To mi przyszło w nowej pracy, nawet nie wiem jak to będzie się uzdrawiać, bo nie nadążam z EFT takie wywałki!
Jestem pokoju z jednym chłopakiem i trzema kobietami. Dziś sobie uświadomiłam, że to cała moja rodzina. Na poczatku nawzajem z tym chłopakiem mieliśmy do siebie ogromny dystans, ale po paru dniach raptem mamy wiele wspólnych tematów i bardzo fajnie sie rozmawia(także nie wiem do konca czy to może być ojciec), za to babki (magiczki) to moja matka i dwie siostry - wypisz, wymaluj., normalnie do jednej to nawet nienawiść czuje.
Do dziś myslałam, że terapia to uzdrowienie relacji z ojcem (rodzicem) alkoholikiem, ale chyba mam bardziej z matką i siostrami - mam nadzieje, że sie tam nie pobijemy - bo im do mnie też nieźle wywala.
Oby tylko jak najszybciej wszystko się uzdrowiło!