Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416360 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-18, 23:03:33 »
Laka - faktycznie super :)

Ja mam z rodzicami w miarę dobre relacje, ale o rozwoju, sesjach itp. to nawet nie mam co zaczynać rozmawiać, zaraz by było, ze córeczka w sekcie ;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-18, 23:02:34 »
Uff, trochę juz mi odeszło - jak zajęłam się myśleniem o czym innym. Rozkminię to na jakiejś sesji.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-18, 22:50:56 »
No Laka ,tylko pogratulować aż takiej zmiany z rodzicami i poziomu odpuszczenia ,wyluzowania i czystości intencji.Jestem pod wrażeniem.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-18, 22:16:13 »
Hmm, właśnie przed chwilą wywaliło mi - lęk i odczucie, ze kiedyś już tak było - przed samospaleniem. Wyszło w trakcie czytania artykułu, na który natrafiłam, o samospaleniach, m.in. ostatnio, w Polsce 8 lutego miało się coś takiego zdarzyć.

Od razu pomodliłam się o uwolnienie z boską pomocą od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów autodestrukcji, ale nadal czuję lęk przed odczuciem ciepła w ciele, szczególnie w okolicach splotu.

Ktoś się już z czymś takim spotkał i wie, jak skutecznie doraźnie na ten lęk zadziałać?;)
« Ostatnia zmiana: 2012-02-18, 22:18:14 wysłana przez hydrozagadka »

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-17, 04:28:07 »
Trudno odpuszczać sobie realizację rzeczy, za którymi stoją "chore" czy wygórowane ambicje... :(

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-17, 00:29:27 »
laka,

fajnie :) gratulacje :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-17, 00:10:31 »
Gdy zaczęłam rozwijać się duchowo nie utrzymywałam kontaktów zbytnio z rodzicami i szczerze ich nienawidziłam. Duzo złego się wydarzylo w tym zyciu między nami. W innych zresztą też;)
Teraz mieszkamy na jednym osiedlu, brat sie wyprowadził( hurrra)do innego miasta, siostra też, choc tu byla dobra relacja,no ale inna droga zyciowa, a rodzice przynoszą mi czesto obiadki, czasem jakies zakupy podrzucą, choć kase mam, ciasto. Hihi
Ale do domu żeby posiedziec do mnie specjalnie nie przychodzą, od jakiegoś czasu się nawet nie wtracają. Ja mamie robie sesje, jakieś książki podsuwam, często sobie fajnie rozmawiamy jak do nich wpadne tez na tematy duchowe.
Tata byl oporny a ostatnio sam zaczal sie rozwijac i chodzi na sesje( ale to juz nie do mnie), chce ode mnie plyty, książki.
Baardzo się zmieniło, jednak coraz bardziej jesteśmy od siebie niezależni. A jest miło.
Jak pomyślę, jak wiele się zmieniło to naprawdę przepaść.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-16, 23:34:55 »
Clint "Nareszcie rozmawiałem z nim jak równy z równym, a nie z pozycji ofiary. Czuje się feniks odradzający się z popiołów :D" - Gratuluję! :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-16, 23:22:24 »
(pisząc afkę na papierze): To bezpieczne dla mnie i dla innych kiedy wyrażam emocje
PŚ (głosem adepta który usłyszał coś czego ni w ząb nie pojmuje): Po co miałoby to być dla innych bezpieczne??

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-16, 17:51:26 »
Pogadałem z ojcem na spokojnie i sobie nieco wyjaśniliśmy - trochę bzdurzył i przeinaczał jak zawsze, ale przynajmniej okazało się że nie zrobił tego rano czysto perfidnie, ale po prostu wysnuł głupie założenia, których nie chce mi się już tłumaczyć. W każdym razie to była tylko wina zwykłego niedogadania się, a nie chamskiej perfidii czyli kreacja moich wywałek - no, ale co się miało ruszyć w mojej głowie to się ruszyło.

Nareszcie rozmawiałem z nim jak równy z równym, a nie z pozycji ofiary. Czuje się feniks odradzający się z popiołów :D

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-16, 17:13:56 »
U mnie to się dzieje po 1-1,5 godziny, aczkolwiek tylko w jednym temacie, którzy rzeczywiście mnie samemu sprawia problem (i tylko dlatego mam jakieś lekkie podatności). A poza tym to z rodziną raczej fajne relacje mam (teraz)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-16, 17:01:52 »
heheh Lucjan tak dokładnie jest :) od 4 latach mieszkam w akademiku, z dala od rodziców i oprócza minusów widze same plusy :) a jak odwiedzam dom to kieruje się zasadą 3 dni

1 dzień: kochany cudowny synek
2 dzień: kochnay synek
3 dzień: normalny syn

potem zaczynają się życiowe rady, wtrącanie się i jazdy, ale mnie już nie ma, wyjażdzam po 3 dniu :)

Oczywiście jak się znalazłem w akademiku to jazdy z domu się przeniosły po części, na współlokatorów, tylko że tutaj łatwiej coś puszcza się i uzdrawia łatwiej coś zmeniać niż w relacjach w rodzince gdzie wszystko jest zamurowane.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-16, 17:00:47 »
Cóż, on zawsze się tak zachowywał i wywijał równie chamskie numery. To, że się dzieją takie rzeczy pod dość długim czasie względnego spokoju to najwyraźniej efekt, tego że dużo mi się rzeczy z dzieciństwa ostatnio transformuje.

Szczerze mówiąc to dopiero co wyrzuciłem z siebie ogromne emocje. Pozwoliłem je sobie poczuć i wywrzeszczeć swoje rozżalenie tak bardzo, że prawie sobie gardło zdarłem. No, ale dotarłem do małego skulonego dziecka powtarzającego rozpaczliwie "to się nie dzieje, tego nie ma, wcale tak nie jest" czyli wygodnego dla całej rodziny udawania, że wszystko jest ok i że jesteśmy normalną rodziną. I w tym momencie dopuściłem do świadomości fakt, że nie jest jestem ostro popieprzony, jakiś zły, wybrakowany, itd., ale że jestem po prostu ofiarą przemocy psychicznej, ofiarą osoby niezrównoważonej psychicznie i emocjonalnie.

Normalnie kamień spadł mi z serca :) Jestem normalny, zwyczajnym człowiekiem, który ma takie same prawa jak inni. Nie jestem gorszy i również zasługuje na szacunek, akceptacje i szczęście! :)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-16, 16:49:47 »
Clint
Nie rozumiem tego typu zachowań. Jeszcze gdyby to zrobił kumpel ze szkolnej ławy, który Cię nie lubi, to łatwiej by to było zaakceptować. Ale ojciec? Rozumiem, że czasem ktoś może strzelić jakiegoś focha, ale moim zdaniem to nie tyle foch, co po prostu chamstwo...
No ale jak to kiedyś Leszek mawiał: miłość rodziców do dzieci wzrasta wraz z odległością...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-16, 14:02:58 »
No i się zaczęło to, czego się zawsze obawiałem - zaczął idiota uprzykrzać mi życie w ramach focha. To co zrobił dzisiaj rano było świństwem tak wielkim, że do teraz jestem w wkurzony.

Miałem dzisiaj zajęcia na 8, więc jak zawsze zabrałem się z nim samochodem(mieszkam 20 km za miastem), żeby mnie po drodze wyrzucił gdzieś w centrum. On od rana nic nie mówi, wsiadam z nim normalnie do samochodu i jedziemy. Dojechaliśmy do obrzeży miasta, gdzie jest pewien myk. Otóż on przez wiele lat jeździł do pracy trasą przez centrum, ale od jakiegoś czasu jeździ obrzeżami, żeby być nieco syzbciej. Starą trasą jeździ tylko wtedy, gdy ma kogoś podrzucić po drodze - czy to mnie czy matkę. No i dzisiaj tak patrzę, a on skręca w miejscu gdzie powinien jechać prosto. "Skręcasz?" - pytam zdziwiony, na co on odpowiada pełnym satysfakcji i przeciągłym "taaaak". Jestem zdziwiony i nie wiem o co chodzi, więc jeszcze pytam czy zamierza jechać przez centrum, na co znów słyszę przeciągłe i pełne satysfakcji "nieeee". Akurat światła zaczęły się zmieniać, więc szybko wysiadłem i tym samym o 7 rano, w śnieżyce, znalazłem się na obrzeżach miasta i musiałem w miarę sprawnie dostać się do centrum. Mogłem podjechać tramwajem do którego było niedaleko, ale byłem tak wkurwiony że bym nie wysiedział, więc w rekordowym czasie 40 minut pokonałem tę trasę, nie zwracając uwagi na warunki pogodowe.

Wszystko dlatego, że z własnej inicjatywy postanowiłem mu odśnieżyć podjazd, a potem posłuchałem własnej matki, żeby przyjść do domu na obiad i zająć się tym po obiedzie. Noż kurna, jakie wyrodne ze mnie dziecko. Dzisiaj mu nie odśnieżam - siostrze nie chciało się tyłka ruszyć i ją to wszystko ominęło, a ja jestem karany za własną inicjatywę. Niech więc spier*ala i sam sobie lata z szuflą, a ja nie zamierzam tego więcej robić dopóki mnie nie przeprosi. Całe życie robię za "przynieś/podaj/pozamiataj", a on mi jeszcze takie akcje wywija i ma czelność sugerować nieróbstwo i wygodnictwo.

Niech się mści, niech mi życie zatruwa - mam to już gdzieś. Więcej się pod nim nie ugnę. Nie będę znosił ciągłego poniżania, pomiatania i traktowania jak niewolnika, który ma tylko obowiązki, a nie ma do niczego praw.