Tess, Wniebowziecie Grubego
Bardzo wam dziękuję za te słowa. Prawdę mówiąc bardzo mnie wzruszyły.

Potrzebowałem akurat tych słów od Was. W innym temacie przeczytałem zabawny dowcip WB a Tess napisała, że WB rozładowuje atmosferę swoimi powiedzonkami. Co prawda to prawda.

Ale pomyślałem sobie, że jeśli ktoś musi atmosferę rozładowywać, to ktoś inny w tej atmosferze musi wywołać jakieś napięcia wymagające rozładowania. I pomyślałem o sobie. O tym, że to ja jestem 'ten zły'.
Teraz widząc te słowa, akurat od waszej dwójki, zobaczyłem że wcale nie muszę wierzyć w to że jestem 'zły'. Świat mi dzięki waszej dwójce pokazał, że wcale nie muszę utożsamiać się z 'byciem kimś złym'. To jest tylko określenie, etykietka, nadane przez umysł i niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Z boską, duchową rzeczywistością w której żyjemy.

Popełniałem błąd w tym, że postrzegałem siebie jako 'kogoś złego' i jednocześnie identyfikowałem się z tą specyficzną, negatywną, destrukcyjną energią, która odpowiada temu przekonaniu, tej myśli. Trwało to u mnie latami. Izolowałem się od innych, by nie zarażać ich swoją 'negatywną, destrukcyjną' energią, która, jak mi się wydawało należała do mnie i miała źródło we mnie. Ta energia, to pole energii, to trudno określić jak dla mnie czym jest. Można powiedzieć, że to jedno z wahadeł (V.Zeland), czyli pól energoinformacyjnych tworzonych przez tysiące lat przez ludzi myślących w taki sposób. Albo, że to poziom świadomości 'Winy' odpowiadający niskiej częstotliwości (D.Hawkins).
Od tego poczucia, 'bycia złym' i identyfikowania się z tym uwolniłem się stosunkowo niedawno. Sam już nie pamiętam, czy to było tydzień, czy 2 tygodnie temu. Nieistotne. Ale czułem, że odpuszczam coś co trzymało się mnie bardzo dłuuugo. To było destruktywne, nawet bardzo.
Właściwie to uwolniłem się od tego bardzo szybko. Wydaje mi się, że świadomość jest tu najistotniejsza. Mam na myśli samo identyfikowanie się z tą negatywną energią. Bo moje poczucie winy które było moje to pozostało.
Sam chyba nigdy bym tego nie zrobił. Wielką inspiracją była dla mnie pewna książka rosyjskich autorów, napisana na podstawie przekazów chanellingowych. W niektórych miejscach ta książka jest dziwna, ale to chyba urok chanellingów. Ale zawarta jest w niej, jak dla mnie bardzo wartościowa wiedza.
Wydaje mi się, że to negatywne pole o którym piszę może być związane z tematem Przedwiecznych na tym forum. Choć może tylko tak mi się wydaje.
W skrócie można powiedzieć, że chodzi o zaprzeczanie Życiu (Bogu). Dokładniej mówiąc chodzi o postawy Duszy (Świadomości), które sprzeciwiają się w jakiś sposób temu co boskie, temu co pochodzi od Źródła.
Warto poznać te destrukcyjne postawy, by się od nich ewentualnie uwolnić i by uwolnić się od destrukcyjnych skutków i uczuć jakie są z nimi powiązane.
Skuteczna jest modlitwa.

Jest chyba spory chaos w tym co napisałem, ale myślę, że w tym lekkim chaosie da się znaleźć to, czego się potrzebuje.
