Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416314 razy)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-10, 12:51:24 »

A co do Czernobyla, to kompletna Twoja fantazja, bo ani tego nie pamiętasz, ani nie rzumiesz, o czym pisałem.

Leszek, ja nie pamietam po pierwsze, zebym jakichs chrzescijanskich doradcow czytywal, bo mnie chrzescijanstwo bardzo nie interesuje, to jest troszke absurdalny zarzut wobec mnie. W ogole z czyms takim nie mialem do czynienia w calym zyciu. Wiec chyba Ci sie cos pomieszalo.
 A to co napisales o Czernobylu tutaj, to jest lekko beszczelne. Zmierzyles, ze skazenie wynosilo iles % tego z Czernobyla, a potem sie tlumaczyles, ze mierzyles jednak cos tam innego, prane zepsuta (faktycznie to trudno zrozumiec, hehe). Tak to przeciez dokladnie bylo. Piszac teraz, ze tak nie bylo obrazasz mnie oraz wszystkich innych, ktorzy to czytali.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-10, 12:24:04 »
Ok. Inga,

A ja od trzech dni jestem zupelnie szczesliwa i radosna. Nawet nie umiem tego wyrazila jak bardzo.
W niedziele mialam kurs i zabieg BARS,intensywne swiadome wykasowywanie blednych zalozen i osadow przez zdanie kasujace. Powiem jedno ....myslalam, ze Mi wkrotce  ta Euforia przejdzie, Ale nie przechodzi nawet sie poglebia. Bardzo Podoba mi Sie ten Stan i möge powiedziec, ze rozwoj duchowy mnie do tego doprowadzil i nie zaluje. Po prostu sie delektuje wszystkim i jestem wdzieczna.
Czy mam udawac, ze jest mi zle? Kiedy mam momenty ekstasy nawet nie wiem z czego jestem taka zadowolona. Bylo warte tak sie poczuc i bede chciala jeszcze wiecej i jeszcze bardziej i mocniej i lepiej!!
Bo na to zastuguje i jest to mozliwe....wiec ??????
« Ostatnia zmiana: 2014-12-10, 20:25:12 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-12-10, 11:56:55 »
Tak jak w religi błedem jest dążenie do tego aby się stać dobrym człowiekiem, tak w rozwoju duchowym błedem jest dążenie do tego aby stać się szczęśliwym człowiekiem. Szczęście jest tylko skutkiem ubocznym życia w prawdzie. I do tego należy dążyć, do życia w prawdzie o sobie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-12-10, 11:19:35 »
Warsztaty rozwoju duchowego powinny być stopniowane.
Na pierwszym poziomie powinny dotyczyć tylko akceptacji. I jak ktoś nie przejdzie, to nie ma wstępu na kolejne ;)

A na serio.
O ile sobie przypominam na warsztatach dot. rozwoju duchowego wałkowano akceptację jako podstawę.
Ale dla osób takich jak ja (czy Inga) z silnymi obciążeniami chrześcijańskimi, akceptacja wydawała się nie możliwa puki się nie naprawię, puki nie będę taka jak trzeba. O wtedy można się akceptować. He He.
No i parę lat rozwoju w plecy. Bo się człowiek tylko presjuje, naprawia i ... dupa z tego wychodzi.

A jak człowiek się zaakceptuje z dobrodziejstwem inwentarza, to się okazuje, że niektóre rzeczy same idą do przodu, innych to nawet nie ma potrzeby ruszać, a jedyne co jest do zmiany to myślenie ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-12-10, 10:41:36 »
Ze złem w sobie to ja walczyłam w okresie gdy chodziłam do kościoła i stosowałam metodę pracy nad sobą propagowaną przez kośćiół czyli obwinianie siebie i karanie siebie po to aby wyplenić z siebie złe cechy.
Gdy pojawiły się ksiązki  o rozwoju duchowym, zaczełam walczyć o to aby zacząć się czuć dobrze, bo w rozwoju duchowym pisało że oświecić się mozna tylko wtedy gdy się będzie szczęśliwym. Więc chciałam zamienić te nieprzyjemne emocje na przyjemne metodami afirmacji i koncentracji na pozytywach.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-10, 10:21:51 »
Od 25 lat w moich ksiazkach i artykułach głoszę przesłanie, które można by tak określić:
TY NIE JESTEŚ PROBLEMEM DO NAPRAWIENIA, TY JESTEŚ CUDEM DO ODKRYCIA.
(nie wiem, kto te słowa napisał, ale dobrze oddają sens moich wypowiedzi).
Temu celowi służą afirmacje, medytacje, modlitwy i rgresing.
Dziwi mnie więc, że są osoby, które widzą w moich ksiązkach to, co głosi zupełnie mi obca ideologia chrzęscijańska wzywająca do walki ze złem w sobie.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-10, 10:03:49 »
NIE WIDZĘ POWODU, ŻEBYM MIAL TUMACZYĆ SIĘ Z BŁEDNEGO POJMOWANIA ROZWOJU DUCHOWEGO PRZEZ CHRZEŚCIJAŃSKICH DORADCÓW DUCHOWYCH I ŻYCIOWYCH.
Ja nie mam uwag co do pretensji Ingi i Ladaco wobec błednego pojmowania rozwoju duchowego jako tłumienia i nieakceptacji "złej" częsci siebie. Wykazywanie, że takie podejście jest błędne, uważam za OK.
JA SIĘ PO PROSTU DZIWIĘ, ŻE TAKIE ABSURDALNE PRETENSJE TE OSOBY MAJĄ DO MNIE. jakby te chrześcijanskie glupoty o zwalczaniu zła w sobie, o walcze ze swoimi złymi skłonnościami wyczytały w moich ksiązkach czy artykułach!
Po prostu pomieszały im się tezy z moich ksiazek z lekturami jakichś katolickich (czy w ogóle chrześcijańskich) doradców duchowych, którzy preferują walkę z sobą, tłamszenie emocji by pokazać Bogu, że starają się zwalczać zło i być doskonali. W MOICH KSIAZKACH NIE ZACHĘCAM DO WALKI ZE ZŁEM! ZECHĘCAM, BY ODKRYWAĆ DOBRO W SOBIE! Jeśli ktoś to odczytał na odwrót, to na pewno powinien zrezygnowć z rozwoju duchowego, bo jeszcze do niego nie dorósł. Ani intelektualnie, ani emocjonalnie.
Jeśli Inga nauczyła się afirmacji ode mnie (a nauczyła się źle, bo w formie waki z sobą), to stosowała je do zupełnie innej filozofii życiowej niż ta, jaką ja lansuję! Stąd zamiast radosnego rozwoju i odkrywania w sobie  tego, co najlepsze, zrobiła walkę ze swoimi emocjami. Co więcej, robiła to presjując siebie i zmuszając podświadomośc, by jak najszybciej uzyskać założony efekt!
ILE RAZY JESZCZE BĘDĘ MUSIAŁ PRZYPOMINAĆ, ŻE TAKIEJ METODY PRACY Z AFIRMACJAMI NIGDZIE NIE ZALECAŁEM?
I nie mam pojecia,  kto Indze wmawia, że jak coś zostało wprowadzone do podświadomości, to jest nieodwracalne? TO WREDNE KLAMSTWO!

Motyw walki ze zlem w sobie w RD przeniesiemy do innego wątku, bo z pytniami do mnie w ogóle nie koresponduje.
« Ostatnia zmiana: 2014-12-10, 10:12:41 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-10, 08:18:59 »
Inga
W sensownych książkach o rozwoju nie jest napisane, że jak emocje są korzystne, czy niekorzystne i zna się ich skutki, co trzeba je wypierać na rzecz czegokolwiek. W sensownych książkach o rozwoju (bo istnieją też inne, w których autorzy bredzą, tak samo jak w innych dziedzinach), jest dużo na temat akceptacji siebie, czyli też wszystkiego w sobie. Akceptacja nie oznacza braku rozumienia skutków, czyli czy coś jest korzystne. Jeśli świadomość skutków powoduje powrót do braku akceptacji i wyparcie, tzn., że nie zadziała się akceptacja w pełni i do końca. Częścią totalnej akceptacji jest odpuszczenie wszelkiego wyparcia.
Pierwszym krokiem w każdej zmianie jest akceptacja tego co jest takim jakie jest. Jak ktoś rozumie inaczej mechanizmy rozwojowe czyli zmiany, to jest jego mechanizm do zmiany. 
Nie znam metody rozwojowej, a znam ich sporo, gdzie pierwszym krokiem nie była by akceptacja tego co jest. To jak osoby z nich korzystają i to jak nterpretują i  używają, to już inna historia. Może nie zawsze jest to podkreślane, ale zawsze chodzi o akceptację w pierwszym kroku.

Gratuluję zaakcetowania emocji. To jest sztuka, bo znam tzw. zaawansowanych w rozwoju, którzy nawet mimo odreagowywania nadal część siebie wypierają.
Ten mechanizm obronny przed uświadomieniem, akceptacją i zmiana jest tak stary jak najstarsze części siebie, więc sobie funkcjonuje bardzo sprawnie w wielu sytuacjach. I każdemu się zdarza/ł.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-12-10, 07:32:43 »
W pełni popieram to co pisze Ladaco.
Bo w ksiązkach na temat duchowości są informacje takie:
-Po skutkach w organizmie poznaje się czy coś jest korzystne czy nie.
Skutkiem emocji są napięcia, zakwaszenie i inne objawy psychosomatyczne oraz choroby.
-Korzystne, niekorzystne emocje, a nie złe.
Złe mogą być uczynki i intencje, nie mocje. Złe, bo wywodzące się ze zła, czyli pewnej energii, z którą lepiej nie mieć do czynienia. Przynajmniej ci co wola być w prawdziwym świetle.

I ja się nimi kierowałam przez 15 lat, do czasu zanim poszłam na terapię i gdzie się dowiedzialam że:
-Lepiej nie deprecjonowac tego, jakie emocje mamy, bo to tylko poglebia ich wyparcie, spychanie. Takie przestawienie sie moze i zajsc, ale w kazdym razie nie tedy do niego droga. Bo potem sie zdarza, ze dupa blada, 90% Czernobyla;) Czasami. Ludzkie emocje - zeby sie uzdrowily - potrzebuja najpierw ich pelnej akceptacji. One nie sa zle, czy zlej jakosci...
-Korzystne, niekorzystne, no dobrze, dlatego mowimy tutaj o sposobach radzenia sobie z tymi niekorzystnymi, bo to nie jest tak hop siup. Jak cos wyprzesz ze swiadomosci, to nie znaczy, ze tego nie bedziesz miala(nawet jesli bedziesz tego nieswiadoma, bo bedziesz to miala wyparte), to wtedy wlasnie beda te skutki, o ktorych napisalas. A moze nie ma nawet i zlych intencji? Nawet jak chcesz kogos zabic, to wynika to z jakichs krzywd, ktorych zaznalas. Z checi poprawy czegos, w tym wypadku np. tego jak sie czujesz. Lepiej sobie znalezc inne sposoby radzenia z emocjami. Na pewno nie ma takiej osoby, ktora czyni zlo dla samego zla. Albo plynie boska energia, albo jest zablokowana, ale nie mozna powiedziec, ze zlo jest jakas przeciwstawna sila.

15 lat walki ze swoimi niekorzystnymi emocjami i próbami zamiany ich na te korzystne, połączone z pozytywnym myśleniem i koncentrowaniem się na pozytywach  doprowadziło mnie do całkowitego rozdzielenia się ze swoimi emocjami na miejsce których weszły koszmarne lęki.
To w połączeniu z moimi silnymi zaburzeniami osobowości + koszmarem dzieciństwa jest teraz nie do zmienienia.

A drogą do wyleczenia była akceptacja swoich niekorzystnych emocji.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-10, 05:53:01 »
Ladaco
O Twoich wyobrażenach na temat wypierania.
Dyskutuj z tymi, którzy wypierają, a nie z tymi, którzy odreagowują.
A co do Czernobyla, to kompletna Twoja fantazja, bo ani tego nie pamiętasz, ani nie rzumiesz, o czym pisałem.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-09, 22:40:41 »
a może hazzzard?

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-09, 22:30:27 »
Z jakimi ja wyobrazeniami dyskutuje, ile % skazenia z Czernobyla mial ostatni wyciek w elekrowni w Zaporozu? Z tymi wyobrazeniami? Czy z innymi?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-09, 21:36:01 »
Ladaco

Leszek odpowiedział o twoich wyobrażeniach o poglądach innych. Taka rozmowa nie ma sensu.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-09, 21:26:14 »
Dopiero osoba, która się wzniosła nad dualność, i kompletnie nie osądza, ze to jest dobre, a to złe, to korzystne, a to nie, jest w stanie wysłać czystą miłość.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-09, 21:25:26 »
Ladaco
DYSKUTUJESZ SOBIE O SWOICH WYOBRAŻENIACH NA TEMAT NASZYCH POGLĄDÓW. I dyskuujesz ze swoimi wyobrażeniami na temat naszych poglądów. Rzeczysiwstość w ogóle CIę nie obchodzi. A mnie nie obchodzi taka dyskusja.
Twoje zarzuty co do walki z emocjami pasują doskonale do róznych nurtów psychoterapii chrześcijańskich, Pod tym adresem je kieruj. Bo jak czytam, jakie poglądy i praktyki mi przpisujesz, to myslę, że albo jesteś walnięty, albo nieprzytomny, albo kompletnie odjechany :)