Frisky, w praktyce miejsca publiczne stają się czasem areną do załatwiania spraw niepublicznych, bo w prywatnym kontakcie albo się nie pojawi (zbyt duży np. poziom awersji), albo w prywatnym kontakcie coś między dwiema osobami nie wychodzi na wierzch i dopiero z odpowiedniego dystansu. Jak się dwie osoby spierają na ulicy to też jest publiczne, ale wchodzić pomiędzy je nie trzeba - zwłaszcza gdy nie chcą. Tak samo myślę że jest z forami. Jeśli dyskusja zakłóca treść jakiegoś wątku, to zawsze można przenieść ją np. tu, jeśli przegracza granice, może być wyrzucona całkiem. Jak któraś ze stron nie chce angażowania się z zewnątrz, a druga nie prosi o pomoc, nie czuje się dotknięta, to moim zdaniem warto dać temu po prostu spokój i pozwolić by te osoby same wyrobiły sobie rozwiązanie konfliktu, czy chociaż jedna ze stron. Tak że nie robi się nowy konflikt, przysłaniający zresztą problemy ze starego.