłem ją stosować, nieco rozszerzoną, by nie zapomnieć o ciele, materii i Ziemi (by nie uciekać w świat duchowy): Już tu i teraz powierzam się Bogu wraz z moim fizycznym ciałem (czyli zaprzeczenie naukom gnostyckim, które swego czasu wchłonąłem) i przyjmuję Boże prowadzenie i ochronę tu, na Ziemi, i jest to bezpieczne, niewinne, ciekawe (bo na mojej pś musi być coś ciekawe, aby się tym zajęła) i korzystne dla mnie, dla mojej rodziny (dodałem rodzinę, bo miałem duże wyrzuty sumienia wobec najbliższej rodziny) i dla wszystkich (słowo "innych" do mnie nie dociera).

Czasem, po latach rozwoju, trzeba się przyznać przed sobą samym, a i czasem przed innymi, że nie ma co pruć do przodu z RD, gdy się nie przerobiło podstawowych afirmacji. I mnie to właśnie spotkało. :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-03, 04:13:15 »
Można się jeszcze dzielić boskością. I to sporo osób chętnie przyjmiie :)))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-02, 12:22:16 »
Przy puszczaniu indywidualizacji wyszedł mi też temat uwalniania od uzależnień, od ludzi... a właściwie ich nieczystych intencji, presji, manipulacji, oczekiwań, poddawania się im, takie kody i zaślepienie, że muszę się im podporządkować, pewnym strukturom. To dotyczy życia w materii, wszystkiego.
Bo chodzi o to, że coś muszę poświęcić, najczęściej siebie, by coś otrzymać. Zawsze jest jakaś cena. I tak ciągle, ja coś dostaję, to muszę coś dać np poniżyć się, zrezygnować z jakiś elementów Boskości we mnie. W ten sposób można bez końca..
To są paskudne wzorce. Ale już się cieszę na tą wolność bycia poza tymi strukturami i uzależnieniami.

To jest cena oddzielenia od Boga, Boskości w sobie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-02, 10:59:46 »
No własnie, to co napisał Leszek, właściwy sens istnienia jest poza struktórą podświadomości.
I w sumie może wywalić ostro bezsens, jeśli wprowadza się przekonanie, że miłość moc itd jest sensem:D
To jakby nieoczyszczonej podświadomości powiedzieć - idz i się zabij najlepiej;p



Tomek D

  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomasz Długoszewski, Regreser, Uzdrowiciel, Radiesteta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-09-02, 10:45:34 »
Znakomity wątek.
Myślę, że ten temat można potraktować nawet jako podstawowy w przypadku osób bardziej zaawansowanych, które przewaliły te najcięższe obciążenia / determinanty karmiczne.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-02, 10:52:20 wysłana przez Tomek D »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-09-02, 10:03:30 »
Ja w ostatnim czasie mam wątpliwości co do tego, co jest moim sensem życia.
Niby wiem, ale jakoś mam wrażenie, że to na misjach jakichś i powinnościach jest.
Więc stoję w martwym punkcie.

Do tej pory w realizacji "sensu życia" przeszkadzało mi to, że nie byłam przekonana czy dam rade i jestem w stanie. Jak się przekonałam, że dam radę i jestem wstanie. To się pojawiło, czy aby to co chce, to jest właśnie to. Oj widzę, że pś się przed czymś mocno broni ;)
« Ostatnia zmiana: 2011-09-02, 10:07:11 wysłana przez Grażyna Anna »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-02, 09:55:37 »
Ta podstawowa afka o kochaniu i akceptacji siebie jest tak skuteczna, że pś najbardziej sie jej bala, bo ona bardzo duzo zmienia. I przyznam, że z tego strachu pracowałam nad jakimis aspektami, po kawałeczku.
Omijając konkret. Teraz czuje sie gotowa na ta afirmacje;)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-02, 09:45:36 »
Laka,

Ja też ostatnio odkryłem że te postawowe afirmacje są tak proste i tak skuteczne że można je chyba pisać do samego oświecienia. Mam namyśli zwłaszcza tą:

Mogę być zadowolony z siebie i swojego życia.

no i oczywiście Kocham siebie tere fere :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-02, 09:41:17 »
No i ciagle sie szuka sensu zycia w kolejnych powinnosciach, zalozeniach i celach i nigdy sie go nie znajduje paradoksalnie. A ps boji sie, ze gdy pokocha siebie i zrezygnuje z takich dzialan to wlasnie straci sens zycia, istnienia, czy zycia w materii.
Takie kody i wyobrażenia.