Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415965 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-27, 01:16:08 »
Piotr
a propos inspiracji to posłużę się cytatem "Nie zawsze warto mieć to, czego się chce. Warto mieć to, co najlepsze"

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-27, 00:51:32 »
Sebastian,

racja, Światełkiem:) Wóda to akurat nienajlepszy przykład, bo dla mnie zawsze była paskudna;) Ale wspomniane wino już mnie nie odrzuca (czerwone - wręcz przeciwnie: pożywne to, treściwe, krzepiące), podobnie tytoń. I co?:)
Jak mi uwaga pomknie w innym kierunku, to się nie przejmuję. Ciemności nie da się z jaskini wypędzić kijem, ważne żeby było coraz więcej światła.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-27, 00:15:37 »
Piotr.

Mi po 1 powąchaniu po 2 latach niepicia przeszła ochota na dalsze zastanawianie się jak pachnie wódka ;)

To samo ma się reszty badziewia. Jak iść ku światełku to i interesować się światełkiem

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 23:48:44 »
Pytałem tak bardziej dla inspiracji:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 23:40:18 »
Piotr
pozwól, że nie zaspokoję Twej ciekawości:D

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 23:29:05 »
No tak, każdy miał swoje intencje:)
A może za tym strachem jednak jakaś ciekawość się kryła, skoro ciągle tu jesteś?:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 23:23:29 »
Piotr
niekoniecznie ciekawosc sprawila, ze zaczelismy doswiadczac materii-u mnie to byl strach. Moze stad moja watpiaca postawa, bo nie znam czystej ciekawosci w konkretnym swiecie. Rozumiem ciekawosc filozofa/naukowca ale nie rozumiem ciekawosci na co dzien

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 23:17:09 »
Iustitio,

dotykamy tu kwestii fundamentalnych, bo ciekawość bezpośrednio wiąże się z intencjami, to ona sprawiła, że zaczęliśmy doświadczać w materii.
A nad tym głębszym poziomem, niż "powachana/zjedzone/strawione/wydalone" też można się poważniej zastanowić, jeśli weźmiemy pod uwagę, ile energii większość ludzi wkłada w zdobycie, przygotowanie i strawienie pokarmu;)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 23:08:50 »
Piotr
pytanie czy ciekawosc czy tez poszukiwanie adrenaliny/proby okreslenia siebie/chec przejrzenia sie w oczach innych/etc. A dokładniej to  rozebrać tą "ciekawość" na czynniki pierwsze. I zaspokojenie:)tylko na głębszym poziomie niz powachana/zjedzone/strawione/wydalone

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 22:56:02 »
Jeśli ktoś nie ma po co, to nie próbuje. Niektórych bardzo ciekawi: jak smakuje, jak działa na ciało i umysł, czy to prawda, co o niej mówią itd.
Po sobie widzę, że zupełnie nie czuję potrzeby próbowania niektórych rzeczy, które innym wydają się bardzo atrakcyjne.
Ale wystarczająco wiele doświadczeń mnie interesuje i pewnie części z nich zasmakuję. Ciekawość to wg mnie dobra cecha:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 22:48:57 »
Piotr
tylko po co?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 22:47:46 »
Cytuj
No jasne, ze dla sprobowania mozna tylko troche np. sie napic wodeczki, tylko czy to naprawde jest ok?

A dlaczego nie?:) Moim zdaniem warto próbować świata z poczuciem bezpieczeństwa i niewinności. Wódka akurat jest dość bezpieczna, od jednego kieliszka ERD chyba nikomu jeszcze nie spadło... ale wystarczy ją powąchać, odrzuca skutecznie;) Trochę inaczej jest np. z winem, bo potrafi smakować.

Sebastian

Też sądzę, że to kwestia świadomości:) Jednak jak sam piszesz: dostałeś to, czego chcesz - a że postanowiłeś nie brnąć w to, to właśnie wynik Twojej świadomości.
Co by było, gdybyś tej możliwości nie dostał?

Karina

Zachłanność przeszkadza nawet w uzgodnieniu samemu ze sobą, czego się chce:) Jeśli miałbym kontynuować analogię do ciasta: to tak, jakby wykupić ciasta z wszystkich cukierni w mieście i próbować wszystkich na raz;) Natomiast zdolność wyboru korzystnych doświadczeń (zdrowszych/smaczniejszych ciast) to już według mnie bardziej sprawa świadomości rozróżniającej.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-26, 07:22:33 »
Puszczenie zachłanności na różne doznania zwykle pomaga.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 02:26:18 »
Piotr.

To kwestia świadomości.

Dostałem ostatnio to czego chcę. Przyciągnąłem możliwość związku. Mimo że czuję że fajny, to czuję że po karmie i czuję że jakbym w to wszedł to odnowiłbym stare inicjacje. A tak, bez próbowania mogę oczyszczać co widzę i otwierać się dalej na to co najlepsze. I tak jest dużo łatwiej i bez mieszania sobie.

Na próbowaniu już 2 razy podczas rozwoju zjechałem o kilka erdów w dół. To nie jest warte

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-26, 01:21:53 »
Piotr
No jasne, ze dla sprobowania mozna tylko troche np. sie napic wodeczki, tylko czy to naprawde jest ok?i czy rzeczywiscie zaspokojenie jest rownoznaczne ze sprobowaniem wszystkiego. Moim zdaniem warto zalozyc, ze kazdy mój pomysł jest zgodny z Bożą Wolą. Wtedy glupoty nie mają szans na zaistnienie.