Mateusz, a wcześniej byłeś na innych planetach? Czemu schodziłeś, jeśli miałeś niechęć? Ciekawi mnie to, bo podejrzewam u siebie pochodzenie pozaziemskie i też nie lubię życia tutaj.
Zszedłem z różnych powodów, była to ciekawość, chęć doświadczeń, zachęta mojej połówki, ale można powiedzieć, że to były raczej takie juz bezpośrednie okoliczności. Natomiast zejście i życie tu na Ziemi to kontynuacja procesu ewolucji. To nie był jakiś wypadek, przypadek, błąd, choć tak mi się wydawało całe wieki. No bo jak bym nie zszedł to bym dalej żył w szczęściu sielskim i anielskim.
To własnie te drapieżne sposoby na przeżycie panujące tu na ziemi spowodowały moją niechęć i nieakceptację. A te pierwsze reakcje, ciężkie doświadczenia potem sie już tylko pogłębiały. Przez długi czas myślałem, że to nie jest moje miejsce.
Wcześniej, jak wiele innych istot żyłem daleko we wszechświecie poza układem słonecznym, gdzie panowały inne warunki, bardziej eteryczne i wszystko było łatwiejsze.
Ziemia też nie zawsze była zamieszkała przez ludzi, a jeszcze wcześniej nie było nawet życia na niej. Były procesy chemiczne, wszystko kipiało i bulgotało
