Magic
Odnoszę wrażenie, że masz nie do końca sprecyzowaną definicję prawdy, dlatego chcesz szukać prawdy w regresji.
A jaką prawdę można znaleźć w regresji?
Wyłącznie prawdę psychologiczną, czyli informacje o traumie i jej przyczynach.
Regresje służą UZDRAWIANIU traumy przeszłości. Nie mogą stać się podstawą badań historycznych!
Jeśli czasami pojawia się coś, co jest zgodne z prawdą historyczną, to dla procesu uzdrawiania najczęściej jest nieistotne. Owszem, bywa istotne dla nas, jeżeli historia została zakłamana na naszą niekorzyść i jeśli to wywołało traumę.
Pod tym względem nie ma większych różnic między regresją hipnotyczną, a niehipnotyczną.
Rożnicę pojawiają się, kiedy hipnotyzer dąży do potwierdzenia swoich przekonań. W takim przypadku osoba poddana sesji regresji hipnotycznej opowiada mu to, co on chce usłyszeć. Natomiast w regresingu coś takiego jest niemożliwe. Chyba że akurat w danej sesji klient wpadłby w trans hipnotycznego uzależnienie od regresera, co nie zostałoby rozpoznane przez obu. Jest to sytuacja hipotetyczna, a nie realna, którą bym znał. W praktyce zdarzało się, że moi klienci wpadali w trans uzależnienia hipnotycznego, lecz albo oni je rozpoznawali, albo ja rozpoznawałem i uwalnialiśmy tę zależność, zanim przeszliśmy do innych tematów.
Czy regresja hipnotyczna wprowadza w głębszą świadomość prawdy?
Hola, hola! Jakiej PRAWDY?
W swych podstawach regresja hipnotyczna i niehipnotyczna służą do uzdrawiania traumy. Uzdrowienie dokonuje się dzięki konfrontacji PAMIĘCI traumatycznych przeżyć z rzeczywistością.
A czym jest rzeczywistość?
Załóżmy, że ktoś ciągle przeżywa zastraszenie z dzieciństwa. Może o tym zupełnie nie wiedzieć, ale przeżywa /odgrywa reakcje z czasu zastraszania go przez rodzica. W takim układzie uświadomienie sobie, że już nie jest małym, zaszczutym dzieckiem, słabszym od swego rodzica, daje mu siły do uzdrowienia.
Albo ktoś łudzi się, że Mistrz, który 2 tysiące lat temu obiecał mu, że go doprowadzi do oświecenia, na pewno doprowadzi go w tym wcieleniu. W tej sytuacji uświadomienie sobie, dokąd Mistrz sam siebie doprowadził i jakie miał intencje składając obietnicę, ma moc uwolnienia od złudzeń i uzależnienia.
O TAKIEJ PRAWDZIE mówimy w kontekście metod regresywnych.
Zdarzają się też hipnotyzerzy "ezoteryczni", którzy dzięki hipnozom regresywnym przypominają klientom, KIM WIELKIM oni byli w przeszłości i w ten sposób podbudowują ich samoocenę, która z rzeczywistością nie ma nic wspólnego, bo bazuje na przeszłości, której już nie ma i ktora nie powróci. Ale tu mają pomysł, że odbudowują Królestwo Atlantydy, albo Starożytny Egipt itd. W tym celu odbudowują stare, nic na dziś nie znaczące relacje z przeszłości, dawno już wypalone.
Miałem klientów po takich hipnotyzerach, którzy usiłowali żyć w takich "odbudowanych" przez hipnotyzera ezoterycznego związkach. Niestety, nic z tego nie wychodzi, poza coraz głębszym zawodem i zniechęceniem.
W regresji stosowanej bez hipnozy, taki numer by nie przeszedł. Choć zdarza się, że ktoś sobie przypomina, jak fajnie było z kimś tysiące lat temu i chciałby, żeby tak było teraz. No ale po to jest regreser, żeby pomóc wyjść z takiego zakręcenia. Choć czasami klient nie chce.
A jakiej prawdy Ty szukasz w regresji?