Leszku , a to przeprowadzałeś jakąś ankietę wśród ludzi żeby zgadywali Twoje fotkowe intencje?

Chcesz żeby je odgadywali?
jak to przeczytałam zaczęłam się zastanawiać po co sama pstrykam i nie dokopałam się na razie do niczego poza tym, że lubię , najfajniej jak robię to bez zbytniego planu , cieszę się jak dziecko i tyle

to zabawa i satysfakcja własna (najlepiej jeśli efekt jest w miarę zbliżony do zamierzonego

)
co innego jesli fotografuje sie nieszczescia, radosci w tym nie ma raczej , jest łapanie chwili, a oglądający zdjęcie sam doznaje jakiegoś tam wewnętrznego procesu itp.
Zagwozdka no...po co robimy coś co lubimy
