Ja zwykle robię tak, że nie walczę, tylko idę na sesję, czyszczę intencje, to co u mnie i się zmywam, bez pretensji, kłótni, czy wchodzenia w konfrontacje nieprzyjemne. To wg mnie najbardziej opłacalna strategia:)
Na szczęście od dawna nie mam już takich akcji.
Ostatnio miałam taką sytuację, że nagle pojawiła się oferta pracy, wysłałam CV i niemal od razu był odzew:)Na drugi dzień.
Poszłam na rozmowę( odliczyłam parę rzeczy, które mi na to jeszcze wywalały dzień wcześniej) wyluzowana, bez wyobrażeń, czy oczekiwań, jak na pogaduchy ze znajomą się idzie. No i rozmowa trwała 30 min ok, masa pytań, zadań, wywiadów i co tylko:P I się bardzo spodobałam, ale czułam też, że to z powodu pewnej harmonii, oraz czystych intencji tych pań, które ze mną tą rozmowę prowadziły, od razu złapałyśmy fajny kontakt, czułam się swobodnie:) Byłam potem na kilku godzinach jeszcze próbnych, żeby zobaczyły jak sobie radzę, czy mi to odpowiada i było bardzo miło. Dziewczyny tam pracujące też bardzo sympatyczne, życzliwe. Od razu zostałam doceniana i kierowniczka mówiła mi to wprost, że jest ze mnie bardzo zadowolona, podobnie regionalna. Nie było żadnych podchodów, manipulacji, pokazywania, gdzie czyje miejsce itp dziwnych jazd.
Zaraz potem dostałam kolejną ofertę i też miła, spokojna kierowniczka, nastawiona na współpracę, fajną atmosferę w zespole. Szybko to poszło, miła rozmowa i już jestem:)) Tu mi bardziej asortyment odpowiadał:) Dziś poznałam resztę zespołu i wygląda na to, że fajne dziewczyny. Same dziewczyny.... wcześniej miałam samych chłopaków na praktykach;)
A mi jeszcze wywaliło, że nie zasługuję, bo ta kierowniczka taka fajna, spokojna, życzliwa. A ja nie przywykłam, do takich rozmów;) Podobnie te dziewczyny, też mi wywalało, że jakieś takie za pozytywne:P Muszę to odreagować.
Na dodatek zadzwoniłam by odwołać poprzednią pracę, w ostatnim momencie i spotkałam się z szacunkiem i życzliwością, zrozumieniem, a nawet doceniono moją szczerość:))W ciepłej atmosferze pożyczyłyśmy sobie z tą panią wszystkiego dobrego i już:)
No wcześniej nie zmieściłoby się to mojej pś:P
Teraz mam chyba jeszcze do doczyszczenia relacje w żeńskiej grupie;)