Nie rozumiesz jednego-ja bardziej czuje sie zwiazany z Natura i Ziemia niz z gatunkiem ludzkim i bardziej boli mnie jej degradacja i krzywda niz obchodzi mnie krzywda czy dobro ludzi. I nie zamierzam patrzec obojetnie jak czlowiek coraz bardziej ja niszczy.
- fajnie, że jesteś na to wrażliwy... ale żeby chcieć śmierci
wszystkich ludzi?
- ludzie to też część natury i Ziemi : )
- mówisz o ewolucji, a swoim działaniem (oby nie haha) starasz się ją cofnąć do okresu "z przed ludzkiego", to nawet dalej niż islamscy fundamentaliści haha, oprócz wielu innych mniej lub bardziej przyjemnych spraw to cierpienie jest wpisane w ten ziemski a zwłaszcza zwierzęcy rozwój, jeden pożera drugiego , silniejszy dominuje nad słabszym, taki słaby i chory w świecie zwierząt jest zjadany jako pierwszy, walki o terytorium itp. itd.
- jaki jest cel tej ewolucji wg Ciebie?
- zwierzęta są uwarunkowane przez te programy, jedynie część ludzi wykroczyła ponad to, wielu wykracza ponad te uwarunkowania związane z instynktami i naturą, a inni mają to przed sobą
- a może nagle chcesz się bawić w Stwórcę i zmienić panujące tu zasady? może zamiast rządzić się na cudzej w poczuciu bycia nadczłowiekiem (w pewnym sensie) , to stwórz sobie własną planetę na której będą rosły tylko kwiatki i roślinożerne zwierzęta : )
- zaakceptuj prawa które to co się tu dzieje umożliwiają, zaangażowani w to ludzie tego nie wymyślili, jedynie współtworzą warunki w sile 7 miliardów osobników ludzkich, zaakceptuj wiec też i te ich (a w sumie nasze) wybory i ich skutki, adekwatne od wypadkowej poziomu ich (a w sumie naszej) świadomości, jako całości
- frustracja, pesymizm i nienawiść do ludzi są tak przydatne do zmieniania świadomości ludzi albo/i sytuacji na świecie
na lepsze , jak patyk do zawracania biegu rzeki