Tak w ogóle to mega mnie wkurwia, że przyciągam facetów, którym chodzi w relacji z kobietą tylko o niezobowiązujący seks. Jak mnie to wkurza na maksa! mam widac do dupy intencje albo oni niestety odbijają moje przekonania na temat mężczyzn :/
I jasne, ja rozumiem, ze męzczyzni są inni, że oni często chcą w zyciu czegos innego, a ja czegos innego i to jest calkowicie OK. Mnie wkurza tylko takie wyrachowane podejscie do relacji z kobietą, ze jak nie ma bzykania to juz w ogole nawet nie bedziemy ze sobą rozmawiac. Ja tego nie ogarniam. Ja szukam związku miłosci, ale jak mi facet nie chce tego dawac to go do diaska nie skreślam od razu z listy znajomych.
Kilka dni demu widzialam sie tez z pewnym znajomym, to dojrzaly mężczyzna, zamozny, niespełniony w małzenstwie z chłodną kobietą. Dał mi wyraznie do zrozumienia, że jest mną zainteresowany jako kochanką na boku, na co ja delikatnie dałam do zrozumienia, iz mnie to nie interesuje. No i oczywiscie zapadło milczenie, a wczesniej byly plany na sesje i odnowienie kontaktu (on tez robi zdjecia).
Kolejny pan do kolekcji pt. "nie bedzie seksu to wypierdalaj".
Bardzo bym chciala zeby panowie z takimi intencjami trzymali sie ode mnie z daleka