Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416454 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-01-04, 20:19:47 »
Pewnie chodzi o różnicę w rodzaju 0,000000001 % więc trzeba się szykowac na tsunami w Tatrach albo widok latających samochodów tu i tam

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-04, 20:14:26 »
W "strefie" NASA ;)
Tam jest teraz, hm...6 hrs back ?

No to pażiwiom - uwidim.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-04, 19:56:02 »
Ale nie napisali, w której strefie czasowej ma być ta 18:47 :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-04, 18:15:44 »
Cytuj
   NASA wieści, że 4 stycznia 2015 roku od godziny 18:47 zacznie dochodzić do zaburzeń w ziemskim polu grawitacyjnym, na skutek czego wszelkie organizmy żywe i przedmioty znajdujące się na powierzchni Ziemi, staną się lżejsze.

Today ? Now ? ;))

Fajnie - to jemy Ptasie Mleczko :))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-04, 18:01:10 »
Cytuj
TYLKO zakręcenie New-Ageowe wynikające z naciągania zasady "lustra". Co samo w sobie wyprowadza na manowce, zamiast inspirować. 

Uff, nareszcie !
Ileż już lat to próbuję tłumaczyć !
Ludzie naprawdę już przesadzają z tą 'zasadą  lustra'.
Ona jest - ale  nie można każdego zachowania istot otaczających nas podpinać pod zasadę lustra ! 
Słyszałam to już rzucane mimochodem, lekko, radośnie ;) - cóż, lustro !
Really ? Oh, please !

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-04, 13:59:24 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-04, 10:54:14 »
tod
Bardo dobrze,że to napisałeś :) Ten wątek służy OCZYSZCZANIU!
Tu jednak zwrócę uwagę, że ważne jest, jak długo trwa dana sytuacja i z jaką intensywnością emocjonalną się wiąże.
Dlatego,że takie sytuacje, jaką opisałem w relacji z ojcem, były sporadyczne, nie stworzyło to u mnie traumy. Gdyby się powtarzały i gdyby towarzyszyła im presja dezaprobaty, to miałbym problem.

Ladaco
Być może, że dzieli nas różnica lat 6 + 12xX. A wtedy zgodnie z chinskim horoskopem, nie uda nam się dogadac, nawet jeśli byśmy pisali to samo i nawet tymi samymi słowami.
To trzeba tylko zaakceptować :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-04, 10:46:09 »
Tak się nieszczęśliwie składa dla osob, które usiłują ze mną dyskutować na temat psychologii czy psychoterapii, że podczas studiów miałem przez 4 lata rózne przedmioty związane z psychologią. Do tego, jest to moje hobby. :)
Ustalmy sobie na początek, że przez wszystkich psychologów uznawana jest wiedza psychologiczna na poziomie PODSTAWOWYM (podstawy psychologii).
W momencie, kiedy dochodzimy do praktycznego, czy specjalistycznego zastosowania wiedzy psychologicznej, pojawiają się różne szkoły psychologiczne, które opierają się często o wykluczające się założenia! Tak jest z różnymi szkołami psychoterapii czy psychiatrii.
Tak więc twierdzenia typu "psychologia (psychiatria) stoi na stanowisku..." są NIEPRAWDZIWE!
Prawdziwe mogą się stać dopiero wówczas, gdy napiszemy "Szkoła psychologiczna ..... stoi na stanowisku...." Wtedy mamy podstawę, by dyskutować, a nie spierać się bezpodstawnie.
Dlatego, że są rózne szkoły psychologiczne, w wielu państwach UE najpierw studiuje sie podstawy psychologii, a potem wybiera specjalizację. I nikomu nie przychodzi do głowy, żeby podważać wiedzę i podstawy światopoglądowe szkoły psychologicznej, której się nie studiowało!
U nas, w Polsce, podstawy te jest w modzie atakować, nawet, jeśli się tylko zna psychologię z kilku książek dla amatorów lub z wykładów "Psychologia dla prawników" czy "Psychologia dla lekarzy".  :) Po cyklu wykladów, trwającym najwyżej semestr, taki prawnik czy lekarz, czuje sie psychologicznym ekspertem, na co ma potwierdzenie w indeksie, ze przedmiot zaliczył :)
(to akurat nie dotyczy naszej dyskusji, ale często się spotyka, również na Forum).

Ogólnie możemy wyróznić głowne grupy psychoterapeutyczne:
1. Psychologia transpersonalna (nastawiona na stany POZAOSOBOWE).
2. Psychologia humanistyczna, która deklaruje, ze najwyższą wartością jest człowiek, jego szczescie i rozwój.
3. Psychologia chrześcijańska, której celem jest zaakceptowanie cierpienia i innych wartości chrześcijańskich za każdą cenę! Osobiste szczęście jest wykluczone, bo to pycha! A pycha to grzech!
4. Psychoterapia dla DDA i DDTR (której psychologia akademicka nie integruje).
5. Psychiatria, której celem jest DOPASOWANIE pacjenta do (najczęsciej, "potulnego",  bezrefleksyjnego) funkcjonowania w rodzinie i społeczeństwie.
6. Inne trendy, NP. PSYCHOLOGIA BUDDYJSKA, NEW AGEOWA ITD. 

Regresing łączy elementy 1 i 2. Całkowicie wyklucza 3.

Ogólnie możemy podzielić psychoterapie na takie, które
 1 Umożliwiają samopoznanie i rozwój jednostki (dynamiczne).
2. Uniemozliwiają samopoznanie i rozwój, a przystosowują do istniejącego stanu rzeczy (zachowawcze).

TYLE W KWESTII, CO TWIERDZI PSYCHOLOGIA CZY PSYCHIATRIA :)
« Ostatnia zmiana: 2015-01-04, 11:02:47 wysłana przez Leszek.Zadlo »

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-04, 10:23:06 »
Jak ktoś czyta tego mojego posta niżej to tak na wszelki wypadek proszę o zachowanie zdrowego dystansu do tego co napisałem. :)

Jak to napisałem to mogę się teraz dokładniej przyjrzeć sobie.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-04, 09:57:38 »
Leszek
Oczywiście to tylko była moja interpretacja z tym poniżaniem :) To ja w taki sposób zinterpretowałem to co napisałeś, a to dlatego że właśnie ten temat mnie dotyczy i teraz jestem na tym punkcie trochę wyczulony. Zwracam uwagę na jakieś małe przejawy poniżenia.

Może i Twój ojciec nie miał intencji poniżających wobec Ciebie, ale sposób w jaki się z Tobą komunikował był poniżający dla Ciebie, jeśli wyglądało to oczywiście tak jak w tym dialogu co napisałeś.

'Jaki ty jesteś głupi?' - to jest poniżenie słowne, agresja w komunikacji.

Przejaw jezyka 'szakala' (ocenianie, krytyka), a skuteczniejszy i przyjemniejszy w komunikacji jest język 'żyrafy' (Marshall Rosenberg).
Nie chodzi mi o intencje, tylko o sposób komunikacji :)

'I wtedy wkurzony ojciec TRIUMFUJĄC przy tym, sam sobie wybierał jedno z 10 narzędzi, które były w zasięgu mojej ręki.'
Ojciec triumfował, czyli zdobył przewagę i Cię pokonał. Odniósł zwycięstwo. A jak jest zwycięzca to i jest przegrany (poniżony).

'Ponieważ mój ojciec był instruktorem szkolenia zawodowego, a nie jakimś ladaco, to nauczyłem się przy nim wyrozumiałości dla ludzi, którzy wiedzą, o co im chodzi, ale nie potrafią tego zakomunikować.'
Widzę tu wartościowanie ludzi i ocenianie tych, którzy mają wiedzę jako lepszych.
Instruktor szkolenia zawodowego czy jakiś tam ladaco? Ten 'jakiś tam ladaco' jest przedstawiony w gorszym świetle. Jeśli się pisze o kimś, że jest 'jakimś tam ladaco' to jest to poniżające dla tej osoby, bo wtedy ta osoba jest traktowana z góry.

Może i jestem przewrażliwiony na tym punkcie, może w większości to moje projekcje, ale mniejsza z tym, piszę to dla siebie :) Może napisanie tego pomoże mi coś sobie uświadomić.


A New Age nie jest taki zły, też ta wiedza może być inspirująca jak nie bierze się wszystkiego dosłownie i ma się do tego dystans oraz jak się 'oddziela ziarna od plew'. :)
W psychologi procesu (ja to tak rozumiem), jest takie założenie że wszystko co spotyka człowieka w Procesie (procesie życia) jest w jakiś sposób odzwierciedleniem jego wypartych części siebie. A jeśli dana sytuacja się pojawia, to człowiek może wejść w kontakt z tą częścią siebie której się wypiera, ponieważ pojawiają się w nim uczucia związane  tą częścią. Chodzi o to by pozwolić tej części zaistnieć i uznać ją za wartościową (pokochać ją) co pozwoli na integrację tej części siebie z resztą naszej osobowości. Wtedy 'problem w rzeczywistości'  zniknie. :) Możliwe, że dokonałem jakichś nadinterpretacji zasad psychologii procesu, ale napisałem po prostu jak ja to rozumiem.

No i ogólnie, jeśli świat jest odzwierciedleniem umysłu, to wszystko co nas spotyka w tym naszym świecie ma swoje źródło w nas. Wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą energetycznie, w końcu jesteśmy cząstkami większej całości (Boga, Źródła), więc to oczywiste że ze sobą 'współpracujemy' w procesie indywidualnego uzdrawiania. :)
Tu może być pomocne spojrzenie z perspektywy fizyki kwantowej i użycie metod na niej opartych. Myślę, że takie metody jak Matryca energetyczna, Metoda dwupunktu, Dekodyka mogłyby być pomocne w radzeniu sobie ze spotykaniem 'nieprzyjemnych sytuacji'.


Tak ogólnie to napisałem, jak ja to wszystko widzę, więc proszę żeby nikt nie brał tego osobiście, bo to tylko moja 'interpretacja' rzeczywistości. Ta moja interpretacja jest podyktowana moimi projekcjami, moim poziomem świaodmości więc do doskonałości jej daleko. :)



Ladaco
Nie wiem co masz do Radykalnego Wybaczania, ja tam uważam że jest to skuteczne narzędzie w tym do czego zostało stworzone. Mi pomogło i pomaga w zdrowszym i bardziej akceptującym spojrzeniem na siebie, czy na różne sytuacje (zmienia punkt widzenia).  A jak coś pomaga to jest to wartościowe, nawet jeśli nie zgadzam się z całą teorią tej metody. :)


 

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-04, 07:57:18 »
A poza tym new age to tylko zbiorowe okreslenie "tego wszystkiego", niekoniecznie nowego, nie majacego zwiazku z religiami czy nauka, ale no tam niby duchowego, jakiegos tam ezoterycznego czy samorozwojowego co sobie ludzie teraz wyprawiaja, od kart tarota, radykalnego wybaczania, do ayahuaski, nie majace ZADNEJ wewnetrznej spojnosci, taki worek na wszystko i NA PEWNO Twoj regresing i Ty sam sie swietnie w tej definicji plasujecie, wiec nie wiem o co Ci chodzi... :))
« Ostatnia zmiana: 2015-01-04, 08:02:24 wysłana przez Ladaco »

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-04, 07:34:27 »
Nie wiem Leszku drogi kiedy ja Ci deklarowalem swoja samoocene, ale niech Ci bedzie jak juz mowisz, ze tak dobrze u mnie temat stoi;)
Nie wiem czemu tez poruszasz temat ponizania, bo nie widzie, zeby ktos Ci to akurat teraz zasugerowal.
Jak juz tam o lustrach mowisz, to faktycznie tak jest, ze zepchniete, niechciane, wyparte aspekty(np. te ktore byly nieakceptowalne w naszej rodzinie, otoczeniu, a my uczylismy sie je wypierac, zeby sie przystosowac, bo bylismy relacyjnie zalezni) naszej psychiki przyciagaja do nas takich, ktorzy odbijaja nam je(i czesto te osoby bardzo nas wkurzaja, itd), a prawo przyciagania tu dziala, bo te rzeczy sa stale czescia nas. Dziala to tez odnosnie pozytywnych zepchnietych, albo potencjalych w nas aspektow, wtedy np zakochujemy sie w osobach, ktore to maja urzeczywistnione, albo idolizujemy takie osoby.
***
To nie jest new agowe zakrecenie, ale psychologia, psychiatria ma na ten temat takie samo, identyczne zdanie. No przynajmniej ja ogladalem wyklad jakiegos tam doktora, ktory mniej wiecej tak o tym mowil, moze tylko nie wspominal o prawie przyciagania.
***

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-04, 02:12:23 »
tod
1. Do dziś nie podejrzewałem ojca o intencje poniżania mnie. Teraz przynajmniej się zastanowiłem i nadal ich nie widzę. Najwyżej próby dowartościowania się :)
2. Nie uważam, że poniżyłem Ladaco. Kogoś, kto ma tak wysoką samoocenę, jaką deklaruje Ladaco, nie da się poniżyć :)
3. Jeśli cokolwiek inspiruje mnie, by wpaść w ton "poniżania", to wyłącznie próby poniżania mnie. Osoba próbująca mnie poniżyć musi się liczyć z tym, że poniesie przykre konsekwencje swojego uczynku. A jednak chętnych nie brakuje. Ach, ten duchowy masochizm! Tak głęboko siedzi ludziom w podświadomości i pcha do nieracjonalnych działań na własną szkodę.
4. Prawdopodobnie w pracy nad sobą warto zwrócić uwagę na przepracowanie tematu "poniżanie".
5. Istnieje prawdopodobieństwo, że tekst Ladaco byłby dla mnie inspirujący jakieś 30 lat temu. Ale dziś widzę w nim TYLKO zakręcenie New-Ageowe wynikające z naciągania zasady "lustra". Co samo w sobie wyprowadza na manowce, zamiast inspirować. A tego typu "mądrości" na tym Forum pełno! I to bardzo zniechęca do AKTYWNEGO udziału w Forum te osoby, które szukają rady, pomocy, albo się chcą czymś podzielić, a dostają niestrawną, New -ageową papkę.

Ponieważ schemat doradzania New-Ageowego jest dość powszechny, to temat pociągnę dalej.
Czasami takiemu mądrali mam ochotę napisać "s...aj ze swoimi chamskimi radami". Tylko obawiam się, że on by tego nie potraktował jako lustro, tylko jako niezawiniony, bezpodstawny atak na niego (bo on przecież zrobił to z dobrego serca).
Logika takiego doradcy mówi: "jeśli ktoś jest atakowany, to powinien sie zastanowić, dlaczego jest atakowany?"
Ale jeśli on sam zostanie w ten sam sposób zaatakowany, od razu czuje się OFIARĄ! I wtedy, w całym jego systemie wartości nie ma miejsca na odpowiedź "jak to sprowokowałeś?". Jest za to wiele miejsca na przeżywanie poniżenia i planowanie zemsty! 
Ta BEZREFLEKSYJNA, pseudorozwojowa działalność trwa na forach duchowych, odkąd one zostały stworzone!
Tacy "światli" doradcy nie zauważają nawet, że sami się zamknęli w pułapce :) Dla innych są tacy mądrzy, a dla siebie głupi.

No to jeszcze raz, w skrócie:
1. jeśli ktoś jest poniżany, czy raniony, ma obowiązek zobaczyć, "jak to sprowokował?". 
2. jeśli zareaguje on na poniżanie czy ranienie adekwatną ripostą, wtedy okazuje się, że zranił nią, lub poniżył, przynajmniej połowę Forum. I wtedy nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby w swym poczuciu zranienia czy poniżenia zobaczyć, że ta osoba to tylko LUSTRO ukazujące nie przepracowane poczucie zranienia czy poniżenia u tych, którzy to przeżywają.

Logika braku logiki i autorefleksji!

1. Doradzać innym to takie TRENDY.
2. Skorzystać ze swoich rad - to nie wchodzi w grę.

Art. Świadomość lustra:
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/28
« Ostatnia zmiana: 2015-01-04, 02:32:08 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-01-03, 23:33:16 »
Czasem jest tak, w takiej sytuacji z ojcem jak opisał Leszek, że ktoś uważa faktycznie, że pewne rzeczy są dla innych tak oczywiste jak dla niego np ze takie i takie narzedzie jest potrzebne w takiej sytuacji i dana osoba powinna widzac dana sytuację domyśleć się, zorientować co się dzieje.
Ale nie mowie ze tak musiało byc w przypadku ojca Leszka. To zalezy jak to wygladało w jaki sposob on to robił:) Każda z tych opcji potencjalnie mogłaby być prawdziwa.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-03, 21:38:49 »
Moim zdaniem Ladaco napisał bardzo zrozumiale to co miał na myśli. Przynajmniej ja to zrozumiałem, tak mi się wydaje :)

Leszku
W tej opisanej sytuacji to wydaje mi się, że głównym problemem nie było to, że Twój ojciec miał problem z zakomunikowaniem tego o co mu chodzi, a raczej problem polegał na tym, że Twój ojciec Cię poniżał, oceniał i traktował jako gorszego.
Wydaje mi się, że Ty również poniżyłeś Ladaco pisząc "mój ojciec był instruktorem szkolenia zawodowego, a nie jakimś ladaco".

Leszku, przepraszam że się wtrącam, ale nie mogłem się powstrzymać i miałem potrzebę napisania tego :)