Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416935 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-26, 08:23:10 »
maja
przeczytaj poniżej uwagę Amelki o poczuciu winy ;)))

carolieen
a wkurwia mnie moja zasrana praca i wkurwia mnie moja pierdolona choroba, która się nasiliła i ni chuja nie wiem, co mam z tym zrobić. Czuję się bezradna, bezsilna i zaczynam myśleć, że bedę musiała meczyc się z tym do końca mego nedznego żywota.
No żesz do chuja pana!

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-26, 00:58:35 »
Wyznaję, że mam wyrzuty sumienia i wybija mi poczucie winy.
Przekonałam się ostatnio,  że jestem straszną egoistką, a nie cierpliwą, wielkoduszną opiekunką, jak chciałam siebie widzieć...
Już nie wiem co jest prawdziwe. A może i to, i to?
Tylko weź to bez zakłamania pogódź w jednej osobie...
Okropnie się z tym czuję.
Wcale mnie nie pociesza, że wszyscy w gruncie rzeczy jesteśmy egoistami, ani, że nikt nie jest ideałem.

(Mam nadzieję, że przesadzam, i że to przejściowy fanatyzm;)....)

Indra
Przyłączam się...



carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-26, 00:15:10 »
ostro :D
czasem dobrze sobie pokląć ;)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-10-26, 00:12:56 »
:-)))))))))))))))))
 
nie ma co dolaczam sie!

A huj z poczuciem winy!!!!!!!!!! Niech wypierdala!


No.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-26, 00:05:31 »
Indra,
luzik :) a co sie stało?

moja kumpela standardowo zaczyna od "dżizas kurwa ja pierdole", w sumie uważam, że powinni z tego zrobić jedno słowo ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-25, 22:40:50 »
Kurwa mać!!!!

wybaczcie, musiałam

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-10-25, 21:38:05 »
Ależ to irytuje, jak człowiek niby świadomy coś tam pracuje nad sobą, a tu mu nagle odwala i zaczyna sobie motać. A potem trzeba siąść i to wszystko odmoto...wywać, najwyraźniej. Dobrze że to w miarę łatwe, jak już są jakieś stabilne podstawy.

Bang, bang, czyść się głowo!

"ponieważ jesteś w harmonii ze sobą, to wiesz że egzystencja dostarcza ci wszystkiego czego potrzebujesz"

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 15:59:03 »
Mariusz

???

Ja sie pod  nic nie podlaczam a tez Alaska mnie urzekla swoim pieknem..tylko i wylacznie dlatego ogladalam serial Przystanek Alaska z wypiekami na twarzy aby sobie obejrzec te piekne krajobrazy jakie sie tam znajduja.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 15:55:44 »
Gadasz od rzeczy.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 13:18:54 »
no, surowa przyroda, cos fajnego. A może tylko podłączacie się pod jakąś strukturę mentalną zachwytu np Amerykanów nad tym regionem. To twierdzenie, że tamta przyroda jest jakaś ładniejsza, dziksza i w ogóle specjalna chyba nie ma uzasadnienia. A może to jakieś pozostałości po oglądaniu amerykańskich filmów i wywoływania tęsknoty - "tam to jest ciekawie ... a u nas ehhh same blokowiska" ;p

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 11:29:44 »
Tak, ma w sobie coś pięknego. Myślę, że kiedyś uda mi się tam wybrać :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 11:19:02 »
Alaska jest piękna! Czasem trafia się na National Geographic program o Alasce i zawsze jestem zachwycony. To jedno z miejsc które chciałbym kiedyś odwiedzić, nawet na kilka tygodni

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-20, 11:01:13 »
Ciągnie mnie na Alaske, nie wiem dlaczego. Od rana postanowiłam mniej myśleć, zadręczać się, bo to nie ma sensu. Najlepsza będzie chyba dla mnie medytacja i proste zdecydowane działanie. :)))

Sebastian, wiem jak to jest, jak się rodzina Tobą popisuje, i masz coś zrobić dla innych :))

Uczę się angielskiego, co prawda na własną rękę, ale może się przydać.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-20, 10:53:16 »
Odkryłem w sobie mechanizmy które uniemożliwiają moje udane społeczne funkcjonowanie. Po pierwsze to, że kiedy ja coś czuję, to mam przekonanie że wtedy właśnie inni mnie odrzucą (tatuś który nie potrafił znieść moich emocji). Poza tym lęk przed tym, że jak przestanę robić coś dla aprobaty innych to inni mnie odrzucą. Całe moje dzieciństwo kazano mi śpiewać piosenki, grać na pianinie, pokazywać jaki jestem dobry i wtedy się mną zachwycano. To sprawiło że nauczyłem się robić rzeczy dla innych ludzi, bo w przeciwnym wypadku nikt nie skupiał na mnie uwagi. I mam tak wszyty ten mechanizm znieczulenia się i robienia czegoś dla innych ludzi, że narasta we mnie agresja do innych że muszę to robić i że jestem zależny od ich aprobaty. Ostatnio trochę bardziej się wczułem i wyszły ze mnie kolejne warstwy roztrzęsienia i lęku przed ludźmi. No ale nie mam się co dziwić, przecież jeszcze nie wyczyściłem całego znieczulenia po narkotykach więc takie kwiatki mogą mi wychodzić.

I w ogóle mechanizmy NIE-BAZOWANIA na swoich uczuciach, przeczuciach itd. Zaczynam rozumieć że każdy człowiek rozwija się prawidłowo kiedy tylko słucha swoich odczuć. W sensie że jeśli coś mi się nie podoba, to nie wchodzę w to itd. Wskutek wyparcia pchałem się w życiu w najgorsze tarapaty... na szczęście jestem w czepku urodzony i w 90% przypadków wychodziłem z nich bez szwanku. To takie proste, a ja teraz przywracam czucie tych przeczuć.

Wróciła mi świadomość ogromu pracy jaką mam przed sobą. Ale nie będzie tak źle ;)

Podobne mechanizmy widzę jak tworzą się u 2-letniej córki mojego brata. Najpierw zaszczepia jej spaczone sposoby funkcjonowania, potem ona tak funkcjonuje, a potem on nie może tego znieść i nakłada jej kary i w ogóle narasta w nim frustracja, na co mówi "Ehh, dzieci to zajebiście ciężko wychować"
« Ostatnia zmiana: 2012-10-20, 10:59:48 wysłana przez Sebastian »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-16, 22:07:18 »
Potrafię być zawzięta, ale przejawiało się to do tej pory w oczyszczaniu siebie i pracy nad sobą. Czasami nie przekładało się to na pozytywne działanie w materii...ten ogień :))) Chociaż jak analizowałam ile zrobiłam przez lata to wiele tego jest. Po prostu ja bym chciała wszystko od razu mieć, wszystko czuć, wiedzieć itp...:) A trzeba sobie radzić z tym co jest, po prostu żyć.

Zima jest spoko, zawsze ją doceniam, lubię :)