Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415828 razy)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 14:38:24 »
Niestety samemu nikt takich systemów nie rozwali, a nawet gdyby była jakaś rewolucja, to po niej kolejna ekipa postawi nowe systemy, w których będzie rządzić i dzielić...
Czyli pomysł na modlitwę zdecydowanie lepszy ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 14:20:30 »
....To może lepiej ja pomodlę się o najkorzystniejsze dla mnie rozwiązanie sytuacji zamiast popadać w punkowe usposobienie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 14:00:14 »
Wkurwia mnie korporacja w której pracuję. Są w niej 3 rodzaje pracowników:

Kierowcy i przedstawiciele handlowi - grupa od której najwięcej się wymaga, pracuje nienormowany czas pracy, ale zazwyczaj dłuższy niż norma, poza tym po normalnej pracy muszą policzyć kasę, poukładać papierki i nie ma mowy że coś się nie zgadza, wszystko musi być cacy, w przeciwnym wypadku odpowiedzialność ponosi kierowca. Gdzieś tam z boku jest w tej grupie mój szef który już nie ma takiej presji ale zna ten klimat dlatego jest w miarę za mną.

Pracownicy biurowi - oni pracują po 8 godzin, mają luz, są trochę od motywowania kierowców i przedstawicieli, są życzliwi ale umywają od wszystkiego ręce i tłumaczą grzecznie kierowcom że to trzeba zrobić tak, a to trzeba zrobić inaczej i że odpowiedzialni za to są kierowcy.

Kontrola i szefowstwo z administracji - Wiecznie usatysfakcjonowani kolesie, chętnie bratają się z kierowcami, tacy są k**** życzliwi, a z drugiej strony mają w dupie los całej reszty bo są na górze i znają ten system od środka, wiedzą że ten system musi tak działać po to, żeby oni mogli zgarniać najgrubsze wypłaty za szwędanie się po biurze. Krzywo na nich patrzę i za cholerę nie umiem się z nimi zbratać. Wywala mi to poczucie nierówności.

Na samej górze jest KORPORACJA - twór całkiem nietykalny, bezosobowy, który jest tak wysoko że nie można z nim wcale dyskutować. I ten twór ma najmniejszą odpowiedzialność. Czy wiecie, że taka korporacja jak jej się zachce może ogłosić upadłość, nie wypłacić nikomu kasy i wszystko jest ok?? Dlaczego ja nie mogę ogłosić upadłości? Jest mi ciężko, wywala mi, mam jazdy, nie mam czasu odpocząć, trudno mi znaleźć czas na życie w środku tygodnia a jak go znajduję to płace za to przemęczeniem bo nie mam czasu spać, a w weekendy przerabiam bieżące wywały i odsypiam. Gdyby taki gość z wyżej wymienionej grupy trzeciej poczuł odrobinę tego co ja mam, to dawno powołałby nowe stanowisko które by go odciążyło. Choć lepiej zarabiam to mnie niestety wciąż na to nie stać żeby powołać kogoś do robienia czegoś za mnie.

200 firm polskich SPLAJTOWAŁO przy budowie autostrad? Dlaczego? Bo płacili prywatnymi pieniądzami za żwir, materiały, opłacało podwykonawców ze swoich oszczędności a państwo im nie zapłaciło za robotę. PAŃSTWO POLSKIE, które z założenia powinno być najbardziej wiarygodne, bo jest reprezentacją naszego narodu. Ci wszyscy goście żeby było sprawiedliwie powinni ruszyć na budynki rządowe i powykręcać wszystkie złote klamki i pozabierać na samochody marmury z korytarzy, albo chociaż przymusić urzędników do wystawienia weksli na należne im kwoty.

Jak ja nienawidzę tego systemu w którym żyję! Gdybym żył 20 lat temu to szukałbym sposobności żeby znaleźć sięna jego szczycie. Teraz też mógłbym próbować to robić, ale wciąż by mi pozostała przykra świadomośc że ten system i tak jest chory nawet jak jego mankamenty by mnie nie dotyczyły.

Najbogatsi mogą ogłosić sobie upadłość i wszystko gra. Ci którzy są na dole prawie nic nie mogą a dużo muszą. Ale nie wszędzie tak jest.

Czy wiecie, że w Stanach Zjednoczonych nawet gospodyni domowa może ogłosić upadłość? Nie stać ją na rachunki, ogłasza upadłość, Game Over and New beginnig i wszystko gra. Co więcej, podobno firma która już ze 2-3 razy ogłosiła upadłość jest bardziej wiarygodna z tego powodu że już 2-3 razy udało jej się na nowo zgromadzić kapitał. Też tak chcę. Mam resztki kredytu, którego wcale mi się nie chce spłacać, zwłaszcza że zamiast wydać go na coś pożytecznego, przeznaczyłem go na 2 miesiące bumelki - które mi się należały, bo było mi tak ciężko że potrzebowałem odrobinę wytchnienia. Ale podpisałem umowę kredytową i muszę go spłacać bo inaczej system bez skrupułów mnie zniszczy. Nie godzę się na to i będę szukał mojej wolności i niezależności od tego wszystkiego.


PS. ANARCHIA!!!!!!! Niech się znajdzie ktoś charyzmatyczny kto zrobi rewolucję, ja się przyłączę.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 21:20:29 »
Dostałem w medytacji taką afirmację w której z grubsza chodzi o to, że kiedy odpuszczam stare tęsknoty i przywiązania, to Bóg już teraz ma dla mnie coś nowego i znacznie lepszego. I że zawsze Bóg ma dla mnie coś lepszego, cokolwiek by się nie działo, nawet wtedy kiedy już będzie całkiem dobrze, więc nie muszę robić nowych przywiązań. Zaczynam z nią dzisiaj pracować i dzięki temu myślę że zacznę już całkiem nowy epizod w moim życiu.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-30, 18:23:09 »
a skoro napisalam juz kropke, to napisze ciut wiecej ;)

Zastanawiam sie nad dalszym zyciem, bo czuje sie fajnie, nie wywala mi, mimo iz poznaje nowych ludzi, jestem w zupelnie nowym otoczeniu, czasem cos wychodzi, ale nie to juz wielkie traumy, a raczej wzorce. I kombinuje jaka droge teraz obrac w rozwoju, czy moze poswiecic sie zyciu, doswiadczaniu i poprzez akceptacje sie rozwijac, moze wprowadzac wlasnie medytacje, kontemplacje i same pozytywy?
Czuje, ze jestem na zupelnie innym poziomie niz kiedys i dobrze mi z tym. Jeszcze bym chciala podkrecic milosc do siebie, dawanie sobie wszystkiego co najlepsze, przede wszystkim bogactwa materialnego bez zbednego kombinowania, bez stawiania oporu.

Jestem bardzo wdzieczna za wszystkie rzeczy jakie mnie spotykaja, za ludzi, ktorzy staja na mojej drodze, za to, ze coraz wiecej naprawde fajnych rzeczy doswiadczam w zyciu, ze przejawiam siebie taka jaka lubie - radosna, na luzie, z humorem, z empatia, ze moge realizowac swoje marzenia :))
Jeszcze mi Boze Hawaje zeslij, to chyba odplyne :D

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 15:06:42 »
Ach... :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-30, 14:54:18 »
Rezonans rezonansem, ale warto korzystać i cieszyć się tymi miłymi odczuciami, nawet jeśli inni ich nie czują. Sam miałem niedawno taką sytuację w pracy, gdzie siedziałem sobie między dwoma aniołkami i w pewnym momencie zupełnie powodu zrobiło mi się tak miło i błogo na sercu od samej ich bliskiej obecności. Wątpię żeby oni cokolwiek poczuli, bo raczej są zamknięci na takie rzeczy, ale to nie zmienia faktu że to co ja czułem było prawdziwe. Zresztą tu i tak chyba nastąpił rezonans przynajmniej jakiejś aniołkowej energii czy czegoś w tym stylu, nawet jeśli oni nie byli świadomi.

Ja wiem że lepiej jest wspólnie i świadomie takich rzeczy doświadczać, ale warto doceniać chociaż to, co i tak jest dużo lepsze od całkowitego braku takich fajnych odczuć.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-30, 14:22:03 »
Nie wszyscy lubią i potrafią o tym rozmawiać, nie ma wiele świadomych osób co by temat taki jak harmonia dobrze rozumiały. To samo z otwartością.


Mi z kolei przyszła taka obojętność na pracę. Minęła gonitwa i presja, aby coś znaleźć. Takie zwątpienie przemieszane z wyciszeniem. Nadal szukam, ale z innym podejściem. W rodzinie się coś poluzowało, oczyściło. Nagle brat odnowił kontakt z ojcem z którym nie rozmawialiśmy 3 lata. No fakt, z uzaleznionym trudno się było wcześniej dogadać. Czuję, że pomimo wszystko moja sytuacja idzie w dobrym kierunku i uzdrawianie prędzej czy później da zauważalne efekty.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 13:58:33 »
Bo wtedy jest rezonans i tego jest więcej.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-30, 13:56:16 »
A czemu jest takie ważne, żeby ta osoba czuła to z Tobą? Póki Ci tego nie powiedziała, po prostu to czułeś. Jak czułeś to światełko, to znaczy że ono było, dla Ciebie. Znaczy to że te odczucia które płynęły z tego co czujesz jako światełko istniały rzeczywiście

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 13:49:48 »
Zanim odkleję się od kompa i pójdę na rolki, powiem wam czego się strasznie boję. To taka trauma z niewiadomo kiedy. Mam sobie harmonijną istotkę przy sobie, współodczuwamy, kąpiemy się w świetle i ja o tym mówię co czuję, a ona zaprzecza: "Co? Niee, co ty, nic takiego nie ma". "Hehe, to jakiś głupi jesteś, światełek ci sie zachciało:P" Że aż ja sam przestaję to czuć. I taki ból że nie ma światełka. Buuuuuuu :(((( Czasem jak o kimś takim myślę to przyspiesza mi oddech i czuję się jakbym tonął. Na początku jak zaczęło mi to wychodzić to mnie to ekscytowało bo i tak serducho mi się wtedy otwierało, ale już mnie to męczy, nie chcę żadnej traumy i chcę doświadczać pełni miłości w związku teraz bez matactw i kręcenia z żadnej strony. Ale wciąż czuję się winny za to że tak chcę...

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 13:28:27 »
Dzwoniłem dzisiaj do dwóch zaprzyjaźnionych kobietek i rozmawiałem z nimi o tym. Pierwsza obżerała się czekoladą, oglądała w trakcie rozmowy telewizję i była ogólnie obojętna. Ja jej o harmonii i wibracjach, a ona mi o tym że w TV gość wsiadł do furgonetki w której jest dużo kasy. Byłem wściekły jak może się tak znieczulać, kiedy tu chodzi o anielską harmonię :PP Niezaspokojony tym faktem zadzwoniłem do innej koleżanki i mówiłem jej o tym samym i ona się otworzyła i to poczuliśmy i potem była kupa radości, wypełniło mi się serducho światełkiem, jej się zrobiło ciepło a ja zaspokoiłem moje uzależnienie.. Na kolejne 3 minuty. Jak można być tak uzależnionym od harmonii z innymi kobietami? To coś tu jest nie tego. God, tell me!

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-30, 13:25:31 »
a to z pewnością Ci pomoże :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 13:23:33 »
BlackRose
tak właśnie ochrzciłem Lecha. Napisał tyle artów o UA i odkrył tyle ciekawych rzeczy, że myślę że słusznie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-30, 13:22:11 »
Sebastianie Piotrze Grzegorzu - niestety rozumiem co czujesz, więc wspieram psychicznie i duchowo! :)