Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415945 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 20:51:53 »
Oszczędności mam tyle, że mógłbym jeszcze z kilka miesięcy u babci pociągnąć, ale nie chce jej za bardzo wykorzystywać, szczególnie że ona może nie ma nic przeciwko, ale jakoś szczególnie zachwycona też nie jest. Ciężko ją rozszyfrować, chociaż pytałem dla pewności po kilka razy.

Boję się tracić to zabezpieczenie w postaci rodziców, ale z drugiej strony żeby je mieć, muszę tańczyć jak ich małpka i działać tak bardzo wbrew sobie, że mnie skręca, a i tak prawie nic od nich nie dostaje.

Jak się wyprowadzałem i zapytałem ojca jakiego ewentualnie wsparcia i czy w ogóle jakiegoś mogę się spodziewać w razie czego, to się na mnie spojrzał jak na kosmitę, nie wiedząc o co w ogóle mi chodzi, skoro mam pracę. Kit że wciąż studiuje dziennie i tak naprawdę robię mu przysługę odciążając go finansowo wcześniej niż musiałbym. Po ugadaniu stwierdził, że łaskawie mi opłaci telefon do końca umowy czyli uwaga - opłaci dwa doładowania po 30 zł. A jak się pakowałem, to nie chciał mi dać kartonów, bo... kiedyś mogą się przydać... zamiast tego dostałem ogromną, ciężką i nieporęczną torbę tylko dlatego, że jest tak wielka, że się do niczego nie nadaje, nawet na lotnisku nie przeszła :D A mówimy o człowieku która sra pieniędzmi, który dopiero co dostał choćby 50 tys. premii za coś tam, który kupuje drogie sprzęty za kilka tysięcy i nawet ich nie naprawia jak się zepsują, tylko kupuje nowe.

Ale jak jego syn się wyprowadza, to jest skazany na sam na siebie i jeszcze są pretensje, że ich nie odwiedzę po zaledwie 2 tygodniach. I wielką łache mi robią, że dadzą jakieś stare pościele i moją kołdrę z którą i tak by nie mieli co zrobić. Niech sobie to wsadzą w tyłek, kupie sobie jaśka i jakiś stary koc :D


Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 20:28:24 »
O mnie mówią, że idę po równi pochyłej w dół, ponieważ nie wierzę w Galilejczyka i nie mam pracy. A to właśnie dlatego! bo odwróciłam się od Chrystusa Pana. Zamierzam zabrać się za to poczucie winy i niepokój związany z odbieraniem telefonów. W ostatnich miesiącach rozmawiam bardzo, ale to bardzo powierzchownie, nie mówię nic o sobie. Odpowiadam oględnie - radzę sobie, będzie lepiej, jestem w trakcie, dobra droga przede mną itp. Nie chcę zapeszać czy czegokolwiek tłumaczyć, bo mnie to męczy.

Szczególnie, że oni są tacy sztuczni jak dzwonią...udają, że życzą mi dobrze, a naprawdę mają nadzieję, że życie mnie zweryfikuje. Bardzo potrzebuję już tej stabilizacji, bezpieczeństwa w którym po prostu sobie radzę. Udaje mi się dorabiać, starcza mi na wszystko, ale chciałabym coś co w moim przekonaniu jest wartościowe i więcej znaczy. Przetrwać do niedawna wydawało mi się problemem, teraz już nie. Zmienia się to etapami i kreuje mi się coraz więcej lepszego :)

Jeżeli masz oszczędności to skup się na modlitwie. Ewentualnie dorób coś na boku, złap dorywczo. Przetrwać, przetrwasz i z czasem znajdziesz pracę. Wiem po sobie, bo jak miałam panikę przez którą już spać nie mogłam w związku z pracą to cofałam się tylko z wszystkimi osiągnięciami. Popytaj znajomych, może coś będą mieli.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 20:15:18 »
Wyprowadziłem się tylko tak w połowie, na razie bardziej pomieszkuje u dziadków i nie wiem czy mnie życie nie zmusi do powrotu do domu. W ogóle to już nic nie wiem, totalnie nie mam gruntu pod nogami. Nie jestem pewien co robić i na jaką skalę, boję się że mógłbym sobie spieprzyć sytuacje pochopnymi decyzjami.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 20:06:08 »
Clint
Byle jaką pracę zdążysz znaleźć, nawet sprzątanie czy układanie towaru na półkach, jak już cie przyciśnie. Coś takiego agencje pracy tymczasowej ci znajdą.

A po cholere ty chcesz mówić rodzicom, że rzuciłeś prace? Przecież u nich nie mieszkasz, więc po kie licho im się chcesz spowiadać?

Wyluzuj, uspokój się i weź za modlitwy :)

Duży przytulas :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 20:03:17 »
Wcale mnie to nie uspokaja, ja potrzebuje się usamodzielnić i więcej nie zamierzam znosić mojej rodziny, ani zależności od niej. Zwariuje jeśli się nie wyrwę.

A co do zapalenia płuc - ona ma wystarczająco dużo powodów do tego, aby go dostać. Już choćby same warunki mieszkaniowe (zarówno temperatura, jak i sama rodzina). Zresztą na pewno ją przeraża perspektywa wyprowadzki i szukania pracy, bardziej pewnie niż mnie.

Ja pier*ole, potrzebuje tylko zwyczajnej pracy, która nie wykańcza psychicznie, może być za głupie 1200 zł, byleby móc się samemu utrzymać i w pracy wytrzymać. No chyba nie wymagam wiele?

Cytuj
Masz chyba przymus tłumaczenia się rodzicom, że nie masz pracy, bo nie czujesz się w porządku będąc w takiej sytuacji poza domem. :)
No możliwe, na pewno nie czuje się całkowicie niewinny i w porządku.

Cytuj
Powodzenia, zrób modlitwę, alleluja i do przodu. Wszystko Ci się wyjaśni :)
Dziękuje, też tak sadzę, ale na razie jestem na etapie frustracji :D

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 19:57:29 »
Masz chyba przymus tłumaczenia się rodzicom, że nie masz pracy, bo nie czujesz się w porządku będąc w takiej sytuacji poza domem. :)

Powodzenia, zrób modlitwę, alleluja i do przodu. Wszystko Ci się wyjaśni :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 19:48:43 »
Clint,

spokojnie ;) Ja prawie od roku po studiach próbuję znaleźć coś sensownego i stałego. Jednak bez efektów ;/ Samo dorywcze i jak piszesz telemarketing. Chyba to nie kraj dla ludzi z naszym wykształceniem ;p

Zapalenie płuc to jakiś opór i lęk przed życiem, działaniem. Może się czegoś wystraszyła?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 19:46:00 »
Czuje się zmęczony i przytłoczony kwestiami pracy. Szukanie sensownych ofert to jak szukanie igły w stogu siana, bo taki zalew syfu tam jest. Wszędzie durny telemarketing i inne szajsowate prace pod przykrywką pięknych słów. Nie wiem jak to będzie.

Moi rodzice to największe dupki jakich znam, od wszystkich dostaje jakieś wsparcie czy życzliwość, tylko nie od nich. U babci za długo nie będę mógł siedzieć, więc jeśli nie znajdę w sensownym czasie niczego, to będę musiał wrócić na łaski tych dupków. No ale jak słyszę co oni gadają i widzę co robią, to mam ochotę po prostu wziąć pierwszą lepszą robotę i nigdy ich więcej nie widzieć na oczy. Nie cierpię, nie znoszę tych ludzi i nie chce mieć z nimi nic wspólnego.

Jakby tego było mało, to się jeszcze dzisiaj dowiedziałem, że moja ukochana dostała zapalenia płuc. :/

Zaraz będę dzwonił do rodziców, żeby im w ogóle powiedzieć, że rzuciłem tą pracę. Nie wiem jak ja wytrzymam tą rozmowę, żeby nie powiedzieć czegoś głupiego.

Niech mnie ktoś przytuli ;/


...


I da pracę :P

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 09:46:30 »
Miało to być w offtopiku, ale trafiło tu ...
Widać ps uważa, że mam w temacie coś do oczyszczenia :D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 09:41:07 »
Poczułam dziś potrzebę sprawdzenia jaki mam styl myślenia ...
Żeby przestać się obwiniać za to, co mi nie wychodzi, albo przy czym mój mózg przechodzi w stan error ;)

I znalazłam taki test: http://www.bion.pl/testy/test-styl-myslenia.htm

Może komuś się przyda :)

Mnie co nieco wyjaśnił. Może się zaopatrzę w książkę, z której pochodzi.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-28, 00:26:39 »
Jola
cytat Leszkowy-fakt piękny i jakoś tak :):):)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-27, 20:59:44 »
Sebastian,

moje "I co?:)" miało być bardziej w sensie: "I co z tym fantem?";)

Właściwie temat używek wyszedł trochę bez sensu, dla mnie nie jest to problem na ścieżce - Iustitia przytoczyła przykład z "wódeczką" i to jakoś skierowało dyskusję na boczny tor. A zaczęło się od realizacji celów, tego, "co się chce" i tego, co najlepsze. Co do tego, że używki nie są czymś godnym uwagi w porównaniu z innymi wspaniałościami życia, chyba nikt nie ma tu wątpliwości:)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-27, 08:47:22 »
Iustitia

dzieki za fajna inspiracje ;) ....jakie to proste i piekne...

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-27, 06:17:22 »
Cytuj
I co?:)

To brzmi jakbyś chciał coś udowodnić, tylko nie wiem co i po co.

Na pewno warto, żeby resztki destruktywnych nałogów się ujawniły (pociąg do alkoholu, tytoniu) ale nie ma sensu tego kosztować kiedy już się w duszy nie chce tego robić. Miliony palaczy wraca do nałogu bo zapalają "tylko jednego papierosa", żeby udowodnić sobie że już nie mają nałogu;) To nie tędy droga, tylko poprzez dopuszczenie do siebie tego że jeszcze ciągnie do używek i zaakceptowanie tego że wydaje się że bez tego nie można żyć. Mnie osobiście wino, piwo odrzuca choć wiem że mam jeszcze w głębi wzorce nawalania się alkoholem.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-27, 01:39:57 »
Ja jednak zostanę przy tym, że warto mieć to, czego się chce. Nie zawsze, bo czasami okazuje się, że tylko tak się wydaje, że się tego chce, a naprawdę jest to efekt destruktywnych skłonności, np. nałogu, lub obciążeń karmicznych.

Można też ująć to tak, że warto mieć to, czego się chce - w najlepszym wydaniu:)