Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415289 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-16, 23:19:56 »
Inga zależy jakie te inicjacje i jaki ich jest cel, cel podąża kanałami i implantami.
Nie wiem o której wiedzy piszesz:) Bo jeśli chodzi np o to co teraz napisalam czy ogolnie to co pisze na forum- to można o tym poczytać, no i urzytkownicy forum szczegolnie regreserzy, uzdrowiciele maja też tą wiedzę.
Wiedzę mozna miec z poziomu dualnosci,z poziomu rzeczyswistości funkcjonowania cial niższych, swiata zwierzat z którym jako cialo ludzkie jestesmy połaczeni, z poziomu spraw do ukladania na tych przestrzeniach czyli pewien poziom morfogeniczny, a gdy zaczyna sie sfera ducha- tam "wiedza" i logika przeszkadza. I nie oznacza to ze wiedza jest zła, bo wiedza daje mozliwości uzdrowienia ciał niższych i uzdrowienia siebie w świecie, i jest absolutnie fundamentalna do dalszych poszukiwań. moze kiedys napisze ksiązke, nie wiem czemu ale ostatnio duzo osób mówi mi o tym ksiązkach :) to dla mnie ciekawe, ale mam jeszcze sporo do uporzadkowania [ choc nie musi to proporcjonalnie dlugo trwać] by móc dzielic się tym w sposób kompetentny i stanowiacy jakąs uporządkowana całość. Ale- dzięki Ingo:)

edit
wiedza nie jest tajemna
wiedza przychodzi do potrzebujących od tych któży ją mają, wiedzy sie nie głosi a jesli sie ja glosi bez realnej potrzeby to....;p
« Ostatnia zmiana: 2013-09-16, 23:24:33 wysłana przez Olga »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-09-16, 15:00:57 »
Davvidia,
tak, fajnie i lżej na duszy :))

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-16, 13:36:36 »
Olga
Pytałaś mnie kiedyś czy czytam jakieś książki z zakresu duchowośći a ja odpowiedziałam że nie ma takich co by mnie zainteresowały i dlatego nic nie czytam.
Ale gdyby była książka zawierająca wiedzę jaką ty posiadasz, to przeczytałabym z wielkim zainteresowaniem.
Niestety ale o tym nikt nie pisze, bo to rzeczywista wiedza tajemna.
Tak samo tajemna jak psychoterapia która bardzo mnie interesuje ale nie ma na ten temat książek.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-16, 12:23:16 »
Olga, dziękuję
Ja miałam taki przypadek.
Po długim okresie niewidzenia spotkałam mojego kolegę. Chwilę rozmawailiśmy po przyjacielsku.
 Potem mój nastrój gwałtownie się pogorszył. A ja sobie uświadomiłam że on patrząc mi w oczy odnowił jakąś inicjację z bardzo dawnych czasów.
I nie wiem w jaki sposób on to zrobił. Może telepatycznie?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-16, 11:08:06 »
Od jakiegoś czasu pracuję sobie nad czakrą gardła i puszczeniem jakiegoś dziwnego wysiłku barkach. Bardzo trudno mi było ustalić tego przyczynę. I wczoraj chyba był przełom : ). Po tym jak zaczęłam sobie kontemplować łatwość, swobodę, lekkość, zaradność wyszła mi inicjacja w cierpienie od mojej mamy. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym, gdyby nie fakt, że ta inicjacja była w tym wcieleniu. Mama zainicjowała rodzinną strukturę, której głównym założeniem było wzajemne wsparcie wśród wszystkich członków (ja, brat, ojciec + kilka osób z dalszej rodziny). Ale to tylko pozornie tak ładnie wyglądało. W rzeczywistości chodziło o dźwiganie bagażu różnego rodzaju jej lęków przed światem i życiem. I skoro były lęki, to było potrzebne wsparcie, które było tak naprawdę pożywką dla rozwijania się uzależnienia i zaciśnięcia jakże wartościowych rodzinnych więzi. Do tego dochodziły kody, że nikomu prócz członkom struktury nie można ufać  (mi się to czkawką odbiło na Bogu i partnerze). Pierwotną intencją u niej był ogromny lęk, że kiedyś zostanie sama i wtedy sama sobie nie poradzi – który notabene też przejęłam. Jak to puściło to od razu mi się więcej przestrzeni zrobiło w energiach i zebrałam się za działanie, za które nie mogłam się zabrać od dłuższego czasu : ).

Kinga, ale fajnie jak cos takiego sie znajdzie i puści nie? :)
Ja mialam tak, że widzialam jak ludzie idą w złą drogę i co ich czeka.. Nie radziłam sobie z tym, że mnie nie sluchają (bo wiadomo, jak to jest w transach .. kazdy musi jednak zaliczyc swoje zeby sie obudzic) wiec ich wypierałam ze swojego życia, żeby nie patrzeć na to przyszłe cierpienie.. Jak sie z tym pogodziłam i puściło, to nagle kontakt z matką odzyskałam np. :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-16, 11:02:38 »
Zazwyczaj przez odnowienie znajomości, znalezienie się w jakimś miejscu, sytuacji, coś z czym jest powiązanie z przeszłości. Często tez na odległość - tak działaja np starzy "mistrzowie" różnej maści, budzą cała strukturę lub osobnika. A jakimi kanałami, różnymi, w zalezności od tego co to jest. Są tez różne gadżety w cialach energetycznych wciskane wraz z inicjacjami, które same w sobie mają zakodowana informacje i same sie budzą w wyznaczonym czasie lub sa pobudzane przez czynniki które miały je pobudzić itd. Sa też gadżety inicjacyjne i w ciele eterycznym z obecnego zycia od róznych istot co tez mozna okreslic pewną inicjacja w coś, zawsze wiąże się to z dzialaniem po za własna wolą lub pamięcia tego w co sie weszło lub z odlotem, gdy np spotukasz inicjowanego Ci sexualnego partnera ;))
Różne rzeczy, piszę ogólnie

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-16, 10:17:17 »
CZy ktoś wie w jaki sposób odbywa się odnawianie starych inicjacji? Jaki proces wtedy zachodzi i jakimi kanałami?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-16, 08:55:18 »
Więc to raczej było odnowienie starej inicjacji. Bo jakaś pierwotna przyczyna tego musiała być.

 W mojej rodzinie ten mechanizm działa też i to na 100 %. Ale ja na razie sobie tego nie uświadamiam.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-09-16, 08:42:44 »
Inga,
wysyłając cały czas telepatyczne presje lękowe na wszystkich wokoło. Wyglądało to mniej więcej tak: najpierw presja lęku na splot i 3 oko,  a potem zaraz kod "tylko ja/my możemy ci zagwarantować bezpieczeństwo" - kółko się zamykało, bo tworzyło się wzajemne uzależnienie i wzajemna odpowiedzialność za innych członków rodzinnej struktury - każdy dostał w pakiecie taki "mały bagaż ciężaru" na barki.
To raczej nie było z jej strony świadome przemyślenie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-16, 08:24:10 »
wyszła mi inicjacja w cierpienie od mojej mamy. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym, gdyby nie fakt, że ta inicjacja była w tym wcieleniu. Mama zainicjowała rodzinną strukturę,

Jak to w tym wcieleniu? Świadomie was inicjowała? W jaki sposób?

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-09-16, 08:06:56 »
Od jakiegoś czasu pracuję sobie nad czakrą gardła i puszczeniem jakiegoś dziwnego wysiłku barkach. Bardzo trudno mi było ustalić tego przyczynę. I wczoraj chyba był przełom : ). Po tym jak zaczęłam sobie kontemplować łatwość, swobodę, lekkość, zaradność wyszła mi inicjacja w cierpienie od mojej mamy. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w tym, gdyby nie fakt, że ta inicjacja była w tym wcieleniu. Mama zainicjowała rodzinną strukturę, której głównym założeniem było wzajemne wsparcie wśród wszystkich członków (ja, brat, ojciec + kilka osób z dalszej rodziny). Ale to tylko pozornie tak ładnie wyglądało. W rzeczywistości chodziło o dźwiganie bagażu różnego rodzaju jej lęków przed światem i życiem. I skoro były lęki, to było potrzebne wsparcie, które było tak naprawdę pożywką dla rozwijania się uzależnienia i zaciśnięcia jakże wartościowych rodzinnych więzi. Do tego dochodziły kody, że nikomu prócz członkom struktury nie można ufać  (mi się to czkawką odbiło na Bogu i partnerze). Pierwotną intencją u niej był ogromny lęk, że kiedyś zostanie sama i wtedy sama sobie nie poradzi – który notabene też przejęłam. Jak to puściło to od razu mi się więcej przestrzeni zrobiło w energiach i zebrałam się za działanie, za które nie mogłam się zabrać od dłuższego czasu : ).

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-12, 12:52:59 »
Inga ja o tej miłości nawet nie pisałam w kontekście związków tylko ogólnie. Ja jej pragnę, natomiast o oświeceniu do niedawna w ogóle nie myślałam.
Poza tym podobnie tak jak napisała hydro, miłość dla mnie jest "funkcją" oświecenia.

Gdybym ja chciała porozmawiać o miłośći z rodziną lub znajomymi to by się popukali w głowę, że mi coś odbija.
Miłośći pragną młode osoby, dziewczyny a później już prawie nikt o niej nie myśli.

Niektórzy mogą sobie z tego nie zdawać sprawy a nawet jeśli już, to się będą bali do tego przyznać. Ja też z moją rodziną bym nie miała odwagi na ten temat rozmawiać.

Zgadzam się też z tym, że pragnienie stoi na przeszkodzie spełnienia, choć też ciężko to mi było zrozumieć na początku.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-12, 09:45:19 »
Z tymi pragnieniami to nie jest tak do końca, że się je zaspokaja, bo niektóre pragnienia nie mają końca. To jest raczej tak, że poprzez medytację usuwa się blokady, które  blokują nam dostęp do poczucia że już mamy wszystko - pełnię miłości, wszelką obfitość - wszak zostaliśmy stworzeni na obraz i podobeństwo Najwyższego.

Przynajmniej tak mi się na ten moment wydaje.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 22:24:32 »
"Czuję się bardzo oszukana przez te wszystkie nauki duchowe w klasztorach obiecujące uwolnienie się od pragnień i potrzeb.
Okazało się że od niczego się nie uwalniamy tylko wszystko zaspokajamy, wszystko sobie dajemy i to mamy.
Tyle wcieleń zmarnowanych na walkę ze swoimi potrzebami, przywiązaniami i pragnieniami, po to aby się od nich odwiązać i już nigdy nie pragnąć. I wszystko to poszło na marne, bo teraz znów zaczynam od zaspokajania potrzeb i realizacji pragnień."
No coś w tym może być..
ascetyzm.a w kolejnych życiach  problemy w sferze związków,zarabiania pieniędzy czy nawet zdrowia (choć chuda sylwetka ascety może jednak mi dla zdrowia służy )

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 22:12:26 »
ja tez nie wiem czy można uwolnić od potrzeb przez ich wyrzekanie się,choć pewnie moja podświadomość nie jest jeszcze wolna od takich pomysłów
Oświecony być może jest tak szczęśliwy w swoim spokoju, harmonii, boskiej miłości ,  świetle itd ,że zaspokajanie znanych  nam potrzeb fizycznych i psychicznych nie jest mu już potrzebne, wypaliły się pragnienia a wiec wg nauk duchowych wyschło żródło cierpienia